wtorek, 20 sierpnia 2013

Zaczarowana przez monokini z frędzlami.

Przed wyjazdem nad morze zapragnęłam nowego stroju, do tego w moim ulubionym stylu - monokini.
Desperacji nie było, bo w razie czego miałam stary  tutaj do obejrzenia.
Bez większych nadziei wybrałam się do galerii.
 Weszłam do pierwszego sklepu i go ujrzałam!
Dotknęłam.... i już wiedziałam, że to ten:D
Trzymałam kciuki żeby był mój rozmiar.
Zwykle nie kupuję nic od razu. Lubię polatać jeszcze po sklepach, zastanowić się..
Tym razem było inaczej.
Memu mężowi szczęka opadła, bo zawsze marudzę, że nic na mnie nie ma, nic mi się nie podoba... A tu proszę! Pierwszy sklep, pierwszy strój i można wracać do domu! :)



Zaczarowały mnie w nim frędzle!
 Dzięki nim poczułam się jak w latach 30-stych!
Jeszcze tylko podrasowałam stary kapelusz i byłam gotowa do plażowania:))


Monokini - Gatta





Żeby moja blada skóra nie wyschła na wiór, a do tego nie obsypała się paskudnymi brązowymi plamami, na które po 40-tce jesteśmy coraz bardziej narażone - chronię się jak mogę:))
Filtry i kapelusz, to podstawa na plaży.
Na twarz zawsze 50-tka, nigdy mniej.
Do Avene, który stosuję od dobrych kilku lat,  moja skóra już się przyzwyczaiła.
 Z ostatnich wakacji przywiozłam dwie plamki na czole, dlatego w tym roku zmieniłam firmę.
Iwostin jak na razie sprawił się bardzo dobrze.


Naturalna ochrona w postaci kilku warstw odzieży, też pomogła ;))

Moją plażową elegancję diabli wzięli, gdy tylko mocniej powiało.
Jestem zmarzluchem:D
W tle płetwy syna i kawałek naszego grajdoła:D

 Fotki są oczywiście z lipca... cdn...:D

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Strój - Gatta
Ozdoba kapelusza - szaliczek z Sh
Okulary - prezent od teściowej:))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

47 komentarzy:

  1. Woooow, ile ja bym oddała za chociażby chwilę poleżenia na plaży... Śliczne zdjęcia, pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyleżałam się troszeczkę, choć nie było zbyt upalnie;))

      Usuń
  2. Taro, kostium jest niebanalny, wyglądasz w nim, kapeluszu i okularach jak panie na plaży w latach 30 - 40 - tych. Wprawdzie wtedy były bardziej zabudowane, ale chodzi ogólnie o styl. Pięknie, bardzo pięknie... Ja też zazdroszczę urlopu, jeszcze latem nigdzie na dłużej nie byłam. Krem - Ivostin znam i też polecam, sprawdził się wiele razy. Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie tak się czułam i zaczynam polować właśnie na taki strój bardziej zabudowany - uwielbiam modę z tamtych lat:))
      Dziękuję Basiu za odwiedzinki:))

      Usuń
  3. Oczywiście pisząc - zabudowane, chodzi mi o kostiumy...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ślicznie :) Z frędzlami lubię najbardziej! No, chyba, żeby kokardy ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kokardy też są niczego sobie:)))

      Usuń
  5. W połączeniu z kapeluszem kostium jest absolutnie idealny :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wyglądasz jak gwiazda filmowa :)
    Ja na plaży wyleżałam się dosyć w tym roku, jeszcze walczę z przesuszona skóra - skutki spania w słońcu (wiem, głupio). Ale fajnie było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawie...hehehe:D
      oj tam, czasami można sobie pofolgować, ja w tym roku nie trafiłam nad morzem w te upały i częściej na plaży byłam ubrana niż rozebrana, więc skóra nie miała jak mi się przesuszyć;)
      balsamy Nivea są całkiem niezłe na suchą skórę:))

      Usuń
  7. rewelacyjny strój kąpielowy:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze nigdy nie miałam jednoczęściowego stroju, a Ty mnie właśnie zachęciłaś, fajny fason :)))) ach jak ja Ci zazdroszczę plażowania .... podobasz mi się w ciemnych włosach :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Marzenka! monokini ma zalety dwu i jednoczęściowego stroju, więc chyba pasuje wszystkim kobietom:))

      Usuń
  9. aj Ty strojnisiu jedna !
    i widzisz kto ma lepiej z atrybutami kobiecości? ja to muszę szukać i szukać i nic....na dzień dzisiejszy mam przymaławy strój,bo po powiększeniu obwodów powinnam go juz zmienić,ale to jest nie lada zadanie!
    bardzo ładnie się prezentujesz :)
    szkoda,że nie stanęłaś tak na równych nóżkach,tylko się tak lenisz,lepiej by się podziwiało !!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co! na plaży też trza być wystrojoną:D
      Gosia w sumie masz rację...mam mniejszy problem z kupnem strojów i bielizny...
      na stojąco fotki też będą, ale wiesz wokoło pełno ludzi było, trochę głupio tak pozować;)

      Usuń
  10. zdecydowanei wole stroje 2częsciowe ale ten i mnie zachwycił ;). jest śliczny a Ty bardzo fajnie w nim wyglądasz ;). W połączeniu z kapeluszem wygląda bajecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo monokini, to taki strój jakby dwuczęściowy;)
      dziękuję Alisse:))

      Usuń
  11. A mnie jest szkoda lata....tak właśnie pomyślałam oglądając Twoje zdjęcia. Ależ zgrabna laska z Ciebie:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też szkoda lata...szczególnie, że jest coraz chłodniej...dzięki Elu:))

      Usuń
  12. U Ciebie zawsze ciekawie i z humorem:))))a strój piękny i ty w nim również:))))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu! Bardzo lubię Twoje komentarze:)))

      Usuń
  13. Ulalala.......Ale jesteś zgrabula!! Rewelacyjnie wygladasz w tym stroju! Zazdroszczę Ci tego plażowania! Ja uwielbiam leżakować na słonku, w tym roku jakoś mi się to nie udało z moim maluchem na ręku ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, Anula wiem jak się upozować;) też się zbytnio nie wygrzałam, bo jak dla mnie ciut za bardzo wiało;)

      Usuń
  14. Absolutely amazing! This swimsuit is wonderful and you look great on the beach. Love these pics!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Great, thank you very much for your kind words:)))

      Usuń
  15. Od razu przeniosłaś mnie tymi zdjęciami na początek XX-go wieku. Baaardzo klimatycznie.
    Wspaniała figura :-))) achhhh.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to mi się udało:)) figura, wiadomo ma swoje wady, ale wiedziałam chyba co schować;)

      Usuń
  16. Dodatki mają jednak niesamowitą moc - kapelusz, wstążka w groszki (takiej szukam!), stylowe okulary sprawiły, że wyglądasz nie tylko elegancko i kobieco, ale też oryginalnie w najlepszym znaczeniu tego słowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda...takie niby nic, wstążka, a potrafi nadać odpowiedni klimat:))

      Usuń
  17. Ale "klasa" zwłaszcza w sweterku i kapeluszu.
    STYLISTKA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam poczucie humoru i dystans do siebie:D pani "STYLISTKO";)

      Usuń
  18. Wygladasz uroczo, pieknie Ci Taro i w tym czarnym z frędzlami ale i w tym kolorowym, widoki cudne, ach! szkoda lata, szkoda, bo niestety ale powoli się kończy, za tydzień koniec wakacji...pozdrawiam i miłego dnia Ci życzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety...szkoda lata i mnie...i ciepełka, i słońca...miejmy nadzieję, że jesień będzie ciepła:))

      Usuń
  19. Mój faworyt to Avene, look super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie teraz Avene na zmianę z Iwostinem:))

      Usuń
  20. O jakiej 40stce ty kochana mowisz, bo mi tu na zdjeciach 20stka sie usmiecha :). Sliczny kostium bardzo ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ostatnie zdjecie ,to sobie pomyślałam ale błogo!
    JA muszę poczekać jeszcze trochę, żeby tak se leżeć, jak na razie na plaży wciąż latałam za Natalką ;))

    OdpowiedzUsuń
  22. To rzeczywiście coś niebywałego, że kobieta znajduje strój w pierwszym sklepie!!!! Fajnie, że nie musiałaś się nachodzić i zupełnie rozumiem dlaczego żadnego innego nie chciałaś :)
    Mnie też często nad morzem jest zimno i wyglądam bardzo podobnie do Ciebie wtedy :D

    OdpowiedzUsuń