poniedziałek, 30 października 2017

Reklamacja kremów Janda - wynik pozytywny! Pieniądze zwrócone!

Reklamacja kremów JANDA
 (Żelazka do Zmarszczek oraz Nr1) zakończona pozytywnie!
 Producent zwrócił mi  - 82, 98!
  Jak widzicie pieniądze wpłynęły 2 pażdziernika.
Robiąc ten wpis KLIK o reklamacji, miałam je już na koncie.
Jednak producent JANDA nie poinformował mnie w żaden sposób
 (ani e-mailowo, ani listownie) o tym fakcie.

Na to konto zaglądam rzadko, bo służy mi ono do zakupów on-line.
Akurat wczoraj wylicytowałam fajną sukienkę.
Wchodzę aby zapłacić, a tu taka niespodzianka!

Zachowanie producenta JANDA w całej tej sprawie, 
było wyjątkowo nieeleganckie.
Delikatnie mówiąc...
Ignorowanie swojej klientki, blokowanie i kasowanie na facebooku...
 Brak słów...

A ja tylko złożyłam reklamację,
 zgodnie z przysługującym mi prawem konsumenckim.
Opierając się na tym, że:
 "Obietnice złożone w reklamie są traktowane na równi z tymi zawartymi w oświadczeniu gwarancyjnym Podstawa prawna: art. 577 § 1 i 5771 Kodeksu cywilnego".

Może warto, aby producenci kosmetyków 
zaczęli się zastanawiać co nam obiecują.

37 komentarzy:

  1. Można? Można! Gratulacje wojowniczko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje Gratulacje Edytko, bardzo dobrze robisz,uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może przetrę drogę innym kobietom:)
      Buziaki Jolu!

      Usuń
  3. To rzeczywiście nie ładnie się zachowali. Dobrze, że pieniądze zwrócili.

    PurpurowyKsiezyc

    OdpowiedzUsuń
  4. Cenię Cię właśnie za prawdziwe recenzje a nie kupione przez producenta... Teraz nie można już ufać opiniom na blogach, forach, Facebooku bo 90% a może i 99% to sponsorowane albo opłacone albo darmowe (więc oczekują tylko pozytywów). Sama dostałam kiedyś propozycję zarabiania w takich kampaniach - pisze się "prawdziwe" opinie jako użytkownik. Dostajesz całą instrukcję - na jakich portalach zakładać konta, najlepiej po kilka pod różnymi nickami, jak włączać się w dyskusję, jak je samemu rozpoczynać, moderować, jak sprawiać wrażenie że jest się "wiarygodnym" i nie budzić podejrzeń...szkoda gadać, 5 stron wskazówek które zmierzają do jednego - jak nas, zwykłych użytkowników - najzwyczajniej w świecie oszukać, naciągnąć, zrobić w ...Teraz największe podejrzenia wzbudza u mnie rzecz najbardziej zachwalana, och cudo po prostu... Aż pośród peanów znajduję jeden malutki wpis - "kupiłam sugerując się opiniami na portalu i pieniądze wyrzucone w błoto! tandeta i masakra!". I to przypuszczalnie jest opinia jedyna prawdziwa :-D
    Pozdrawiam i gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkąd trochę testuję, to też już wiem jak to działa...
      Ufam tylko kilku dziewczynom..Reszta, to jedna wielka ściema...

      Też nie mogłabym brać udziału w takim procederze.Niepojęte, że to aż na taka skalę jest robione.
      Ale teraz liczy się kasa! Po trupach, byle zarobić.. Nawet własne, dobre imię się sprzedaje...

      Dzięki!
      Mam nadzieję, kobiety się otrząsną i zaczną się domagać swego:)

      Usuń
    2. Bella, w głowie się nie mieści, zdarza mi się, robić post sponsorowany, ale piszę to co chcę i odczuwam, nie kadzę, nie chwalę jeśli mi nie pasuje, pięć stron instrukcji, a to dobre, :) ale są ludzie, którzy to robią i nie widzą w takim zarabianiu niczego złego, kasa, kasa. Niektóre blogi wyglądają jak słup ogłoszeniowy, nie mają nic wspólnego z pasją, są instytucją. Nie widzę nic złego we współpracy bloger/producent/sklep, ale powinna to być moja opinia, a nie sugerowane ochy. Odmawiam pisania recenzji na temat kosmetyków, których nie wypróbowałam na sobie.

      Usuń
    3. Dlatego ja wierzę, tylko kilku blogerkom, a testerom kosmetologom może dwóm (kobietom)...
      Dokładnie jest tak jak piszesz Marzenka... Najmniej wierzę, właśnie takim słupom ogłoszeniowym.
      Jak można solidnie przetestować cokolwiek, jak dostaje się kosmetyki masami!
      A sama wiem, że w ciągu 2 tygodni (najczęściej), trzeba napisać recenzję.

      Usuń
  5. oooo narobiłaś niezłego szumu wokół tego tematu ...
    uważaj bo w drogeriach dadzą ci bana na jakiekolwiek zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Tej Pani nie obsługujemy!" :D
      Ja tylko chciałam tego o czym zapewniają...:))

      Usuń
    2. ale Ty przecież znasz te miejsca gdzie te cuda robią ;) nie-kremami

      Usuń
    3. Przecież, że dobrze o tym wiem Ania:D
      Ale czymś się smarować trzeba, a te dla naszej grupy wiekowej, przeważnie oferują redukcję zmarszczek;)

      Usuń
    4. Dokładnie, Tara!
      Gdyby te kremy robiły to co opisują w ulotce czy na opakowaniu to TE miejsca by nie istniały bo nie było by po co:))))
      Wystarczy napisac na kremie, ze odswiezaja, likwiduja napiecie po umyciu no ale to po co wydawac stowke wtedy prawda?
      A pewnym firmom ze średniej półki sie wydaje, że wysoka cena i opis nie spełniajacy tego co oferują to wystarczy aby otymanić klientki;)

      Usuń
    5. Po prostu tak zaczęli fantazjować, że szok! I nie ma żadnych granic!
      Wychodzi na to, że wszystko mogą napisać!
      Jak można działanie kremu porównać do zabiegu medycyny estetycznej!

      A baby się smarują...i machają ręką, bo przecież "wiadomo, że nie zadziała" ;)

      Usuń
    6. No, dziwie sie tym kobietom własnie, ktore mowia, że wiadomo, że to i tak nie zadziala i placa krocie za te piekne slowa:))))

      Usuń
    7. Lubią się łudzić nadzieją... ;)
      Bo przecież jak krem nie pomoże, to co?
      Nie wszystkie stać na zabiegi medycyny estetycznej;)

      No i takie kremy, to namiastka luksusu dla przeciętnej kobiety:))

      Usuń
    8. eeee tam...ja nie używam ;)
      będę sie starzeć z godnością i botoxem ;)

      Usuń
  6. Gratuluję że dopięłaś swego:)))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Edytko, cieszę się, że wygrałaś, i pokazałaś innym, że czas najwyższy zmienić treści w ulotkach reklamowych. Koniec z oszustwami, niech napiszą - nawilża, natłuszcza i starczy. Zakryj sobie saldo po...:)co do procederu testerek, nie miałam nawet pojęcia, że tak to działa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, zakryłam ;)

      No własnie... Marzenka, jakby kobiety zaczęły się burzyć i reklamować te cuda, to może coś by się zmieniło!
      A tak oni są bezkarni!
      No przecież, to co wypisują na tych pudełkach, to już ludzkie pojęcie przekracza!

      Co do testerek..i testerów, to spodziewałam się tego po ostatnich moich doświadczeniach;)

      Buziaki!

      Usuń
  8. Znany proceder kasowanie komentarzy, które są albo nieprzychylne albo nie odpowiadają założonej konwencji programu... Doświadczyłam tego również na własnej skórze. Niby człowiek wie, że nie wszystko jest takie jak "pokazują" ale jak się z tym zetknie osobiście to zaczyna dochodzić do przekonania, że większość to jedna wielka ściema!!!!!!! Brawo za konsekwencję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie pierwszy raz mnie, to spotkało...A to najbardziej świadczy o firmie...:/
      Żebyś wiedziała, że to ściema... I wkurza mnie to, że bezkarnie im uchodzi...że tak w ogóle można...

      Usuń
  9. Od czasu do czasu testuje kosmetyki, które bardzo starannie wybieram (sprawdzam skład, producenta, opinie itd.) Jeśli test wypadnie źle (zdarzyło się to tylko raz), zawsze zwracam je do producenta z subiektywnym komentarzem. Nie zdarzyło mi się jeszcze, aby nie uwzględniono reklamacji. Wobec tego nie robię im w sieci tzw "czarnego PR". W Twoim przypadku rzeczywiście producent zachował się bardzo nieprofesjonalnie. Dobrze, że jednak w końcu to załatwili i dzięki temu możesz się cieszyć nowa sukienką. Serdeczne buziaki.

    OdpowiedzUsuń
  10. Krysiu, sukienkę wylicytowałam za złotówkę, więc udziału w tym nie mieli ;))

    Co do reklamacji, to chyba mam pecha, bo zawsze mam z tym problem.
    Jandzie na facebooku napisałam zapytanie po ponad 2 miesiącach oczekiwania, więc i tak byłam cierpliwa. A oni mnie zwyczajnie zablokowali...
    Zgodnie z prawem konsumenckim w ciągu 14 dni powinni mi odpowiedzieć.
    Zasłużyli jak najbardziej na "czarny PR".

    Co do działania tego typu kosmetyków, to same dobrze wiemy jak jest...
    Ale czymś się kremować trzeba, a producenci żerują na tych bardziej naiwnych klientkach.
    Ja naiwna nie jestem, ale wkurza mnie takie postępowanie.

    Buziaki! Oby nas te kremy wygładzały tak jak producenci obiecują;))

    OdpowiedzUsuń
  11. Brawo!!! Edytko, jesteś moją guru :D!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Gratuluję udanej reklamacji 😁

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze, że reklamacja uznana. Podziwiam Cię za wytrwałość...buziaki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udało się... Ale była to droga przez mękę;))

      Usuń
  14. Gratuluję i podziwiam Cię za tę konsekwencję :)))) Kisses - Margot :))0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Udowodniłam, że możemy reklamować kremy z takiego powodu jak brak opcji redukcji zmarszczek:)

      Usuń
    2. to jest nawet fajny pomysł, przecież wiadomo, że żaden taki krem niczego nie zredukuje, a kremik się wykremuje i zawsze jakoś tę gębkę odżywi ;))))))

      Usuń