środa, 27 stycznia 2016

Podsumowanie 25 lat mojej pielęgnacji twarzy oraz test kremu Janda:)

Po 25 latach dbania o cerę, a dokładnie po 27-miu, 
mogę stwierdzić jedno - to jak się zestarzejemy najbardziej zależy od genów
 i trybu życia oraz tego czy nas jakaś choroba nie dopadnie.
Cała reszta, to dodatek, który ani nie zaszkodzi ani nie pomoże.
Kremy przeciwzmarszczkowe, które miały zapobiec powstaniu zmarszczek
 na mej twarzy, nie spełniły swego zadania;)
A według obietnic producentów, ich stosowanie 
w przyszłości miało przynieść efekty - nie przyniosło.

Teraz używam rozmaitych specyfików, które mają zlikwidować zmarszczki.
Co ciekawe także tych firm, które wcześniej zapewniały, że te zmarszczki nie powstaną ;)

Od 10 lat wiem, że to ściema, wcześniej jeszcze się łudziłam .
Koncerny kosmetyczne oszukują nas bezkarnie i to mnie najbardziej wkurza.
 Mogą sobie cuda na tych pudełkach powypisywać i nic im za to nie grozi.
A ja chcę, żeby pisali prawdę. Chcę kupować produkt, 
który zadziała tak jak obiecuje producent.
Jeżeli kupuję telefon i ma on w opcjach wi-fi, to chcę żeby działało ;)
Wy chyba też?:D
Biorąc przykład ze speców z kosmetologii mogliby sobie dodać opcję Teleportacja:D
I bezczelnie wyjaśniać, że może kiedyś w przyszłości zadziała... 
Warto kupować i naciskać ten guzik ;)

A która po ujrzeniu takiej fotki nie skusi się na zakup ?:D

A dlaczego tak się tego przyczepiłam?
Ano dlatego, że testuję ostatnio trochę tych kremów "cudów".

Ktoś mógłby powiedzieć: 
Całe życie nic ze sobą nie robiła, a teraz ma pretensje o zmarchy;))
No więc robiła:D

Zacznę od tego, że wychowałam się na wsi w czasach PRL-u,
 w terenie wolnym od nawozów sztucznych i chemii;)
Czyli jestem typową Słowianką na "swojskiej śmietanie chowaną" ;)
Piłam mleko prosto od krowy, jadłam marchewki sadzone przez babcię
 i obżerałam się śliwkami z babcinych drzewek:))



Już jako 15-stolatka zastosowałam pierwszy sposób na zachowanie gładkiej buzi.
Postanowiłam się nie uśmiechać, żeby nie mieć linii wokół ust.
Taka byłam nawiedzona:D
Nawet zaczęłam chodzić z półotwartymi ustami, żeby przy okazji  wyglądać seksi;) 
Na szczęście szybko załapałam, że to moje seksi wyszło jak "przymulona, niedospana"...
I, że chyba lepiej mieć zmarchy od śmiechu niż od złości:D

Czasy liceum, to nakładanie na twarz kremu Nivea jak udało mi się go dorwać
 i jak mi się przypomniało. Bo jeszcze tak z kremami nie szalałam;)
Oraz tego co ziemia dała, czyli maseczek domowej roboty: z ogórków, miodu, ziemniaków, jajek!
 Po prostu ze wszystkiego!
Teraz takich nie polecam ze względu na  sporą zawartość nawozów:/

Największy bum na pielęgnację przypadł u mnie, w wieku 22 lat,
 gdy zaczęłam pracę i mogłam już sama kupować sobie kosmetyki.

Maniaczka kremów!
Tym wtedy byłam:)))
Kupowałam całe serie danej firmy: krem pod oczy, na szyję,
 na twarz (dzień i noc) plus maseczki.
Firmę zmieniałam średnio co 2-3 miesiące po skończeniu serii:)

Stosowałam kosmetyki z różnych półek cenowych, polskie i zagraniczne: Eris, Nivea, Soraya, Uroda, Celia, Dax Cosmetiks, Dermika, Iwostin,  , L`oreal, Vichy, Avene,  kosmetyki z błota z morza martwego( nie pamiętam firmy), Lumene, Avon i wiele innych...

Żadne z nich nie zapobiegły powstaniu zmarszczek;)

Gdy skończyłam 25 lat poszłam do kosmetyczki,
 żeby się dowiedzieć, jak w tak dojrzałym wieku;) mam się zajmować skórą:D

Oczywiście dostałam typowe porady: maseczki i kremy przeciwzmarszczkowe:D

Stosowałam też podstawowe  zasady zapobiegające powstaniu zmarszczek:
- nie paliłam... a mam zmarchy wokół ust;)
- nie marszczyłam czoła... a mam lwie zmarchy;)
- nosiłam okulary przeciwsłoneczne... mam kurze łapki;)
- acha! i z 15 lat spałam na wałku, żeby zmarszczek na szyi nie mieć! 
w tamtym roku zaczęły się pojawiać :p

Po skończeniu 30 lat przestałam się latem opalać.
Na solarium byłam tylko kilka razy w życiu.

Po 35-tce trafiłam na forum Wizaż, gdzie na dziale kosmetycznym
 wyczytałam o cennych filtrach przeciwsłonecznych.
Oczywiście od tej pory stosowałam krem z filtrem 50 codziennie:))

Jednak już w tym czasie minął mi szał na kremomaniactwo,
 choć jeszcze szukałam różnych sposobów na pozbycie się zmarszczek,
 które  zaczęły mi w tym czasie wyłazić.

Np. na lwią zmarszczkę, kupiłam na allegro specjalne plasterki...
Oglądałyście "Ze śmiercią jej do twarzy"  z Meryl Streep?
No właśnie tak prawie wyglądałam:D
28 sekunda w zwiastunie;)

Oczywiście plasterki nie zadziałały.
Od 40-stki do teraz,  już nie szaleję;)
Wiem, że zmarszczki zlikwidować może tylko medycyna estetyczna.
Dlatego nie wydaję kupy kasy na kremy, bo nie warto i Wam też, to radzę.
Lepiej odłożyć te pieniądze na poprawki w przyszłości,
 jeśli taka Was najdzie ochota;)
Jak się ładnie zestarzejecie, to kasa będzie jak znalazł na jakąś wycieczkę:D

Myślę, że mam zdrowe podejście do starzenia.
Nie mam nic przeciwko zmarszczkom. 
Mam 47 lat i nie chcę mieć buzi dwudziestolatki;)
Nie mam też nic przeciwko drobnym poprawkom.
 Wszystko jest dla ludzi.
Jak się obżerasz, to jesteś gruba,
 a jak przesadzisz z wypełniaczami, to wyglądasz jak Pani Minge.
Tak, wiem, Pani Minge, tłumaczy się chorobą. Bardzo jej współczuję.
Ale czy to nie dziwne, że gwiazdy w chorobie mają efekt uboczny,
 jak po wizycie w gabinecie medycyny estetycznej, a zwykłe kobiety już nie? ;)
Moją mamę, która cierpi na podobne schorzenia jak Kayah i Pani Minge, też to dziwi;)
Też by chciała, żeby jej zmarszczki wygładziło:D

Przytoczyłam akurat te dwie Panie, bo są w moim wieku:)



Krem, który firmuje swoim nazwiskiem nie wiem, czy będzie taki super.
Pierwszy test oblał;)
Są trzy zdjęcia:)
Po 15 minutach miał wygładzić zmarszczki i nie wygładził.
To po co obiecują ja się pytam?!;)
Następny, dokładniejszy test, zapodam za około miesiąc:))

Niebawem opinia o kremach L`oreal, które tutaj klik obiecałam przetestować:)
Już Wam mogę powiedzieć, że dzisiaj piszę reklamację ;)
P.S. Flos-Lek do dzisiaj nie opublikował mojego testu klik Dermokosmetyku;)

Pozdrawiam!
WrednaTesterka:))
Powyżej 40-stolatka,
a poniżej 20-stolatka, czyli magia fotografii:D
Po 40-stce najlepszą pozycją do robienia selfie jest ta horyzontalna;)
A jak strzelimy sobie zdjęcie z lampą, to nawet fotoszop nie jest potrzebny.
Czyli rada jak robić fotki, gdy kremy nie usunęły nam zmarszczek:D

48 komentarzy:

  1. Wszystko to znam, z tym,że nigdy nie inwestowałam w drogie kremy przeciwzmarszczkowe, a p, Janda z pewnością korzystała z medycyny estetycznej, ma zrobione co najmniej usta, ale jeszcze przypomina siebie w odróżnieniu od niektórych innych. Widzę,że zostałaś wyposażona w niezły garnitur genów, pozdrawiam i dodam,że lubię Twoje posty, bo napisane z pazurem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No może korzystała, bo teraz przy dobrym lekarzu można nieżle wyglądać:))

      Hehehe, Ty tez masz całkiem niezłe geny! Widziałam:))

      Dzięki!!!

      Usuń
  2. Dokladnie, obiecują cuda na kiju, a ludzie wszystko łykają jak młode pelikany i kupują :P hehe
    w 15 minut ? a to niezłe - chyba jakieś czary-mary hehehe :P

    "nawet zaczęłam chodzić z półotwartymi ustami, żeby przy okazji wyglądać seksi;) Na szczęście szybko załapałam, że to moje seksi wyszło jak "przymulona, niedospana"...- padłam na plecy hahahahahahaha juz dawno nikt mnie tak nie rozbawił- widzę kochana, Ty zawsze bylaś taką szaloną rudą :) hehehe

    buziaki :*
    Daria

    Cieszę się, że otworzylaś oczy wielu kobietom- mam nadzieję, że wezmą sobie Twojego posta do serca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj rano robiłam sobie foty przed i po! Myslałam, że do Biedronki pójdę już odmłodzona:D
      hahaha:D
      Jak sobie przypomnę siebie młodą, to masakra. Kupka zakompleksionej nastolatki:)))
      Jak każda chciałam ładnie wyglądać;))

      Mam nadzieję, że zaczną im się te oczy otwierać. Na razie mają opcję "wyparcia", bo jak do nich dotrze, że na te zmarchy nic nie zaradzi, to szok:D

      Buziole!!!

      Usuń
    2. Ja bym poszła wysmarowana tym "cudownym" kremem do biedronki i kazała im na siebie patrzeć, pytając co widzą, gdyby odpowiedzieli, że nic, Ty na to " no właśnie- nic-zupelnie nic i złożyć reklamacje" hehehehe :P

      Usuń
    3. Hahaha :D Do Jandy reklamację tez napiszę - za miesiąc;)
      A do L`oreal napisałam wczoraj i jeszcze czekam na odpowiedż. Pewnie są zaskoczeni taki emailem;)))

      Usuń
    4. hahahahahaha no co Ty hehehe aż jestem ciekawa co Ci odpiszą :P hehe
      pewnie to pierwsza ich reklamacja, bo większość ludzi pewnie sobie po prostu wpiera, że widzi efekty po tych kremach :P hehe
      ciekawe jak z tego wybrną- daj znać :D

      Usuń
    5. Ja też:D
      Bo jeszcze cisza... Więc napisałam im na fejsbuku:D
      Chyba byli zaskoczeni niepochlebna opinią, ale grzecznie podziękowali i oczywiście skierowali mnie do serwisu konsumenckiego (tam gdzie napisałam wcześniej).
      Czekam na rozwój sytuacji:))
      Zdam relację na pewno:D

      Usuń
    6. Ale jaja, teraz pewnie jedni będą odsylać Cię do drugich :P hhahahaha

      Usuń
  3. Kochana i Kayah i Minge są starsze od Ciebie :p
    Widzisz my szukamy dziury w całym a tym paniom i innym celebrytkom wystarczają spacery, joga,medytacje wyjazdy do Indii:)))
    I ja jakiś czas temu pozbyłam się złudzeń co do kremów,że zrobią lifting na miarę skalpela ale potrzebuję kremów,bo mam suchą skórę ale nie szaleję przy półkach w drogerii:D
    Przecudnie wygladasz i przed i po liftingu magicznym:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A rzeczywiście! Jam ze stycznia, więc niecały rok chyba;))
      Hehehe, one zawsze mówią, że nic ze sobą nie robią. Kiedyś im wierzyłyśmy, ale teraz, przy tej ilości zabiegów oferowanych przez gabinety, wiadomo, że korzystają;)
      Kremować się trzeba, a nawet należy:))
      Jak to Joan Collins w jednym z wywiadów powiedziała: Nawet końskie siodło się oliwi. Skóra potrzebuje smaru:D
      Hehehe, dzięki Margo:*
      Szkoda, że mnie rano nie widziałaś, ale takiej foty nie wrzucę. Nie jestem masochistką:D

      Usuń
  4. Widziałam niedawno Jandę i jej też ten krem nie pomógł. Żaden z producentów nie może Ci obiecać, ze jego wyrób będzie skuteczny w 100 procentach, bo nie wymyślono jeszcze eliksiru likwidującego zmarszczki. A ten, który go wymyśli dostanie na pewno Nobla. Testowałam wiele kremów Polskich i najlepszych zagranicznych marek i żaden z nich nie był takim magicznym specyfikiem, a im był droższy, tym gorzej działał na moją skórę. Obecnie używam kremów Tołpy i jestem bardzo zadowolona. Pozdrawiam Cię serdecznie.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie! My starsze już o tym wiemy, ale te młodsze kobiety są wciąż mamione przez koncerny kosmetyczne...Może w końcu otworzą oczy i podniosą bunt!:D
      Tołpę raz miałam, może jeszcze wrócę:))
      Pozdrawiam Cie Krysiu cieplutko:)))

      Usuń
  5. Popieram takie zdroworozsądkowe podejście do życia :)
    Był czas, że zachłysnęłam się kremami z wyższej półki, które to kremy miały zdziałać cuda. Nie zdziałały, a mąż mi powtarzał, abym nie ładowała tyle chemii na twarz, bo mi się od tego zmarszczki robią. Jużwiem, że miał rację, ale oczywiście nie powiem mu o tym :)
    Teraz stosuję kremy o jak najprostszym składzie, np.z firmy Fitomed, a przy okazji - w niskiej cenie. Wszak skórę trzeba oliwić :))
    pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też kiedyś myślałam, że tanie kremy są tylko do stóp;))
      Hehehe, czyli Twój mąż miał rację:D Czasami te chłopy wiedzą co mówią:D
      Fitomed nie znam.. Sięgnę przy okazji:))

      Usuń
  6. Taro masz rację ja też testował różne i nic nie pomogły czas to czas a jedynie potrafią poprawić wierzchnią, warstwę. Ja kiedyś czytałam szczerą ocenę jednego lekarza, który tłumaczył dlaczego nie mogą zmniejszyć zmarszczek... Bo skóra nie przepuszcza składników... Jedyne co możemy zrobić to dieta dobra i nie robić Góra dół czyli szczupła gruba... Bo wtedy bardzo się nasilą. Można też do sypialni wsypać lód będzie jak u lodowej kobiety tylko że nikt z nią spać nie chciał zdobyła młodość bo w wieku 90 lat wyglądała na 50 ale była sama jej życie to brak przyjemności jedzenia:warzywa mleko warzywa mleko... I tak całe życie i do tego lód.. Ja nie dałabym rady lepiej pozycja.. I dobra lampa i już:) po, drzwiami http//gray50plus50dreses.blogspt.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo każdy lekarz, to powie, że kremy nie przenikają głębiej;)
      Hehehe, lodu na pewno bym nie użyła, bo zmarzluch jestem! I nie umartwiałabym się tak dla urody! To jest własnie ta przesada;))

      Usuń
  7. Na wycieczkę moze nie pojadę , ale na lwia zmarchę lekki botox nie zaszkodził ;) a właściwie walczę z nią od 18 roku zycia , od 24 botoxem ;) co dwa lata ;) ale ciiiiiii
    Nigdy nie była regularna w kremowaniu i co ciekawe bez kremów moja skóra nie wydycha tak i jest lepsza . Co więcej myje mydłem ;) geny i medycyna estetyczna działają cuda ;);)
    Sporo moich koleżanek po fachu poszło w kierunku medycyny estetycznej , ale pranie mózgu i medycyna anti age , robi swoje ... Zaczynaja wygldac jak klony z ustami żaby .
    Grunt to umiar .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest dla ludzi! Ja w końcu w lwa kwas władowałam;)
      Powiem Ci, że dużo kobiet robi sobie drobne poprawki, ale boją się głośno mówić z obawy przed linczem;))
      Wiadomo, że jak przesadzisz, to wyglądasz jak karpik, hehehe. Najbardziej, to chyba po ustach własnie widać;)))

      No widzisz! A tak przestrzegali latami przed myciem twarzy wodą i mydłem! Ja co prawda mydła nie stosuję, tylko mleczko, ale wodę też:))
      Nie wyobrażam sobie nie zmyć mleczka wodą!

      Usuń
  8. U mnie sprawdzają się idealnie kremy z Biochemii Urody.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja za kremami nie przepadam ale lubię olejki ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana już w wieku 15 lat bałaś się o zmarszczki ? Ja mam 20 i nawet o tym teraz nie myślę. Szczerze Ci powiem że gorzej wygląda moja skóra jak stosuje jakieś kremy a potem z nimi skończę niż jak przez jakiś czas nie stosuje na twarz nic. Ja to mam bzika na punkcie kremów do ciała, uwielbiam nawilżać skórę ale nie z twarzy, twarz wolę nie dotykać- woda i ewentualnie naturalne jakieś tego typu nawilżenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda z nas ma swojego fisia;))
      Bardzo dobrze, że nie myślisz o zmarszczkach! Sama widzisz na moim przykładzie, że nie warto w kremy inwestować!
      Coś delikatnego w zupełności wystarczy:)
      Ciesz się młodością:)))

      Usuń
  11. Byłam dzisiaj w Kosmetycznym sklepie i właśnie oglądałam serie kremów Jandy, mało je reklamują. Dzięki za opis i dobra reklamę . Edytko w każdej pozycji wygladasz swietnie;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Elu, to był na razie jego 1 test - 15-minutowy ;)
      Jeszcze go opiszę. Ale juz uważam, że nie są warte tej ceny:/
      Dzięki;))))

      Usuń
  12. Jeszcze się nie rozglądałam za cudami przeciwzmarszczkowymi i nie wiem, czy kiedykolwiek zacznę. Póki co, w pełni zadowala mnie apteczny krem Cetaphil, który po prostu nawilża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I się go trzymaj:D
      Po mnie widzisz, że te przeciwzmarszczkowe kremu g...wno dają;))

      Usuń
  13. Hmmm żeby tak wszystkie 47 latki tak wyglądały, to na świecie były by same młode laski ;)....Ja tam nie wierzę żadnym specyfikom. Kupuję kremy bo potrzebuje nawilżenie. Uważam że największą rolę odgrywają tu jednak geny, mam koleżanki, które pomarszczone były już w wieku 20 lat ;). A patrząc na moją 70 letnią mamę myślę że jestem szczęściarą ;) bo ona nie ma zmarszczek i chyba to mi przekazała ;) hihihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Anula :D
      W realu ciut gorzej wyglądam:D Ale daję radę:D
      Co do genów, to masz rację i tez myślę, że to one mają największe znaczenie...
      Ty jesteś szczęściarą naprawdę! Ciesz się i dziękuj babci:D

      Usuń
  14. cześć kochana,wredna testerko !
    Ja wiedziałam,że krem Jandy nie będzie działał....wiem tez ,że zrobiła to ze względu na to by łożyć pieniądze na swoje teatry....szkoda,bo ją kocham ,ale staram się sobie ,jakoś ją wytłumaczyć.Siła w tym,żeby się nie nabierać na te iluzje,kierować zdrowym rozsądkiem.
    Ja mam dużą plamę barwnikową pod okiem i wczoraj zakupiłam stosunkowo drogi krem wybielający,na bazie kwasu glikolowego itd.Zobaczymy,kiedyś już testowałam kwas glikolowy i działał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, taka jestem wredna, że bezczelnie do L`oreal napisałam reklamację... Wciąż czekam na odpowiedż;)
      Jak zobaczyłam te kremy Jandy, to to samo pomyslałam... Może jeszcze zadziała...;)) Daję mu szansę, nie będę aż taka wredna;)
      Na plamy nic nie stosowałam, ciekawa jestem co u Ciebie zdziała ten glikol:))

      Usuń
  15. A widzisz!!!
    Ja stawiam na nawilzanie!!! Mam tak sucha cere, ze bez kremu nie wytrzymam 5 min. Po urodzeniu dziewczynek zmarchy opanowaly moja buzke. To efekt nieprzespanych nocy, szalenstw z glupimi minami, smiechu i... placzu. Oj tam, jak bedzie juz ze mna kiepsciutko to rzeczywiscie zafunduje sobie jakas kuracje odmladzajaca, a co :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bardzo dobrze stawiasz:))
      Mnie po synku lwia zmarcha wylazła... z niedospania;))
      Ja tez sobie chyba cos zafunduję;))

      Usuń
  16. Ja już w taką bajkę o likwidacji zmarszczek od dawna nie wierzę. Kremy kupuję raczej pod kątem dobrego nawilżania. Tego trzymam się od jakiegoś czasu i nie liczę na cud :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grażynka, bo my starszawe babki już się na tych "przeciwzmarszczkowych" przejechałyśmy;)) Mniej lub bardziej;))

      Usuń
  17. "Czuć", że wkurzona jesteś i słusznie, to porównanie do telefonu bardzo trafne. Ja tam w te kosmetyczne cuda nie wierzę tak jak w tabletki na odchudzanie. Łykniesz i schudniesz 5 kilo w tydzień. Wszyscy się starzejemy to i zmarszczki mamy. Ja tam kupuję różne kremy. Ważne by dobrze mi nawilżały i odżywiały skórę. A reszta to chyba geny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, bo nie cierpię oszustwa, a takiego na bezczela, to już w ogóle:/
      Niech piszą, że nawilża ma w sobie jakieś witaminki czy inne bajery, ale bez cudów;)

      Usuń
  18. Kremów Jandy nie znam. Wiele razy pisałam, że cudów nie ma, jak tylko trochę rozjaśnia cerę, wygładzą, nawilżą to już jest dużo. Jak Ty dokładnie pamiętasz tę swoja 25-letnią pielęgnację! Myślę, jak było u mnie! Zawsze kremy ale takie, jakie w tamtych czasach były dostępne / Nivea/, nieco później Pani Walewska. Kosmetyczka to lata 80-te i lepsze kremy /Pewex/. Na rynku tez pojawiały się coraz to nowe firmy kosmetyczne więc eksperymentowałam ale nie do przesady. Zmarszczkami bardzo się nie przejmuje ale...trzeba działać! Domowa pielęgnacja, systematyczna i kosmetyczka. Ja też wychowana na zdrowym jedzeniu bez chemii, to ma znaczenie! Buziole...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli Basiu, my obie na swojskiej śmietanie chowane:)))
      Hehhee, pielęgnację pamiętam, bo naprawdę tyle lat byłam nastawiona na walkę ze zmarchami:D
      Damy radę Basiu!!!:*

      Usuń
  19. A moim zdaniem kobiety najpiękniej wyglądają, gdy na starość robią im się zmarszczki od śmiania. I taka pani, która idzie ulicą i nawet się nie uśmiecha to widać, że to radosna osoba, która bierze wszystko z lekkością. Bo i są takie, po których widać, że wiecznie się na coś wściekają i strzelają focha :D Ale tobie raczej ta druga opcja nie grozi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, nawet nie wiesz jak często focha strzelam! :D
      Niestety, na to jak się będziemy starzeć nie mamy wpływu wcale...

      Usuń
  20. Ale Janda to się już chyba zrobiła, chociaż trochę, usta na bank. Ale kto jej zabroni ;) Ja nie mam przeciwko takim zabiegom nic, byle nie przesadzić, bo się robi śmieszna karykatura z kobiety. I wszyscy się przygapiają bo wiedza, że zrobiona. Głupie, kiedy się panie gwiazdy rękami i nogami od tego odżegnują i kłamią. Przecież nie tylko one z tym mają do czynienia, ale tzw normalne babki też, i wiemy jak wygląda twarz przed, a jak po.
    Co do kremów - ja od 19stki zaczęłam mieć mega mega problemy z cerą, z trądzikiem. Walczyłam z tym w gabinatach lekarskich, kosmetycznych, bla bla, wiele lat, z małym skutkiem, dopiero zmiana odżywiania, detoks, ziołowe kuracje zdziałały cośkolwiek - ale zaczęłam wtedy stosować kremy. I tak mi zostało do teraz, że kupuję do cery tłustej, z problemami, a nigdy nie zwracam uwagi na te antyzmarszczkowe. Z reszta te 20pare lat temu usłyszałam od kosmetyczki,żebym się nie przejmowała, bo moja skóra będzie się później starzeć, tłuste tak mają. No i fakt. Co innego jest wg mnie zmorą starzejącej się twarzy - nie zmarszczki, ale że owal twarzy traci na ostrości, jędrność klapieje, robią się chomiczki ;D Wszystko, kiedy babskie hormony zaczynają fiksować, menopauza się zbliża albo już jest. Wtedy wszystko siada, klapieje, sypiemy się i tu żaden krem nie pomoże. Do zmarszczek trzeba się powoli przyzwyczajać, bo czasu i tak żadna nie zatrzyma. Czy bym się zdecydowała na jakieś ostrzykiwanie.... no, nie wiem, jakby u mnie w miejscowości robili, to może :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mam nic przeciwko, nawet jestem za, bo czemu nie skorzystać jak jest taka możliwość! Włosy tez farbujemy, siwe nie chodzimy, zęby wstawiamy ;))
      Hehehe, a najbardziej mnie własnie rozśmiesza ak jakaś gwiazda wypiera się zabiegów, jak w żywe oczy widać, że się poprawiła! Przeciez one nawet muszą! Aktorki wręcz nie maja wyjścia. Faceta ze zmarchami zatrudnią, a pomarszczonej aktorki juz raczej nie ;)

      Ja, odpukać nie miałam problemów z trądzikiem w młodości, ale za to teraz mam więcej zmarchów;)
      Ale za to aż mi tak owal nie siada:D Aczkolwiek robi mi się małpia buzka, bo mi kąciki ust opadają... Czyli śmiech wcale ich nie podnosi:D
      Hehehe;))
      Ja tam na pewno coś sobie poprawię. Zresztą lwią juz poprawiałam, więc mam doświadczenie ;)
      Jeszcze o tym napiszę:))

      Usuń
  21. Chyba zdrowy styl życia, peelingi i nawilżanie są najważniejsze.Dobry krem z filtrem też się przydaje. Jednak najlepiej efekty starzenia opóźnia medycyna estetyczna. Nie mam nic przeciwko temu, byleby tylko nie przesadzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślę Jolu!
      I zgadzam się z Tobą całkowicie:))

      Usuń
  22. Ja od takich kremów bardziej oczekuję nawilżenia i ujędrnienia. Nie sądzę, że krem przeciwzmarszczkowy, usunie zmarszczki, które już mamy :). ale może sprawić, że inne będą pojawiać się wolniej, a więc chyba jednak nie rezygnujmy z tych kremików :)

    OdpowiedzUsuń