sobota, 7 listopada 2015

Dermoexpert Odnawiający Skórę FlosLek - moja opinia:)

Mówię do męża:

- Wysłałam do FlosLeka recenzję o tym serum, które od nich wygrałam.
Ale mi jej chyba nie opublikują...
- Dlaczego?
- Bo była negatywna...
- To nie mogłaś napisać pozytywnej?
- Nie chciałam kłamać...

- A co, to serum miało Ci zrobić?
-  Miało mi wygładzić zmarszczki...
- I co?
- A widzisz jakąś zmianę?!
- Nie...
- No właśnie! ;))

Hehehe, w zasadzie nie musiałabym nic już pisać. Nie działa i tyle. 
Różnicy nie widzę ja, nie widzi mąż i koleżanki;)
Ale będę uczciwa i solidnie przekażę Wam 
moją osobista ocenę tego "cudownego" kosmetyku.
Koncentrat wygrałam w "fejsbukowym" konkursie firmy FlosLek.
"Odnawiający skórę koncentrat DERMO EXPERT™ 
 głęboko i intensywnie nawilża oraz doskonale ujędrnia i modeluje owal twarzy,
 a także odżywia i mineralizuje komórki naskórka. 
Zawiera SNAP-8™ określany jako mniej inwazyjna i łagodniejsza w działaniu alternatywa dla botoksu oraz Tripeptydy o silnych właściwościach regenerujących i przeciwzmarszczkowych. HydromanilTM gwarantuje natychmiastowe i ekstremalne nawilżenie
natomiast Oligogeline® (Atlantycki mech perłowy) odbudowuje gospodarkę mineralną skóry i uzupełnia niedobór substancji odżywczych. 

Regularne stosowanie koncentratu powoduje, 
że zmarszczki i linie mimiczne stają się mniej zaznaczone,
 a skóra staje się widocznie rozświetlona, 
doskonale nawilżona i aksamitnie gładka." Żródło
OBIETNICE PRODUCENTA:
wzrost nawilżenia: nawet do 140%
wygładzenie skóry: 83%
wzrost jędrności i gęstości skóry: 67% 
poprawa elastyczności: 67%
 zmniejszenie długości zmarszczek: 114% !!!

Teraz się nie wystraszcie!
Tak wygląda moja 46-letnia skóra twarzy w zbliżeniu!
Wrzuciłam tylko kawałek, żeby się bardziej nie zdołować;)
Przez te testy wpadam w depresję...
Nie wiedziałam, że mam tyle zmarszczek!;)
"Zmniejszenie długości zmarszczek: 114%"
Z tego co widać na załączonym zdjęciu, żadna nie uległa skróceniu.

"Wypełnienie nawet głębokich i utrwalonych zmarszczek"
Chyba się nie udało...
 No chyba, że ja niedowidzę;)

A ja mam to widzieć w lusterku, a nie pod mikroskopem:)

"Wzrost jędrności i gęstości skóry: 67%
poprawa elastyczności: 67%
wygładzenie skóry: 83%"
wzrost nawilżenia: nawet do 140%"
 Nie zauważyłam żadnej różnicy przed i po.
Ale  bez specjalistycznego sprzętu
 nie jestem wstanie tego stwierdzić dokładnie;)

 "Natychmiastowe i ekstremalne nawilżenie"
Nawilżenie owszem, ale nie ekstremalne.
Normalne.

Koncentrat stosowałam przez 4 tygodnie , 2 razy dziennie 
na skórę twarzy, szyi i dekoltu.
Żeby test był wiarygodny, nie używałam w tym czasie żadnych maseczek.
Tylko zwykłego kremu na dzień.

Plusy 
- niezbyt drogi ok. 30 zł
- łatwa aplikacja
- wydajny (wystarcza na ponad miesiąc)
- nie podrażnia
- nawilża delikatnie
- zapach neutralny
- nie wchodzi w reakcje z kremem i podkładem.

Minusy
- obietnice producenta, to bajka
- nie skraca ani nie wypełnia zmarszczek choćby minimalnie
- nie zmniejszył nawet drobnych zmarszczek wokół ust 
i tych najdrobniejszych pod oczami
- nie ujędrnia (opadający kącik ust nadal mam opadający)
- nawilżenie wcale nie jest ekstremalne, 
wieczorem po jego aplikacji, miałam ochotę nałożyć  coś jeszcze na twarz
 (a nie mam suchej skóry)
- nie różni się w działaniu niczym od przeciętnego kremu nawilżającego 


 Ktoś mógłby powiedzieć:
"Rany, kobieto, a czego Ty oczekiwałaś! 
Przecież wiadomo, że żaden kosmetyk zmarszczek nie likwiduje!"

Wiecie co? Ja, to doskonale wiem!

Po 20-stu latach używania kremów przeciwzmarszczkowych -
- mam zmarszczki;))
 Ale o tym jeszcze będzie...edit już jest klik ;)
Oraz o testach kosmetyków na portalach urodowych i nie tylko...

Podsumowując ostatecznie:
 koncentrat ani nie pomoże ani nie zaszkodzi:)

A na fejsie FlosLeka chyba już nic nie wygram;)

29 komentarzy:

  1. Czasem producenci obiecują istne cuda, a przecież wiadomo, że naraz zmarszczki nie znikną. Niemniej kremy czy inne kosmetyki zawsze coś dają. Czasem widać to dopiero po dłuższym czasie. Na przykład u Ciebie w zbliżeniu skóra wygląda naprawdę dobrze. Więc te kremy jednak coś podziałały plus dobre geny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raczej geny niż kremy i to przede wszystkim najbardziej działa;)
      Moja babcia w życiu nie miała kremu na twarzy, pracowała w polu i skórę miała całkiem niezłą:D
      Mnie chodzi o to, żeby producenci przestali ściemniać...

      Usuń
  2. Taro ja też nie widzę.zmian. Mnie jak dopadła menopauza to na wyłaziło tyle że płakaç się chciało a nakgorsze to to że mam tendencjr do bardzo dużych btuzd nosowych i to dwóch po jednej stronie. Przetestował bardzo wiele kremów nie pomagają bo skóra działa jak antywirus czyli wypuszcza,ale wpuścić nie chce a tu zaczyna skórce wszystkiego brskiwać i dlatego problem
    Co pomaga: lód.masaż i napary z olejkami eterycznumi jedyne które potrafią wnikać w głąb. Dobrze dawać parę kropel do kremu, który stosujesz.ja moge tylko napary-cierpię.na baderażliwość oczu. Kozie mleko jako tonok.maseczki z ryżu i jogurtu...miodu ale nie jedna raz na dwa tygodnie
    To pomaga pozdrawiam http://gray50plus50dresses.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To chyba najgorsze dopiero przede mną...;)
      Wiadomo,że skóra to bariera ochronna i w zasadzie do jej głębszych warstw kosmetyki nie dają rady się dostać...
      Maseczek już multum wypróbowałam. Twoją może też spróbuję:)))

      Usuń
  3. Jesteś obłędna:-), uwielbiam czytać Twoje wpisy:-). Chciałabym mieć taką skórę jak Ty, jak będę miała 46 lat. A co do kremów itp. to wiem, że cudów nie zdziałają, zmarszczki i tak będą, ale może jednak dzięki używaniu tych mazideł, będą mniejsze:-). Ty jesteś pogodną, uśmiechniętą osobą więc długo będziesz młodo wyglądać. Ja od jakiegoś czasu zakochana jestem w olejkach, np. kokosowy, arganowy i używam ich do twarzy, fajnie nawilżają. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, prawdę po prostu piszę:))
      I Ci powiem, że własnie na tej naszej naiwności te koncerny żerują... Nie wydawaj dużo pieniędzy na kremy, bo nie warto:)
      Olejków też używałam:))

      Usuń
  4. Ja też różnicy na fotkach nie widzę, nawet myślałam, że to jest to samo zdjęcie. Trzeba pisać prawdę a nie słodzić. Tara fajnie na twarz działa Koenzym Q10, kupuję w aptece kapsułki za 7 zł i mam na pół roku, bo raz w tygodniu, na mokrą twarz to wsmarowuję. Tani i dobry, bo widzę różnicę, szczególnie na kurzych łapkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nie ma różnicy! Obfociłam się z każdej strony i nic ne widać! Mam więcej zdjeć;)
      Ten koenzym może wypróbuję;))

      Usuń
  5. hahahaha
    Ja chciałabym zrozumieć ich tok myślenia.Jeśli mam zmarchę na 10 cm,to skrócenie jej o 114 % to .....to jak to będzie ? Ja się doliczyć nie mogę hahahaa No ,a wzrost gęstości skóry o 67 % ??? o matko,to skóra beton normalnie haha. A jest jakiś dostęp do badań na kobietach ?
    Za takie oszustwa powinni ponosić realną karę,to by im się odechciało robić z nas idiotki !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, Gosia! Miałam dokładnie taki tok myslenia jak Ty! No kurde! Według ich obietnic, zmarchy powinny mi chyba zaniknąć!
      A te ich procentowe wzrosty gęstości i jędrności, to już w ogóle pic na wodę! To ja mam niby z mikroskopem na ulicę wychodzić, żeby było widać? Badać pod szkłem powiększającym?;))
      Nie rozumiem dlaczego wolno im nas tak oszukiwać!

      Usuń
    2. No jak już producenci zachowują się w taki sposób ,to reszta w naszych rękach,nie będziemy robić dobrej miny do złej gry,tylko kupować inne produkty i tyle :) a czas i tak robi swoje z naszymi twarzami ...

      Usuń
    3. Czekam na pierwszą rozprawę sądową jakiejś niezadowolonej klientki... Bo jeszcze do tego dojdzie;))

      Usuń
  6. oj, kochana, tez wciąż liczę na cud i szukam tego cudownego "eliksiru młodości" ale chyba go nie ma, jeszcze nie ma ;D

    http://lamodalena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dłuuugo nie będzie;)
      Szkoda tylko, że tak nas oszukują...

      Usuń
  7. Pomijając fakt, że specyfik nie działa, to kochana, ja bym bardzo chciała tak wyglądać jak Ty w tym wieku, a zmarszczki to Ty masz kochana od uśmiechu, nie ma w nich nic, a nic złego, to dowód na to żeś szczęśliwa i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, te od śmiechu mi nie przeszkadzają:D te od złości bardziej;))

      Usuń
  8. Ja tam się skupiam na nawilżaniu, choć zmarchy zaczynają atakować moją paskudną mordkę :)!!!
    Rzetelna recenzja :D!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo tak naprawdę tylko tyle możemy oczekiwać od kremów. Zmarszczkom nie zapobiegniemy ;)

      Usuń
  9. Niestety tak to jest, że nie ma żadnych specyfików, które wklepane w nasze bużki cofnełyby czas, dziś widziałam program, w którym mowiono, że naukowcy są blisko odkrycia leku przeciwko starzeniu się skóry...jestem ciekawa, bo narazie nic oprócz jadu kiełbasianego nie zatrzymało jeszcze u nikogo zmarszczek. Ale to i tak nie dosyć, że inwazyjny zabieg, to ryzykowny, jak i nie na stałe.

    Tak jak w duszy mamy zbiór wszystkiego, co działo się w naszym życiu, tak samo i na twarzy :)
    Świetnie napisałaś rozmowę z mężem :)

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie najbardziej chodzi o to, żeby nie oszukiwali tak bezczelnie. Jeśli w telefonie jest funkcja wi fi , to raczej działa;))

      Dzięki za komentarz:))

      Usuń
  10. Dialog najlepszy :)
    Dobrze wiedzieć, aby nie kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiesz, cudów nie ma, jak zmarszczki są to tylko ingerencja chirurga...
    Zapewne przy dłuższym stosowaniu trochę buzia nabierze innego blasku ale nie ma co się czarować i pisać, że zmarszczki znikną.
    Dobrze, że napisałaś prawdę. Tekst z mężusiem mnie rozbawił....buziole laseczko, Tobie takie specyfiki nie są potrzebne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu my to już wiemy, ale te młode wciąż mają nadzieję;) To na nich żerują najwięcej...

      Usuń
    2. Tak, to fakt, żerują na młodych, trzeba jednak trochę rozsądku i...akceptacji...

      Usuń
  12. Taro świetna recenzja. Ja już dawno przestałam liczyć zmarchy.
    Dla mnie zdrowie jest najwazniejsze. :)
    Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to prawda Basiu! Zdrowie, to podstawa wszystkiego!:)))
      Buziole!!!!

      Usuń
  13. U mnie zaobserowane zostały widoczne efekty gdy zaczęłąm się zdrowiej odżywiać i po około 8 tygodniach zmarszczy naprawdę się skróciły. Cierpliwości i wysypiaj się! :) Jestem pewna że skóra conajmniej się zdrowo uelastyczni.

    OdpowiedzUsuń