poniedziałek, 3 czerwca 2013

Spódnica z niespodzianką.

A co jest tą niespodzianką?
Nie jest nią  długość spódnicy ani krój.....


Nie są nią różowe pazury, a tym bardziej me włosy rude... aczkolwiek świeżo podcięte;)


Buty też odpadają...;)

I
I
I
I
I
I
I
V
V
V
V

Ta dam!!!!
Niespodzianką jest jej przód!!!:)))



Taki se ma skromny wzorek:D
Wyszperana na allegro - 24zł!



Czerń stroju ma ten wzorek jeszcze bardziej wyeksponować.
Miałam nie zakładać żadnych ozdób, ale w ostatniej chwili przypomniały mi się moje stare kolczyki.
Wzbogaciły skromną górę i chyba pasują do kiecki:))
Wyszło więc "na bogato".

Czyli akurat żeby uczcić 4-te urodziny bloga!
Oczywiście jak zawsze jestem spóżniona, bo jak co roku o nich zapominam;)
Były jakoś na początku maja...

.

Co jakiś czas ktoś lub coś mi o nich przypominało, a ostatnio była to Sonia, która zaprosiła mnie do zabawy pt. "Co się znajduje w twojej torebce".
W pierwszym miesiącu blogowania już się w nią bawiłam:D
Akcja w 2009  zwała się - "Pokaż swoje wnętrze".
Jak ten czas leci... 
W torebce nadal nosze podobny asortyment - zmienił się tylko telefon i błyszczyk;)
I nadal lubię małe torebeczki, więc za wiele do nich nie zmieszczę.
Jeśli macie ochotę dołączyć do zabawy, to zapraszam:))

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Spódnica - Atmosphere
Bluzka - stara bardzo, z dna szafy;)
Kolczyki -  Vintage, ponad 20-letnie...
Buty - Prima Moda, tutaj
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

50 komentarzy:

  1. matko , kobieto ,Ty to masz figurę !!!!!!!


    rocznicy oczywiście gratuluję,ale dziś to mnie zatkało z wrażenia na widok klepsydry idealnej

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki:D
      może nie do końca idealna... górę mam wątłą;)

      Usuń
  2. NO że figura to fakt, ale ta kiecka jest obłędna ....świetna, po prostu genialna, oj strasznie mi się podoba !!

    Gratulacje :*
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kiecki nie oddam! ciężko wylicytowana!;)))

      Usuń
  3. Wow! No to zaskoczyłaś tą spódnicą! Ale świetna jest i taka zabawna :)
    Ech, śliczne masz te włoski :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawdziwa niespodzianka. Wzór jest niesamowity. Poszczęściło Ci się z tą spódnicą, a w dodatku taka talia....-:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a na dodatek nie wymaga prasowania;)

      Usuń
  5. Świetne wprowadzenie, trzymałaś napięcie :) Wyglądasz wystrzałowo!!! Figury oczywiście zazdroszczą wszyscy. Ja też.
    Gratuluję rocznicy :)))
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak pokazujesz TAKI tył(ek), to nie spodziewaj się, że się będziemy skupiać na przodku!:D :D Wszystkie, jak jeden mąż(żona) zazdrościmy figury! Od dzisiaj nic nie jem :D :D

    A serio, to faktycznie niespodzianka, a kolczyki pasują jak ulał!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, no tak....ale ja Wam za to zazdroszczę przodów, bo mam braki;)

      Usuń
  7. Wow - ale zaskoczenie. Ale bardzo fajna ta spódnica. :)
    Gratulacje rocznicy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie! I jak mega zgrabnie! Super kobieco:)

    OdpowiedzUsuń
  9. A ja kocham takie skromne wzorki:)))sukienka idealna dla Ciebie:)))Pozdrawiam i dalszego powodzenia w blogowaniu życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no...wzorek skromniusi;)
      dzięki:)))

      Usuń
  10. No nie! Ala niespodzianka! Świetna spódnica, super zgrabnie, kolczyki dobrze, że dodałaś, fajnie wyszło. Gratuluje Ci 4 rocznicy, ja w lipcu będę miała 3 latka, może nie zapomnę ha!ha! Torebka Twoja mało mieści, ja to noszę tego trochę więcej...pozdrawiam Tara...buziaki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to mi się udało:))
      więc na zapas życzę Ci następnych lat blogowania;)

      Usuń
  11. Udało Ci się wziąć mnie z zaskoczenia! Kolczyki pasują do przodu spódnicy jak ulał. A do tyłu pasuje wszystko ;-) Ja dla odmiany lubię spore torby, do których pakuję co mi w ręce wpadnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawie jak u Hitchcocka;) zawsze się zastanawiam co Wy w tych dużych torbach nosicie...;)

      Usuń
    2. Spódnica wooow :) właścicielka spódnicy woow...woow....:)

      W dużych torbach, duże kobiety noszą dorobek życia :)

      Usuń
  12. hahaha
    pełne zaskoczenie :)
    a jaka figurka-wciąż Ci jej zazdroszczę!
    no i dziś tez podcięłam włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia...Ty wiesz czego ja Tobie zazdroszczę..;)

      Usuń
    2. kochana........uwierz,to naprawdę jest przereklamowane!!

      Usuń
    3. no nie wiem...;) każda z nas zazdrości drugiej tego czego nie ma...typowo babskie;)

      Usuń
  13. spodnica rewelacyjna !
    Przepraszam za spam, ale zapraszam na mojego nowego bloga, bardzo bede wdzięczna za wyrażenie Twojej opinii. ;)
    Pozdrawiam Kasjana ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Spódnica jest rewelacyjna. Zaskakująco interesująca:P
    Kolczyki idealnie dobrane i jakaś Ty zgrabna zazdroszczę.
    A co do toreb to ja lubię duże, a potem szukam w nich wszystkiego:P

    OdpowiedzUsuń
  15. Zaskakujacy ciuszek ;) Co do tego co mam w torebce, to u mnie byloby szybciej, czego nie mam :D

    OdpowiedzUsuń
  16. spodnica powalajaca, nic dodac nic ujac,buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  17. Witam, na Pani blog trafiłam zupełnie przypadkiem, czy może Pani mogłaby, mi jakoś pomóc, tzn. dać dobrą radę, otóż jestem żoną zawodowego oficera WP od 5 lat, dzieci nie mamy. Miesiąc temu wrócił z Iraku, jest na urlopie przymusowym, bo został ranny, ale jak sam mi wyznał chce być bliżej mnie i już w kraju, bo jest tymi wyjazdami i służbą już zmęczony. Z reszty przeżyć nie chce mi się zwierzyć i ja też nie nalegam, bo nie chcę, żeby się ode mnie odwrócił. Od tej pory tzn. jego powrotu on chce się kochać nawet 2 razy dziennie, co mnie lekko przeraża, ale nie dlatego że nie lubię seksu z nim, tylko, że na początku naszego małżeństwa uprawialiśmy seks znacznie rzadziej, bo po prostu z braku czasu tak było (moja praca, jego służby i wyjazdy), a poza tym jak każde świeżo upieczone małżeństwo powoli docieraliśmy się. Chcę mu pomóc, ale nie wiem jak, seksu mu nie odmawiam, bo może to taka jedyna swego rodzaju forma terapii , proszę o radę. Miriam 27

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miriam to chyba nie do mnie prośba o pomoc...raczej do specjalisty...przykro mi, że masz problemy, ale mam nadzieję, że uda Ci się je rozwiązać:)

      Usuń
  18. Aha, a odnośnie sukienki, jest przepiękna, ma Pani świetny gust, mój TŻ też lubi mnie w sukienkach -Miriam 27

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak chyba Bóg wysłuchał wreszcie moich próśb, bo widać jakieś światełko w tunelu- udało mi się zapisać mojego Marka na psychoterapię, ( oczywiście po długiej dyskusji, ale ma się ten dar przekonywania:) ) ,a jeśli ona nie pomoże to mam w planach też (wspólną najlepiej, jak powiedział lekarz rodzinny) wizytę u psychiatry. Jednak mam nadzieję, że tylko na psychoterapii się skończy i obejdzie się bez żadnych leków, ponieważ ze swojego doświadczenia zawodowego wiem, że leki tzw. psychotropy mogą na stałe zniszczyć albo "tylko" poważnie zaburzyć osobowość pacjenta ( jestem pielęgniarką chirurgiczną). Dobra, muszę wracać do pracy. Miłego dnia! :)) Miriam 27

      Usuń
    2. Witam Cię droga Taro, chcę się podzielić z tobą naszą podwójną radością- otóż po pierwsze: terapia Marka odbywa się bez zarzutu, chodzi regularnie na psychoterapię i jest bardzo zdyscyplinowanym pacjentem, chociaż to dopiero początek drogi do pełnego wyzdrowienia, ale chcieć to móc, no i po raz pierwszy się cieszę, że on jest zawodowym oficerem, bo w tym przypadku dyscyplina nade wszystko; póki co cieszymy się sobą i w wolnych od pracy chwilach (moich, bo on ma urlop, a poza tym złożył wniosek o emeryturę wojskową, do licha, jestem za młoda, żeby być już żoną emeryta, nawet wojskowego:(( . Przecież on ma dopiero 40 lat. Tak, no cóż, ale przecież życie toczy się dalej, a 2 dobra wiadomość to taka, że najprawdopodobniej na początku kwietnia będziemy mieli dzidziusia, dziś byłam u ginekologa i stwierdził z całą pewnością, że dzieciątko ma 2 tygodnie już, HURRA!! Nareszcie będziemy pełną rodziną. Miriam 27

      Usuń
    3. cieszę się, że wszystko Ci się w rodzinie układa:)

      Usuń
  19. A to nam zrobiłaś niespodziankę, czary mary i przód taki piękny, stojny i pasujący idealnie do Ciebie!
    Ślicznie wyglądasz!
    Już 4 lat? Gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  20. Gratuluję wytrwałości!
    Sukienka b. ładna i świetnie w niej wyglądasz.

    OdpowiedzUsuń
  21. spódnica jest piękna, krój stworzony dla Ciebie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. dzięki dziewczyny....fajnie, że udało mi się Was zaskoczyć;)

    OdpowiedzUsuń
  23. no powiem Ci, że oczy zrobiłam duże ;) niespodzianka spora
    sukienka bardzo mi si podoba, lubię takie niespodzianki

    OdpowiedzUsuń