środa, 18 lipca 2012

Latarniowo...Jarosławiec cz.2

Co można zwiedzić w Jarosławcu? Oczywiście latarnię! :))


Po raz pierwszy, po wejściu na szczyt  nie mogliśmy podziwiać widoków.
Co ciekawsze na dole świeciło słońce, a tutaj takie mgły!
Na szczęście były one zwiastunem dobrej pogody - na drugi dzień opalałam się do woli:D



 We wnętrzu tej latarni poczułam się jak księżniczka zamknięta w wieży...może już nieco posunięta w latach, uwięziona zbyt długo, ale jednak...;))






Stara maxi w kratkę po raz kolejny spisała się doskonale podczas wspinaczki po setkach stopni. 
Dla zainteresowanych tutaj zeszłoroczna latarnia zdobyta w tej kiecce:))

cdn...:))

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Spódnica - Sh
Top - Sh
Narzutka - Sh
Okulary - C&A
Torebka - Primark
Sandały - CCC
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

35 komentarzy:

  1. bardzo mi się podoba pierwsze zdjęcie! te mgły...sam romantyzm :)
    wyglądałaś świetnie,bardzo lubię niebieskości błękity i fason spódnicy-mój ulubiony :)zresztą wszystkie lubię :)
    fajnie masz,że możesz takie bluzeczki nosić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no mgły były niesamowite! i tak nagle się pojawiły!
      a mały rozmiar ma czasami swoje plusy;))

      Usuń
    2. małe jest piękne, wiem, co piszę, hihi

      Usuń
    3. potwierdzam, musiałem to napisać, czułem wewnętrzną potrzebę podzielenia się ze światem tym spostrzeżeniem...

      Usuń
  2. Bylam w kilku miejscowosciach nad polskim morzem od Trojmiasta po Swinoujscie, ale w Jaroslawcu nigdy (nawet spojrzalam na mape gdzie to jest).Czekam na wiecej zdjec bo mimo bliskosci oceanu teraz do Baltyku mam sentyment.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jarosławiec jest malutki, ale ma piękne plaże, tylko nie te w centrum:))
      fotki jeszcze będą, ale z opóżnieniem;)

      Usuń
    2. w tej wieży chyba trochę był przeciąg bo Ci kieckę podwiało dość pokaźnie...

      Usuń
  3. To już chyba przeradza się w tradycję- zdobywanie latarni morskiej w spódnicy maxi w kratę :)) zazdroszczę Ci tego pobytu nad morzem. Mam nadzieję, że mi też uda się tam wyrwać w tym roku, przynajmniej na tydzień!
    Pozdrawiam ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze jako 80-latka będę wspinać się w tej kiecce na jakąś latarnię;))
      dziękuję,że wpadłaś:D

      Usuń
  4. Ładnie Ci w tych niebieskościach, wyglądasz na uwolnioną księżniczkę, taka radosna:))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, a książę strzela mi fotki;))

      Usuń
  5. Dżizas Tara na tych schodach to mnie wpędzasz w kompleksy! Wyglądasz powalająco! Ja nie mogę, lecę jeszcze raz popatrzeć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, bo fotka z góry działa cuda! lifting niepotrzebny:D

      Usuń
  6. Bardzo ładnie Ci w tym kolorze i wyglądasz jak prawdziwa księzniczka....pozdrawiam.,,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! to przez te rudości:D

      Usuń
  7. Ja tam mam lęk wysokości i jakiś nietypową niechęć do latarni. Chyba za dużo horrorów. Radość bije ze zdjęć, że nawet trochę zazdroszczę tych widoczków :D Pięknie ci w tym kolorze, zgadzam się bastamb :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja lubię horrory, ale latarnie nie mają u mnie z nimi skojarzeń;))

      Usuń
  8. Pieknie Ci w niebiskim księżniczko! Spódnica fantastyczna, sama obecnie choruję na taką luźną maxi.
    Jeśli latarnia zaliczona to zapraszam do "mojej" rodzinnej w Sopocie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tę sopocką mamy w planach...ale chyba dopiero w przyszłym roku:))

      Usuń
  9. Śliczna spódnica plus bluzka na jedno ramie- Oszałamiająco. Fajne zdjęcia z wycieczki:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podziwiam! Ciebie! Błękity i niebieskości są niebiańsko śliczne (przynajmniej tak mi się ostatnio widzi).

    OdpowiedzUsuń
  11. Powtarzam się...ale co tam! świetne wakacje ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Skądś znam te zdjęcia ! ;D;D;D
    Latarnia ciekawa, bardzo mi się podoba, a Ty w niej jeszcze bardziej :D I uwielbiam Twoje opisy, zawsze się szczerzę, gdy je czytam :D:D
    Bardzo mi się widzi Twoja narzutka,oj z chęcią bym ją zabrała :)))
    I torbę też !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. narzutka już mi się dziurawi...a jest niezastąpiona;) hehehe, opisy może nie najwyższych lotów, ale najważniejsze, że szczerzenie wywołują:D

      Usuń
  13. przeglądam tego posta i sobie myślę, gdzieś już to widziałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Skoro lubisz latarnie , to zdobądz odznakę miłóśnika latarni morskich.
    Wyrabia się odpowiednią legitymację , zdobywa kolejne laternia , w nich stemple i już :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem w trakcie zdobywania odznaki - paszport mam:D

      Usuń
  15. Kolory niebieskie bardzo twarzowe przy tych pieknych rudych wlosach. A ile na ta latarnie sie wspinals? ja bym pewnie ducha wyzionela w polowie drogi :).

    OdpowiedzUsuń
  16. Piekne zdjecia :)) jak zwykle - pozdrawiam cieplutko :))

    OdpowiedzUsuń
  17. O znowu latarnia :) Pamiętam jak w zeszłym roku zrobiłaś z rodziną akcję, że zwiedzacie wszystkie latarnie w okolicy :) Widzę, że znowu kontynuujesz przedsięwzięcie :) Fajne fotki, miło się oglądało :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też pamiętam sesję z Latarniami w innych wpisach:-)
    I tamte i te tak samo wzbudzają mój zachwyt nad Tobą jak i nad urokami krajobrazów:-)
    pozdro

    OdpowiedzUsuń
  19. O, widzę, że zmieniłaś szatę bloga! Masz cudne zdjęcie w nagłówku !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Klamotku, fajnie że wróciłaś!!!!

      Usuń
  20. dzięki wielkie dziewczyny za odwiedziny!!! jestem nadal w rozjazdach:))

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowna ta blue spódnica, a tło takie pozytywne, wpadnę tu jeszcze...

    OdpowiedzUsuń