piątek, 4 czerwca 2010

Życie zaczyna się po...;)

Pozdrowienia dla wszystkich szafiarek i nie tylko, przesyła mama ma:)))

Ten popielaty "gang" , mama zafundowała sobie z okazji imprezy urodzinowej kuzynki..
Na czerwone dodatki namówiła ją moja siostra:))
Mama zwykle gania w dżinsach ,ale ten garniturek bardzo jej podpasował..
Na fotkach - spodnie są przed skróceniem i po;)

I tak odwalona , z króciutką fryzurką (nareszcie swoją:)) - szalała na imprezie! A były tańce:))

17 komentarzy:

  1. very good blog, congratulations
    regard from Reus Catalonia
    thank you

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję Te la ma Maria-Reus:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Żeby tak moją się dało namówić na czerwienie, ale to niereformowalana sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miriana ,pokaż jej moją mamcię:))
    Kobiety czasami, niepotrzebnie boją się koloru...

    OdpowiedzUsuń
  5. moja uwielbia kolory. wiem po kim to mam:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ach,szafiarki dziękują mamie za pozdrowienia :))
    chyba często tak jest,że szafiarki wraz z mamami przeglądają blogi,nie raz dodają swoje mamy do postó,,,to miłe :))
    u mnie trzy pokolenia wiedzą co to ruch szafiarski :))
    a czerwony to kolor uluuuubiony mojej mamy i mojej córci :)) ja już tak mniej :)
    ale Twoja mama dobrze wygląda z dadatkami czerwonymi,dadają jej energii,,,i to jak widać po pozach-pozytywnej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaka zakręcona Mama! Pozdrów również, życz wszystkiego dobrego i dużo energii, ale tego jej widać nie brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Serdeczne pozdrowienia dla mamy!!! Ciekawe czy moja dałaby sie namówić na takie zdjęcia!? Rewelacja!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Pozdrowienia dla mamy!:)) Moja niestety od czerwieni ucieka.

    OdpowiedzUsuń
  10. W życiu nie namówiłabym mojej mamy na czerwień,takie pozy,a fotki na bloga to już byłby absolutny kosmos:)) Daleko padło jabłko od jabłoni.Ale u Ciebie,to fiu,fiuuu....
    Ukłony dla Twej mamy i szacun!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Sivka ,moja mama już tyle w życiu przeszła ,że nie pozostało jej nic nnego tylko nim się cieszyć:))
    A lubi powariować;)

    Charlottka - dziękuję:))

    Aga ,kto wie...Namów mamę:))

    Biurowa,pozdrowię na pewno!

    Gosiu ,bo często zamiłowanie do ciuchów mamy po naszych rodzicielkach! Więc im się należy oddanie hołdu;))

    Kiwaczku,to je też mam to po mamie:))

    Blueberry - dzięki!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Tara, żono żołnierza :-)
    Pozowanie obie z Mamą macie chyba w genach bo świetnie Wam wychodzi.
    Dziękuję, ze odwiedzasz mój blog i bardzo się cieszę, że historia Cię wciągnęła ;-) Pozdrawiam serdecznie
    koronka - córka żołnierza :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Koronko(córko żołnierza;)),Twój świat jest niesamowity!!!
    Myślałam ,że już mnie nic w życiu nie zadziwi...a tu proszę!
    Na dodatek tak pozytywnie...:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. wow! niesamowita radość ducha :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mama wygląda nowocześnie i energiczne, bardzo fajnie :) Oby więcej takich pań na ulicach. Taka reforma jest moim marzeniem " na potem"

    OdpowiedzUsuń
  16. Bee,abyśmy my taką kiedyś miały;)

    Klamotko ,ja też mam to w planach;))

    OdpowiedzUsuń