czwartek, 10 października 2019

CZAS POKUTY / Grzegorz Kopiec - polski thriller godny polecenia!


Aż chce mi się napisać, 
że CZAS POKUTY, to dreszczowiec, 
którego nie powstydziłby się Graham Masterton, 
czy Stephen King!


Niektórzy z Was wiedzą, że to moi ulubieńcy.
Ich przerażające opowieści ociekają krwią (co lubię 😜)!
Często zaplątane są w nie tajemne moce i nieczyste siły!
Złe duchy zaklęte na wieki i legendarne postacie, 
próbujące powrócić do życia.
I oczywiście jest główny bohater uwikłany w to wszystko! 


A jeśli bierze w tym udział takie pióro, jak Masterton, King...
 ... czy właśnie Grzegorz Kopiec,
to powstaje thriller, który czytasz jednym tchem!


A dlaczego napisałam akurat o tej książce?
A dlatego, że jej autorem jest mąż
 naszej blogowej koleżanki Arlettki KLIK.
Poprosiła mnie kiedyś o głosik "na męża"...
I może pomógł 😊 


Pan Grzegorz ogłosił konkurs,
w którym ta książka, była nagrodą, 
to przystąpiłam do niego niezwłocznie!

Aczkolwiek nie licząc na wygraną, 
bo po pierwsze "znajoma żony", a po drugie "brak szczęścia" ;)
Ale udało się!!!
Losowanie było na zasadzie "Lotto"! 
Więc całkowicie sprawiedliwe!
😁
23 - to był mój numerek! 
😁
 
Co ciekawsze, "Czas Pokuty", 
wygrałam w swoje imieniny! 😁

Do tego z autografem autora!

I mogę szczerze powiedzieć...
TAK! Podobało się! 😎😁


Ps. Od czasu tej wygranej w Lotto, 
mąż każe mi kupować losy 😉😂

 Jeśli kupię kiedyś 10 par butów jednego dnia,
to znak, że wygrałam! 😂
,,

poniedziałek, 7 października 2019

PLISOWANKI / PLEATS

PHENOMENAL US - CHALLENGE 72 



Plisowanka,
 w której nie da się nie wirować! 💃


Próbowałam się opanować... 💃😋




W końcu wyszło...😉
Aby do wyzwania godnie zapozować!




I kolczyki z lat 90-tych z własnej szkatułki - 
- zaprezentować 😊


 Oraz torebkę, którą mi siostra podarowała 
i niespodzianie,
 tak do plisowanki podpasowała :D



  Fot. Ja Sama:))
Do wyzwania, mam nadzieję,
tym razem przygotowana 😉

 
   
Spódnica - Sh, Atmosphere, od Oli Lumpoli
Kurtka - Mohito
Top - NN
Buty - Camaieu
Torebka - H&M
Kolczyki - Vintage, z dna szkatułki

niedziela, 6 października 2019

Luna - Woda łopianowa do włosów / Moja opinia

Znacie?
Jeśli nie, a szukacie czegoś, 
co zapobiegnie wypadaniu Waszej czupryny, 
to szczerze polecam! 


LUNA ziołowy tonik łopianowy do włosów:

- ekstrakt z korzenia łopianu, zawiera śluz i minerały.
- działa przeciw wypadaniu włosów i redukuje łupież.

 Używanie:
 stosować na suchą lub wilgotną skórę głowy.
Masować około 3 minuty.



Skład:  
Aqua, 33% vol. Alcohol Denat., Propylen Glycol, Artctium Lappa Rott Extract, 
 Sodium Laureth Sulafte, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Parfum, 
Allantoin, Phenoxyethanol, Methylisothiazolinone, CI 19140, CI 42090, 
 Benzyl Salicylate, Coumarin, Hexyl Cinnamal, Hydroxycitronellal, d-Limonene 
 
 
Swoją "wodę łopuchową",
kupiłam przypadkiem podczas wypadu do Czech.
Zawsze rozglądam się tam za ich kosmetykami,
 a szczególnie za tymi
"piwnymi" KLIK.
 
Niestety tych "na piwie" odżywek nie dostałam,
za to trafiłam na te w Bione Cosmetics KLIK  
i na tę wodę 😊 
 
Stosuję ją od kilku miesięcy.
Jednak bardzo nieregularnie.
Pomimo tej nieregularności, 
 zauważyłam, wyrażny spadek ilości traconych włosów!
 
Wady:
- brak zamknięcia
- dostępna tylko on line

Zalety:
- hamuje wypadanie włosów
- redukuje łupież
- bardzo wydajna
- wygodne aplikowanie
- brak zapachu
- bardzo tania! ok.7zł!

czwartek, 3 października 2019

Reksiowych opowieści już nie będzie...


Odszedł tydzień temu...
Przeżył z nami 16 lat...
Pokonał go podeszły wiek i choroba,
 która nagle dała znać o sobie..


Towarzyszył mi na blogu od początku,
dlatego nie mogę jego odejścia pominąć milczeniem...
No i zwyczajnie jest mi lżej, 
gdy wspominam go takiego szczęśliwego...
Taka egoistyczna terapia dla mnie..
Bo kawałek serca odpadł...

2010 KLIK

Reksio, pies prawie rasowy,
kupiony jako jamnik...
Nigdy się nie dowiedział, że nim nie jest😊


Był śpiochem tak jak Pani,
przylepą, żarłokiem i pierwszym do zabawy...
Przyjacielski do bólu -
- każdego złodzieja by do domu wpuścił ;)


Uwielbiał prezenty :D


Nie cierpiał kąpieli i obcinania pazurów :D


Cierpliwy model
 w blogowych sesjach.






 






Często ich się wręcz domagał... 😊
 

Przylepa...


Gdzie ja, tam i on...




Często... w locie 😉



Wszędzie z rodziną 😊



Mecze, fajna sprawa.
ale wolał plażę...
Tam miał bliżej do swego Młodego Pana 😊






Nawet latarnie zdobywał!


No dobra...tylko jedną i to z ziemi ;)



I snuł często swoje psie opowieści...
Jedna z nich tutaj KLIK





Miał chyba szczęśliwe życie...





💓💓💓