poniedziałek, 17 czerwca 2019

TIE - DYE

PHENOMENAL US - CHALLENGE 55
 Pasujące do tego wyzwania ciuchy
 miałam dwa.
Bluzeczkę mgiełkę
 i kieckę z kropelką Tie-Dye, 
więc nawet nie wiem, czy by podołała...
Hm... 😳
 "Mózgojad" wciąż podpowiadał myśl
 o zniszczeniu czegoś 😈
I przypominał, 
że Domestos stoi w łazience 😁
 No i wczoraj 
wieczorem mnie olśniło!
 Wszak my, 
Dziewczyny PRL-u, 
zawsze miałyśmy dar do kombinowania!😜
 Wyszperałam z głębin półek stare dżinsy
i do dzieła!
Obficie polałam nogawki płynem!
A dla uzyskania dwóch odcieni odbarwienia,
po kilku minutach bryznęłam jeszcze raz!
Spłukałam, gdy nabrały koloru,
 jaki mi pasił 😊
Zachciało mi się jeszcze dzwonów!
Żaden problem!
Po wyschnięciu  - 
- było darcie😈
Może nie wyszły mi te dzwony zbyt szerokie, 
ale zawsze coś 😁
Nie wiem, czy podołałam wyzwaniu, 
ale zabawę miałam jak za czasów liceum! 😁
 Fot. Ja Sama:))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Spodnie - Sh, DIY, 
tutaj KLIK w oryginale ;) 
Bluzka - Sh, Miso
Top - H&M
Buty - Zara
Kolczyki - bazar w Łebie
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

czwartek, 13 czerwca 2019

Grochówka wojskowa :D

Składniki:
- dwie garście grochu
- sztuka mięsa 😁
- duży garnek !
Przygotowanie:
Sztukę mięsa (mogą być otłuszczone żeberka😜),
wrzucamy do garnka!
Zalewamy wodą
 i dodajemy garść jakiś przypraw😈
Gotujemy dłuugo,
aż nam się przypomni, że coś gotujemy😁
W razie wygotowania wody
i przypalenia żeberek,
zawsze możemy zmienić plan obiadu!
Podajemy wtedy przypalone, 
jako podsmażone
 z dodatkiem kaszy czy chleba.😜
Przecież nie będziemy specjalnie ziemniaków obierać, 
a zresztą na pewno ich nie mamy 😋
Serwujemy danie z kamienną miną, 
wszak taki miałyśmy plan!😎
Istnieje jeszcze opcja,
że zapomniałyśmy dorzucić grochu
do garnka😜
Podajemy wtedy wodziankę!
I mówimy, że to z przepisu Franka Dolasa ;)

Ale warto mieć w odwodzie puchę!
Powiem więcej - 
- zawsze z niej korzystać i nie gotować :D

No i już wiecie,
dlaczego zostałam żoną żołnierza 😁😂
Mój co prawda rozkazów nie słucha, 
ale zje wszystko co mu zapodam 😁

P.S. Wszystkie te powyższe kuchenne
 zdarzenia są autentycznymi.
Grochówki co prawda nie przypaliłam,
ale zupę wygotowałam,
ziemniaki gotowane przysmażyłam...itd. itd.... 😂

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Hełm-garnek - męża :D
Torebka - Atmosphere
Buty - Deichmann
Spodnie - Mohito
Bluzka - Mohito 
(nowa kolekcja, Uwaga - farbuje!)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

poniedziałek, 10 czerwca 2019

Rafa koralowa / Coral Reef

PHENOMENAL US – CHALLENGE 54
 Rafa koralowa kojarzy mi się z oceanem 
i falami!
Więc stworzyłam sobie
💦 turkusową falę!💦
Ocean kojarzy mi się
 z Syrenami!
Więc zostałam Syrenką! 😊
Starszą siostrą Ariel ?
No dobra...
 Jej matką! 😁
 Za to ma postać w tej kiecce,
 kojarzy mi się  z marchewką...😜
Może więc optymistycznie, 
przy tej Syrenie zostanę😂
Fot.Mąż :))

Fotki powstały w kwietniu, podczas wypadu w Karkonosze.
Tego samego dnia co i te do bizantyjskiego wyzwania KLIK.

Ciężko mi ostatnio o zdjęcia w plenerze,
więc strzeliłam coś na zapas...😊

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sukienka - Sh, River Island
Apaszka - Sh
Kolczyki - butik w Anglii :D
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

czwartek, 6 czerwca 2019

Nienachalna z urody sukienka w groszki ;)

"Ty, to jak kura...
Zawsze coś wygrzebiesz..." 😉
Rzekł mąż mój, 
gdy chwilę po wejściu do TK Maxxa,
wpadła mi w oko sukienka...
A raczej dwie! 😁
Takie same, tylko w innym kolorze:D
Oczywiście weszłam w poszukiwaniu prezentu
 i to nie dla siebie 😜
Jeszcze w grudniu ;)
A w bibliotece wygrzebałam
Panią Czubaszek 😎
Co do ciuchów,
to raczej trzymała się kiecek. 
 Też lubię,
choć przyznaję, że częściej biegam w portkach:)
Z urody też jestem nienachalna.
Co prawda purchawką bym się nie nazwała,
ale nigdy nie uważałam się za szczególnie urodziwą 😏
Dobrze wypadam na fotkach, 
jeśli akurat miny nie strzelę ;)
Oczywiście zawsze
 można poprawić to i owo...
Kwestia kasy i podejścia :D
Też nie wiem ;)
Nie cierpię swoich "lwich zmarch",
więc co jakiś czas funduję im trochę kwasu.
Sztucznymi rzęsami przykrywam te kurze,
a uśmiechem bruzdy :D
Co do reszty, to wiadomo, 
że nie mam 20 lat, tylko 50 😊
No i z daleka nie widać ;)
Coś mi się zdaje, 
że byśmy się dogadały...
Aczkolwiek jestem niepaląca ;)
Mamy bardzo podobne
 podejście do życia...
Nie tylko
 w kwestii gotowania 😏
I wcale
 nie wyglądała jak purchawka 😎
Fot. Ja Sama :)
😏
P.S. Tak! 
Kupiłam obie sukienki 😁
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sukienka - Luna Loves, TK Maxx
Buty - Rocket Dog, 
kupione 9 lat temu KLIK 
Kolczyki - nn 
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

piątek, 31 maja 2019

Bione Cosmetics - Odżywka bez spłukiwania w sprayu z keratyną i kofeiną oraz szampon.

Znacie tę firmę?
Ja właśnie poznałam :)
Kosmetyki przywiozłam sobie z Czech.
Szukałam tych piwnych KLIK,
którymi byłam tak kiedyś zachwycona.
Niestety nie było ich,
więc na ślepo złapałam te😁

Dopiero w domu sprawdziłam w necie
 co to w ogóle jest;)
I dzielę się wieściami!
Od razu powiem, że dobrymi!
Bardzo się z nimi polubiłam 😊
 
 "Początki istnienia BIONE COSMETICS sięgają lat 90.
Cechą, która wyróżnia BIONE wśród innych marek drogeryjnych
 jest jej pragmatyzm w odniesieniu do składów kosmetyków. 
Nie znajdziemy tutaj substancji zbędnych,
 bez konkretnych właściwości pielęgnacyjnych.
 Produkty zaprojektowane są tak, by ich składniki tworzyły synergiczną,
 maksymalnie uczynną dla skóry, całość.
Zainteresowanie konsumentów bezpiecznymi i naturalnymi produktami sprawiło,
 że z receptur kosmetyków BIONE usunięto składniki kontrowersyjne
zarówno pod względem dermatologicznym, jak i ekologicznym.
 Dlatego też próżno szukać w nich pochodnych ropy naftowej,
 silikonów, etoksylatów, SLS, SLES, parabenów, 
czy produktów pochodzenia zwierzęcego."
Odżywka bez spłukiwania w sprayu
z keratyną i kofeiną

Według producenta KLIK:
  • zapobiega rozdwajaniu się końcówek
  • poprawia jakość i strukturę włosów
  • dodaje ponętnego blasku😉
  • ma właściwości regeneracyjne
 Wystarczy po umyciu spryskać włosy
 i gotowe!
Mam cienkie, suche, farbowane z tendencją do puszenia
 i skrętu włosy.
Stosuję ją drugi miesiąc w parze z szamponem tej marki
 i jestem zachwycona!
Włosy nabrały objętości, ale bez efektu pudla😉
Są w dotyku miękkie, ale zarazem sprężyste. 
 Błyszczą i zdrowo wyglądają.
Naturalnie się skręcają.
A atomizer w jest idealny! 
Rozpyla delikatną mgiełkę!
 Plusy: