wtorek, 17 września 2019

Pyza


Pyza miała imieniny wczoraj
 i została z tej okazji obdarowana nieco 😋



Oprócz paru drobiazgów "folkstarowych",
otrzymała też nową ksywkę 😉


 Pyza - Pyzą
 w domu odtąd jest wołana!
 Bo podobno pączki, nie tylko w biedra jej weszły.
ale i w "pyśki" 😁



Oj tam...
Może ciut 😋
Kiecka, co prawda napięta na maxa, 
ale jeszcze się zamek zapina;)

A dojrzała Pyza, lepiej jak ma 3 kilo za dużo, 
niż za mało!

Tego się Pyza trzyma! 
Odkąd w metryce 
i na wadze pojawiła się jej 5-tka z przodu :D

Filigranową, małą kobietką jak tutaj KLIK,
już raczej nie będziej.

Grunt, że wciąż wchodzi w kapelutek
i stare, ulubione buty 😉



 Fot. Ja Sama:))


Kapelusz - DIY, Vintage
Kurtka - Mohito
Spódnica - Mohito
Buty - Lasocki
Pasek - z dna szafy
Bluzka - Folkstar
Torebka - Folkstar
Skarpety - Folkstar

czwartek, 12 września 2019

Rimmel - Wonder’Luxe Volume Mascara oraz Pisak do brwi Brow Pro Micro 24h / Moja opinia

Ostatnio mam szczęście na Wizażu,
 bo znowu wylosowano mnie do testów.
Króliczek, to lubi 😁😉
#kwc #klubrecenzentki #wizażpl

Nowość od Rimmel -  Wonder’Luxe Volume KLIK,
trafiła mi się w idealnym momencie,
bo zrobiłam sobie przerwę w aplikacji sztucznych rzęs.

Producent obiecuje zwiększenie objętości,
a także odżywienie .

"To pierwszy na rynku tusz do rzęs
 wzbogacony o 4 luksusowe olejki pielęgnujące:
 arganowy, olejek z maruli, marakui i camelli,
Olejek arganowy wzmacnia i odżywia, 
olejek z marakui zawiera cenne antyoksydanty, które zapobiegają łamaniu i rozdwajaniu,
olejek z maruli przywraca blask,
 a z camelli naprawia uszkodzenia.
Zwiększa objętość, pogrubia
 i wydłuża rzęsy od nasady aż po końce"
Żródło


 Moje wrażenia:

Świetna, silikonowa szczoteczka, idealnie wyprofilowana!
Sięgającą nawet do najkrótszych rzęs!
Poręczne, kanciaste opakowanie,
 dzięki któremu szczoteczka nie wyślizguje się z palców.

Maluję rzęsy od 30 lat i z moich doświadczeń wynika, 
że KAŻDY tusz dodaje objętości 😉

Co do odżywienia, to na razie nie jestem w stanie tego stwierdzić.
Rzęsy mi się nigdy nie łamały, ani nie rozdwajały.
Jeżeli po zużyciu całego opakowania zobaczę różnicę, 
to na pewno dam Wam znać😊



Równocześnie testowałam 
Pisak do brwi
  Brow Pro Micro 24h

Producent obiecuje, 
że po jego użyciu będziemy wyglądały, 
jakbyśmy były po profesjonalnym zabiegu zagęszczania brwi.
Do tego trwałość, naturalność i precyzyjność produktu.


Muszę przyznać, że może mieć troszeczkę racji,
 bo po aplikacji brwi miałam ładnie podkreślone i zagęszczone.

Niestety nie trafiłam z kolorem
 i ten brąz nr 002 jest dla mnie za rudy.
Jestem z natury szatynką 😉
i już wiem, że nr 003  byłby dla mnie lepszy.
Tutaj KLIK  można obejrzeć kolorystykę pisaka.
Jest w trzech odcieniach: dla blondynek, szatynek i brunetek.


Ale poradziłam sobie, 
po prostu nakładałam go bardzo delikatnie.

 Końcówka zakończona cieniutkim pędzelkiem 
jest naprawdę precyzyjna.
I wytrzymał kilka godzin!


Nie jestem fanka mocnych, wronich krech,
więc ten pisak przypadł mi do gustu 😊

Co do tuszu, to się jeszcze zastanowię ...

poniedziałek, 9 września 2019

DWA OKRYCIA NA RAZ / TWO JACKETS TOGETHER

Phenomenal Us - Challenge 67

Na szczęście wczoraj było zimno,
więc dwie kurtki nikogo nie dziwiły.
No, może jeno męża mego😜

Ciężko znosi niektóre tematy wyzwaniowe
 naszej zafiksowanej na punkcie trendów grupy Phenomenal Us.
A może, to raczej chodzi o moje podejście do nich...
 Tym razem zaskoczył go nadmiar barw 😋
Choć w roli głównej są DWA OKRYCIA,
bo taki mamy hicior sezonu:D


Kalosze mniej...
Bo na wczorajszym Święcie Śliwki,
było nieco wilgotno i błotniście😉

 Bywało cieplej...
Szykowałam się na dwie sukienki.

 Szybko się jednak rozgrzałam😊


Jak co roku można było degustować nalewki, wina
i oczywiście zjeść pod to coś treściwego.


A przede wszystkim 
zajrzeć do kotłów z powidłami!


Uwaga!
Smażę powidła!
Moje pierwsze w życiu przetwory!
Mam nadzieję, że ta partia nie wyszła przypalona😁


Po tak ciężkiej pracy, mus było zakupić powidła...
I nie tylko... 😁
Naleweczki oczywiście zdrowotne:
- róża z głogiem na serce
- czarny bez i pędy sosny na przeziębienie 😊
Reszta dla przyjemności ;)



Ku ubolewaniu męża mego,
 nie wzięłam butów na zmianę.
Nie wiem po co miałabym to robić, wszak me turkusowe kaloszki 
pasują idealnie do wsi i do miasta :D 

 Fot. Mąż :))

Święta Śliwki wcześniejsze:
2014 w sukience KLIK 
2015 w deszczu KLIK 
2016 w spodenkach KLIK 
2017 w turkusie KLIK
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kurtka zielona - Mohito
Kurtka wrzosowa - Tatuum (bardzo stara)
Bluzka - Sh, Tom Taylor
Spodnie - Ren Tex
Kalosze - Decathlon (dział dziecięcy)
Nerka i okulary - Folkstar
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

środa, 4 września 2019

Gliss Kur Bio -Tech Restore / Moja opinia.


Kosmetyki Gliss Kur, 
wylosowałam na Wizażu.
Należę tam do Klubu Recenzentki.
 #klubrecenzentki #mojekwc
Wpis, więc trochę sponsorowany.😊

Na wstępie podsumowanie,
 dla tych, którzy nie lubią przebijać się przez tasiemcową recenzję
 (sama też nie przepadam, będzie krótko) 😉

Po miesiącu stosowania całej serii Gliss Kur Bio - Tech,
nie zauważyłam, aby dała ona moim włosom, coś więcej,
 niż inne tego typu kosmetyki.

Czyli nie zaszkodzi, na pewno odżywi, 
ale szału nie zrobi. 


Producent kieruje tę linię do posiadaczek
  podatnych na zniszczenia, delikatnych włosów .

Obiecuje ich regenerację od nasady aż po końce.

Ma to zapewnić specjalny kompleks
z fitokomórkami macierzystymi i wodą różaną.
Obiecuje wzmocnienie włosów aż do 90%!
(Czyli może być też o 1%) 😉
Stymulowanie cebulek oraz ochronę
włosów przed ich łamaniem.

Do tego blask i odżywienie.

Kosmetyki nie zawierają silikonów i sztucznych barwników.
Żródło 

 Bogata Maska 2 w 1

Najmniej mi przypadła do gustu.
Bardzo obciążała moje włosy.
Nakładałam ją co drugie mycie na kilka minut.
Włosy po wysuszeniu naturalnym (bez suszarki)
i bez rozczesywania,  ładnie się podkręcały i wyglądały,
ale na drugi dzień już były sztywne.

Ciężka do spłukania!

Ekspresowa Odżywka Regenerująca.
to mój ulubieniec.
Moje włosy po prostu lubią lekki spray 😊



Odżywka w kremie.

Do nałożenia po umyciu i spłukania.
Stosowałam ją po każdym prawie myciu włosów.
O wiele lżejsza od maski z tej linii.
Typowa dla odżywek tego rodzaju.



Skład 
dla ciekawych.



Bogaty szampon

Bardzo wydajny, ładnie się pieniący
 i spłukujący.





 Zalety serii:

- odżywia
- nawilża
- nie pogarsza stanu włosa
- ułatwia rozczesywanie
- delikatny zapach
- bardzo wydajne opakowania


Wady:

- może obciążać włosy
- nie nadaje blasku
- może nadać efekt tłustości
- słodki zapach (dla innych plus) 😉

Mam włosy farbowane od lat,
więc wciąż na nie nakładam rozmaite maski i odżywki.
Przed zastosowaniem Gliss Kur Bio-Tech Restore przez prawie 3 miesiące
używałam Bione Cosmetics KLIK
Te czeskie kosmetyki bardzo odżywiły mi włosy.
Nie zauważyłam, żeby Gliss Kur  jeszcze bardziej je zregenerował.

Nie znam się na składach, 
więc może ktoś bardziej wyszkolony je oceni. 😊
Na przykładzie szamponów.


Czy wrócić do Bione Cosmetics, 
czy jednak dać jeszcze szansę Gliss Kur?😏





PS. Nie jestem specjalistką od składów.
Oceniam kosmetyki z pozycji przeciętnej użytkowniczki 😁

Po przeczytaniu recenzji na Wizażu, okazało się, 
że nie jestem jedyna, której ta seria nie przypadła do gustu.

poniedziałek, 2 września 2019

GARNITUR / A SUIT

Phenomenal Us - Challenge 66 


 Nie mam garnituru, 
więc w tym wyzwaniu miało mnie nie być :D
Ale przypomniało mi się, 
że w pracy kilka na sobie miałam!
Po swojemu się stylizowałam i to z dodatkiem własnych butów, 
i ciuchów..
Więc chyba spełniam wyzwaniowe warunki 😊 

Oto moje propozycje sprzed roku.

 Czysta biel plus kropla czerwieni  -
- elegancja na maxa:)



 Beż z czerwienią 
oraz odrobinką bizancjum :D


 Beż 
plus więcej czerwieni i luzu.😋


 Czarny garnitur z dresowej dzianiny ze skórzanymi lampasami.
Z takim można poszaleć ;) 

Wersja szykowna:
   - klasyk kolorystyczny: czerń, biel i czerwień.


 Wersja z pazurem:
- skórzane spodnie dobrane pod skórzane lampasy na rękawach,
obcisły top (podobno bardzo trendy teraz!) 😁
oraz skórzane platformy.


Wersja trochę na lata 70-te:
- golf oraz kozaczki z frędzlami do garnituru.


 Garsonka, 
czyli damski garnitur na koniec 😉


Moje ciuchy:
Szpilki - Mohito
Platformy - Deichmann
Kozaki - Camaieu
Top - H&M
Golf - Sh
Butikowe:
Garnitury - Edan, Lemonada 

sobota, 31 sierpnia 2019

Jak się ubrać na elegancką kolację? Z księżną...:D

Bo księżna była i to prawdziwa.👸


Ale raut nie odbył się w pałacu, 
a księżna nie miała ani sukni z turniurą, ani diademu.😉
Mogłam się więc nieco wyluzować.

 Po zeszłorocznym doświadczeniu KLIK
 byłam pewniejsza siebie.

Pierwsza Moja Zasada - 
- nie zginąć na tle mundurów. 😊

Bo kolacja, jeśli ktoś w powyższy KLIK nie kliknął,
była z okazji Zjazdu Kawalerzystów.
Czyli impreza z klasą, więc neon odpada ;)
Poszłam więc znowu w pastele.

Podstawowe elementy "wyjściowego dress code" 
warto znać:
- strój nie za bardzo szalony
- jeśli we wzór, to dyskretny 
(pamiętacie sukienkę żony premiera z printem w "pink sexy"? 
tutaj KLIK  Nie polecam 😜
- zakrywający ramiona
- dyskretny dekolt
- stosowna długość -  okolice kolanka
- nie odznaczająca się bielizna 
- pończochy! Nawet w upał ;)
- zakryte obuwie
- delikatna biżuteria
- makijaż bez szału ;)
P.S. Nie jestem stylistką - na "czuja" idę 😊


Plus coś od siebie, żeby nie było nudno :D
Czyli np. szpilki z pazurem 😈




I znowu Mohito mnie nie zawiodło!
Pierwszy sklep, do którego weszłam i pierwsza sukienka,
 która wpadła mi w oko!
Zakupy w 10 minut:D


Torebkę pożyczyłam od koleżanki,
buty wygrzebałam z pudełka 
i V`oila!
Gotowa na spotkanie z księżną, ułanami
oraz innymi wspaniałymi gośćmi  KLIK
Zjazdy Kawalerzystów
 odbywają się w ramach kultywowania tradycji ułańskiej
i upamiętnienia tych, których już nie ma...




Pewnie jesteście ciekawi księżnej? 😊
Otóż była nią Tatiana Haack wywodząca się z rodu Łopuchinów.

Córka carskiego dyplomaty 
i żona mjr. Włodzimierza Haack,
 oficera 4. Pułku Strzelców Konnych.

Warto poczytać KLIK !

Księżna ma obecnie 99 lat!
Wciąż popija winko, 
bo jak twierdzi woda jest dla kur, a herbata dla chorych 😜
Co przeżyła, to jej!

Niestety nie mam zdjęć z imprezy.
Nie było momentu, żeby strzelić sobie selfie ;)
A mąż mój był tam oficjalnie i w mundurze,
więc rozumiecie, że za mojego fotografa nie mógł robić 😉

Fot. Ja Sama:))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sukienka - Mohito
Buty - Reserved (stara kolekcja)
Kolczyki - prezent od syna:)
Torebka - pożyczona:D