wtorek, 5 maja 2020

FRĘDZLE / FRINGE

PHENOMENAL US – CHALLENGE 101


Nie mogłam nie wziąć udziału we frędzlowym wyzwaniu!
Wszak we frędzlowaniu
 jestem "miszczyniom"!!! 💃
Frędzluję od lat!
I na co dzień, i od święta! 😊


KLIK

KLIK

KLIK

KLIK

KLIK

KLIK

KLIK

Jeszcze by się coś znalazło w otchłani archiwum bloga,
ale psisko podgryza mnie po kostkach,
więc pora kończyć ;)
Biegnę na spacer
i pozdrawiam wszystkich słonecznie! 😊😀

piątek, 1 maja 2020

JUBILEUSZ / JUBILEE

PHENOMENAL US - CHALLENGE 100


Jubileusz "Fenomenalnych", 
czyli SETNE wyzwanie stylizacyjne zakręconej na punkcie ciuchów,
grupy Phenomenal Us!!! 

U mnie w rytmie disco! 💃



Wzięłam udział w kilkudziesięciu wyzwaniach, 
tutaj KLIK wszystkie 😁
i bawiłam się fenomenalnie! 😊

Mam nadzieję jeszcze się pobawić,
gdy tylko Tiger podrośnie i przestanie podgryzać moje ciuchy...
I się do nich też dokopię ;)

Stąd, na jubileusz,
 sylwestrowa stylówka z lat 70-tych
 sprzed dwóch lat KLIK,
 bo nic nowego nie dałam rady ogarnąć ;)

poniedziałek, 2 marca 2020

WOALKA / FACE VEIL

PHENOMENAL US - CHALLENGE 92


Dawno nie brałam udziału 
w wyzwaniach Phenomenal Us.
Stęskniłam się 😏 😋

Niestety ostatnio nie mam czasu na stylówki i fotki,
bo jak już wiecie, przybył mi nowy domownik KLIK .
A na dodatek jestem w trakcie urządzania
nowego mieszkania i przeprowadzki.
Żona Żołnierza,
po latach tułaczki po wojskowych kwaterach,
w końcu doczekała się własnego kąta! 😊

I na to wyzwanie się nie postarałam, 
bo wyciągnęłam naprawdę stare fotki!
Są z 2011 KLIK

Jak mam czas, to lubię sobie pofantazjować retro.
A woalki bardzo lubię!

Mają swój urok...
Pięknie wyglądają,
przenoszą nas w czasie...
Dodają tajemniczości... 

I pełnią funkcję botoksu,
bo wygładzają zmarszczki! 😉
Kobiety sprzed lat, dobrze o tym wiedziały ;) 


 Bawmy się więc woalkami,
bo warto! 


 Już kiedyś w wyzwaniu,
też wystąpiłam w woalce.




Dodam jeszcze, 
że moja ma ze 40 lat.
Jedna z moich cioć brała w niej ślub ;)

środa, 19 lutego 2020

Spacer z tygrysem...


Ostatnio dużo spaceruję...
Towarzyszy mi on - 
-TIGER!


Pojawił się ponad dwa tygodnie temu
i przewrócił wszystko do góry nogami! 😊

Ma 3 i pół miesiąca, 
łapy jak niedżwiedż, przesłodkie pysio
i jest owczarkiem niemieckim.


Po stracie Reksia klik,
nie chciałam już żadnego pieska...
Ale nie mieszkam sama...
Za przyjacielem tęsknił mój syn
i to jest jego pies.
Ale wiadomo, kto karmi
i najwięcej z Tygrysem przebywa 😉

Spacerujemy więc sobie
po łąkach, polach...



 I po mieście😊







To przez niego właśnie,
jest mnie mniej na blogach
i o stylówkach nie myślę😉

Zajęta jestem, jak na macierzyńskim!
A od soboty czeka nas Psie Przedszkole!
Mam nadzieję, że pozalicza zajęcia
i Pańcia będzie dumna😁

Trzymajcie kciuki,
żeby go nie wywalili! 😂

czwartek, 13 lutego 2020

L`Oreal Paris Volume Million Lashes Mascara

Pogrubiający tusz marki L`oreal szału nie robi. 
Oczywiście ciut nam rzęsy pogrubi...
Tak jak każdy tusz 😉
Po takich obietnicach producenta:

"Objętość miliona rzęs! 
Unikalna formuła tuszu
 i opatentowana silikonowa szczoteczka Millionizer 
dla efektu miliona rzęs: 
 rzęsy jak zwielokrotnione, 3x grubsze i rozdzielone.

Jedno wielkie rozczarowanie...
Za 64,99 zł😜


 Jest bardzo rzadki i nie zgęstniał,
 bo prawie 3 tygodniach stosowania.
Pomimo swej lekkiej konsystencji,
pozostawia drobniutkie grudki.
No i ta gruba szczotka,
wcale nie ułatwia precyzyjnego wytuszowania.



Być może sprawdzi się u dziewczyn z naturalnie długimi rzęsami,
bo na moich efektu miliona nie zauważyłam 😋
 


Zalety
- ładne opakowanie 
- rozdziela rzęsy
- nie osypuje się
- silikonowa szczoteczka

Wady
- niespełnione obietnice producenta
- nie daje efektu 3-krotnego pogrubienia
- zbyt lekka konsystencja
- pozostawia grudki
- słabo wydłuża
- intensywny zapach
- zbyt gruba szczoteczka
 - wysoka cena

To kolejny tusz, który nie przebił 
Eveline Volumix Fiberlast


No i szkoda, że Pani Grażyna Torbicka, 
którą cenię i lubię,
tak nas zwodzi z tymi kosmetykami L`oreal.
😕

Cieszę się, 
że znowu mogłam dla Was przetestować co nieco
 dzięki Wizażowi. KLIK 

środa, 12 lutego 2020

L`Oreal ParisTrue Match / Podkład do twarzy (nowa formuła)


Wraz z maskami w płachcie L`oreal, 
które prezentowałam Wam tutaj KLIK,
dostałam od portalu Wizaż
podkład i tusz do rzęs do przetestowania.
Nowa formuła  L`Oreal ParisTrue Match 
okazała się bardzo delikatna
i myślę, że znajdzie swoje zwolenniczki.

Do tego ma mnóstwo odcieni, 
więc łatwo dopasować podkład do swej cery.
Dla mej bardzo bladej 
1N Ivory był idealny.


Producent obiecuje poprawę jakości skóry po 2 tygodniach 
stosowania podkładu i jej dogłębne nawilżenie. 
Zapewnia, że podkład w 80% składa się z olejków pielęgnacyjnych.
Aqua, Dimethicone, Isododecane, Cyclohexasiloxane, Glycerin, Peg-10 dimethicone, Methyl methacrylate crosspolymer, Butylene glycol, Pentylene glycol, Synthetic fluorphlogopite, Disteardimonium hectorite, Hydroxyethylpiperazine ethane sulfonic acid, Cetyl peg/ppg-10/1 dimethicone, Sodium chloride, Polyglyceryl-4 isostearate, Hexyl laurate, Caprylyl glycol, Phenoxyethanol, Disodium stearoyl glutamate, Tocopherol, Panthenol, Aluminum hydroxide, Hydroxyethyl urea, Aloe barbadensis leaf juice powder, Sodium hyaluronate, Tin oxide, Hydrated silica, Methicone, Pentaerythrityl tetra-di-t-butyl hydroxyhydrocinnamate


Mnie niestety wysuszał skórę.
Nie odczułam obiecanego 24 godzinnego nawilżenia.
Ale spodobał mi się za swą delikatność.
Nie lubię efektu maski na twarzy 😊

ZALETY

 - delikatny
- wodnisty
- nie tworzy maski
- wyrównuje koloryt skóry
- można nałożyć dwie warstwy
i wciąż brak efektu maski
- nie wałkuje się
- nie wchodzi w zmarszczki
- matuje
- posiada dużo odcieni

WADY

- może wysuszać skórę
- słabo nawilża
- wodnistość może być wadą
- średnie krycie
- nie poprawił jakości mej skóry
 po prawie 3 tygodniach stosowania


Niebawem wrzucę opinię o tuszu ;)

wtorek, 11 lutego 2020

L`Oreal Age Specialist - Maski w płachcie / Moja opinia


Miałam już nie testować nic ze "stajni" L`oreal.
Ale zgłosiłam się i jak na złość zostałam wybrana 
przez Wizaż😉

Opinie dotyczące tych masek są rozmaite.
Polecam zacząć od najmniej entuzjastycznych,
bo i moja do nich należy.
Czyli nie jestem jedyna;)


Maska odbudowująca 55+
zawiera:
- kompleks olejowy,
- adenozynę,
- kwas hialuronowy.

Maska ujędrniająca 45+
zawiera:
 - pro-retinol,
- peptydy,
- kwas hialuronowy.


Producent L`oreal oferuje kobietom dojrzałym 
maski do zadań specjalnych
 i obiecuje natychmiastowe działanie:

- ujędrniające
- odbudowujące
- odmładzające
- wygładzające drobne zmarszczki
- nawilżające.

Mam 51 lat, 
więc pierwsza 45+ mogła być za słaba ;)

Jednak 55+
też żadnego obiecanego, spektakularnego
 efektu  nie dała -
- jedynie nawilżenie (jak każda maseczka).


Powiem szczerze,
że nie odczułam żadnego komfortu podczas stosowania tych płacht.
Grube, zimne, bardzo mocno nasączone.
Po 15 minutach z ulgą je zdejmowałam
i pozostałości, zgodnie z zaleceniami wklepywałam w skórę.
Także szyi i dekoltu.

Wchłaniają się bardzo długo.
Po nałożeniu o godz. 20-stej.
przed 24-tą, wciąż czułam lepkość na skórze.


No i niestety, po kilku dniach od nałożenia płacht,
nastąpił wysyp czerwonych grud!


Tydzień leczyłam skórę.
Pomógł mi bardzo olejek konopny. 
W recenzjach na Wizażu,
niektóre dziewczyny miały podobne problemy skórne :/
 Skład 
L`Oreal Age Specialist 55+

L`oreal twierdzi, że nie testuje na zwierzętach.
Ale z tego co wyczytałam,
rynek azjatycki takich testów wymaga...😕


PODSUMOWUJĄC...

Zalety:
- nawilżają

Wady:
- nie ujędrniają
- wątpliwy efekt odbudowujący
- nie wygładzają zmarszczek
- nie odmładzają
- nie dodają blasku
- nieprzyjemne w stosowaniu
- ciężko się wchłaniają
- mogą powodować problemy skórne
- testowane na zwierzętach
- drogie

L`Oreal Age Specialist ,
to jak dla mnie przereklamowane produkty.
Zresztą już za ich kremy otrzymałam zwrot pieniędzy.
Moja reklamacja dotyczyła niespełnionych obietnic producenta.
Tutaj o tym KLIK

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

czwartek, 30 stycznia 2020

Pokusiłam się na zmieszanie wzorów!


Minę mam co prawda niewyrażną...
Ale przyjaciółka ma z lat szczenięcych,
 przesłała mi z okazji urodzin cenny cytat i mus się go trzymać ;)

"Pokusy należy zwalczać ulegając im!"

Uległam więc...
A do groszków oraz kraty,
dodałam jeszcze panterkę! 


Kusiło mnie dołożyć rajtki w groszki...
Więc dołożyłam!


 Bardzo walczyłam jakiś czas temu
 z pokusą zakupu tych butków!
Aż całe 2 minutki!


 Co do mej nowej torebki,
to spadła mi z nieba niespodzianie,
więc nawet nie zdążyłam ulec ani powalczyć:D
Siostra mi ją podarowała i już!


Tak jak i tę nietypową kieckę! :D
 Śmiesznie sterczącą na biedrach!
Czyż nie jest wspaniała?!



Zwalczam te ciuchowe pokusy!
Oj zwalczam!
Skutecznie, zgodnie z cytatem!
Ulegam w minutkę:))


Gdy widzę groszki, czy panterkę... 
To już same wiecie co się nawalczę:D

Tych pokus mam w szafie sporo :D



 Fot. Ja Sama :))

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 Torebka - Simpson, prezent od siostry:)
Spódnica - William&Son 
Buty Claudia Ghizzani, TkMaxx
Sweter - H&M
Rajstopy - Biedronka
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~