piątek, 29 listopada 2019

Kiczowate panterkowe kaczuchy :D

W skrócie Kiczusie 😁


Bo wiecie...
Złoto plus pantera, to dla mnie kicz 😜


Ale czasami, jakiś Kiczuś 
wpadnie mi w oko i serce...


I się łamię...
I latam póżniej w takich Kiczusiach wielce z siebie zadowolona!
I zwisa mi, i powiewa czy
 to się komuś podoba czy nie😁

I czy jest bardziej trendi,
mniej czy wcale😋😎




Kiczusie czują się u mnie doskonale!
Polubiły się ze starymi portkami i golfem
oraz z nową tuniko-kiecką z Lidla.
I z paskiem, który buchnęłam mamie :D



Taka roztrzepana Pani
chyba im pasi 😁
Polubiliśmy się:))

Fot. Ja Sama :))

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Buty - Claudia Ghizzani, TkMaxx, 84 zł😋
Spodnie - Mustang
Golf - Sh
Tunika - Lidl
Torebka - Atmosphere
Pasek -Vintage , zabrany mamie :))

poniedziałek, 25 listopada 2019

PANI GENERAŁ / ARMY GENERAŁ

PHENOMENAL US - CHALLENGE 78

Ostatnio zdezerterowałam nieco z blogowania.
 Ale na to wyzwanie, jak przystało na żołnierza -
- stawiam się na rozkaz!


Umundurowania Ci u mnie dostatek,
bom w realu żoną żołnierza.
Ale tylko pułkownika 😉
Jeno z rozmiarem problem -
- jedynie furażerka mi pasuje i medale :D 




Reszta jak zwykle.
Bo Pani Generałowa
wciąż preferuje ołówkowe, szpileczki i retro ;)


Lubi sobie
"powyglądać"💃😊


Ale jak na żołnierza przystało!
 Potrafi zmienić się w jednej chwili!


 Zrzucić szpilki, wciągnąć portki
i biec w bój!
Do Biedronki po kartofle! 😁
I oliwki do martini 😜
KLIK


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Żakiet - Zara, kilkuletni
Spódnica - Mohito
Szpilki - Mohito
Buława, medale, furażerka - męża mego:D
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

piątek, 8 listopada 2019

Powrót Szarej Pantery...


Ostatnio buszowała po Chełmnie


Tym razem 
wpadła do Ostromecka...



Ma blisko,
więc skorzystała z okazji,
by pożegnać się z jesienią...




Pantera lubi buszować
 po parkowych zakątkach Ostromecka
także latem 😊


Każda pora roku 
ma swój urok...




Tak więc...
 Oby do wiosny... 😊

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Płaszcz - Mohito
Golf - jakiś butik, bardzo stary ;)
Kapelusz - uszyty przez krawcową, moja inwencja 😊
Spodnie - Mustang
Buty - Deichmann, tutaj KLIK w całości
Torebka - H&M, prezent od siostry :))

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

środa, 6 listopada 2019

VICHY Neovadiol Phytosculpt - krem modelujący owal twarzy / Moja opinia

Dzięki Wizażowi,
 miałam okazję przetestować nowość VICHY.

EDIT:
Po ponad 2 miesiącach,
żadnych efektów obiecywanych przez producenta.
 

" Neovadiol Phytosculpt to pierwszy od Vichy krem, 
przeznaczony do pielęgnacji szyi i konturu twarzy. 
Walczy z widocznymi oznakami starzenia, 
wyraźnie wzmacnia i napina skórę szyi,
 a także remodeluje kontur twarzy."


 Kierowany jest do dojrzałych kobiet w okresie menopauzy.
Przeznaczony do dziennej i wieczornej pielęgnacji,
wszystkich typów skóry, do twarzy, szyi i dekoltu.


  
Producent obiecuje 
napięcie skóry już po 4 godzinach
 od nałożenia kremu:

Jędrność +46%
Elastyczność +22%
Napięcie +18%

 Po 8 tygodniach:

Opadanie konturu twarzy -33%
Wiotczenie skóry szyi -25%


Efekty według  producenta:

    
Moje efekty 😉




Jak oceniacie?
Uniosło mi się cokolwiek?😏


 Krem stosuję od 6 tygodni.
Może, gdy dobiję do ośmiu,
to zadziała remodelująco 😉 

EDIT:
Po ponad 2 miesiącach,
żadnych efektów obiecywanych przez producenta.
 

Dodam, że stosuję się do zaleceń producenta 



Po tym czasie mogę jedynie stwierdzić,
 że to fajny krem nawilżająco-odżywczy.
I nic więcej😏
Nie miałam uczucia napinania się skóry.
Swoim 50-letnim okiem,
nie widzę poprawy w jędrności szyi
i konturze twarzy.

Pomimo, że jest dosyć gęsty, co widać na fotce,
super się rozprowadza.

Myślę jednak, że gdy producent obiecuje konkretne efekty,
to powinnyśmy je ujrzeć choć troszeczkę 😏
Gdybym kupiła go za własne pieniądze, to wiecie co

ZALETY:
- nawilża
- odżywia
- dobrze się rozprowadza i wchłania
- nie wchodzi w reakcje z podkładem
- nie podrażnia
- nie zapycha
- wygodne opakowanie
- wydajny
- bezzapachowy


WADY:

- nie spełnia głównych obietnic producenta
- nie modeluje konturu twarzy
- nie ujędrnia
- nie wzmocnia skóry szyi
- zbyt wysoka cena ok. 130zł, 
jak za samą opcję nawilżania
- wątpliwa obietnica zahamowania starzenia skóry👀

Od razu odpowiadam na:

1. Dlaczego wcześniej nie dbałaś o szyję?
podsumowanie mej 25-letniej pielęgnacji skóry twarzy 
i szyi, bo o niej zawsze pamiętałam .
Nawet na wałku spałam 😂

2. Przecież wiadomo, że nie zadziała, to tylko krem.
 "Obietnice złożone w reklamie są traktowane na równi z tymi 
zawartymi w oświadczeniu gwarancyjnym.
  Podstawa prawna: art. 577 § 1 i 5771 Kodeksu cywilnego".

3. Dostałaś za darmo i wydziwiasz!
Jak kupię, też wydziwiam 😁 

4. Na inne kobiety działa!
Jestem jedyną, 
na którą takie kremy nie działają. 😜

5. Nie jesteś kosmetologiem.
Kosmetyki oceniam 
z pozycji przeciętnej ich użytkowniczki,
do której są one kierowane.
Przeczytała na opakowaniu, 
że krem ma wymodelować kontur twarzy,
więc tego oczekuje. 😏

Kosmetolog, który dobrze prawi,
nie kupiony przez marki ;)
Koleżanka Dorota klik
jedna z nielicznych testerek, którym wierzę,
 mi go podrzuciła. 😊


Same(i) oceńcie,
czy warto zainwestować w Neovadiol Phytosculpt.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Zdjęcia Przed i Po,
 zrobiłam w godzinach przedpołudniowych
w tym samym miejscu pokoju,
przed oknem.
Oświetlenie dzienne, pogoda mglista.
Bez podkładu i makijażu,
po nałożeniu kremu.
Zdjęcia nie są retuszowane, bez filtrów,
robione z ręki, telefonem.

Na Wizażu opinie rozmaite -
 - od zachwytów, po podobne do mojej
tutaj KLIK link do niej.

A takie "uwielbiam"😁

"Mama jest zadowolona

Krem uzyskałam do testów dla mamy. Jest bardzo zadowolona, a ja widzę efekty szczególnie na szyi. Zmarszczki są wygładzone, skóra sprężystsza. Naprawdę efekty są super i na pewno polecam. Produkty z najwyższej półki - warte swej ceny."

Spoko 😜
Solidna recenzja ;)
 

poniedziałek, 4 listopada 2019

PELERYNY / CAPES

Phenomenal Us - Challenge 75



 Dawno nie brałam udziału w wyzwaniu stylizacyjnym 
grupy Phenomenal Us.

Brak chęci, brak weny,
 zmęczenie materiału😏

W tym też nie planowałam,
bo nie mam peleryny.😉

Aż tu nagle!
Zaczęła tlić się we mnie iskierka... 

 I już wiedziałam, że będę wyglądać
 TAK 😊

 

 Bluzkę kupiłam kilka lat temu w lumpeksie
i w końcu doczekała się swego wyjścia!


Przetykana złotą nitką,
fajnie mi się z tą panterką zgrała:))


Dziewczyny szyjące, 
zapewne zaciekawi jej fason.





 No po prostu nie mogłam,
 nie wystylizować się w retro klimatach😊


 Szczególnie, 
gdy szukając czegoś do związania peleryny pod szyją, 
znalazłam futrzany kołnierz!
Kupiłam go w zeszłym roku za 5 zł chyba!
W Biedronce!

Tym samym, ocalał sweter, 
od którego zamierzałam odciąć satynowy pasek ;)


I tak oto jestem!
Cała  retro, 
panterkowo, złota!😎



 A ta niby peleryna,
 to tak naprawdę poncho😉

Biegałam w nim po lesie w 4-tym 
wyzwaniu grupy tutaj KLIK.

Fot. Ja Sama:))

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Peleryna - H&M (allegro,15zł)
 Bluzka - Sh, Xanaka
Torebka - Sh
Rękawiczki - Allegro
Rajstopy - Biedronka
Kołnierz - Biedronka
Kolczyki - Modo Butik
Spódnica - Edan, Modo Butik
Buty - Mohito
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~