środa, 4 września 2019

Gliss Kur Bio -Tech Restore / Moja opinia.


Kosmetyki Gliss Kur, 
wylosowałam na Wizażu.
Należę tam do Klubu Recenzentki.
 #klubrecenzentki #mojekwc
Wpis, więc trochę sponsorowany.😊

Na wstępie podsumowanie,
 dla tych, którzy nie lubią przebijać się przez tasiemcową recenzję
 (sama też nie przepadam, będzie krótko) 😉

Po miesiącu stosowania całej serii Gliss Kur Bio - Tech,
nie zauważyłam, aby dała ona moim włosom, coś więcej,
 niż inne tego typu kosmetyki.

Czyli nie zaszkodzi, na pewno odżywi, 
ale szału nie zrobi. 


Producent kieruje tę linię do posiadaczek
  podatnych na zniszczenia, delikatnych włosów .

Obiecuje ich regenerację od nasady aż po końce.

Ma to zapewnić specjalny kompleks
z fitokomórkami macierzystymi i wodą różaną.
Obiecuje wzmocnienie włosów aż do 90%!
(Czyli może być też o 1%) 😉
Stymulowanie cebulek oraz ochronę
włosów przed ich łamaniem.

Do tego blask i odżywienie.

Kosmetyki nie zawierają silikonów i sztucznych barwników.
Żródło 

 Bogata Maska 2 w 1

Najmniej mi przypadła do gustu.
Bardzo obciążała moje włosy.
Nakładałam ją co drugie mycie na kilka minut.
Włosy po wysuszeniu naturalnym (bez suszarki)
i bez rozczesywania,  ładnie się podkręcały i wyglądały,
ale na drugi dzień już były sztywne.

Ciężka do spłukania!

Ekspresowa Odżywka Regenerująca.
to mój ulubieniec.
Moje włosy po prostu lubią lekki spray 😊



Odżywka w kremie.

Do nałożenia po umyciu i spłukania.
Stosowałam ją po każdym prawie myciu włosów.
O wiele lżejsza od maski z tej linii.
Typowa dla odżywek tego rodzaju.



Skład 
dla ciekawych.



Bogaty szampon

Bardzo wydajny, ładnie się pieniący
 i spłukujący.





 Zalety serii:

- odżywia
- nawilża
- nie pogarsza stanu włosa
- ułatwia rozczesywanie
- delikatny zapach
- bardzo wydajne opakowania


Wady:

- może obciążać włosy
- nie nadaje blasku
- może nadać efekt tłustości
- słodki zapach (dla innych plus) 😉

Mam włosy farbowane od lat,
więc wciąż na nie nakładam rozmaite maski i odżywki.
Przed zastosowaniem Gliss Kur Bio-Tech Restore przez prawie 3 miesiące
używałam Bione Cosmetics KLIK
Te czeskie kosmetyki bardzo odżywiły mi włosy.
Nie zauważyłam, żeby Gliss Kur  jeszcze bardziej je zregenerował.

Nie znam się na składach, 
więc może ktoś bardziej wyszkolony je oceni. 😊
Na przykładzie szamponów.


Czy wrócić do Bione Cosmetics, 
czy jednak dać jeszcze szansę Gliss Kur?😏





PS. Nie jestem specjalistką od składów.
Oceniam kosmetyki z pozycji przeciętnej użytkowniczki 😁

Po przeczytaniu recenzji na Wizażu, okazało się, 
że nie jestem jedyna, której ta seria nie przypadła do gustu.

28 komentarzy:

  1. Dobrze napisana recenzja! Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo konkretna i rzetelna recenzja. Kiedyś mi kosmetyki tej marki spowodowały silne swędzenie skalpu, dlatego unikam. Przy tym mam bardzo podatne na obciążenie włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To uciekaj od nich!
      Niepojęte, że są skierowane do delikatnych włosów!
      Od jutra je odstawiam, bo przyznam, że mam już ich dosyć...

      Usuń
  3. Bardzo rzetelny opis.Ja nie używam tej marki.Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu:))
      Chyba nie warto...
      Buziaki!!!

      Usuń
  4. Kochana, jaką piękną masz stronę!!! :) A recenzja super, tylko Ty potrafisz z takim wdziękiem zjechać produkty! :) Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madziu! Odmłodziłam ją troszeczkę:))

      Hahaha :D Delikatnie zjechałam... Nawet bubel nie napisałam:D
      Buziole!!!

      Usuń
  5. Krutka ale treściwa recenzja tych produktów nie miałam ich, moje gratulacje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Nie zabraniam próbować, ale u mnie się nie sprawdziły.

      Usuń
  6. Za produkty tej firmy dziękuję bardzo. Tak mnie uczuliła jedna ich odżywka ostatnio, że wydrapałam rany na głowie. Porażka. Do tego faktycznie ciężka, obciążająca, a włosy sumarycznie gorsze, jakby zmatowiały. Chyba za dużo chemii 😠🙍‍♀️🤦‍♀️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany! Na szczęście mam twardą skórę. Ale włosy rzeczywiście matowe się zrobiły... Bez życia takie...
      Chyba rzeczywiście dowalili tej chemii..
      Ja na chłopski rozum biorę kosmetyki i opieram się na zapachu :D Jeśli mocno pachną, to uważam, że musieli dowalić chemii na maxa.. No chyba, że się mylę ;)

      Usuń
  7. ...i fajna opinia, ta krótka 😄😜, szału nie ma ale...można, ja mam ostatnio mój ulubiony szampon, sprawdza się, może o nim napiszę ale póki co to chęci na blogowanie znikome🤪🤪🤪, buziaki 💋💋💋

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D Basiu, bo ja sama nie lubię długich czytać! Chcę od razu wiedzieć - działa, czy nie! :)))
      Nie wagaruj od blogowania!:D
      Buziaki!!!

      Usuń
    2. Słabo z moim blogowaniem, może się poprawię, póki co choć 3-4 wpisy w miesiącu może mi się uda, mam sporo kosmetycznych i ciężko mi się zebrać żeby dokończyć, buziaki 💋💋🌞🌞

      Usuń
  8. Składy bardzo drogeryjne ale skłąd skłądem działanie działaniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za porównanie składów:)
      Działają lepiej te czeskie:))

      Usuń
  9. Szampon widziałam już na sklepowej półce, ale nie znam i szczerze nie ciągnie mnie w tę stronę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie warto ;)
      Wróciłam do czeskiego i Bambino:))

      Usuń
  10. Kosmetyków tej firmy używałam lata temu. Pamiętam taką reklamę gdzie po nich włosy byly jak sprężynki. U mnie niestety nie. Za to ładnie pachniały i po odzywce włosy były miłe w dotyku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też pamiętam tę reklamę:D I że nie trzeba włosów podcinać:D
      Niestety po teście byłam u fryzjera i końcówki trzeba było ciachnąć;)

      Usuń
  11. Ja bardzo lubię domowe maseczki do włosów ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też:D Szczególnie Jajcarską - jest gdzieś na blogu:))

      Usuń
  12. Edytko, nie raz przekonałam się, że Twoje recenzje są trafne (choć wypróbowałam tylko te kosmetyki, które oceniałaś pozytywnie ;)). Nie będę eksperymentować i po raz kolejny Ci zaufam. Jeśli stwierdzasz, że szału nie ma, to w drogerii będę omijać tą serę z daleka.
    P.S. Właśnie skończyły mi się szampon i odżywka z Bione Cosmetics. Dałam dziś na instagramie fotkę z moimi rudzielcami w roli głównej. Nie są może zajebiste ;D(wymagają rychłego odświeżenia koloru), ale wyraźnie porawiła się ich kondycja... :D!!!
    Buziaki :D!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. WOW! Widziałam je na insta, ale nie wiedziałam, że to po Bione! Pięknie wyglądają!
      Ja też wracam czym prędzej do czeskich dobroci włosowych:D
      Miło mi na serducha za Twe słowa Justynka:)))
      Buziaki kochana!!!

      Usuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasmi używam te produkty, zawsze chyba je lubię :D ;)
    Dzięki za recenzję :) )))
    Kisses - Margot :) )))

    OdpowiedzUsuń
  15. Niestety nie do końca zgodzę się z ta recenzja... maska zawiera dwie najgorsze dla włosa rzeczy- isopropyl alcohol oraz sylikony- w tym przypadku dimethicone podany w składzie maski...

    OdpowiedzUsuń

Hejka! Miło, że wpadła(e)ś!
Rozgość się, nie zdejmuj butów, zrelaksuj...
Nie musisz wszystkiego chwalić, możesz krytykować elementy stylówki.
Wszak nie wszystko się wszystkim podoba.
Jeśli ja, jako osoba Cię drażnię, to musisz z tym jakoś żyć ;)
Obrażliwe komcie usuwam bezlitośnie :D
Nie przyjmuję zaproszeń do sekt i podlinkowanych reklam :p