czwartek, 28 lutego 2019

Panterkowo-kwiatowe lata 70-te kolorowe!!!

No...
Może prawie lata 70-te ;)
Ale co mi tam!
Wzburzyłam włosy i poczułam klimat !
Zostałam Aniołkiem Charliego! 
Przyznacie, że takiego rudego 
brakuje... 😋
Żródło
Charlie jest ze mnie zadowolony... 
Powiedział, że taki chytry rudzielec mu się przyda ;)
Już ze mną nie pogadacie...
Robię karierę w Holyłuud !!! 😎
Zapakowałam torbę 
i znikam!!!
Fot. Ja Sama :))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kożuszek - Zara (tegoroczna kolekcja)
Spódnica - Reserved, wyprzedaż 
Kolczyki - NN
Torba - Primark, Atmosphere
Buty - Deichmann (kilkuletnie)
Sweter - Edan, ModoButik
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

poniedziałek, 25 lutego 2019

Naturium - olej konopny, arganowy, macadamia.

Prawie pół roku temu odstawiłam wszystkie kremy i maseczki.
Moja skóra miała już ich dosyć ;)
Napakowane chemią i nie wiadomo czym jeszcze, spowodowały, że twarz miałam non stop zapchaną,  z wypryskami, a do tego zaczerwienioną.
Nigdy wcześniej nie miałam takich problemów.
Wszystko się zmieniło w ostatnich dwóch latach.
 Śmiem stwierdzić, że  testowane przeze mnie
 L`oreale i Jandy, a do tego cudowne, Hialuronowe zastrzyki Soraya 
oraz kilka innych "wspaniałości" mających wygładzić me zmarszczki, 
bardzo się to takiego stanu przyczyniły.
Oczywiście daję też poprawkę na zmiany hormonalne
 zachodzące w mym dojrzałym organizmie:))

Ale do rzeczy!
Od pażdziernika 2018 stosuję zamiast kremów, te oto oleje.
 Jako pierwszy kupiłam
 Olej Konopny.
 
Informacje ze strony KLIK  
"Uznawany za jeden z najlepiej nawilżających olejów,  łatwo absorbowany przez skórę, charakteryzuje się brakiem nadmiernej tłustości po aplikacji, czyli tzw. „olej suchy”,
ze względu na szybkość wchłaniania się. Jest dobrze tolerowany, nie wywołuje podrażnień. Szczególnie dedykowany skórze suchej, zniszczonej, wrażliwej, dojrzałej i skłonnej do trądziku. Zmniejsza zaczerwienienia, łagodzi podrażnienia i zmiany trądzikowe, regeneruje, wpływa łagodząco na skórę wrażliwą. Ma doskonałe właściwości nawilżające, łagodzące i wzmacniające. Bardzo dobrze wygładza skórę, nadaje jej miękkość i sprężystość. Ponadto wyrównuje koloryt skóry, odżywia ją, wygładza zmarszczki, uelastycznia naskórek. Doskonały balsam po goleniu i depilacji. Wzmacnia włosy i paznokcie. Nadaje połysk włosom i ułatwia ich rozczesywanie. 
Polecany jako samodzielny kosmetyk lub do masażu. 
 Olej konopny dodany do gotowych kosmetyków np.: kremów, balsamów, mleczek, masek, itp., wzmocni i potęguje ich działanie. Czyni skórę nawilżoną, wygładzoną i uspokojoną.
 Rzeczywiście! 
Pierwsze co, 
to ukoił moją skórę i zlikwidował wypryski!
 
Ma zielonkawą barwę i ziołowy zapach.
Jest najmniej oleisty spośród reszty olejków.
Najszybciej ze wszystkich się wchłania.
Nie wchodzi w reakcję z podkładem!

Nie stosuję cieni do powiek, czy baz, więc nie wiem jak działa z nimi.

Olej Arganowy,
 jest chyba najgęstszy z tych olejków.
Stosuję go najrzadziej.
Tutaj KLIK więcej informacji.

Mam jeszcze Olej Macadamia, 
a ostatnio kupiłam Migdałowy.
Po etykietach widać, że najmniej tłusty jest Konopny :D

Podsumowując wszystkie:
- są bardzo wydajne!
- 50 ml starcza na 2 miesiące stosowania na twarz,szyję i dekolt
 2 razy dziennie!
- nadają się do twarzy, włosów, paznokci i ciała
- wzmacniają paznokcie!
- nawilżają i zmiękczają skórę
- nie wchodzą w reakcję z podkładem
- mają buteleczki z atomizerem
- delikatny zapach
- nie zawierają "chemii"


Podsumowując Olej Konopny, 
stosowany najdłużej, a samodzielnie przez 2 miesiące:
- mój faworyt!
- łagodzi podrażnienia
- likwiduje wypryski
- nawilża i zmiękcza skórę
- wzmacnia paznokcie
- szybko się wchłania
- ziołowy zapach na plus, 
chociaż nie wszystkim może przypaść do gustu ;)
 - nie wygładza zmarszczek 😜

Smaruję się nimi normalnie jak kremem przed nałożeniem makijażu.
Odczekuję kilkanaście minut, ale identycznie postępowałam, gdy nakładałam krem.
Wmasowuję olejki w twarz, wokół oczu oraz w szyję i dekolt.
Resztki wcieram w dłonie i paznokcie.
Raz w tygodniu stosuję do włosów.


 W ofercie jest jeszcze Olej Avokado.
Wszystkie można kupić w Hebe :)
Cenowo różnie, bo jak trafimy na promocję, to buteleczka nawet 15 zł, 
a jeśli nie, to najdrożej wypada Arganowy - 39 zł za 50 ml.
 


Od wiosny, na dzień, powrócę do kremu Avene z filtrem 50, 
którego używam od lat i dzięki, któremu, nie mam na twarzy przebarwień.
Wiem, że niektóre oleje mają naturalne filtry, ale na razie nie mam odwagi tego sprawdzać ;) 

Tutaj KLIK ciekawostka,
 podsumowanie mojej ćwierćwiecznej pielęgnacji skóry twarzy :)

Acha! Wpis absolutnie niesponsorowany!
Kosmetyki sama kupiłam ;)
Nie namawiam do stosowania, jeno dzielę się doświadczeniami 😊

piątek, 22 lutego 2019

Ja... kot...

W poprzednim życiu 
chyba byłam kotem...
Teraz też jestem...

Nie lubię się do niczego zmuszać...
Wiele rzeczy robię po swojemu...
Jestem leniwa... 
Nie mam autorytetów
Lubię spać i wygrzewać się do bólu...
Ciężko mnie ujarzmić😈
Rozumiem co się do mnie mówi, ale niekoniecznie na to reaguję...
Lubię jak mi ktoś podstawia jedzenie pod nos 😊
Mogłabym mieć służbę:D
Zawsze mam na wszystko czas... to znaczy robię, jak już muszę ;)
Wypieram złe emocje, trzymam się wszystkiego co daje szczęście...
Lubię być rozpieszczana :D
Nie przejmuję się pierdołami...
 Mam kilka żyć... 😜
 Czy zebra pasuje do kota?
Kto by się tym przejmował... 😋
Co do tych "żyć", 
to zostały mi jeszcze ze trzy...
A wiecie... kot ma ich siedem :D
Kilka już zużyłam ;)
 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Spodnie - Mohito
Bluzka kocia - Reserved
Bluzka zeberka - Lidl
Buty - Lasocki
Marynarka - Mohito
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

poniedziałek, 18 lutego 2019

PHENOMENAL US - Challenge 41

Szalejące Rękawy / Crazy Sleeves
Oj...chyba mnie pogonicie z grupy niedługo...
U mnie znowu wykopaliska...
Ulubione rękawy z lat 90-tych :D
Po raz pierwszy
 ta bluzka szalała w relacji z Biskupina  w 2011
W wersji bardziej wyrafinowanej, 
prezentowała się w 2014 ;)
A w zwiewnej i kobiecej,
 tańczyła dwa lata temu w Ciechocinku :))
Oby do wiosny dziewczyny!

Choróbsko znowu mnie dopadło, 
więc tym bardziej czekam na cieplejsze dni:)) 
Na razie brak sił, brak weny...
A nowe ciuchy do pokazania czekają!
Nic, to...
Odżyję, to je Wam zapodam :D

piątek, 8 lutego 2019

Mój ciuchowo -stylowy wieloletni "czelendż" :D

Pomysł na  wpis, podsunęły mi dziewczyny z grupy Fashion Dolls Police
do której mam zaszczyt należeć :D
Pod wpływem ostatniego szału na instagramie
 na "10letniczelendż", zadały  pytanie:
Jak się zmienił nasz styl na przestrzeni lat.

 Hm... No i właśnie...
Okazuje się, że mój, to się chyba nie zmienił😎

 Począwszy od lat 80-tych...do teraz...

1. Wciąż lubię maxi kiecki i kapelusze:D
Tylko rzadziej noszę te z liści... 
No i skarpetek do sandałów dawno nie zakładałam😂
2. Wciąż wciskam się w podarte dżinsy!
Tylko wielkość dziur zmalała 😜
 3. Nadal lubię retro, a w tym baskinki.
Biedna ta moja krawcowa była, bo ołówkowa, 
żakiet z baskinką i biała koszula z rękawami Bacha,
 to było naprawdę dla niej wyzwanie 😱
Ale na maturze musiałam jakoś wyglądać😋
Getry w paski plus ten żakiet ,
 to była wersja na luzie😜
4. Wciąż lubię panterkę i ołówkowe :))
Tylko afro już mniej😂
5. Dżins jest u mnie non stop!
 Nic mi się w tym względzie nie zmieniło.
A co gorsza, wciąż trzymam stare ciuchy
 i co jakiś czas wietrzę je na sobie😈
6. Niezmiennie od lat, miniówy zakładam!
Chyba naprawdę dzidzią piernik się stanę! 😜
Taa... wciąż mam tę bluzkę, dżinsówkę..
i kapelusz oczywiście!
 W młodości marzyłam o kurtce z frędzlami!
 Nie zmieniło mi się
 po latach :D
Zawsze też miałam ochotę na dzwony :D
I też je sobie sprawiłam!
Bo wiecie...
Ja Szafiarką jestem od zawsze :D
Tempus fugit... 
A u mnie bez zmian, jeśli chodzi o ciuchy 😋
 Lubię wciąż to samo, na równi z tym czego nie lubię:p
 A przepraszam! 
Jedna zmiana jest, a nawet dwie!
Zrudziałam  i polubiłam zieleń! 😊
Rudzielcem chciałam być od 30-stki, 
a odważyłam się nim zostać dopiero po 40-stce :))
A zieleni nie trawiłam dokąd nie zrudziałam;)
Czyli nie jest ze mną tak żle 
i całkowitym betonem stylowym nie jestem...
Jakiś postępów dokonuję... 😜
 KLIK 2009                                                                     KLIK 2018

poniedziałek, 4 lutego 2019

PHENOMENAL US - Challenge 40

GDZIE TEN KOC ? / WHERE IS THE BLANKET ?
Mój
jest na bioderkach :D
Stworzyłam wersję kocową -  piknikową:))
A zarazem wybiegową...
Czyli najpierw suniecie wdzięcznie po modowym wybiegu...
A następnie po trawce w poszukiwaniu miejsca na piknik :D
Ręce oczywiście macie zajęte koszykiem, kapeluszem, 
więc trzeba się było opleść kocykiem ;)
Czyli oby do wiosny!!!
Zestaw na piknik już mam, 
tylko nie wiem co nań powie mój mąż 😋😂
Chyba nie zdzierży ani koca, ani skarpetek :p 
 Fot. Ja Sama :))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Koc - Auchan
Skarpetki - NN
Buty - Reserved
Kurtka - Reserved
Sukienka - NN
Spodnie - Ren Tex, Modo Butik
Torebka - STworek od Sivki :D
Tutaj KLIK o tym, jak do mnie przybył ;)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~