piątek, 31 sierpnia 2018

Pudrowa sukienka z Mohito... na oficjalne wyjście :D

"Na poważnie i stosownie do wieku"... 
... tak się ubrać, to jest dla mnie największe wyzwanie!
Co robię?
Najpierw panika!
"Nie mam co na siebie włożyć!!!"
A pełna szafa kiecek! 😜
Następnie,
seria pytań do koleżanek i sióstr mych!
Po czym...
następuje mój nalot na galerie!
I lecę na całkowitym spontanie!
Co mi wpadnie w oko, to będzie TO!
I wpadła mi w oko sukienka, nie w moim kolorze...
Pudrowy róż 😝
Ale jakoś dziwnie, dobrze się w niej poczułam... 😇
 Torebka, też przypadek...wypatrzona na stronie...
I ta bajkowa cena! 19.99, przeceniona z 89,99 !😋
 "Im mniej, tym więcej" ;)
Ale odrobinka pazura w postaci czerwonych szpilek, 
być musiała:D 
Co prawda do damy mi daleko, 
ale na kolacji z okazji XXX Zjazdu Kawalerzystów, troszeczkę się nią poczułam ;)
Ułani strzelali obcasami, całowali dłonie Pań, rzucali dykteryjkami...
A wśród gości była prawdziwa księżna... 😲
97-letnia, żona kawalerzysty sprzed II wojny...
Popijała winko pół nocy, 
bo jak sama twierdzi... "Nie jest chora, aby pijać herbatę" 😂
Chyba będę, trzymać się jej maksymy ;)
 Zabrakło mi tańców na tej kolacji...
Oj, powalcowałabym sobie... :))
Fot. Ja sama:)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Torebka - Mohito 
Szpilki - Mohito
Kolczyki - Apart (prezent od męża;))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

poniedziałek, 27 sierpnia 2018

Phenomenal Us - Challenge 21

Jak, to mówią... "Szewc bez butów chodzi..."
No i ja... żona żołnierza, nie zdążyłam ogarnąć wyzwania...
SŁUŻBY WOJSKOWE NIE TYLKO JEANSOWE/
/ NOT ONLY DENIM UNIFORMS 
 Ale żeby całkowitej wtopy nie było, wrzucam stare fotki... 
stąd KLIK
... i zabieram Was w podróż w czasie:))
Weekend spędziłam na XXX Zjeżdzie Kawalerzystów w Grudziądzu 
i gdyby mój fotograf nie musiał w tym czasie pracować, 
to miałabym super zdjęcia na tle koni...

Klimat był... mundurowy na maxa!



 I tak sobie myślę...jak zawsze w takich chwilach, 
gdy odlatuję w czasie...że nadawałabym się na żonę kawalerzysty :))
 Miałabym pokojówkę, 
a co najważniejsze...kucharkę! :D
 A kapelusze szyłabym u modystki,
 a nie sama :D
Mogłabym co rano...tak około południa 😜
... odbywać konne przejażdżki...
Póżniej wybywałabym do krawcowej
 na przymiarki nowej sukni... 
A wieczorem, wraz z mężem, 
udawałabym się na elegancką kolację lub tańce...
Pomarzyć można... 😋


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Stylówka cała tutaj KLIK 
Zdjęcia kawalerzystów Żródło klik
Informacje o kawalerzystach tutaj KLIK
 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

czwartek, 23 sierpnia 2018

Z nerką w bunkrach...

Nawet z trzema nerkami...;)
Do tego rozczochrana, prawie nieumalowana,
 bo ta odrobina tuszu do rzęs i błyszczyk, 
to już teraz w zasadzie nie makijaż;)
I w starych ciuchach...
Bo nie kciało mi się stroić...
Chciało mi się za to zresetować :))
I reset był maksymalny!
Na szybko znalezione miejsce...
Przypadkiem w Mielnie ;)
Szczerze?
Mam nadzieję, że nikogo nie obrażę, 
ale to najbrzydsza miejscowość nadmorska w jakiej do tej pory byłam :p
Na szczęście plaże w miarę ładne i im dalej od centrum, tym czyściejsze...
Nigdy nie mogę pojąć, że ludzie potrafią leżeć w piasku wymieszanym z niedopałkami 
i przy koszach na śmieci...
Do tego sami taki syf tworzą...
Do tego w Mielnie, jak nigdzie indziej...zwyczajnie, 
mówiąc delikatnie... brzydko pachnie ;)
To jedno z takich miejsc "odorowych" :p
A mogłoby być tak pięknie, gdyby nie toi toi stojący obok i jakiś kanał, 
wydzielający woń nie do zniesienia ;)
Owo Grodzisko Słowiańskie KLIK 
mijaliśmy jak najszybciej i na bezdechu ;)
Podobne miejsca były w centrum Mielna, gdzie zachodziliśmy z rzadka.
Na szczęście udało mi się znależć fajne miejsce na uboczu.
Bunkry, jak widać... 
...też przerażone woniami... ;)
Szczególnie, że niecnie wykorzystane do celów wiadomych...
 Nie wszyscy mają pojemne nerki...
Lub też potrójne ;)

 Takie widoki 
wynagradzały wszystko :))
Fot. Mąż :))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Nerka - FolkStar
Bluzka - Primark
Spodenki - Lidl
Sandały - Clarks
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

poniedziałek, 13 sierpnia 2018

Phenomenal Us - CHALLENGE 20 !

Kapitańskie tango / Captain’s Tango
Kapitana już mamy...
Nieco zmasakrowanego sztormami i rumem,
 ale ważne, że przybył i obiecał tańczyć.;)
 Przyjęłam rozkaz!
Od niego i od naszej grupy Phenomenal Us -
- do kolejnego wyzwania!
Jestem gotowa do tanga!
 Odpaliłam gramofon...
 ... i voila!
 Ta... tam!  Tam ! Tam!
Aż tu nagle!
Ahoj!!!
Kapitan 
rozkazał powrót na okręt!
Rum i tango zaszumiało w głowie...
Zapomniałam, gdzie  zaparkowałam... ;)
 Ahoj!
Gdzie jesteś okręcie?! :D
 Ta dam!!!!
Tango w falach 
tymczasem sobie tańczę i gram! :D
 Chyba go widzę!
 Jest jakaś łajba!
Jednak nie ta! :D
Tango znowu mnie wciąga...
i fale!
Słońce zachodzi....
sztorm się nasila...
A statku jak nie było, tak ni ma ;)
Aż tu znienacka!
Pojawia się trap!
Ale statku brak!
Okręt odpłynął...
Spóżniłam się!
 Tango w głowie
 mi zakręciło...
Zostaję z Wami...
Smutno by mi bez Was było... 😊
MIELNO
Ostatni rzut oka na morskie fale...
Następne tango za rok... być może...
Bo lubię sobie popląsać w morzu...też po marynarsku;)
Fot. Mąż
 i Ja sama :))

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Czapka majtka - bazar w Gąskach:))
Bluzka - Sh, H&M
Spódnica - Mohito 
Szpilki - Mohito
Róża - H&M, chyba
Kolczyki - Vintage, z dna szkatułki
Trampki - Converse
Spodenki - Lidl
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~