sobota, 2 czerwca 2018

Sanoflore Rosa Angelica - weż próbkę zanim kupisz ;)

Sanoflore Rosa Angelica 
krem nawilżający o działaniu regenerującym

SANOFLORE, to "luksusowe kosmetyki naturalne
zawierające wyłącznie substancje roślinne (wyjątkiem jest miód),
 pochodzące z upraw ekologicznych" Żródło
"Marka została przejęta przez firmę - L’Oréal."
Próbki kremu na noc i pod oczy 
dostałam od koleżanki :)
 Pomyślałam sobie, że to ekstra kremy!
Z górnej półki, luksusowe, a do tego naturalne!
Rozpieszczą mą skórę! :D
Kremy do skóry odwodnionej, suchej i wrażliwej.
Bez ograniczeń wiekowych.

Niestety, już po 3 dniach aplikacji dostałam czerwonych plam.
Zrobiłam przerwę kilkudniową i posmarowałam się znowu.
To samo!
Plamy pojawiały się na twarzy, szyi i dekolcie.
Nie jestem alergiczką, kremy są przeznaczone dla skóry wrażliwej, 
więc trochę mnie taka reakcja zaskoczyła.
Nie znam się na składach, 
ale ostatnio zaczęłam się bardziej nimi interesować.
Wiem, że im dłuższa lista tym gorzej, 
że najaktywniejsze i najbogatsze składniki są na początku, 
i że w składniku  Parfum może być wszystko.
Producent ma obowiązek umieścić na opakowaniu informację, że w składzie produktu znajduję się np. barwnik (CI) lub zapach (,,perfum''). Nie ma jednak obowiązku wymieniać konkretnych zapachów lub barwników. Pod tymi nazwami ukrywają się setki substancji, które zaliczane są do potencjalnie uczulających.

http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/kosmetyki/inci-czyli-sklad-kosmetykow-jak-czytac-i-analizowac-sklad-kosmetyku_44470.html
Producent ma obowiązek umieścić na opakowaniu informację, że w składzie produktu znajduję się np. barwnik (CI) lub zapach (,,perfum''). Nie ma jednak obowiązku wymieniać konkretnych zapachów lub barwników. Pod tymi nazwami ukrywają się setki substancji, które zaliczane są do potencjalnie uczulających.

http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/kosmetyki/inci-czyli-sklad-kosmetykow-jak-czytac-i-analizowac-sklad-kosmetyku_44470.html
Producent ma obowiązek umieścić na opakowaniu informację, że w składzie produktu znajduję się np. barwnik (CI) lub zapach (,,perfum''). Nie ma jednak obowiązku wymieniać konkretnych zapachów lub barwników. Pod tymi nazwami ukrywają się setki substancji, które zaliczane są do potencjalnie uczulających.

http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/kosmetyki/inci-czyli-sklad-kosmetykow-jak-czytac-i-analizowac-sklad-kosmetyku_44470.html
 Parfum mamy tutaj w środku listy,
więc niewiadomych substancji musi być sporo.
Żródło 
Żródło 
O Parfum można znależć wiecej złego niż dobrego.
Co mogło mnie jeszcze podrażnić w tym naturalnym kremie?

 Linalool
Znajduje się na liście potencjalnych alergenów 

Geraniol
Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.

Eugenol
Znajduje się na liście 26 potencjalnych alergenów.
Alkohol Denat
 "nie każdy alkohol w kosmetykach jest zły,
 a tym, którego warto unikać jest alkohol denaturowany,
 który w INCI znajdziesz pod nazwą alcohol denat. 
 Może on podrażniać i wysuszać skórę, 
powodować swędzenie, pieczenie i zaczerwienienie.  
Podobnie działać mogą także Isopropyl Alcohol, 
Benzyl Alcohol i Ethyl Alcohol.
Przetłumaczyłam sobie co się kryje pod tymi dwoma gwazdkami przy tym alkoholu, 
niby w 98% jest naturalny.
Trochę dużo tych substancji drażniących 
jak na naturalny krem za 150 zł słoik;)
Producent ma obowiązek umieścić na opakowaniu informację, że w składzie produktu znajduję się np. barwnik (CI) lub zapach (,,perfum''). Nie ma jednak obowiązku wymieniać konkretnych zapachów lub barwników. Pod tymi nazwami ukrywają się setki substancji, które zaliczane są do potencjalnie uczulających.

http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/kosmetyki/inci-czyli-sklad-kosmetykow-jak-czytac-i-analizowac-sklad-kosmetyku_44470.html
 Tutaj klik jest fajnie napisany tekst o tym,
czego NIE powinno być w kosmetykach naturalnych :)
A tutaj klik, jak rozpoznać naturalny kosmetyk. 

Podsumowując Sanoflore Rosa Angelica:

Plusy 
- dostałam próbki w prezencie
- dobra konsystencja
- szybko się wchłania

Minusy
- może silnie podrażniać!
- słodki zapach
- zapach w kremie naturalnym ?
- wysoka cena klik

Kremy posiadają odpowiednie certyfikaty np. Ecocert, 
ale...
  ECOCERT dopuszcza stosowanie określonych konserwantów,
 które w wielu przypadkach mogą być uznane za kontrowersyjne.
Ważne jest też to, że certyfikat ECOCERT jest przyznawany konkretnym produktom,
 a nie całej marce kosmetyków
Żródło 

Uff.. poczytałam sobie trochę...
I powiem Wam, że teraz jak widzę dłuuugą listę składników,
 to nie kupuję, a kolorowy, "luksusowy" słoik od razu mnie odrzuca ;)


Wróciłam do sprawdzonych kremów nawilżających, 
a z testami dałam sobie na razie spokój.
Skóra musi odpocząć:)
Producent ma obowiązek umieścić na opakowaniu informację, że w składzie produktu znajduję się np. barwnik (CI) lub zapach (,,perfum''). Nie ma jednak obowiązku wymieniać konkretnych zapachów lub barwników. Pod tymi nazwami ukrywają się setki substancji, które zaliczane są do potencjalnie uczulających.

http://www.poradnikzdrowie.pl/uroda/kosmetyki/inci-czyli-sklad-kosmetykow-jak-czytac-i-analizowac-sklad-kosmetyku_44470.html

33 komentarze:

  1. Edytko ja bardzo lubię twoje recenzje są dokładne i szczere. Ja ostatnio nie przykładam uwagi do cery, bo od roku raz smaruje raz nie , bo często zapominam zwykłym oliwkowym. Systematycznie robię maseczki. Zauważyłam, że chociaż moja cera ma ostatnio słabą pielęgnacje to jest taka jak była nie dostałam też więcej zmarszczek. Wniosek te wszystkie kremy są,, diabła warte,,. Mój test trwa już rok ...przedtem sporo stosowałam: a to kwas hialuronowy, a to colagen... uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszyscy lubią moje testy;))
      Recenzuję po swojemu i nikogo nie zmuszam aby nie kupował kosmetyków;)

      Jolu, po latach dopiero się przekonujemy, że te kremy nie działają tak jak producent obiecywał;)
      Buziaki:*

      Usuń
  2. a tak szczerze, to nie wiesz ,,,ze reakcje alrgiczne wywołują składniki naturalnie nie chemia? i że w 99% kosmetyki naturalne śa konserwowane alkoholem denaturowanym ?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko może wywoływać reakcje alergiczne:)
      Te kilka składników wyróżniłam przykładowo.
      A że alkohole są konserwantami kosmetyków, to też wiem:)
      Ale nie ja mówię, że należy unikać akurat tego denaturowanego, tylko fachowcy;)
      I radzę wziąć próbkę przed zakupem, bo krem jak na przeciętną polską kieszeń - nie tani :))

      Usuń
    2. alergie tylko antygeny białkowe, reszta to wyprysk kontaktowy ;)
      fachowcy ? jacy ? jak czytałam sporo blogów ze składami to za głowę się brałam od pseudomądrości
      jak parafina, że pochodzi z ropy to nie jest naturalna
      że nie roślinna to ok, ale nie naturalna ? akurat naturalna i w sumie z roślin
      i wiele kwiatkow mylących estry z alkoholami, aldehydy z estrami itp itd
      więc czasem się zastanawiam skąd pochodzi wiedza ?

      ja nie używam kremów
      lecę czystym olejkiem z róży damasceńskiej i buzia jak ta lala

      Usuń
    3. Aniu, ale czy ja się wymądrzam?
      Zawsze mówię, że testuję kremy z pozycji przeciętnej użytkowniczki.
      Wiedzę czerpię, jak i cała reszta z internetu.
      Dlatego poczytałam trochę w rozmaitych żródłach.
      Chyba nie wszyscy się aż tak nie znają? Taki doktor biologi, to chyba coś wie na ten temat? ;)
      Faktem jest, że ten krem silnie mnie podrażnił. Nigdy nie miałam takich odczynów, więc tez nie wiem czemu się dziwisz, że o tym napisałam :)

      Usuń
    4. Ania, faktycznie brzmisz, jakbyś opieprzała Edytę 😜 Że się dziwi i czegoś może nie wiedzieć. No, nie wszystkie konsumentki mają taką wiedzę. Ba, większość jej nie ma. I nie musi. Nie jesteśmy farmaceutykami itd. Fajnie że ktoś pisze o tym i zwraca uwagę. Właśnie dzięki temu zwiększa się świadomość i zainteresowanie tematem. Wiem po sobie. Tak, że ten. Więcej luzu ✌️ Edyta, w temacie próbek kremów - zaczęłam się bać je brać 😉😁

      Usuń
    5. No... Aż się wystraszyłam!;)

      Właśnie o to chodzi, że wpychają teraz do tych kremów nie wiadomo co, a my mamy się cieszyć, że pięknie wygląda i kupować.
      Jak mam okazję i jestem u dermatologa, to pytam co z tymi kremami nie tak.
      Sami radzą, żeby stosować jak najprostsze.

      Ja już w ogóle boję się i próbek, i wszystkiego...
      Wszak z odżywkami do rzęs tez miałam przeboje :p

      No i luzik... Profesórem nie jestem, więc mogę się mylić co do wielu rzeczy :D

      Usuń
    6. Profesórzy też nie wiedzo ;) :D

      Usuń
    7. Taro, ja uwielbiam Twoje recenzje kosmetyczne. Sa z autopsji i to Twoje subiektywne odczucia. Nie zmuszasz nikogo, że ma ich nie kupowac czy nie uzywac. Tez patrze, co kupuje. Czytam. Teraz mocno sie zagłebiam w składniki.
      Dla prostego użytkownika, powinna wystarczyc informacja, że krem jest ze skladnimow naturalnych i taki ma byc....a tu okazuje się, ze nas niestey oszukują. Wciskaja kit ale nie wszyscy sie daja nabierać....

      Tez zaczynam stosowac proste kremy. Tanie nie znaczy złe....a drogie dobre.

      Buziaki kochana i tak trzymaj!!:*

      Usuń
    8. n oto wcale nie tak miało zabrzmieć
      to że tak wygladasz po preperacie ,to jak najbardziej ku przestrodze !
      tylko miało być zawarte w mojej wypowiedzi info ,że jeżeli wybiera się preperat naturalny ,to ryzyko alergicznych odczynów jest większe... bo żeby było uczulenie to musi być białoko pochodzenia naturalnego
      i dlatego ten ekoterroryzm jest ...słaby
      Ty Edytka sie dziwisz,że coś co miało być cudem dla skóry , nim nie jest, więc moja wypowiedz miała być ...no własnie RYZYKO uczuleń jest większe

      i trochę się przyczepiłam tych wg Fachowców , bo o jakich fachowców chodzi ? dziewuchy które się przemądrzają ? i sobie wymyślają że coś jest uczulające i fe?

      tak jak pisałam, wszelkie wegańskie kosmetyki są konserwowane alkoholem denaturowanym,bo czymś muszę i alkohole ten jest najbardziej naturalnym i prostym składnikiem, który w ilościach użytych raczej nie mam wpływu na całość

      to tak jak z lekami - to są przecież trucizny. Nie ma leku ,który nią nie jest. Ale używane w odpowiednich dawkach, coś trują , by coś innego mogło się poprawić

      mam nadzieję ,że tym razem nie zamieszałam za bardzo

      Usuń
    9. Anno, czyli alkohol denaturowany jest ekologiczny? I dziala jako konserwant? Dobrze zrozumialam?
      Chodzi mi o to, że zasadniczo jest zdrowy dla naszej cery?

      Usuń
    10. Aniu, jeśli producent obiecuje pewne rzeczy, to ich oczekuję:) Bo niby dlaczego nie? Kłamie?;)

      Jeśli chodzi o fachowców, to nie wchodziłam tylko na blogi "dziewuch", ale poczytałam troszeczkę innych... ;)

      A ten akkohol denat, to akurat nie należy do polecanych, szczególnie w kosmetykach reklamujących się jako naturalne, dlatego go się czepiłam:D

      Nie zamieszałaś;) Każdy ma prawo do swego zdania:))

      Margo, no własnie ten alkohol denaturowany m.in. wysusza skórę i raczej powinien być zastąpiony innym... Ale co ja tam się znam;)

      Usuń
    11. Tak własnie myślalam, że wysusza, dlatego zapytalam ;)
      Ja sie tez wlasnie nie znam😁😁

      Usuń
    12. ale kosmetyki sklepowe muszą zawierać konserwanty, jakiekolwiek - parabeny , alk denat .... wegańskie , te naturalne są zawsze konserwowane alkoholem, bo z wszystkich konserwantów jest najprostszy i najbardziej naturalny. i tak jak każdy alkohol na skórę ma działanie wysuszające.
      ale co ja się tam znam ,mam tylko doktorat z psychofarmakologii ,biochemię sensu stricto skończyłam lata temu ;)

      Usuń
    13. Aniu, na pewno znasz się lepiej od nas:))
      I dziękuję, że wyjaśniłaś nam parę rzeczy... No, ja się na pewno nie znam i nawet nie twierdzę, że znam ;)

      Ale chyba wolno mi podociekać, co też mogło spowodować takie reakcje na mej skórze:))

      Usuń
    14. Tylko jak dotrzesz który ?

      Usuń
    15. No niestety, to jest ciężka sprawa. Bo może problem być w tym Parfum, do którego mogą wsadzić co im się podoba ;)

      Ale ostrzegłam, bo ktoś wyda kupę kasy na krem,
      a po 3 dniach będzie w plamach tak jak ja :/
      Lepiej niech weżmie próbkę ;)

      Usuń
  3. Najlepiej zaczynać od próbek! Dobrze zrobiłaś, że nie zaczęłaś od kupna kremu. Ten skład pozostawia wiele do życzenia, choć uczulić już może sam wyciąg z róży :) Dobrze, że o tym piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Próbki, to podstawa, ale nie wszędzie je dają.

      Ja nie jestem uczuleniowcem, dlatego tak mnie ta reakcja zaskoczyła.
      Robiłam parę podejść do tego kremu, aby sprawdzić czy to na pewno on tak działa...
      Niestety...On... Moze tylko na mnie;)

      Usuń
  4. Nie czytam aż tak dokładnie składów bo chyba bym zgłupiała do reszty, mnie uczulił tylko jeden krem. Owszem, chce wiedzieć co krem w sobie ma. Racja, najlepiej spróbować choć po malutkiej próbce czasami trudno się zorientować.
    Buziaki...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, bo to zgłupieć można!
      Ja po prostu byłam ciekawa co w nim takiego jest.
      No i zastanowiło mnie, że ten PARFUM jest tak wysoko na liście...Bo często jest na końcu, więc są jego najmniejsze ilości.

      Mnie wystarczyła jedna próbka i już miałam plamy...:(

      Buziaki! Miłej niedzieli:))

      Usuń
  5. Hmmm nie widze tutaj samych wyciągów roślinnych :P ... po za tym jakby nie patrzeć Ciebie uczuliło innych zadowoli i tak to już jest z naszymi cerami ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie.....kazdy powinien metodą prob wybrac co dla niego najlepsze.
      Mnie kide
      Kiedy uczulil mnie krem dla niemowlat renomowanej firmy🤤

      Usuń
    2. Łukasz dokładnie...dlatego radzę wziąc próbkę, bo krem nie jest tani:)

      Margo, bo nawet w dziecięcych produktach są substancje, które mogą uczulić:)

      Usuń
  6. No pięknie... i bądź tu mądry!!! Staram się sięgać po sprawdzone kosmetyki, ale czasem ten luksus kusi ;). Wkurzyłabym się bardzo, gdyby uczulił mnie krem za 150 zł!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... Tez bym się wkurzyła...
      Na szczęście próbki dostałam od koleżanki:)))

      Kuszą nas te luksusy...to prawda... ;)

      Usuń
  7. Na początku stwierdziłam, że skoro takie luksusowe, to pewnie nie stać mnie na nie i w sumie to dobrze, bo nie chciałabym się nabawić takich plam :O
    Next ! :P

    Buziaki :*
    DAria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może byś się nie nabawiła, bo to kwestia indywidualna takie odczyny... Ale nie zawadzi wziac próbkę:D

      Buziaki!!!

      Usuń
  8. Ja juz dawno przestałam tracić pieniądze na drogie kremy z efektownym wyglądem. Kupuje tanie, ostatnio z Bielendy, jak mi nie podejdzie to wywalam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo naprawdę szkoda kasy na te droższe... Kiedyś babka w Douglasie proponowała mi krem z 500zł! Powiedziałam, że wolałabym się ostrzyknąć za tę kasę:D

      Usuń
  9. Oho ... zaczynamy reklamacje zdaje się ;) . Jesteś niewiarygodna !!!!! Kocham Twoje recenzje i to, że Ci się chce !!!!! Ja już w ogóle nie czytam tych wszystkich składników - ale też ostatnio nie kupuję jakichś drogich kremów, przestałam wierzyć, że cena idzie w parze z jakością. Niemniej najgorsze jest to oszukiwanie nas, hasłami, reklamami, itd. Całe szczęście, że mamy Ciebie !!!!! Podziwiwm i dziękuję za recenzję :)))) Kisses - Margot :) )))

    OdpowiedzUsuń
  10. Hehehe ;) Tym razem bez reklamacji, bo takie odczyny mogą wystąpić nie wiadomo od czego ;)
    Ale zwróciłam uwagę na parę rzeczy...
    Krem zalicza się do naturalnych, więc wydawać się może, że nie powinien zaszkodzić...
    A kosztuje sporo...

    Hahaha :D Moja skóra musi teraz odpocząć, bo te cudowne kremy dały jej popalić ;))

    Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń