poniedziałek, 27 listopada 2017

Powrót do lat 80-90tych... w swetrze męża.

Rany...  Jak ja nie cierpiałam tych wielkich swetrzysk,
 poduszek w ramionach... Ogromnych bluzek z wielkimi rękawami
I tego, że w sklepach mało co było, a już w moim, mikrym rozmiarze, to nic...
 Uraz do swetrzysk i "ponadrozmiarowych" ubrań pozostał mi do dzisiaj.
Już wiecie dlaczego "noszę się blisko ciała":D
Ale... 
Jak już nie jestem zmuszona nosić "tylko" za dużych ciuchów,
 to można powrócić do znienawidzonego swetrzyska :D
 Jako, że żadnego nie posiadam...pobuszowałam u męża:D
I voila!
Nie jest tak żle...
 Można w nim skryć to i owo...;)
Bo wiecie... Wypomniano mi kiedyś,
 że z wiekiem bardzo mi przybyło w biodrach
 i nie powinnam zakładać obcisłych kiecek 😜
Tutaj KLIK, gdy też wspominałam stare czasy ;)
 No... Tak się przejęłam, że widzicie co z tego wyszło ;)
 Stary sweter...  a może😂
W latach 80-tych nawet rękawiczki ciężko było dostać ;)
 Teraz proszę!
Idę do Biedry i mam klasyk za 14,99!
Obok leżały te od Zienia, ale nie przebiły pepitkowych:)
Jego  torebki też mnie nie skusiły..
Powiem szczerze, tandetnie wyglądały..
Aczkolwiek te złote łańcuchy w latach 80-tych
mogłyby zrobić furorę! 😜
Wtedy swetry robiły  furorę na dyskotekach :D
Znaczy, szpan;)
Skóry, to już w ogóle! 
Jak już ktoś takową miał, to nie zdejmował do końca!
Po pierwsze bał się, że mu ukradną, 
a po drugie - liczył nia większe branie😜

Jak widać, były też kuloty - zwane spódnicospodniami,
 białe bluzki (wiecznie modne, albo zwyczajnie dziewczyny miały jedną na wyjścia;)).
No i dżinsy! Marchewki!
Oj, poszerzały biedra:D

Nikogo nie dziwiło, że dziewczyny tańczą w parze,
 można się było śmiać ze wszystkiego 
i nikt Cie nie nazwał rasistą czy homofobem ;)

No i właśnie w takich czasach, 
na podobnej dyskotece poznałam przyszłego męża...

No i dzięki temu mam teraz sweter!😂😂😂
Na łyżwy jak znalazł😊
Fot. Ja sama:)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sweter - męża :D
Rękawiczki - Biedronka
Spodnie - Mustang
Buty - Camaieu
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

60 komentarzy:

  1. Edytko kochana, ale fajne czasy przypomniałaś, Ty we wszystkim super laska:) Te swetry to też nie znosiłam, też jestem mała i drobna i wyglądałam ...zazdrościłam koleżankom większych wymiarów, bo one w nich lepiej wyglądały:) Super zdjęcie na łyżwach, ach te twoje włosy. Obecnie trochę mi odbiło i mam parę większych swetrzysk, bo mi cm przybyło i już nie wyglądam tak źle, uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, to my obie takimi drobinami byłyśmy! Też tonęłam we wszystkim!
      No i też teraz trochę przybrałam na masie, więc lepiej mi w większych ciuchach:D

      Dziękuję!!! Włosy już nie te, lata nie te, ale chociaż humor ten sam:D

      Buziaki!!!

      Usuń
  2. Edytko zgadzam się z Tobą całkowicie kolekcja biedronkowa marniutka tylko ceny nie biedronkowe. No i kupiłam takie same w pepitko 😁😁😁 a w swetrzysju męża mnie się bardzo podobasz Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No... Marna ta kolekcja... U mnie w Biedronce szału nie zrobiła;)

      Hihihi, czekam na Twoja stylówkę w pepitkach! Mamy dobry gust:D

      Buziaki i dziękuję!!!

      Usuń
  3. Rękawice są świetne, a kolekcja Zienia jakoś mnie nie kusi. Świetny sweter i całe zestawienie. Zdjęcie na lodowisku wymiata :) Ze wzruszeniem wspominam te czasy, naprawdę jest co wspominać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O niebo lepsze od Zieniowych:D

      Czasy młodości warto wspominać...ale tylko te najlepsze chwile, wtedy zachowamy humor na długo:D

      Usuń
  4. Odmlodniałaś w tym swetrze serio !:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D I taka moc stylówek lubię najbardziej:D

      Ale trzeba przyznać, że ciuchy na luzie, dżinsy - odejmują lat.
      Te retro zestawy dodają;)

      Usuń
  5. Ja to trochę tęsknie do tych czasów:))tak jak napisałaś z wszystkiego można było się śmiać:))a w sweterku męża wyglądasz bardzo ładnie:))ale Tobie we wszystkim ładnie:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że się tęskni Reniu... Z wiekiem coraz bardziej..
      Ale co poradzić... Czas leci...
      Grunt, to się śmiać ze wszystkiego! Cieszyć się tym co mamy, a zdrowiem, to już najbardziej:)))
      Buziaki!!!
      Dziękuję:*

      Usuń
  6. Fajnie, że mamy jeszcze szafy męża, jak nasze nam się już znudzą :P hahahaha
    powiem Ci, że ja też ostatnio chodziłam w swetrze mojego :P dlugo szukalam szarego, mięsistego, a że nigdzie nie moglam znaleźć, a na niego był już za mły, to sobie pożyczyłam na wiecze oddanie :P a co :P hehe

    buziaki od "nastolatki" :P hahahaha :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można tez do ich szaf wcisnąć trochę naszych ciuchów:D
      I warto kupować im swetry pod nasz gust... Nigdy nie wiadomo, kiedy mogą się nam przydać:D

      Buziaki Nastko!:D:D:D

      Usuń
  7. Wymiatasz na lodowisku ☺ Pamiętam jak w takich swetrzyskach przetańczyłam niejedną dyskotekę, nigdy nie było mi za ciepło 😂 Wyglądasz super w tym swetrze, jak siksa ☺ U mnie jest odwrotnie ze swetrami, bo mężowi kupowałam kiedyś piękne ale nie nosił bo jemu z kolei było za ciepło zawsze to rozdałam, a teraz gdy kupuję sobie ogromniaste męskie to on mi podbiera 😂 Buziaki Kochana 😙

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha:D Ten sweter jest na mnie sporo za duży:D Rękawy popodwijałam, więc może dlatego siksa wyszła:D
      Chyba na discu, to swetra nigdy nie miałam, ale za to buzy rozmaite:D

      Kurde...Chyba pora znowu pośmigać na lodowisku:D I mam łyżwy :D

      Buziole!!!

      Usuń
  8. Gdzie te czasy... doskonale je pamiętam, wtedy swetry robiłam sobie sama na drutach, i kiedy skądś dorwałam niemiecki katalog swetrów z próbkami włóczek to niemal umarłam z wrażenia, takie były piękne. Teraz duże swetry też noszę:)
    Najlepsze zdjęcie to z lodowiska - jesteś wspaniała:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też robiłam swetry - z kwadratu, bo najprościej i modne wtedy były:D
      I szaliki, i kominy:D

      Ja jednak wolę, te bliżej ciała sweterki;)
      Szkoda, że nie mam tego z lodowiska:D

      Dziękuję!!! Buziaki!!!

      Usuń
  9. W tamtych latach jak były takie swetry to bardzo byłam na TAK. Poduszki jak były bardzo duże to zmieniałam na mniejsze, doły tych swetrów /przynajmniej tych co ja miałam/ były węższe, czasami zakończone były ściągaczem, fajnie było do wąskiej, skórkowej spódnicy i przede wszystkim nie miały za długich rękawów, bo moim zdanie to masakruje sylwetkę. W sklepach było mniej niż teraz, znacznie mniej ale przecież była masa butików i takich firmowych sklepów jak Telimena, Femina, Moda Polska a w latach 90-tych moja koleżanka otworzyła świetny butik może dlatego czasami nie rozumie o czym dziewczyny piszą. Taka była moda i to wtedy było dla mnie ładne, teraz też jest tyle brzydkich trendów, że może za parę lat będziemy się z nich śmiać i mówić - co za brzydactwo! Teraz nie noszę zbyt dużych swetrów, bo tak i już! Od męża czasami "podbieram" białą koszulę i krawat, swetrów nie, bo wyglądam w nich jak sierotka. Jeśli już większe to jednak te z damskiej szafy, one są jednak w proporcjach całkowicie inne. Jak było na dyskotekach nie wiem, w 1992 roku to ja byłam "stateczną"mamą i żoną i balowałam na zabawach lub domówkach. Bluzek białych miałam "pół szafy" bo zawsze miałam do nich słabość.
    Rękawiczki w kolorze fuksji z tamtych lat mam do dziś, fuksja na czasie więc może się załapią w jakim wpisie.
    Lodowisko nigdy nie było "moja bajką" choć jako dziecko na łyżwach jeździłam. Pozdrawiam, buziaki...
    P.S. To co napisałam to tylko moje odczucia co do mody lat 80-tych i 90-tych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie o tej modzie z tamtych lat napisałaś Basiu:))
      Takie wspomnienia są bardzo cenne! Każda z nas dorzuca coś od siebie...Coś przypomni..
      Bo mnie dużo rzeczy z tamtych czasów juz umknęło;)

      Telimenę i Modę Polską pamiętam... Wtedy jednak bardziej liczyłam na zdobycze z Krakowskiej - tam moja mama buszowała:D
      I na Hali Targowej we Wrocławiu, a w butikach na Jedności Narodowej:D
      Tez tam buszowałam jako nastolatka i jak już pracowałam we Wrocku:D

      Co do trendów, to wiadomo, że są tak rozmaite i niektóre rzeczywiście paskudne:D
      Pewnie, że będą się z nich śmiać za parę lat.

      Jak dla mnie te wystające w pasie rajstopy, kabaretki - spod dżinsów :D
      Dziurami niech sobie je będzie widać, ale jak wystają w pasie, to nie trawię :D

      Fajnie powspominać:D
      A w Modzie Polskiej - teraz, jesienią, moja siostra, piękny płaszczyk sobie kupiła:D

      Buziaki!!!!

      Usuń
    2. Przeczytałam wpis Danusi i całkowicie się z nią zgadzam, kto chciał być szary to był /ja nie/ choć w połowie lat 80-tych miałam "fazę" na czerń. Moje odczucia co do mody tych lat muszą być inne bo dzieli nas prawie całe pokolenie, chyba z 15 lat / ja bardziej jak Twoja mam/, co innego oczekiwała od mody nastolatka /jak Ty/ a co innego ja, "kobieta dojrzała" /bo taką chciałam być jako młoda mama i młody pracownik/. Buziole...ale się rozgadałyśmy ha!ha!

      Usuń
    3. Dokładnie Basiu:D W tej szarości trafiały się kolorowe perełki:D

      Hehehe, to prawda, że dzieli nas parę lat...Ale jednak się rozumiemy:D
      Wtedy nastolatki i dojrzalsze dziewczyny, troszeczkę różniły się w ubiorze, ale teraz chyba już tego nie ma:D
      Jesteśmy dłużej młode!
      Jak to mówią 50-tka, to nowa 40-stka! A 60-tka, to nowa 50-tka!:D

      Usuń
  10. Fajne wspominkowe klimaty dzisiaj u Ciebie. Oj bidnie było z ciuchami w czasach naszej mlodości, ale uwazze byłyśmy genialnie kreatywne. Może i nasze szafy nie pekaly w szwach, za to to co w nich było to genialne zdobycze lub przeróbki a nawet całe wyroby rękodzielnicze rąk własnych lub naszych matek, ciotek i babć. Nikt mi nie wmowi, że na ulicach było szaro. Kto był szary to był szary, a kto chcial dowygladać to wyglądał i to bez względu na zasobność portfela. Ech, szalało się , szalało. Jest co wspominać. A co do swetrzyska na łyżwy to ja poszalałam i zakupiłam specjalnie na takie wypady swetrzysko marzenie, wielgaśne, kolorowe i z pomponami. do tego czapka o szal olbrzymi. A kto bogatemu zabroni. I tak sobie pomykam na tych łyżwach razem z wnuczką i widzę taki zachwyt w jej oczach na widok mego stroju i słyszę te komplenty pd trzylatki(bo to królowa przymiotników) babciu piękna jesteś. Pozdrawiam i dużo łyżwowych szaleństw w tym roku życzę. Danka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ło mamuniu! Aż Cię widzę w tych pomponach na lodowisku!!! Mam szalik czerwony z pomponami i coś czuję, że jak w końcu wyjadę na lód, to w nim! :D

      Pewnie, że nie było wtedy szaroburo! Dobrze, to ujęłaś - kto chciał być szary, to był!
      My kombinowałyśmy, a dzięki naszym mamom i babciom oraz ich utalentowanym rączkom, mogłyśmy być kolorowe!!!

      Hahaha :D Jeszcze nie mam wnuczki, syn za młody;) Ale byłoby miło kiedyś z taka malutką laleczką pośmigać:D

      Buziaki Danusiu!!!

      Usuń
  11. Przepraszam za literówki, ale piszę z doskoku, bo szczeniaki niańczę i pisałam jedną ręką. Danka

    OdpowiedzUsuń
  12. Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Szarości bardzo lubię:)

      Usuń
  13. Ja nazywałam ten sweter ciągutkiem 😃

    OdpowiedzUsuń
  14. No to teraz wiesz po co Ci mąż ;D Ja to bardzo lubię zaglądać do szafy męża ;)Sweterek, krawacik,szaliczek ... jest w czym wybierać :D
    Co do wspominek to fajnie napisała Mateusz ;D też nie pamiętam żeby było szaro, może dlatego, że moja mama uwielbiała się stroić, to i przy okazji nam się coś trafiło. Siostra starsza to zawsze miała nówki, potem ja donaszałam dopóki jej nie przerosłam ;) Czasem jeździłam do Warszawki, żeby coś upolować w Hoffladzie ;) Oj, też bardzo miło wspominam tamte czasy - ludzie mieli mniej ale w miarę po równo i może dlatego byli życzliwsi? ;) No i byliśmy młodzi i piękni! ;D
    Edysiu, kochana, nie mogę u siebie odpowiadać na Twoje komentarze (mogę tylko dodać +1) to chciałam Ci powiedzieć, że kocham wszystkie Twoje komentarze! :) i za wszystkie bardzo dziękuję :) a jak będziesz we Wrocku to daj znać, koniecznie! Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od tego ma się mężów:D

      To prawda, że miło wspomina się te czasy, bo młode byłyśmy przecież:D Choć teraz też!!!:D:D:D

      Moja mam lubiła kombinować z ciuchami i chociaż środki miała ograniczone, to zawsze ekstra wyglądałam:D
      Bo liczy się pomysł!:D

      Nie wiem o co chodzi z tymi komciami, ale nieszkodzi...plusik mi wystarczy:D

      Byłoby fajnie Madziu spotkać się w realu!
      Jak będę we Wrocku, to na pewno dam Ci znać!!!
      Buziaczki!!!!

      Usuń
  15. Też nie lubiłam tamtej mody, swetry jak namioty, wielkie poduchy, łeee. Teraz te duże swetry jednak wyglądają inaczej i tez inaczej można je zestawić, kiedyś człowiek wręcz topił się cały w ciuchach :/ Twoje ubranko jest na dzisiejsze czasy, nie przypomina tych co kiedyś. Buty masz, że wow!!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może dlatego tak to wyglądało, że wszystko było wielkie...I kiecki, i portki...
      Teraz można pokombinować z węższym dołem i od razu inaczej się wygląda:)))

      Buty juz kilkuletnie...Za 50 zł z przeceny:D

      Usuń
  16. ja w tamtych latach słuchałam Depeche Mode ;)i Pink Floyd -to drugie zostało mi do dziś
    nosiłam czarną długą kieckę i czarną bluze z kapturę , kupowałiśmy u nauczycielki biologii ;) i buty z blaszką
    potańcówki to nigdy nie był mój świat , chyba teraz częściej bywam =-raz do roku ;)

    pytanie Edytka, czy na filmiku mam cię wypatrywać , bo wypatrzyłam ,dziewczę podobne do szwagierki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha:D Na filmiku mnie nie ma:D Ale może Twoja szwagierka jest:D

      Tańcować lubiłam zawsze! Co sobotę leciała lista przebojów Trójki, a ja w tym czasie szykowałam się na dyskotekę;D

      Usuń
  17. Jest świetnie !!! Trochę rozumiem Twoją niechęć do noszenia za dużych rzeczy, bo jak był przymus, to zwykle w parze była i niechęć. Takie były czasy. Ja wtedy sama robiłam swetry i bardzo to lubiłam. Teraz cieszę się, że wychowałam się w czasach, kiedy nic nie było, bo wyrobiłam sobie wyobraźnię.
    Masz świetną figurę, to możesz nosić przy ciele ale w oversize jest Ci równie dobrze. Sweter od M. jest bardzo twarzowy, pasuje Ci :) Możesz teraz kupowac dla męża i to takie, jakie się Tobie podobaja i sobie pożyczać :)
    Buziaki !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi, raczej zawsze staram się mu podpowiadać na zakupach, to co mi się podoba:D

      Masz rację Soniu, to kombinowanie w tamtych czasach bardzo na nas wpłynęło...I przydaje nam się teraz w blogowaniu:D
      Ale byśmy kiedyś szalały, gdybyśmy blogi miały:D

      Buziaki!!!

      Usuń
  18. Świetne swetrzycho Edytko :)!!!! Ja też Miśkowi podkradam sweterki, wszak oversize wciąż modne ;)!!!
    Buziaki :*!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha:D To taka przymiarka była...Jednak wolę się w swoich rozmiarach:D
      Buziole!!!

      Usuń
  19. Świetny ten Twój (mężowy) sweter. Wyglądasz super. Nieco inaczej niż Ty od zawsze jestem fanka wielgachnych swetrów. Lubiłam je w latach '80 i '90 i lubię po dziś dzień. No może bez poduszek - te od zawsze usuwam :) Jedyna różnica, że w latach szkolnych wybierałam w zasadzie tylko czarne swetrzyska ze zbyt długimi rękawami, teraz coraz częściej bawię się kolorem. A tańce oj te to lubiłam przeogromnie. Nic tak nie neutralizowało emocji jak szaleństwo do utraty tchu na parkiecie. Chyba się starzeję bo coraz częściej tęsknie za tamtymi czasami... ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahah, to postarzejemy się razem...bo ja też troszeczkę tęsknię;))
      Człowiek ma zawsze sentyment do czasów młodości:D
      Buziaki!!!

      Usuń
  20. Świetny look! :) ja w swetrze męża bym się utopiła, mamy dość różne rozmiary :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha:D Tez tak myślałam, bo tez mamy duuużo różne rozmiary:D

      Usuń
  21. Fajnie się "można schować" w swetrach XXL :)

    PurpurowyKsiezyc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie:D I hodować zimowe sadełko:D

      Usuń
  22. A ja do tej pory nie nauczyłam się na łyżwach jeździć hahaha i chyba tak zostanie. W tamtych czasach musiałyśmy być kreatywne, żeby coś było z niczego. Pamiętam spódnice szyte z dwóch wzorzystych chustek. Wystarczyło zszyć po bokach , wciągnąć gumkę no i szał był. Echchh....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to?! Koniecznie musisz się nauczyć!:D

      To prawda, że musiałyśmy się nakombinować...Z koleżanką szyłyśmy sobie bluzki z pieluch, robiłyśmy biżuterię ze ścinków plastiku (mama w Polarze pracowała;)).
      Sie kombinowało...

      Usuń
  23. Fajne to swetrzysko bez dwóch zdań!Ja jako nastolatka lubiłam otulić się w taki duży sweter, bo jakoś tak przykrywał kształty i wtedy czułam się bezpieczniej. I też na dyskoteki w takich swetrach się chodziło, pamiętam, mam też zdjęcia - to był szpan! Swetry robiła mi mama na drutach - były piękne. Jeden do dziś mi pozostał, może jeszcze pokażę na blogu jak znajdę czas. A potem mi przeszło i wybierałam wszystko jak najbardziej dopasowane do figury i tak mi zostało do dziś, ale na oversizowe swetry czy marynary zawsze znajdzie się miejsce w szafie. A na zdjęciu na lodowisku - jak gwiazda z Beverly Hills 90210 wyglądasz - myślę, że Dylan nie przeszedłby obojętnie obok Ciebie:). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ich nie lubiłam... Przy moim wzroście..z 155 w podstawówce i liceum (teraz 158) oraz 41 kilo wagi, tonęłam w nich...
      Mama robiła mi na drutach ciut mniejsze, żebym jakoś się czuła:))

      Hehehe, Dylan może by zwrócił uwagę...babiarze był z niego:D

      Usuń
    2. To fakt babiarz, ale wybierał zawsze te najładniejsze laski:)

      Usuń
    3. Dzięki:D hihihi :D:D:D

      Usuń
  24. Ja nie mam co podkradać mężowi, bo on ma same bluzy, za to moje swetry wypadają z szafy 😁 Poduch nienawidziłam w tamtych czasach. W podstawówce śmigałam w swetrach, jakie robiła mi mama. Szczególnie pamiętam, jak sobie zamarzyłam taki z rękawem kimono. Czerwono granatowy był i ten rękaw nie mieścił się pod fartuch szkolny. Bo takie trzeba było nosić, masakra (gimby nie znajo)b😂😂😂. A pod koniec lat '80 to ja już zaczęłam pokazywać, jaka ze mnie indywidualistka i manifestować to ubieraniem "byle inaczej niż wszyscy" I to mi do dziś przyświeca ✌️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Te kimonowe, to mama tez robiła! Nawet sama jakiś udziergałam, bo nie było trudno tak lewo-prawo:D
      Hehehe, fartuchy w podstawówce nosiłam, ale chyba do piatej klasy tylko, póżniej był większy luz:D

      No...w liceum, to już tez zaczęłam pokazywać, że ja to JA:D Pomimo, że kompleksy miałam koszmarne;)

      Usuń
  25. Modę lat 80tych ciągle lubię, chociaż wszyscy się wyśmiewają z poduszek i kręconych włosów - mnie się i wtedy i teraz podoba. Z modą tak właśnie jest - z tego co teraz nosimy też się będziemy śmiały za 10, 20 lat. Cieszę się, że wróciły wielkie swetry - to jest zdecydowanie mój ulubiony fason. Uznaję je za bardzo kobiece, chociaż teoretycznie takie nie powinny być, bo przecież nie podkreślają żadnych kształtów. Ale może właśnie dlatego - coś na zasadzie pokazania bucika w czasach długich sukien. :))))
    Swetry męża podkradam ostatnio nagminnie - sama już nie wiem, który jest mój, a który jego ;) :))))))
    A łyżwy hahaha kiedyś mój absolutnie sport number 1 - teraz mniej, ale nadal jeżdżę - a ta zima zapowiada się wyjątkowo łyżwiarska - w końcu coś trzeba będzie robić :P :D :)
    Świetnie wyglądasz - kisses - Margot :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byłam za drobna na tamtą modę;))

      Teraz, przyznaję, czuję sie lepiej w takich lużnych ciuchach:D

      Szkoda, że na te łyżwy nie możemy się umówić!!!!! Ale dałybyśmy czadu!:D
      Buziaki!!!!

      Usuń
  26. i love your dress it's beautiful,Thanks for sharing this blog its very informative and useful for use.

    jav

    OdpowiedzUsuń
  27. Kto Ci powiedział o tych biodrach? Przecież Ty jesteś taka zgrabniutka, szczuplutka kobita, że tylko zazdrścić :) A sweter męża bardzo Ci służy, wyglądasz jak młodzieżówa :))) Rękawiczki też fajne, przydadzą się. A tamte czasy też nieraz wspominamy z mężem. Fajnie było, naprawdę, pod różnymi względami i ludzie jakoś bliżej siebie byli, ach... czas szybko leci, niestety, ale mamy co wspominać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe;) Wesz, jak to z babami jest...szpilki lubią wtykać;))

      Tamte czasy były fajne dla nas młodych...Rodzicom było ciut gorzej...
      Ale powspominać miło:D

      Usuń
  28. Trafiłaś w mój gust, bo ja kocham wielgachne swetry! Ale też i bardzo mi się podobasz w takim wydaniu - bardzoooo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Magda! :D
      Może polubiłabym te swetry kiedyś, gdyby bardziej na mnie pasowały - byłabym ciut większa:D
      Teraz masy nieco nabrałam, to inaczej się w tym swetrzychu poczułam...lepiej:D

      Usuń