wtorek, 25 kwietnia 2017

Falownica Babyliss - coś dla fanek loków i fal:)

Fryzury czesane wiatrem nie zawsze wychodzą nam na zdrowie.
Sama jestem tego przykładem, bo po ostatnim wywianiu na wieży w Kruszwicy,
leżałam w domu cały weekend.

Dlatego polecam Wam spokojniejsze sposoby stylizacji włosów:D

Na przykład za pomocą falownicy! 

Od razu zaznaczam, że wpis nie jest w żaden sposób sponsorowany!

Falownica własnoręcznie zakupiona!
A w zasadzie zamówiona! Na Gwiazdkę;)
Falownica wygląda
 jak dwie małe, połączone lokówki.
Posiada włącznik, który uruchamia czerwoną diodę.
Lampka miga dopóki nie ustali się odpowiednia temperatura.
A mamy trzy opcje grzewcze:)
Tutak klik więcej.
W zestawie jest też podkładka,
 na którą możemy odkładać gorącą falownicę.
Sama stylizacja fryzury jest bardzo prosta.
Falownica błyskawicznie się nagrzewa, utrzymuje temperaturę,
więc loczki tworzy się szybko.
No chyba, że mamy bardzo gęste włosy,
 to wtedy posiedzimy przy nich dłużej;)

Powstaje nam taka fryzura:D
Pofalowane włosy, 
jak po rozplecionych warkoczykach.

Grubość fal same sobie określamy -
- zależy jak dużo włosów chwycimy w szczęki falownicy:))
Dziewczyny lubiące upięcia będą mogły zaszaleć,
 bo z takich fal można stworzyć coś naprawdę fajnego.
I nowoczesnego, i  retro!

Ja jak zawsze roztrzepana:D

Sorki, że nie wrzucam najnowszego zdjęcia,
ale muszę się podrasować po chorobie...
Nawet włosy mi klapły..

 Jakbyście miały ochotę startować w wyborach na Ambasadorkę Babyliss, 
to tutaj klik można to zrobić!:D
Ja się oczywiście zapisałam!

38 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Taki look z lat 80-tych:)) Akurat Kobra leci w telewizji, więc mi się skojarzyło:D

      Usuń
  2. A takie mniej roztrzepane da radę 😋 s na serio to zadowolona jestes ? Coś bym potrzebowała do włosów bo zwykłej lokówki nie ogarniam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak nie ogarniasz zwykłej lokówki, to może raczej termoloki byłyby dla Ciebie?:)
      Bo falownicę stosuję okazjonalnie, a termoloki prawie na co dzień:D

      I nie wiem jakie włosy lubisz;)
      Jak roztrzepane, to i falownica, i termoloki dają radę:D

      Usuń
  3. Szkoda, że nie mam długich, bo fajny efekt po tej lokówce, ładne Edytko masz włody i zdrowiej, buziole.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jolu, ale masz coraz dłuższe, to może niedługo sprawisz sobie jakąś lokówkę:D
      Dziękuję! Buziaki!!!

      Usuń
  4. Taka mała falownica też by mi się przydała, oprócz tych moich termoloków, które są wielkie i ciężkie, a i tak wszędzie ze sobą ja targam :P hhee
    niedawno siostrze na urodziny kupiłam taką lokówkę, która wciąga sama włosy i wypuszcza loki- też świetna sprawa :D

    Dobrze, że już zdrowa jesteś :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja tez potrzebowałam czegoś mniejszego:D Myślałam o zwykłej lokówce, ale to mi wpadło w oko i zaszalałam:D
      Tę wciągającą miałabym chęć wypróbować... Może kiedyś sobie sprawię:D

      Ciut zdrowsza jestem, ale nie do końca... Dziadostwo nie chce puścić...:*

      Usuń
  5. Ja jestem wielką fanką produktów Babyliss. Mam z tej firmy dwie lokówki i podświetlane lusterko i jestem z nich bardzo zadowolona. PS. Mnie tez ostatnio przewiało, ale w Strzelnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to mój pierwszy sprzęt tej firmy:))
      Podświetlane lusterko bym sobie sprawiła! Nawet nie wiedziałam, że mają takie!

      Uważaj w tym Strzelnie:D

      Usuń
  6. Falowanie raczej nie dla mnie, ale chętnie wypróbowałabym taki urządzonko, co samo wciąga i robi loki. Marzy mi się takie, ale póki co drogie. A firmę znam, mąż ma golarkę do włosów Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam chęć na tę wciągającą:D Ale bardzo droga!

      Usuń
  7. Ja już teraz ,a przynajmniej na razie nie skorzystam, choć jak bedą kiedyś, może dłuższe włosy to chętnie. Efekt jest naprawdę fajny a wydaje mi się, że mamy podobną strukturę włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej mamy podobne Grażynka! Pamiętam jak zapuszczałaś i nie prostowałaś:))

      Usuń
  8. Pięknie Ci z taką grzywą :-)))
    Zawsze z ciekawością czytam o gadżetach do włosów, chociaż przy mojej długości nie sądzę, żeby dało radę działać lokówką czy prostownicą :/ Ale jak się kiedyś ciachnę krócej, to będę testować :-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam małą głowę i staram się ja powiększać fryzurą:D
      Martusiu, miałabyś włosy jak księżniczka po tej falownicy! Widziałam filmik w necie, jak taka długowłosa robiła nią fale! Cudo!

      Usuń
  9. Ja niestety nic nie pofaluję:)Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, Ty masz fajna naturalną fryzurkę:))
      Pozdrowionka!

      Usuń
  10. beautiful post :)
    kisses :)

    http://itsmetijana.blogspot.rs/

    OdpowiedzUsuń
  11. Włos mam krótki to i nie pofaluję ha!ha! Świetnie wyglądasz i zdrowiej...pozdrawiam,buziaki,,,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimą mróz mnie nie powalił, to teraz padłam;)
      Dziękuję Basiu! Buziaki!!!

      Usuń
  12. Bardzo fajny efekt na włosach :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Och to coś w sam raz dla mnie. Włoski same mi się falują, ale niesfornie i byle jak. Takie urządzonko fajnie by mi te loki podkreśliło.
    Pozdrawiam i zdrówka życzę Edytko :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio jak dla Ciebie! Bo lubisz takie szalone fryzury!

      Dochodzę do zdrowia, ale dziadostwo mocno trzyma.. :*

      Usuń
  14. ja zawsze marzylam o prostych wlosach
    ale z prostowania tez zrezygnowalam
    mowie ze moje wlosy maja wlasne zycie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się proste podobają! Ale natura wie co robi, bo w wyprostowanych strasznie wyglądam:D

      Usuń
  15. Fajny efekt. Ciekawa jestem jak długo się utrzymuje, choć jak ktoś ma skłonności do falowania to pewnie długo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Zależy od rodzaju włosów i ich stanu. Na moich trzyma bez lakieru czy pianki kilka godzin:D

      Usuń
  16. fajna ta falownica! przydałaby mi się ;) super masz pofalowane ta falownicą ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ona daje takie fajny efekt fal - nietypowy:))

      Usuń
  17. Ja to raczej z prostownicą się zadawałam. Aczkolwiek niedawno kupiłam se wałki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Ciekawam jak wyglądasz nakręcona:D

      Usuń
  18. Ach te loki :) - ja jakoś nie potrafię używać prostownic, falownic, kręcownic ;) - nic się nie trzyma niestety :( , ale uwielbiam takie nieoczywiste zagięcia na włosach. A Ty i tak w tych swoich cudownych loczkach zawsze wyglądasz idealnie :) . Pozdrawiam - całuski - Margot :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fajna falownica (dobra marka), mi się marzy ta samowciągarka;), ale czekam na promocje ;). Myślę, że ta tez by mnie zadowoliła, fajny fryz Ci wyszedł :)))

    OdpowiedzUsuń