środa, 29 marca 2017

Cactus - Catcus

Oparłybyście się mu? :D
 Mnie się nie udało;)
Nawet pomimo opinii, że koszulki z zabawnymi nadrukami są infantylne
 i robią z dojrzałych kobiet dzidzie piernik :D
Mam, to gdzieś :D
A jak jeszcze dorwałam w Auchan okulary pod kolor Catcusa....
I do tego wygrałam torebkę w konkursie Orsay!
To postanowiłam otworzyć rundę wiosenną!
Zakładam więc swoje zajebiste okulary za 12 zł, 
których sama Audrey Hepburn by się nie powstydziła, 
w uszy wtykam kolczyki zakupione na bazarze w Biskupinie....
Stare, czerwone portki, które zaczynają być ciasnawe...
 I pozuję "zawodowo" na swej paryskiej ściance :D
 Witaj wiosno!
Nie mogłam się Ciebie doczekać!!!!
Kurka wodna! :D
Ile te buty mają się wylegiwać w pudełku!
Chcą na powietrze!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Buty - Graceland, Deichmann
Koszulka - New Yorker
Kurtka - Mohito
Okulary - Auchan, 12 zł;)
Kolczyki - z Biskupina
Spodnie - Orsay
Torebka - Orsay,
 konkurs  TWÓJ TREND NA WIOSNĘ ORSAY
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

sobota, 25 marca 2017

Janda Żelazko do zmarszczek - nie działa jak żelazko?

Powiem szczerze, że bardzo byłam ciekawa działania tego kremu.
Szczególnie, że w tak pewny siebie sposób, 
producent zapewnia nas, że ten kosmetyk,
to jest żelazko do zmarszczek i redukuje je natychmiastowo!
 A gdy zobaczyłam na zdjęciach reklamujących efekty, 
zmarszczki prawie identyczne jak moje, to musiałam go wypróbować!
 I co myślicie?
Wyprasowane? :D
Na drugiej stronie pudełka 
już tak o redukcji zmarszczek nie zapewniają, 
tylko o zmniejszeniu ich widoczności.
A Pani Janda bardzo krem wychwala;)

Jak widać,
 nie działa nawet na delikatne zmarszczki pod oczami :/
Producent obiecuje, że krem, 
to jedyne takie żelazko zmarszczek radykalnie wygładzające skórę!
Ramy wiekowe są spore - od 35 do ponad 70-ciu lat!
Na mnie 48-latkę nie zadziałał, 
więc zobaczymy jak sobie radzi z 67-letnią skórą:)



Niestety, jak widać żelazko do zmarszczek Janda 
nie działa na bardzo dojrzałą skórę.
Plusy:
- estetyczne opakowanie
- matowi skórę 
- zapach obojętny
- odpowiednia konsystencja
Minusy:
- nie redukuje zmarszczek
- nie zmniejsza widoczności zmarszczek
- nie wygładza skóry
- nie działa z siłą nici kosmetycznych
- matowi skórę na ok. 2 godziny (za krótko)
- słabo redukuje zaczerwienienia
- sprawia wrażenie jakby wysuszał skórę
- efekt liftingu jest chwilowy (na czas wchłaniania kremu)
- nie można nałożyć go pod pokład 
(tzn. można, ale nałożenie podkładu na krem jest bardzo ciężkie)
- wysoka cena!
- starte wieczko po wyjęciu kremu z pudełka
- nie redukuje niedoskonałości
Po raz pierwszy Żelazko nałożyłam przed podkładem
 i jak widać efekt jest beznadziejny;)
Po nałożeniu na podkład nie widać tych wysuszonych drobinek  - zmarchy niestety tak:D

Zastanawiałyśmy się  z mamą 
czy można się z tym żelazkiem na twarzy uśmiechać.
Chyba jednak nie można, bo zmarszczki bardziej widać:D
Po nałożeniu kremu po raz pierwszy, obie miałyśmy podobne odczucia.
Przyjemne wrażenie mrowienia i chłodzenia.
Pomyślałyśmy sobie, że zaraz będziemy odprasowane, że hej! :D
Niestety, krem Janda żelazko do zmarszczek okazało się kolejną ściemą.
Działa tylko, to Zelmer;)

Oczywiście spodziewałam się tego,
 bo testowałam już krem pod oczy Jandy.
Reklamowałam go wtedy i mnie zbyli...Klik
Pomyślałam sobie, może rzeczywiście nie mam racji.
Kupiłam więc Żelazko Janda
 i na jeszcze Krem Na Dzień Dobry i Na Dobranoc Janda.
 Zrekrutowałam też drugą  testerkę - Mamę!
Żeby test był jak najbardziej wiarygodny:)
Nie polecamy!
Radzimy zainwestować w dobrą pastę do zębów
 i szeroko się uśmiechać:D

Janda Na Dzień Dobry i Na Dobranoc jeszcze testuję.
Po prawie 2 tygodniach efekt żaden.
Dam mu jeszcze parę dni.
Oczywiście napiszę do producenta opinię:)

Mama była u mnie tydzień, więc miałam urlop od kompa;)
Zaczynam nadrabiać zaległości.

środa, 15 marca 2017

Okularnica w ołówkowej-panterkowej:))

Zostałam okularnicą!
 Z tej okazji odpicowałam się, że mucha nie siada!
Przynajmniej tak mi się wydaje:D
 Strzeliłam  nawet mocniejszy makijaż oka!
Pozbawiona jestem ostatnio bogatej oprawy rzęs -
 - nadrabiam więc kredką i cieniem:D
Tutaj klik powód uszczerbku na urodzie.
O dziwo wybór oprawek trwał może z 10 minut!
 Pani na wstępie zaproponowała mi takie "niewidoczne" - tylko drucik i szkiełka.
Ale ja rzekłam, że jak już mam nosić okulary,
 to wyrażne, a nawet oryginalne!
I przymierzyłam turkusowe!
Jednak w kolorze moje oczy zniknęły.
 Gdy założyłam "panterki" - od razu dobrze się poczułam:D
Nareszcie  mogę czytać do woli!
I teraz widzę jak nie widzę:D

Okulary mam na razie do czytania z opcją office.
Wszak przy kompie dużo siedzę:D
Ale uwaga!
Z daleka widzę!
Fajne buty dojrzę zawsze!:D
No i dostałam nową ksywke od męża...
"Pani Profesór" 😜
 A jako, że nauczycielką chciałam kiedyś zostać...
To oto nowa ja!
"Pani Profesór"! :D
 Tempus fugit...
Ale grunt, to podchodzić do tego przemijania z humorem ;)
Może być nawet z czarnym... 
Właśnie!
Muszę powiedzieć mężowi, że jak mnie będzie spalał czyt. kremował,
 to ma mi zdjąć okulary z twarzy, bo mi się wtopią w pyszczydło:D

Jak któraś nie lubi czarnego humoru, to sorki...😉
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Okulary - Vision Express
Bluzka -  chyba Reserved
Spódnica - Mohito
Buty - Jennifer
Teczka - prezent od siostry
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

poniedziałek, 13 marca 2017

Aktualizacja serum do rzęs FlosLek i MultiLashes Joanny - Ostrzeżenie!

Ja przetestowałam te dwa specyfiki, 
ale gdy pobuszowałam po internecie, to uważam,
 że ostrzeżenie dotyczy wszystkich odżywek do rzęs
 przyśpieszających ich wzrost, a zawierających  
Bimatoprost 
( jego pochodna to - Dechloro Dihydroxy Difluoro Ethylcloprostenolamide).

Chciałam Was dziewczyny bardzo przeprosić,
 że namawiałam Was na zakup tych kosmetyków!
Mam teraz ogromne wyrzuty sumienia z tego powodu!

Tak, byłam bardzo zadowolona po zastosowaniu

Co mnie tak nagle zaniepokoiło?
Otóż pogarszający się stan moich rzęs w ciągu ostatnich 2 miesięcy.
Zaczęły być marniawe, delikatne, nierówne, krótkie i jak nie moje..
 Nie mogę ich wytuszować tak jak zawsze.
A stosuję wciąż ten sam tusz!
 A było tak!
Już miałam sobie ponownie kupić serum MultiLashes Joanny!

Ale na szczęście trafiłam na bloga  www.candymona.pl   
po wpisaniu w google "skutki uboczne odżywek do rzęs".
A w nim wpis i ostrzeżenie 
wraz ze zdjęciem jednego ze skutków ubocznych, 
po zakończeniu stosowania Long 4 Lashes .
Czyli np. wyrastające rzęsy tuż przy gałce ocznej lub pod powieką!
Zajrzyjcie koniecznie!  KLIK 

Już we wpisie o MultiLashes Joanny klik radziłam Wam ostrożność.
Uspokoiłam się nieco, gdy zapytałam Panią doktor podczas badania wzroku, 
o bimatoprost w odżywkach.
Stwierdziła, że w takim drogeryjnym kosmetyku nie może być niebezpiecznych ilości leku.
Hmm...

Jednak po przeczytania komentarzy u Candymony włos mi się zjeżył!!!

Dopiero skojarzyłam, że po kilku miesiącach po 
zakończeniu stosowania serum FlosLeka 
miałam takie same objawy jak niektóre dziewczyny!
Czyli chwilami zamglony wzrok i uczucie czegoś w oku - jakby plamki.
 To dziwne wrażenie "czegoś na oczach" zniknęło po jakimś czasie.
Nie skojarzyłam tego wtedy z odżywką, 
bo już jej nie używałam, a rzęsy wyglądały normalnie.

 Choć teraz jak zaczęłam porównywać fotki,
 to widzę, że były w gorszym stanie .
5 miesięcy po zakończeniu smarowania serum Joanny - masakra.
Rzęsy są z ubytkami, różnej długości, cienkie, jak nie moje.
 Podobne objawy wpisała w komentarzu u Candymony
 jedna z dziewczyn po kuracji odżywką Inveo.
 Jak widać te wszystkie skutki uboczne 
wychodzą dopiero po kilku miesiącach po zakończeniu stosowania odżywek. 
Niektóre ciężko wyłapać i skojarzyć z serum.

I jeszcze coś.
Byłam na badaniu wzroku.
Może fakt, że mi się pogorszył w ciągu ostatniego roku,
 nie ma związku z tymi odżywkami, a jedynie z moim wiekiem.
Faktem jednak jest, że mam na nosie okulary do czytania.
A jeszcze ponad rok temu widziałam doskonale.
W tamtym roku, zimą, zaczęło mi się żle czytać...
Literki jakby podwójne, nieco rozmazane..
Przypadek?
Może nie... A może tak...
Mąż mój, młodszy ode mnie,
 posiadaczem okularków jest już ze trzy lata, 
więc też związałam pogorszenia wzroku ze swym levelem 48.

Ale po przeczytaniu tych wszystkich komentarzy o Candymony
 i skutkach ubocznych Bimatoprostu,
 mam prawo podejrzewać, że może mieć z tym związek.

Dlatego Was ostrzegam!

Na tych kosmetykach jest zapis, 
że są przebadane przez lekarzy okulistów i dermatologów, więc są bezpieczne.
Jednak na rynku są od niedawna 
i jak widać efekty niepożądane zaczynają dopiero wychodzić.
Jak teraz porównuję te zdjęcia, to widzę, 
że nie potrzebowałam żadnej odżywki.
Wciąż ten sam tusz, tylko nie ma czego malować.
 Kupiłam sobie olejek rycynowy i zaczynam naturalną kurację:)

A Was jeszcze raz przepraszam za namawianie do tych odżywek 😓😢