piątek, 24 lutego 2017

Skrzyżowanie zebry z osą :D

Kupujecie czasami ciuchy pod wpływem impulsu, 
a póżniej wpychacie je na dno szafy?
Ja mam tak często;)
A póżniej przerzucam tego ciucha z półki na półkę...
Ta kiecka, była już na wylocie do wyrzucenia!
Ani razu nie ubrana!
Ale nastał jej moment!
Wszak nie musi być poważną  kiecką szmizjerką!
Może być narzutką!
Płaszczykiem!
A nawet motylem, jak jej się zechce:D
Bo przecież ciuchy są od tego żeby się nimi bawić i poprawiać sobie humor:))
Nawet fryz dopasowałam do tej zebry!
Moją nową falownicą, którą zamierzam za jakiś czas zaprezentować:D
Zebra jaka jest każdy widzi wyrażnie...
Nie da się nie zauważyć, więc podkład czarny...
Można podejść do niej z pełną powagą...
Ale...
Jeśli dorzucimy do niej  coś nietypowego....
Na przykład żółtego...
Coś jakby torebkę...
Od razu podnosi się ciśnienie...
Jednym z radości, innym z bezsilności...
Że można coś takiego ze sobą połączyć:D
Ale widać można, jeśli połączyłam i przeżyłam:D
Hm...
Jeszcze Wam zdradzę, że torebka jest czapką:D
Czego pewnie, już niektóre z Was się domyśliły;)
Czyż, to nie praktyczne rozwiązanie?:D
Pomysł podkradłam od  Oli Lumpoli,
 która dla odmiany zrobiła sobie czapkę z torebki:D
Szaleństwo ciuchowe jest zarażliwe:D
Co zobaczyłyście, to już nie odzobaczycie!
Jesteście zgubione! :D
Jak widać skrzyżowanie zebry z osą
 powoduje natychmiastowy uśmiech:))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sukienka - Sh, H&M
Top - H&M
Spodnie - Mohito
Buty - Deichmann (kilkuletnie)
Czapa - Decathlon
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

36 komentarzy:

  1. Wszystkie zwierzęce printy z przyjemnościa oglądam na kimś, bo mnie jakoś nie służą. Czapko - torebka wyśmienita, to taka uroczo żartobliwa kropka nad i. Jakbyś to tego dołożyła buciorki na wielgachnej szpili, to bym już całowała monitor:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nawet lubię panterę i nawet już tę zebrę:D
      Hahaha, szpile mam czerwone ekstra i super by tu też pasowały, ale takich buciorów mi się chciało:D

      Usuń
  2. Ale mnie uśmiechnęłaś Kochana, bo dziś dzień nerwów i smutnych wiadomości raczej, więc żeby się odstresować zafundowałam sobie najpierw dentystę i odkamienianie, i piaskowanie, czułam się jak w spa bo nawet nawilżanie twarzy było, i wcale nie żartuję z tą frajdą!:) a teraz na deserek TY szalony osozwierzu, ale super! :) Dajemy Kochana, daljemy i się nie dajemy :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D To się cieszę, że Ci humor poprawiłam:)))
      Ale, że u dentysty taki relaks... No, no...Botoksik też? bo czasami juz oferują:D
      Hahaha I pewnie, że sie nie dajemy!!!

      Usuń
  3. Rzeczywiście nie można nie uśmiechać się oglądając Twoją kreację!

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajna kiecka, nie wyrzucaj, do czerwieni też pasuje, mnie czapka się nie podoba, ale ja ogólnie nie lubię czapek, Ty świetnie w niej wyglądasz, szalona jak zawsze, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do czerwieni, to najbardziej:)))
      Dzięki Marzenka! Buziaki!!!

      Usuń
  5. Mnie by sie jako szmizjerka podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Edytko sukienka ładna i ma możliwości:) Czapa to wiadomo, lubię te twoje czapy i ciebie w nich. Buziole...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja lubię takie zwariowane czapy:D
      Buziaki Jolu!!!

      Usuń
  7. A ja uważam, że to sukienka z potencjałem. W tej wersji z wąskimi czarnymi spodniami i cięższymi butami bardzo mi się podoba. Ale zgodnie z jej pierwotnym przeznaczeniem też jej niczego nie brakuje. Czapa szalona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynam ją coraz bardziej lubić:D
      Dzięki!!!!

      Usuń
  8. hahaha - no raczej już nie odzobaczę hahaha. Ta sukienka jest super - z czarnym, ale też na lato, pszczołę zamienisz na jakiegoś kwiatka hahah i znowu będzie świetnie. Miłego weekendu - buziaki - Margot :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihihi;) No chyba już się nie da:D Sukienka chyba ma rzeczywiście potencjał... Jeszcze dam jej szansę:D
      Buziaki!!!

      Usuń
  9. Takie zakupy pod wpływem impulsu, to ja tylko te za złotówkę ;)
    Mnie się czapka bardzo podoba - jako czapka. Całość bardzo zgrana! Spójność kolorystyczna, wzorzysta. Widać w tym pomysł ;) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta sukienka ciut więcej kosztowała...do dychy:D
      Hehehe, wzorzyście wyszło i to bardzo... Czasami tak mnie nachodzi:D
      Dzięki!!!

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Czyli dobrze, że jej nie wywaliłam ;)

      Usuń
  11. Zebrę to Ci "porywam", fajnie wyszło. Osa - osy nie biorę, zostawiam ha!ha!
    Jak zwykle u Ciebie z humorem, to lubię. Pozdrawiam cieplutko...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, bo osa, to już wariatka na maxa:D
      Dzięki Basiu!!! Buziaczki!!!

      Usuń
  12. Świetny pomysł na sukienkę:)))czapko torebka fantastyczna:)))ślicznie wyglądasz:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  13. Fajna ta zebra, Edytko jesteś bardzo zgrabna - super wyglądasz!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Bo moda to zabawa. Liczy się pomysł i wyobraźnia. :-))

    OdpowiedzUsuń
  15. Edytko jesteś moją bratnią duszą :)!!! Bardzo często kupuję pod wpływem impulsu.Zwłaszcza jeśli jest to lumpek i ciuch kosztuje grosze, tam we wszystkim widzę potencjał :D!!!
    Szmizjera/narzutka fajna jest. Zebry jeszcze wrócą na wybiegi (mam dwie kiecki więc nie mają wyboru ;)). Torba/czapa niezwykle jest oryginalna!!! Połączenie wzorów i kolorów odważne, ale pasuje mi do Ciebie idealnie :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha :D Tylko szafy mamy za małe na te skarby:))
      Dzięki wielkie!

      Usuń
  16. Ach Ty szalona kobieto! To jest świetny pomysł z tą sukienką/narzutką czy czym tam jeszcze. Kupuję ten pomysł:)) przypadł mi do gustu:)
    Też mi się zdarza coś kupić, czasem bez pomysłu właśnie, a potem kombinuję, co z tym fantem zrobić. Kobity chyba tak mają, pozdrawiam😊

    OdpowiedzUsuń
  17. Dobrze zrobiłaś bawiąc się jej fasonie, bo bardzo fajnie w tym zestawie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Fajna ta zebra! I fajny pomysł z ubraniem jej w ten sposób, dzięki temu z sukienki zrobiłaś narzutkę :) Ja kiedyś uwielbiałam łączyć taki wzorek z fuksją lub turkusem, teraz jednak lepiej się czuję z przy beżu, czerni i bieli :) Fajnie wyglądasz, tylko czemu butów (zresztą bardzo cool) nie zapięłaś? :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha:D Bo lubię te buty rozpięte:D
      Co do kolorystyki, to u mnie tez zależna jest od nastroju:))
      Dzięki!!!

      Usuń