piątek, 30 września 2016

Fashion Week... Biskupin!

Blogerki jeżdżą na "feszion łiki" do Paryża, Berlina, Warszawy... 
Nie chciałam być gorsza i też na jakiś pojechałam!
Do Biskupina!
Przyznam się Wam  szczerze,
że współczesne modowe pokazy nie bardzo mnie interesują...
Ale na takich wykopaliskowych jestem w swoim żywiole!!!
Od razu zaczęłam dopadać co piękniej ubrane niewiasty, 
aby się z nimi obfocić:))
 Czyż nie wyglądają fantastycznie w tych strojach:))
Jak widać kiecki pasują nawet do adidasów:D
Oczywiście ja też się odstawiłam
pod ten Archeo Fashion Week:))
 Co prawda odkopałam starą kieckę z motywem egipskim,
ale jakby nie było, to też archeo:D
Z niecierpliwością oczekiwałam na pokaz mody:))
 Była wspaniała scena i wybieg dla modelek!
Oczywiście fotoreporterzy!
A przede wszystkim śliczne modelki we wspaniałych sukniach!
Fajnie  zobaczyć co było trendy przed wiekami:))
A pięknie było!
Moc kolorów i wspaniałych ozdób!
Panowie też starali się wtedy modnie wyglądać:)))

 Chętnie przeszłabym się po takim po wybiegu!
Na pocieszenie poprzymierzałam chociaż  kiecki:D
Cała impreza była fantastyczna!
W tle rozbrzmiewała klimatyczna muza...
I powiem Wam, że całkiem do rzeczy.
Przy niektórych pieśniach można by nieżle zaszaleć:D
 Oprócz pokazów mody,
było też coś dla męskiej publiczności - walki wojów:D
 A dla niewiast oczywiście stragany:D
 Nabyłam archeo-kolczyki:))
Galerie handlowe  parterowe,
ale było gdzie połazić:))
Po zakupach można było przyrządzić sobie coś do jedzenia:D
Ja wolałam nie ryzykować...
Na pewno bym coś przypaliła:D
Jak widać atrakcji nie brakowało:))
W miejscach  wolnych od tłumów,
 można było ujrzeć kawałek życia słowiańskiej kury domowej:D
 Na zakupy miała blisko - po mleko i mięsko;)
 No i niewiele do sprzątania;))
Naprawdę polecam taką wykopaliskową imprezę!
A jak ktoś nie lubi tłumów,
to zapraszam do Biskupina wczesną wiosną lub jesienią.
Tutaj KLIK można zobaczyć jak spacerowaliśmy po pustej osadzie:))
 A w drodze powrotnej trafiliśmy na takie cacuszko!
Jeszcze tam wrócimy:))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Spódnica - Sh, Nine to Five KLIK
Bluzka - Medicine
Kolczyki - bazar w Łebie
Torebka - Primark
Buty - Reserved
Okulary - C&A
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

wtorek, 27 września 2016

ULTRAPLEX Joanny - system regeneracji włosów.

Znacie tę nowość od Joanny?
Ja właśnie poznałam!
 "ULTRAPLEX, to innowacyjny system rekonstrukcji zniszczonych włosów. 
Odbudowuje mostki dwusiarczkowe, które łączą łańcuchy keratyny
wzmacniając ich strukturę." klik
Coś dla kobiet farbujących włosy w domu:))
Wpis prawie sponsorowany, bo dostałam Ultraplex  od Joanny
za czynne udzielanie się na ich "fanpejdżu" :))
Zastosowałam go z farbą Joanny,
 żeby efekt był jak najbardziej wiarygodny.
Polecam, bo jak widać działa:))
 Ultrapex składa się z 5 kroków - ja dostałam 3.
Na stronie Joanny KLIK można dokładnie wszystkiego się dowiedzieć.
KROK 1
- AKTYWATOR 4 g         
Odbudowa mostków dwusiarczkowych w strukturze włosa.
 Jak działa?
Po wniknięciu we włókna włosów intensywnie odbudowuje i wzmacnia wiązania strukturalne
 tzw. mostki dwusiarczkowe – i redukuje ich łamliwość.
Jak stosować?
Dodać do dowolnego kolorantu bądź rozjaśniacza. 
Dokładnie wymieszać i nałożyć na włosy.


KROK 2 
STABILIZATOR 20 g
Wzmocnienie odbudowy mostków dwusiarczkowych w strukturze włosa.
 Jak działa?
Zamyka łuski na powierzchni włosów,
by na dłużej zapewnić im siłę, sprężystość i połysk. 
Jak stosować? 
Nałożyć na włosy po koloryzacji – po zmyciu farby
 i osuszeniu włosów na min. 10 minut.

KROK 3
REGENERATOR (serum odżywcze)
Przedłużenie efektu regeneracji.
Jak działa?
Poprawia kondycję włosów i chroni je przed uszkodzeniami mechanicznymi.
Jak stosować?
Po koloryzacji z użyciem AKTYWATORA i STABILIZATORA
 – przed pierwszym myciem szamponem.
Nałożyć na wilgotne włosy od nasady aż po same końce.
Pozostawić na 10 minut lub dłużej.
Dla utrzymania efektów regeneracji stosować regularnie 2 razy w tygodniu.

KROK 4 i 5,
to szampon i odżywka utrwalająca efekt kuracji - tego mi zabrakło:)
ULTRAPLEX stosujemy w czasie rozjaśniania, koloryzacji
 i dla regeneracji włosów po tych zabiegach:)
Stosowanie nie jest skomplikowane.
 Przy koloryzacji wyciskamy NR1 do pojemniczka z farbą,
 nakładamy na włosy i gotowe.
Przy farbie Joanny proporcje były idealne, 
ale przy innej zwróćcie uwagę na pojemność tuby!
Po zmyciu farby nakładamy NR2 na min. 10 minut,
 spłukujemy, myjemy szamponem i nakładamy odżywkę.
Przed kolejnym myciem włosów nakładamy na min. 10 minut NR 3.
Zdjęcie z lampą.

Fotki bez lampy - światło w łazience:)

Ciężko zrobić dobre zdjęcie moim włosom;)
Na fotkach są po umyciu i wysuszeniu bez suszarki.
Moja naturalna szopa:))
 Producent obiecuje rekonstrukcję i odbudowę włosów.
Blask i sprężystość!

Moja opinia:
Blask i sprężystość - jest!
Rekonstrukcja i odbudowa - nie wiem, 
bo po jednorazowym użyciu nie mogę tego szczerze stwierdzić.
Jednak włosy w dotyku nie są już takie szorstkie - wygładziły się, 
więc Ultraplex zaczyna działać.
Nie miałam szamponu z tej serii, zastosowałam arganowy
 i włosy mi się naelektryzowały po rozczesaniu.
Za to pięknie się układały po zakręceniu na termoloki !
Efekt elektryzowania zniknął.
Efekt dzień po farbowaniu -  Płomienną Naturią KLIK,
 Ultraplex i termolokach klik.
A relacja z tej wycieczki niebawem;)


Plusy:
- niska cena ok. 20 zł
- łatwość stosowania
- obietnice producenta sprawdzają się:)
- nadaje sprężystość włosom
- dodaje objętości i miękkości
- wygładza
- estetyczne i wygodne opakowanie

 Minusy:
- może elektryzować włosy
- nie dla leniuchów: trochę za dużo tych kroków;)

 Ale warto zastosować, szczególnie, gdy regularnie farbujemy włosy.
Od czasu do czasu trzeba im coś ekstra zafundować:))