wtorek, 30 sierpnia 2016

Piknik na zakończenie lata...:)

Uwielbiam  lato!
 Mogę jak wąż,  wygrzewać się godzinami  w ciepełku...
 Aczkolwiek mąż powiedziałby raczej, że jak żmija;))
Niech będzie żmija...
Zamiast zębów jadowych mam pazury;)
Jeśli więc nie boicie się takiej gadziny jak ja, 
to zapraszam na piknik i lampkę wina:))
 Wiem, wiem...
W plenerze nie można spożywać napojów wyskokowych... 
Może nie dostaniemy mandatu;))
 Nie namawiam...
 Można podziwiać świat bez procentów;)
 Jednak flaszkę ma solidną!
Starczy dla wszystkich;))
 Taka właśnie ze mnie pani domu,
że do koszyczka zamiast kanapek,  zabieram  wino:D
Na dodatek wypiłam wszystko sama:D
 Mąż mój raczył się wodą... 
Z trendy kubeczka;)
I tak właśnie spędziliśmy ostatnią niedzielę sierpnia...
 Łapałam ciepła ile się dało!
Trza zrobić  zapasy na zimę:))
Buszowałam trochę w trawie
za ostatnimi letnimi kwiatami...
Lato trwaj!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Piknikowaliśmy sobie w Ostromecku...
Już tutaj klik kiedyś byliśmy...:)
Kapelusz - Vintage, przerobiony milion razy;)
Sukienka - NN, od siostry -
- trzecia z czterech z falbankami, które od niej dostałam;)
Tutaj KLIK żółta w tężniach,
 a tutaj KLIK kwiatuszkowa na wodnym tramwaju:)
Sandały - Reporter
 Na koniec fotka ze stópką na głowie;))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

czwartek, 25 sierpnia 2016

Weselne stylizacje 30+ 40+ 60+

Uwaga!
Od razu likwidujemy podział na grupy wiekowe!
Dzięwiętnasty wiek już dawno za nami, dwudziesty też...
Nastał czas luzu i wolności dla kobiet!
Zasada jest taka, że nie ma żadnych zasad!

Ubieramy się tak jak nam w duszy gra!

Jeśli okazją jest wesele, to mus jest się odstawić!
Tak żeby cała rodzina na długo nas zapamiętała;))
Żartuję:D

Hehehe, wcale nie żartuję:)))

A odstawiamy się zgodnie ze swoim gustem,
 temperamentem i charakterem.
Jak jeszcze to wszystko dopasujemy do figury,
to sukces murowany:))
A jeśli nawet nie dopasujemy,
a na weselu się wytańczymy, to też będzie  ekstra:))
 Przedstawiam Wam moją mamę, 
niekwestionowaną gwiazdę tego zestawienia!
Oraz moje siostry gwiazdeczki:))
 Mama lat 66:))
Nie cierpi kiecek, uwielbia tańczyć!
Wszyscy pytali jakie, to tabletki bierze, że ma tyle siły i energii!
Bo z parkietu nie schodziła!
 Siostra z pazurem - zwykle  biega w portkach,
ale jak trzeba założy obcasy i perły w uszy;)
 Wyrodziła się - nie lubi zakupów!
Ale fajnie się  ubrać  potrafi:))
Romantyczna, eteryczna ma średnia siostrzyczka,
potrzebowała czegoś delikatnego:))
 Ona uwielbia zakupy,
 a na dodatek ma ten talent, że robi je błyskawicznie!
 Sukienkę wraz z butami kupiła parę dni przed weselem;)
Roztrzepana 40+, wiadomo czego potrzebowałam  - frędzli;)
I voila!
Oto my 10 minut przed wyjściem!
Po wcześniejszym parogodzinnym bieganiu z pokoju do pokoju!
- Gdzie moje buty!
- Zakręcisz mi włosy!
- Jest ktoś w łazience?!!!
- Masz plasterki?!
- Oczko mi poleciało!!!
- Dobrze wyglądam!
- Pożyczysz balsam?!
- Ładnie się pomalowałam?:D
- Piniu! Odkręcaj włosy!
- Pazur mi się zadarł!
- Ktoś jest w łazience?!!!!!!!!!!
- Która godzina?!!!
:D
Ale dałyśmy radę!
Wyrobiłyśmy się na czas:D
I wyruszyłyśmy na weselicho z naszymi umęczonymi już chłopakami,
 którzy wyszykowali się w 10 minut;)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mama 
Kombinezon - Reserved
Siostry
Nie znam marek;)
Ja
Tutaj wszystko:)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

wtorek, 23 sierpnia 2016

Syrenkowo - frędzelkowa stylówka weselna:))

Naprawdę bardzo, ale to bardzo się starałam, aby wybrać inną sukienkę!
Opierałam się frędzlom jak długo się dało!
Obleciałam wszystkie galerie w Bydgoszczy! A jest ich kilka;)
Sklepiki rozmaite i kawał neta !
I nic!
Żadna nie powaliła mnie na kolana:(
 To co miałam zrobić....
Wpisałam frędzle w allegro i już była kiecka;))
 Przyszła ciut za duża, ale koleżanka Beatka szybko się za nią wzięła.
Przy okazji stwierdziłyśmy, że chyba trzeba ją skrócić:))
Buty  miałam w planach spokojniejsze...
Roztrzepaną sukienkę chciałam ukoić obuwiem... Może w szarościach...
Czerwień z fioletem też fajnie wygląda,
 ale nie chciałam  przesadzać z  szaleństwem...
Do czasu aż w Reserved ujrzałam te syrenkowe...
 Mieniące się zielenią, niebieskościami...
No i mój spokój prysł w jednej chwili:)))
Momentalnie ugasiłam też głosik rozsądku, który podpowiadał,
 że ten paseczek urżnie mi palce w tańcu;))
10-centymetrowe obcasy i brak platformy...
Damy radę!:D
Z kiecką polubiły się od razu:))
Jak szaleć, to szaleć!
W uszy wsadziłam szmaragdy!:D
A po przetestowaniu miliona odcieni fioletowych lakierów...
Padło na coś konkretnego;))
Jeszcze torebka w "subtelnym" kobalcie;))
I coś na wierzch w razie czego;)
Już się domyślacie, 
że żaden stonowany żakiet mi nie pasował:D
I dałam radę:D
Po obklejeniu palców plastrami i dodaniu wkładki żelowej;)
Na weselu były też rajstopy, aby te plastry utrzymać w ryzach.
Kupiłam specjalnie delikatne 8 Den, aby nie rzucały się w oczy.
Podarłam w czasie wkładania:D
To u mnie norma - ostatnio na bal KLIK poszłam w podartych;) 
Tym razem miałam drugie na zmianę:D 
Jak nigdy wzięłam też buty do przebrania.
2 cm niżej, to zawsze lżej;))
Bo wiecie...
 Frędzlowałam na maxa:D 
Z mężem mym - najlepszym obrotowy piruetów:)))
 To dla nich tak się wystroiłam!
We fiolety - kolor przewodni wesela:))
 Dla mojej ślicznej kuzynki,
 która wyglądała jak królewna z bajki i dla jej księcia:))
Za niedługo kreacje reszty naszej paczki:D
A jak Królewna z Bajki pozwoli, to i jej:)))
 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sukienka - Allegro -  fioletowa,
 kolor ciężki do uchwycenia na zdjęciu.
Buty - Reserved
Torebka - Dorothy Perkins
Kolczyki - prezent od mamy)))
Kurtka - Mohito 
Lakier - Wibo
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~