wtorek, 28 czerwca 2016

Stara żona, stare kolczyki i stara sukienka;)

Jakby nie patrzeć, 22 lata po ślubie jest się już starą żoną:D
Tym  bardziej z okazji rocznicy warto się trochę odpicować,
 żeby mąż nie wymienił nas sobie na młodszy model;)
 Jako, że wypad był do kina, to nie zaszalałam zbytnio, 
ale miniówę założyłam:D
I stare kolczyki, kupione grubo przed ślubem;)
 Sukienka już nie taka starutka;)
Ale parę latek ma...
Siostra już się w niej nachodziła, teraz moja kolei:D
 I tak odstawiona, dziarskim krokiem zasuwałam do samochodu!
 Akurat, jak na złość, temperatura spadła do 21 stopni!
Ale jak już się tak wyletniłam na randkę z mężem, 
to postanowiłam zacisnąć zęby i wytrzymać:D
Pomyślałam, że kinie już chyba nie zmarznę...
Znaczy - na filmie:D
 Na  "Warcraft - Początek",  byliśmy:))
Polecam! Bardzo nam się podobał!

A zamiast kwiatów dostałam Conversy:D
Spoko rocznica była:)))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sukienka - NN, od siostry:))
Buty - Lasocki
Torebka - Dorothy Perkins
Kolczyki - z dna szkatułki;)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

sobota, 25 czerwca 2016

Czy w kapeluszu z Biedronki, dałybyśmy radę w Saint Tropez? :D

Nigdy tam nie byłam, ale myślę, że jak najbardziej!
Szczególnie, gdy dołączyłybyśmy do niego taką sukienkę:D
Kiecka z Mohito oczywiście:D
Niestety oprócz zalet, ma kilka wad.
Zalety: marszczenia ukrywające brzuszek i paski:))
Wady: te marszczenia w połączeniu 
z paskami mogą ten brzuszek uwydatnić;)
 Kolejna wada, to podciąganie się jej do góry...
Oraz podszewka! Którą natychmiast wycięłam!
 Ale jak widzicie, 
kapelusz odwraca uwagę od tych drobnych niedociągnięć, 
więc w ostateczności dajemy jej 8 punktów na 10! :D
 No i kiecka jest "super trendi" - odsłania ramiona;)
 Tak więc nic mi nie zostało, tylko jechać do Saint Tropez;))

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sukienka - Mohito
Kapelusz - Biedronka
Kwiat - H&M
Buty - RocketDog
 (zakup sprzed kilku lat, tutaj KLIK)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A propos odsłoniętych ramion...
22 lata temu
wymyśliłam sobie taką suknię ślubną:D
KLIK
Świętujemy jutro, bo dzisiaj mecz miał pierwszeństwo;)

środa, 22 czerwca 2016

Limonkowa w grochy na wesele!

 Do limonkowej sandałki z limonkowym paseczkiem!
Ale w sukience nie ja!;)
 Przedstawiam Wam moją koleżankę Beatkę,
 która na weselne tańce wybrała szalone grochy:D

A kto Beatce pomagał w wyborze?
Tak - ja! :D
Dodatki wybrałyśmy stonowane - klipsy kulki i kulkową bransoletkę:))
Koralowy manicure  i delikatny makijaż, to dzieło Beatki!
Jeszcze tylko klasyczna torebka i gotowe!
Fotki robione 5 minut przed wyjściem - na szybko!
Jak widać sukienka  do tańca  wyśmienita!
Na dodatek ma kieszenie!:D
Sukienka - Bakko (sklep Dama Bydgoszcz)
 Buty - Ryłko
Beatka jest już po weselu i wiem, że wyszalała się na maxa!
W szpilkach wytrzymała do rana!
Ale co to dla nas...;)
Wszak w szpilach wytańczyłyśmy się już na niejednym balu:))
Tegoroczny - ja kombinezon, Beatka złota kiecka KLIK
Zeszłoroczny - obie frędzlowałyśmy KLIK
:D

piątek, 17 czerwca 2016

Truskawka + szpilki Mohito + bluzka z falbaną:D

Przybywam do Was z truskawką w sandałkach Mohito
 i najbardziej tego lata "trendi"  bluzką ;)
:D
"Trendi" bluzka też jest z Mohito, a jakże!
Wszak Mohito lubię nie od dziś;)
A że też falbany na dekolcie, 
 możecie sprawdzić tutaj klik i tutaj klik ;)
 Falbaniastą kupiłam jeszcze w maju, a sandałki niedawno;)
 Ot...  Pojechałam po balsam do ciała...
Weszłam sobie do galerii, a mąż mój mówi:
"Do Mohito nie wchodzisz?"
A ja na to: "Wolę nie... "
Mąż mój kusi: " No, wejdż sobie!"
No to weszłam...
I wyszłam z sandałkami i sukienką:D
Więc nie wiem o co póżniej te pretensje, że miałam kupić tylko balsam do ciała,
 którego i tak przecież nie kupiłam! ;)
To po co namawiał!;))
To jakby wpuścić lisa do kurnika i kazać mu wyjść z niczym:D
 No jak się miałam im oprzeć?!
Dżinsowe, z paseczkami, z których ma chuda stopa nie wypada,
 na szpileczce delikatnej...
No jak?
I pasują do truskawki!:D
I do falbaniastej!:))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Truskawka - Carrefour
Spodnie - Orsay
Bluzka - Mohito
Buty - Mohito
Kolczyki - bazar w Łebie
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

środa, 15 czerwca 2016

Ognisty rudy - Joanna Naturia Perfect.

Przetestowałam kolejną rudą farbę od Joanny.
Tutaj klik poprzednie rudzielce:)
Farba jest bez amoniaku. Nie zawiera odżywki.
 Producent obiecuje intensywny kolor, 
a przy okazji odżywienie włosów KLIK
 Zdjęcie bez lampy i z lampą.
Kolor rzeczywiście wychodzi taki jak na pudełku!
Jestem z niej bardzo zadowolona !

Po Płomiennej Iskrze, to jest następna moja ulubiona farba Joanny :))

Plusy:
Bardzo tania - ok. 6 zł!
Kolor identyczny jak na obrazku:)
Włosy rzeczywiście są odżywione - miękkie w dotyku i sprężyste.
Nie podrażnia.
Zapach jest delikatny, przyjemny.
Ma idealną konsystencję! Nie spływa i nie jest za gęsta.
Ilość wystarczająca na półdługie włosy.

Minus:
Brak odżywki.
Ale jak na tak tanią farbę,  nie jest to problem.

Nałożyłam odżywkę, która została mi po wcześniejszych farbowaniach.
Zawsze też mogę nałożyć Keratynkę KLIK, 
 która jest u mnie w użytku non stop:)

Uwagi:

Warto  przedłużyć  trzymanie  jej na włosach o 10 minut.
Przy czasie zalecanym przez producenta, 
może nie chwycić ciemniejszych włosów. 

Nie wiem czy pokrywa siwe włosy, bo mam ich kilka;)

Wpis nie jest sponsorowany!
Farbę zakupiłam własnoręcznie:))

niedziela, 12 czerwca 2016

Stylówka na Euro wciąż aktualna:))

Ledwie wczoraj byłam na Euro we Wrocławiu,
 a już mamy kolejne!
Minęło 4 lata... 
W portki i  top nadal się mieszczę, więc nie jest tak żle;)
Koturny się nie rozpadły, czyli  w Stradivariusie warto buty czasami kupić.
Torebkę wywaliłam, bo za chiny nie dała się doczyścić:/
Żakiet też wciąż jest w użytku.
Ja nadal ruda:))
Tylko parę kilo i lat mi przybyło, 
ale takimi pierdołami nie będziemy się przejmować ;))
Zmarchy przybyłe przez ten czas wygładziłam,
 więc jest git:D
Zmiana jest taka, że wiem już co to jest spalony
 i dlaczego faceci oglądają mecz choć nie grają nasi;))
 I mogę sobie wspominać 
jaką to byłam ekstra, 43-letnią laską:D
A tutaj wyjaśnienie spalonego:))
Co do regulaminu, jaki nam na ten czas zafundowali faceci,
 to nie mam nic przeciwko!
Wręcz przeciwnie! 
Bardzo się cieszę, że będą mi w przerwach, przed i po meczu -
- wydawali posiłki:D
Ja jestem na Euro już gotowa!
 :D

I tyle w temacie;))

poniedziałek, 6 czerwca 2016

Pantera na łonie natury;)

Natury łono...
 To coś co pantery lubią najbardziej...
Szczególnie te maxi:D
 Można się posnuć po trawie...
Zawinąć w kiecę dmuchawce, liście, a nawet mrówki...
I Telimeną zostać na chwilkę;))
Ostromęcko, o którym pisałam już tutaj klik, 
oferuje nam tak rozmaite  okoliczności przyrody i nie tylko, 
że warto je odwiedzić przy okazji:D
Każda pantera będzie zadowolona z takiej wycieczki:D
Można pobuszować po dzikich szuwarach, 
gdzie  ptaki świergolą  jak opętane, a żaby  pie.....lą...
Upss...  Kumają znaczy:D
Można też posnuć się po parkowych alejkach....:))
Są urokliwe wyjątkowo:))
Wszystko aż bucha zielenią...
I półmetrowymi dmuchawcami!:D
Oraz romantyzmem na maxa!:D
 Oj działo się w tym parku, działo...;)
 Pantera skorzystała z okazji
 i naładowała akumulatory pozytywną energią!
Musi mieć zapasy, żeby mieć co rozsyłać:))
Fot. M.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Spódnica - Sh, tutaj klik na wieży w Brodnicy
Top - Amisu
Koszula - Mohito
Buty - Reserved
Torebka - Sinsay
Naszyjnik - od syna:))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~