czwartek, 21 lipca 2016

Jak sowa wilkiem się stała...

Bo kimże innym mogłaby być w Wilczym Szańcu?!
Jeno wilkiem!
 Siedzibę Hitlera,  sami Niemcy rozwalili doszczętnie,
gdy już wiedzieli, że szans na zwycięstwo nie mają żadnych...
Tak pierdyknęli tym wszystkim, że podobno małe trzęsienie ziemi wywołali!
Aż lód na jeziorach popękał!
Poczytajcie sobie tutaj KLIK :))
 Ale nie ma się co dziwić, że wstrząsy były solidne!
Popatrzcie na te góry betonu!
 W całości, to chyba nic nie ocalało...
 Można wejść w jakieś korytarze....
 Przyda się w nich latarka!
I trzeba patrzeć pod nogi!
Z podłoża wystają 10 cm druty!
Chyba mój wilk, zwany wcześniej sową - ostrzegł mnie przed zasadzką...
I cudem na taką szpilę drucianą się nie nadziałam...
Za to mąż mój, co rusz wpychał mnie 
pod jakieś tony gruzu i kazał pozować...
 Hmm...
Czyżby liczył, że coś mi na łeb spadnie... ;))
 Nie spadło:D
Mój wilk nade mną czuwał;))
 Wilczy Szaniec zdobyty!
 Błyskawiczny teleport!
I jesteśmy na zamku w Kętrzynie!
 Wilk stał znowu się sową:))
Ta baszta jej pasuje;)
 Niestety wieżyczka jest malutka...
Tak jak i sam zamek...
Coś w rodzaju domku jednorodzinnego na tle innych zamczysk;)
 Za to dużo w nim luster rozmaitych:))
 Lustereczko powiedz przecie... ;)
 Znalazła się też szafa!:D
Prawdziwa szafiarka nie przejdzie obojętnie obok żadnej;))
Zdobyty!
Sowa zmęczona, ale zadowolona!
Polatała sobie!
Czas szybko leci, bo dopiero co śmigała po wydmach :D
Tutaj KLIK można ją zobaczyć w 2014;)

To do następnego spotkania gdzieś tam!!!
 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Top z sowąCrafted, Sh
Koszula - Mohito
Spodnie - Orsay
Torebka - Atmosphere
Okulary - C&A
Buty - Converse
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

29 komentarzy:

  1. kolejny zamek, kolejna baszta ...chyba do Księgi Guinnessa przejrzejesz! ;D no i ta twoja zmienność: sowa, wilk, sowa ... podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahha :D
      Kto wie... Może trafię:))

      Usuń
  2. Ależ ta sówka zdobywa wszystko w błyskawicznym tempie:)))Wilczy Szaniec taki straszny trochę ale zameczek śliczny:)))Super się prezentujesz i bardzo fajna koszulka:))Pozdrawiam serdecznie i udanych dalszych wojaży życzę:))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sowa może jeszcze niejedno zdobędzie:))
      Serdecznie dziękuję Reniu!!!

      Usuń
  3. Byłam w Wilczym Szańcu ze 20 lat temu, ale może znów tam trafię. Mój mąż uwielbia takie miejscówki! :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój też! Mieliby chłopy o czym sobie pogadać:D

      Usuń
  4. Ej powsinoga z Ciebie, jak zwykle świetna fotorelacja, sowa fajna, też mam bluzkę z sowami ale inną. Widać, że lubisz tak się włóczyć, pozdrawiam i buziole

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, dzięki:D
      Wciąż się włóczę;))

      Usuń
  5. Taaa nawet foty mamy w tych samych miejscach :) tak, tak znam to miejsce roczek temu tylko zimą go zwiedziłam :)) Świetna fotorelacja :) ii ty perełko :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marzenka może kiedyś tam się spotkamy:D
      Dziękuję!!!

      Usuń
  6. Wszystko z rozmachem, jak na niemcow przystalo :O
    tam do tego bunku można bylo wejść od gory po tych metalowych drabinkach ? :O


    A w tym zamku toaletka bardzo mi się podoba <3
    ostatnio licytowalam taką piękną, wymarzoną bialą na allegro, ale ostateznie ktoś sprzątnął mi ją sprzed nosa aaaaaaaaaaaaaaaa :( rozpacz :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie toaletki zawsze mi się podobały! Też takiej pragnę;))

      Po tych drabinkach, to raczej nie radzą wchodzić...;)
      Ale można spróbować:D

      Usuń
  7. Super i piękne zdjęcia. Teraz wiem jak sowa może wilkiem zostać,a dobrze myślałam,że w tym życiu też wszystko możliwe. Idę grać w totka.sowę masz zajebiaszczą. Uściski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie idż zagrać w totka Jolu:))
      W życiu wszystko się może zdarzyć!!!
      Pozdrawiam Cię serdecznie!!!

      Usuń
  8. Bardzo przyjemnie czyta się Twoje posty :)
    www.evdaily.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. hahahah wilko-sowa rzeczywiście miała pełne ręce, albo raczej nogi ;) roboty. Wilczy Szaniec najczęściej znamy pewnie z telewizji i filmów. Niewiarygodne są te mury, a zamek - czy właściwie ' domek jednorodzinny' hahaha śliczne wnętrza ma, jak widać. Wspaniała relacja - :) . Pozdrawiam 'zamkowo' Margot

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Margot:))
      Wiadomo, że każdy z nas inaczej odbiera takie miejsca;) Dla mnie zamek jednorodzinny, a dla kogoś innego może i zamczysko:D
      Buziole!!!

      Usuń
  10. Fajna wycieczka :) Zamek ciekawy i chyba ładnie wyposażony?

    OdpowiedzUsuń
  11. Byłam, to niezapomniana przygoda. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Byłam, widziałam ale fajnie było sobie poprzypominać...
    Uważaj Tara, żeby sobie krzywdy nie zrobić, dobrze, że "ktoś" nad Tobą czuwał.
    Pozdrawiam...buziole...miłego weekendu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wilk czuwał:D
      Ja też lubię sobie powspominać....
      Miłego wieczoru Basiu:)))

      Usuń
  13. A byłam w szańcu, byłam! Zmarzłam założywszy na siebie wszystkie możliwe swetry, a komary-monstra latały i kąsały mimo takiej pogody! Straszne miejsce....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toś kiedy tam była, że tak zimno było?! I komary?!!:D
      Ani jednego nie było tym razem! Wilk je chyba przegonił:D

      Usuń
  14. Taro - podróżniczko jesteś niesamowita. Uwielbiam te Twoje relacje. Nigdy nie byłam w tym miejscu. Mimo ton betonu i żelastwa wyglada intersująco. A ta zielona ściana jest rewelacyjna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha:D Wciąż podróżuję:)))
      Te zielone ściany, to super tło!
      Warto się tam przejechać przy okazji... Niby same gruzy, ale robią wrażenie:)

      Usuń
  15. Alez Ty sobie fajnie fruwasz!!! My jeszcze jestesmy przed urlopem. Odliczm juz dni do wyjazdu :)!!!

    OdpowiedzUsuń