wtorek, 3 maja 2016

Namieszałam w Biskupinie;)

Troszeczkę....
 Na szczęście jedynie ciuchowo:)))
 Udało mi się nie wlecieć do stawu:D
 Mąż co prawda,  sam mnie pchał na dłubankę, ale w ostateczności wolał, 
co bym grzecznie siedziała w szałasie;)
Nieopodal była większa łódż,
ale tej pilnowali jakowyś woje...
Wolałam z nimi nie zadzierać;)
Woda, to jednak nie mój żywioł...
Wybrałabym raczej zajęcia naziemne...
Wiadomo, że nie ogarnianie chaty czy pieczenie podpłomyków;)
Ale coś takiego jak zakupy:))
 Jednak z zakupami nie było wtedy tak łatwo...
Chciałaś mieć ładny kolor kiecki, to musiałaś ją sobie sama zafarbować!
Dowiedziałam się, że żółty odcień,
 uzyskiwano z kwiatów mniszka polnego, zwanego mleczem:))
 Ta białogłowa, zajmowała się wytwarzaniem farbek,
ale tych "malunkowych":))

Może też do makijażu?
Zapomniałam  zapytać, czy Biskupianki stosowały jakiś "mejkap":D
Biskupin, to fajne miejsce na wycieczkę, jednak ....
... w takie dni jak Majówka są tu tłumy!
Lepiej wybrać się na zwiedzanie w innym czasie.
Byliśmy już tutaj wczesną wiosną i latem - było lużniej;)
Paradowałam po tych deskach i w dżinsach klik,
 i w indyjskiej kiecce klik;)
Tym razem zamieszałam trampkami, paskami i fioletem,
 a wiatr namieszał mi we fryzie:D
Pamiątka jest! 
Można wracać do dom:))
Uśmiech proszę:))
Ja się śmieję pomimo bólu gardła:D
Chlorchinaldin i Ibuprom towarzyszą mi całą Majówkę;)
Ale nie narzekam, bo pamiętam zeszłoroczną klik ;)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Spódnica - Primark, Atmosphere
Koszula - Mohito 
Bluzka - Tally Weijl
Trampki - Bazar 
Torebka - Sinsay
Okulary - Auchan
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

49 komentarzy:

  1. Byłam w Biskupinie za czasów szkolnych, ale chętnie wybrałabym się tam ponownie.
    Fajne zdjęcia.
    ps. Faktycznie miałyśmy podobne stylóweczki majówkowe. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tej pory, to się chyba ciut zmieniło:)) Trochę się rozrósł Biskupin, warto go znowu zobaczyć:))
      Hehehe, zgrałyśmy się majówkowo:))

      Usuń
  2. Na gardełko kup Strepsils Intensiv i szybko sobie poradzisz:)
    Fajna wycieczka,na majówkę to mam wrażenie wszędzie pełno ludzi,co robić,każdy chce odpocząć i pozwiedzać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego Intensiv jeszcze nie miałam... Spróbuję, bo nic nie pomogło...

      Hehehe, no wiadomo, że każdy korzysta z wolnych dni... Dlatego w takie miejsca lepiej jechać w mniej atrakcyjne daty:D

      Usuń
    2. Myśmy kiedyś byli z dziewczynami w Zakopcu 1 listopada, wszyscy zajęci grobami... było luźno i fajnie

      Usuń
    3. Co do gardła, to chlorchinsldin to lek starej generacji, nie kupuj bo to szkoda Twoich pieniędzy, są już bardziej skuteczne leki;) to działaj

      Usuń
    4. Myśmy kiedyś byli z dziewczynami w Zakopcu 1 listopada, wszyscy zajęci grobami... było luźno i fajnie

      Usuń
    5. Czyli już wiem kiedy tam jechać:D

      Usuń
  3. Bylam w Biskupinie kilka razy ake to dlatego ze blisko Poznania. Masz racje fajne miejsce ale lepiej gdy nie ma tlumow. Kuruj to swoje biedne gardelko choc moge sie zalozyc ze dzis to juz raczej katarek Tobie dokega. Usciski Tarus:**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem inny klimat jest, gdy nie ma ludzi:))
      A u mnie, to jakas infekcja.. Kataru nie mam, a gardło dalej boli...Ale dam rade:))
      Buziaki!!!

      Usuń
  4. Fajną miałaś majówkę:)))Biskupin to bardzo ciekawe miejsce:)))Pozdrawiam serdecznie i zdrówka życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę ciekawe! Warte zobaczenia!
      Buziaki Reniu:))

      Usuń
  5. Najważniejsze, że pogoda dopisała i nie padało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda! Majówka bardzo się udała:))

      Usuń
  6. Byłam w Biskupinie, więc nie zazdroszczę:P Modowo może i trochę namieszane ale zgrabnie i wygodnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie tam jest! Nawet pomimo tłumów:))

      Usuń
  7. Miałaś świetną majówkę, co tam gardło, rok temu to się działo ale najważniejsze, że z ręką o.k.
    Biskupin fajnie zwiedzić, można tam wracać i wracać...
    Zdecydowanie wolę jak nie ma tłumów, no ale to nie w taki weekend.
    Namieszałaś i dobrze, obuwie odpowiednie ale ja i tak się nie przekonam, nie lubię i już...
    Pozdrawiam, buziole...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi, Basiu wiadomo, że ne wszystko nam się jednakowo podoba:D A może kiedys zobaczę Cię w trampkach?:))) Na pewno wyglądałabyś z klasą! Mogę się założyć!

      Gardło niestety się rozhulało i w anginkę przeszło;)

      Usuń
  8. To pierwsze zdjęcie fantastyczne, takie kształty, kobieto masz, że hej!
    Zabawa była świetna jak widzę i fajnie i ciuchy fajne, na takie wypady super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przysiadłam odpowiednio, co by bioderko wyeksponować;)) Na pewno tez byś tak umiała:)))

      Usuń
  9. Taro, Twój wycieczkowy strój zachwyca. Wyglądasz (wcale nie przesadzam) jak gimnazjalistka, która oddaliła się od swojej grupy. Uwielbiam Biskupin. Ostatnio byłam tam z siostra i jej dzieciakami dwa lata temu. Ze względu na dzieci część trasy pokonałyśmy wąskotorowa kolejka i było to dodatkową atrakcją. duże tłumy są w Biskupinie podczas festynów archeologicznych, ale za to jest wtedy dużo warsztatów i prezentacji, więc coś za coś. Latem najlepiej zwiedzać jak najwcześniej, czyli zaraz po otwarciu, zanim dzikie tłumy dotrą do Biskupina.I trzeba zawsze mieć wygodne buty na płaskiej podeszwie, żeby pomykać po tym drewienku. Świetne fotki. Obrazek z shoopingiem w grodzie bardzo mi się podoba. Też mamy ładne foty z Biskupina, mam ochotę przesłać Ci na maila. Masz takie poczucie humoru jak ja, więc wiem, że pewnie byś się serdecznie pośsmiała. Pozdrawiam Danka
    PS. Cudna pamiątkę wybrałaś. Tam tyle badziewia, że my z siostrą zazwyczaj kupujemy kartki i książeczki dzieciakom. Ale takiej sakiewce bym nie przepuściła.Toż to idealny atrybut dla czarownicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, trohę namieszałam po swojemu, ale chyba tak żle nie wyszło:))
      Kolejką jeszcze nie jechałam, ale widziałam ją. Może kiedyś;)
      Zwykle pamiatek nie kupuję, bo szkoda kasy, ale ta sakieweczka od razu wpadła mi w oko:D
      Hihihi, masz razję! Na zioła czarownicy jak znalazł!;))
      Jak masz ochotę, to prześlij mi zdjęcia na turkusowykwiat@o2.pl
      Buziaki!!!

      Usuń
  10. no właśnie, zauważyłam, że często odwiedzasz to miejsce :) jeszcze tam nie byłam jakoś mi nie po drodze nawet na majówkę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię takie miejsca i jak jest okazja, to do nich wracam:))

      Usuń
  11. Zdjęcia przywiozłas ślicznie z tej wycieczki, są tam wspaniałe krajobrazy:) Ż uwagi na tłumy ja od dłuższego czasu unikam wyjazdów podczas majówki, spędzam ja głównie w domu i na spotkaniach ze znajomymi. No, chyba że i mnie się jakieś choróbstwo uczepi, wtedy majówkę spędzam szukając wolnego terminu u lekarza:) Twoja pasiasta i jeansowa stylizacja jest rewelacyjna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda była w miarę, więc żal było w domu siedzieć:))
      Mąż się postarał i nastrzelał mi fotek! Przyznam, że nie miałam pomysłu na zestaw... Tak jakoś wyszło;))

      Usuń
  12. Niestety nigdy nie byłam w Biskupinie :(
    Nie tyle tam namieszałaś co oczarowałaś wszystkich olśniewającym uśmiechem po mimo bólu gardła!

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak będziesz miała kiedyś okazję, to odwiedż go koniecznie:))
    Dziękuję:)))

    OdpowiedzUsuń
  14. Wstyd się przyznać, że nie byłam w Biskupinie.Zwiedziłam Poznań, Gniezo,ale do Biskupina nie dotarłam. Przypomniałaś mi o tym miejscu i poddałaś pomysł na fajną wycieczkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie byłam w Gnieżnie i Poznaniu! Znaczy byłam, ale przejazdem;)
      Przy okazji zwiedż Biskupin! Warto!

      Usuń
  15. Pięknie to wszystko zestawiłaś. W Biskupinie jeszcze nie byłam, więc tym bardziej chętnie z Tobą pozwiedzałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne miejsce... I zmienia się co jakiś czas. Nie jest nudne:))

      Usuń
  16. Taro zazdroszczę Ci tej wycieczk;)dawno tam nie byłam.wyglądasz super nikt n8e potrafi tak pięknie namieszczać jak Ty;)a wyglądasz jak nastolatka bardzo młodo i ładnie.Super Edygo.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej... Jolu.. Ty zawsze mi tak ładnie napiszesz:*
      Dziękuję!!!
      Buziaki!

      Usuń
  17. Cudna wycieczka! Fajnie tak fotograficznie pospacerować z Wami po Biskupinie :-) A Twoja stylówka Taro na medal, uwielbiam takie długie pasiaki :D Ślę całusy! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Martusiu:*
      Ten pasiak uwielbiam! Mam go od zeszłego lata i czuję, że przeganiam w nim i to:D

      Usuń
  18. ja zawsze myslam ,że to oryginalne ...a to się rozrasta, znaczy odtwarzane..no tak, drewno tyle by nie przetrwało
    czemu namieszłaś ? jest ciekawie....jak udasz się tam w szpilkach to namieszasz, w trapmkach jest ok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś tam przetrwało;) Ale żeby było co oglądać, musieli odbudować... A zrobili, to super!
      Hehehe, Panią w szpilkach widziałam, a jakże! Na takie modnisie wszędzie się trafi, nawet w górach;))

      Usuń
  19. Biskupin to miejsce wyjątkowe! Byłam i ja... bardzo mi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja jeszcze do Biskupina nie zawitałam. jakoś mało mnie w tamtych stronach.
    Spódnicę mam prawie identyczna :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo masz za daleko;))
      hehehe, będziemy obie latem w pasiakach biegać:D

      Usuń
  21. Rok temu mój syn tam był na wycieczce klasowej i przywióżł mi w prezencie biżu. Wisior z szarym krzemieniem ;)
    Ja tam nigdy nie byłam.
    Tłumy wszędzie, lud chce powietrza, ruchu. W sumie to dobrze o ludzie świadczy. Z resztą co tu robić...Przecież nie oglądać telewizję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wisiorów była masa! Hehehe, Młody wiedział, który wybrać:D

      My w sumie do tych tłumów nie mieliśmy pretensji, wiadomo... Taka pora;)
      I nawet żeśmy mówili, że jacy porządni: Nie piją, nie grillują, a zwiedzają:)))

      Usuń
  22. Nie byłam, bo ode mnie daleko, ale klimaty JAK NAJBARDZIEJ MOJE, uwielbiam powroty do dawnych czasów, relacja super, a TY piękny zestaw stworzyłaś, jest luzacko, sportowo i pięęęęęknie. Mam podobną spódnicę tylko paski na odwrót. Jasny fiolecik super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Własnie zauważyłam, żę lubisz cofać się w czasie! I to mnie do Ciebie przyciągnęło:))
      Dzięki wielkie!!!!

      Usuń
  23. W Biskupinie bylam na 2 roku studiow, podczas praktyk terenowych ze zloz (bodajze ;P). Fajne miejsce. Wrocimy tam z dziecmi :)!!!

    OdpowiedzUsuń