sobota, 31 października 2015

Heloł...łyn... ;)



Niestety dalszego ciągu przebrania nie będzie... taki psikus;))

Wpis miał być na całkiem inny temat, 
ale Gosia wyznaczyła mnie do odpowiedzi na kilka pytań, 
więc czym prędzej odpowiadam!

1. Halloween: obchodzić, bawić się ? 
Czy chrześcijanie powinni to akceptować?

Jak najbardziej się bawić, jeśli mamy na to ochotę!
Życie jest naprawdę zbyt krótkie i przynosi nam dosyć trosk.
Trzeba wykorzystywać każdą okazję  do rozrywki!
O swoim stosunku do tych nowych, "zachodnich" zwyczajów, 
 już kiedyś pisałam tutaj klik

No cóż... Jeśli chrześcijanin nie spożywa mięsa w piątek,
 to chyba mu nie przeszkadza, że inni zajadają się w tym dniu kiełbasą;) 
Musu nie ma, aby i on ją jadł.
To się też tyczy Helołyn;)
Jeśli mu przeszkadza zapach piątkowego grilla u sąsiadów,
 czy biegające dzieci w przebraniach, 
to zawsze może się wyprowadzić na jakieś odludzie;)
Może niewierzący powinni zacząć protestować przeciw kolędzie?;)
Łażą przebierańcy po domach i wyciągają  kasę;)

Przypominam także, że zwyczaj ubierania choinki
 też przyszedł do nas z tego "okropnego" zachodu ;)

2. Jaki smak lodów lubisz najbardziej?
Miętowo-czekoladowe:)) 

3. Pies czy kot?
Pies:)) 
 
4. Spodnie rurki czy dzwony ?
To i to, zależnie od nastroju;) 

 5. Twoje najwcześniejsze wspomnienie z dzieciństwa?
Przyszłam z ojcem do szpitala, po mamę i braciszka - świeżo urodzonego;)
Położna wzięła mnie  do sali noworodków i pozwoliła go poszukać.
Trafiłam - wybrałam właściwego!;)
Miałam 2 i pół roku:))

6.Czy chciałabyś zmienić miejsce, w którym teraz żyjesz ?
Chciałabym, bo wciąż żyję tam, gdzie mnie armia rzuci...
Od 20 lat nie mam wpływu na to, gdzie będę zamieszkiwać;)

7. Ksiądz Krzysztof Charamsa - co myślisz o jego coming out ?
Myślę, że chciał się na tym wylansować.
Jak dla mnie, to dupa jako facet i jako ksiądz.
Naprawdę mam gdzieś, czy on jest homo, bi, czy hetero.
 Nie interesuje mnie jego orientacja.
Jako ksiądz ma dochować celibatu.
Zanim wstąpił do kościoła, wiedział co go czeka.
Ok. Zakochał się i ja to rozumiem!
Co powinien zrobić?
Zrzucić sutannę i żyć długo i szczęśliwie, tak jak mu się chce.
A on się kasy nachapał w tym Watykanie, na boku miał faceta,
 złamał wszelkie zakazy i teraz mówi jaki, 
to on jest biedny i dyskryminowany... No sorry... 

8. Szczepienia dzieci wg kalendarza - warto szczepić? 
Czy lepiej nie truć dzieci?
Jestem za kalendarzem.
Podstawowe szczepionki, od lat stosowane jak najbardziej powinny być używane.
Powiem więcej - obowiązkowe.
Co do dodatkowych, czy tych nowszych już byłabym ostrożniejsza...
Tutaj zostawiłabym decyzję dla rodziców.
Swojego syna zaszczepiłam dwoma szczepionkami spoza kalendarza:)

Trudne pytania mi ta Gosia zadała!;))
Uff...
Teraz moja kolej!

1. Jakiego zdrobnienia swojego imienia najbardziej nie lubisz?;)
Ja - Edzia ! Nie cierpię!

2. Czy gdyby partner powiedział, że za 3 miesiące
 musicie się przeprowadzić na drugi koniec Polski, to zrobiłabyś to?
Weż pod uwagę, że rzucasz pracę, rodzinę i znajomych;) 

3.  Domek czy mieszkanie i dlaczego taki wybór? :))

4. Malujesz się wyskakując po bułki? ;)

5. Gdybyś mogła cofnąć się w czasie, to do jakiej epoki ?

6. Masz do dyspozycji 10 tysięcy zł na poprawienie urody. Decydujesz się?
Jeśli tak, to z jakich dobrodziejstw medycyny estetycznej skorzystasz
 teraz lub w przyszłości?;)
Uwaga! 
Kasa nie może być wydana na nic innego. Albo korzystasz albo przepada ;) 

7. Religia w szkołach czy po za nimi?
Na koniec dodałam poważne pytanie, żeby nie być gorszą od Gosi;))

A na odpowiedzi czekam od (oczywiście musu nie ma;)):
Sivki (bo wiem jak uwielbia łańcuszki;))
i
Taki psikus ode mnie ;)
 Bandy już chodzą... ;)
Najbardziej niebezpieczni byli Ci dwaj! :D 

Cieszmy się życiem póki jeszcze możemy...
Naprawdę nigdy nie wiadomo kiedy coś nas trzaśnie...

Szkoda, że z siostrami nie mogę poszaleć :D
 :D
Dobrej nocki;)))

wtorek, 27 października 2015

Duchy na zamku w Janowcu...?

Zaraz to sprawdzimy... ;)
 Zamek w Janowcu odwiedziliśmy w sierpniu.
 W upale, prawie 40-stopniowym zaliczyliśmy jednego dnia dwa zamczyska!
Tutaj klik Kazimierz:))
 Na każdym zamku coś powinno straszyć.. Mogę ja ;))
Ale może jakiś duch się trafi....
 Na razie tradycyjnie po schodach w górę... Ku wieży!
I na podziwianie widoków...
 Kurde... Mogli odbudować....
 Co im szkodziło... ;)
 Toalety zrekonstruowali:D
Nie wiem czy do końca, więc skorzystałam z tradycyjnej ;))
 A zamczysko, powiem Wam, całkiem fajne do zwiedzania:D
Ducha chyba widzę!
A nie... To tylko mąż mój;))
 Ale, ale... 
Coś się zaczyna dziać...
 Czyżbym, to jednak ja była zjawą?;))
Nie!
To tylko teleportacja!;))
 Siłą woli zmusiłam do fotek resztę wycieczki:D
Syna i siostrzeńca...
 Oraz małża mego:D
Co on się ze mną ma, to same widzicie;))
Pora na odwiedziny kilku zamkowych sal...
 Niewiele ich zostało.
 O rany!
Coś i tutaj się dzieje!
 Jest! Pani na zamku!
Czarna Dama!;))
Zwiewam!
 Jakie szczęście, że w okolicy można się zrelaksować w tak niezwykłym miejscu!
 W dworku, do którego mogłabym się natychmiast wprowadzić!
 Jestem u siebie...
Chyba w jednym z poprzednich żyć, byłam Panią w takim domostwie:D
W wersji pesymistycznej - służką;))
 Cofnęłam się w  czasie na chwilkę...
To ja tutaj zostaję:))
Ewentualnie zamieszkam nieopodal...
Miałam dwa dni niemocy blogowej... w skrócie lenia... ;)
Ale już jezdem!:D

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Top - DIY, własnoręcznie nożyczkami wycięty z koszulki;)
Spódnica - Sh, Stefanel
Torebka - Primark
Sandały - Clarks
Bransoletka - Charms
Okulary - bazar
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

niedziela, 25 października 2015

Chochliki domowe i nie tylko... ;)

Dzisiaj dopadły mnie rozmaite chochliki!
I te duże, i te małe!
Domowy miał 186 cm wzrostu i tylko kombinował, 
jak tu zepsuć mi fotki przed wyjściem na wybory;))
 W aparacie też jeden siedział, bo wampirze oczyska mam na każdym zdjęciu!
 O! Znowu się czai! ;)
Już myślałam, że na powyborczym spacerku będę miała spokój...
 Ale, gdzie tam...
Są! Mieszają w kolorach, zamazują obraz, łaskoczą w stopy;))
 Ten chyba lubi frędzle:))
Jak się ustawił do pozowania!;)
 Uważałam, żeby któryś nie podłożył mi nogi na schodach;)
 Znowu są!
Widzicie je?:))
 Tak sobie pomyślałam... A co ja gorsza!
Też troszeczkę pochochlikuję:)))
  I pofrędzluję! :))
Szczęśliwie, rozłam polityczny, jaki nastąpił nieoczekiwanie w mym małżeństwie, 
nie przeszkodził w obfoceniu spaceru;)
Bo pomimo braku słońca, było całkiem ładnie...:)
Acha! Na koniec dopadł mnie jeszcze chochlik ciuchowy,
bo wróciłam do domu z półmetrowym oczkiem w rajstopach ;))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Buty - Jennifer
Kurtka - Berschka
Sukienka - H&M (od siostry;))
Sweterek - Divided
Bluzka - Wallis, Sh
Torebka - Dorothy Perkins
Największy chochlik - oczywiście syn;)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~