piątek, 27 lutego 2015

Z archiwum babskich wyjść marcowych;)

Co mamy każdego marca?
Ano ósmy:D
Udręka co niektórych panów, bo trzeba kwiatka kupić;)
Właśnie się zbliża....
Odkąd mieszkam tu gdzie mieszkam, poznałam fajne koleżanki.
Ustanowiłyśmy sobie tradycyjne coroczne babskie wyjścia.
Nie zawsze do kina czy na pizzę. 
Często jesteśmy same. 
Mężowie - żołnierze albo na poligonach albo na szkoleniach...
Urządzamy sobie babskie kawki;)

Zawsze korzystam z okazji żeby pobawić się ciuchami:)))

2010 - klik
2011 - klik
Przypomniałam sobie, że nie zawsze byłam ruda!:D

2013 - klik
2012 - klik
A przy okazji powyższego zdjęcia, 
przypomniałam sobie najbardziej odjazdowy komentarz jaki dostałam:D

Baba czy facet jakiś obojniak.Widzę że tu jest jakiś duży problem.
Czy szykuje się następna przeróbka-poseł/posłanka ruchu Palikota.
Powodzenia!!!!!!!!!!!!!
REMI.
Z reguły nie interesuje mnie co się prezentuje na tego typu blogach.
Można zadać pytanie-dlaczego wpisałem komentarz?(całkiem spokojnie bez żadnych emocji)
Naraziłem na wyrzuty(ciekawe z jakiego powodu)Wydawało mi się że zauważyłem coś niepokojącego.
Pracuję z różnymi ludżmi,niektórym udaje się pomóc.
Trudno,chciałem dobrze.
REMI.

Hahaha:D
Chyba mi nie pomógł....
Nadal lubię krawaty... tutaj można się przekonać Klik ;))
2014 - klik

Dziewczyny dziękuję za głosy!!!
Torebki już nie wygram, bo mnie czołówka odstawiła.
Ale miło, że ktoś o mnie myśli i kliknie z serca :D

środa, 25 lutego 2015

Z archiwum lutego...

Jako, że wyglądam obecnie jak przemielona przez maszynkę do mięsa,
 to nie zafunduję Wam mego oblicza;)
Choróbsko dało mi popalić. 
Nawet paznokcie mi się połamały..  A włosy, to już w ogóle masakra.
Ale, to tylko pierdoły.
 Najważniejsze, żeby wszystko inne nam się w życiu układało:))

26. 02.2014 klik
A co wynika z moich starych fotek?

Na przykład, to że lubię swetry ze zwierzyną:D
25.02.2013 klik

22.02.2013 klik
Oraz swoje stare kapelusze z kwiatami :D
I mocny kolor na śniegu:))
13.02. 2012 klik
A czapa uszatka, to podstawa!
17.02.2011 klik

Gdyby nie blog, to bym zapomniała jaka jest już stara!
Niedługo będzie vintage;)
3.02.2010 klik

Dochodzę do siebie:D
Na poprawę nastroju wysłałam  swoją stylizację na konkurs.
Z zeszłorocznej wyprawy do Ciechocinka klik

W konkursie u E-Vintage można wygrać fajną, kolorową torebkę.
Trzeba było zrobić stylkę w zbliżonych barwach:))


Mam 22 numer!
Byłabym wdzięczna za głos:)))

Konkurs trwa do 4 marca!
Oczywiście, jak Wam się podoba inna dziewczyna,
 to nie mam nic przeciwko zagłosowaniu na nią.
Choć wolałabym żebyście kliknęły na mnie:D

Już widzę, że czołówki chyba nie dogonię...
Ale chociaż zobaczę ile uda mi się nazbierać dobrych myśli:)))
:D

Oby do wiosny!!!!!

piątek, 20 lutego 2015

Chora...

Oby do wiosny...
 Znowu mnie choróbsko dopadło.. 
To samo co jesienią..zatoki i cała reszta...
Już do tego kina poszłam na gripeksie...
Chyba, że to fanki Greya mnie przeklęły;)
Tak więc chwilowo nie daje rady wysiedzieć na kompie..
Reksio jak zawsze dzielnie mnie wspiera...
Greya nie czytam;)

środa, 18 lutego 2015

Grzeczna - niegrzeczna;)


Grzeczna, bo zapięta po sama szyję;)
W skromnej bluzeczce z kołnierzykiem....
 W sweterku z malutkimi kokardkami na kieszonkach :D
(Ale podziubałam;))
 Niegrzeczna... bo są czerwone pazurry, spodnie  a`la skóra ...
 A "skromna" bluzeczka ma skórzany kołnierzyk i czarną koronkę..
Zresztą...  Co ja Wam będę tłumaczyć...
Wiecie o co chodzi;))

Tak ubrana poszłam z koleżankami na "50 twarzy Greya".
Nie miałam zbytnio ochoty. Książki nie czytałam.
Ale okazji do wyjścia szkoda przegapić...

Więc obejrzałam...
Matko... Jaka nuuuda!!!
Narażę się teraz wszystkim fankom tego "dzieła":D

Ciągnie się jak flaki z olejem..
Żadnego napięcia. Obojętnie jakiego!
Pragnęłam już, aby jakiś morderca zaczął ich ganiać, albo nastąpił atak zombie...
Niechby w końcu coś zaczęło się dziać!:D

Ok. Nie poszłam na film akcji. Rozumiem.
Ale czemu, to takie bezpłciowe było?!
Parę scen, gdy on ją zakuł w kajdanki, przyłożył po dupsku i tyle...

Podobno w drugiej części ma się rozkręcić...
Za chiny nie pójdę!;)
Bo już wiem od koleżanki, że kończy się wszystko ślubem!
A już miałam nadzieję, że obok pokoju zabaw ma ten, 
w którym zakopał pod podłogą wszystkie swoje poprzednie dziewczyny;))

Najbardziej z całego filmu podobała mi się ta bordowa sukienka:D



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Spodnie - Mohito
Sweterek - Mohito
Bluzka - Mohito
Kozaki - Deichmann
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

poniedziałek, 16 lutego 2015

Frędzle rządzą... i rude !!! :D

Przedstawiam Wam moją koleżankę Beatkę, 
z którą od paru lat szaleję w karnawale :D
Oczywiście mężowie też nam towarzyszą, 
ale jak nie mają już siły, to dajemy czadu same;)))


Namówiłam Beatkę na frędzle!
 Bo na zakupach byłyśmy razem:D


Pomysłowa ta moja koleżanka:D
Zrobiła sobie fajny manicure, a do sukienki doszyła cekinowy pasek.
Boskie, granatowe szpilki, 
do których miała w identycznym kolorze lakierowaną torebkę!
 I voila!
Możemy iść frędzlować!


 Wyfrędzlowałyśmy się tak, żeby nam na rok starczyło!:D

Podczas podjadania tortu, wypatrywałyśmy ciekawych sukienek i butów:)
No cóż... 
Powiem nieskromnie, że nasze kiecki były najbardziej odjazdowe!

Ale za to wypatrzyłyśmy najpiękniejsze balowe pantofelki...
 Czyż nie są jak dla księżniczki!!!
Pozdrawiamy ich właścicielkę:)))

Obyśmy w zdrowiu doczekały do następnego balu!
Czego Wam także życzymy!!!
:D

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Beatka
Sukienka - VeroModa
Szpilki - Butik
Kolczyki - CCC

Ja
Sukienka - Niche
Szpilki - Jennifer
Kolczyki - H&M
Torebka - allegro, 15 zł;)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

piątek, 13 lutego 2015

Balowe przygotowania...

Jedyne co udało mi się  kupić : 
 kolczyki w H&M i torebka z allegro za 15 zł:D
Żeby dostać fajną, oryginalną sukienkę w galerii czy gdziekolwiek, to trzeba mieć farta.
Ja natrafiłam tylko na jedną, zdechłą, cekinową w Reserved,
 która bardziej na pogrzeb niż na bal się nadawała;)
Za to koleżanka miała więcej szczęścia, bo wyszperałyśmy w outlecie VeroModa, 
super kieckę w stylu lat 20-stych - za 30 zł!!!
Na mnie była za duża, ale na Beatkę była  idealna! 
Do tego miała frędzle!!! Więc usilnie ją na nią namawiałam!
Wzięła:D

A ja w domu znowu poprzymierzałam wszystkie kiecki...
Może jednak ta... ?

W międzyczasie trwały przygotowania skóry, włosów i paznokci;)
Nie szaleję zbytnio. 
Peeling tu i ówdzie, jakaś maseczka, ciut depilacji 
i mój ulubiony brązujący balsam z drobinkami Dove:D

I jeszcze wybór czerrrrwonego lakieru!:D

No i przygotowanie obuwia oraz stóp:))

Może nie wygląda, to seksi,
 ale za to sprawdza się podczas kilku godzin tańca na obcasach:D

No i finito:D
Zaskoczone, że stara frędzelkowa?:D
No co ja na to poradzę, że znowu ona!
Nieopatrznie ją przymierzyłam i przypomniała mi jak super się w niej czuję:D
Pokonała tę z piórami i czerwoną;)

Nawet Travolta wie, że w frędzelkowej tańczy się ekstra:D

:D

czwartek, 12 lutego 2015

Sezamie... otwórz się!

Bo przyszło wczoraj do mnie wielkie pudło....
Zza morza;)
Z ciuchami!!!!! :D


 Reksio był go bardzo ciekawy, szczególnie, że prezent dla niego też był;)


 :D

 Same skarby!
Kurtki, sweterki, spodnie, bluzki, torebki, a nawet balowe sukienki!
Po co mi wyprzedaże! 
Wystarczy, że mam siostry, które zrobią sobie wietrzenie szaf:D

Ta z baskinką jest świetna!
Jest i turkusowa z koronką!:D
A ta kobaltowa jaka odjazdowa!:D
Gdyby ta czerwona przyszła prędzej, to ubrałabym ją na bal!
Niestety nie mam do niej butów, no i wymaga małej przeróbki (skrócenia).

A to sprawczynie tego pudła - moje siostrzyczki:D
Zdjęcie sprzed kilku lat, bo wspólnie widzimy się baaardzo rzadko...
Teraz każda z nas ma inny kolor włosów;))


Powiem Wam jeszcze, że te ostatnie dni znowu miałam roztrzepane...
Mieszało się rozmaicie.
Przed wszystkim zmartwienie o rękę Młodego... 
Oczywiście latał z nią na treningi, a w piątek sam sobie zdjął gips, bo w sobotę mecz!
Twierdził, że ręka na pewno nie jest złamana!

No i grał! Tylko na bramce nie stał;)

A ja w nerwach;))

W poniedziałek byliśmy u ortopedy .
I co?
Młody miał rację!
Żadnego złamania ani pęknięcia, tylko obrzęk i krwiak.
Ortopeda sam się nadziwić nie mógł, 
gdzie ten doktor z pogotowia to złamanie  dojrzał !
Gdybym poszła "państwowo", to by mu jeszcze zdrową rękę w gips wpakowali!

Młody na lekarza się nadaje! Ma wyczucie;))

To wszystko plus parę innych spraw,
nieco mnie osłabiło i na blogowanie chęć "odejszła";)

Nawet o balowaniu nie myślałam...
 A to tuż, tuż....
Trza wracać do żywych!:D

Pudło mnie uratowało!
Matko! Kiedy ja to wszystko wynoszę!
No i gdzie pochowam!;))