piątek, 11 grudnia 2015

Tusz Rimmel Wonderfull - moja opinia:)

Wiem, wiem... Czekacie na stylizację z czerwonymi szpilami!
Choróbsko mi się kończy, 
więc na początku przyszłego tygodnia powinnam coś z nimi wykombinować;)
Na razie wrzucam test tuszu!
I od razu mówię - znowu wygrał mój ulubiony Eveline  tutaj jego test klik:))


Rimmel Wonderfull
"Pielęgnująca maskara z olejkiem arganowym nadająca rzęsom pełną objętość.
 Specjalna formuła sprawia, że twoje rzęsy są odżywione, gładsze i bardziej elastyczne.
 Szczoteczka z elastycznymi włoskami rozdziela rzęsy i nadaje im zjawiskową objętość. "
 Żródło Rosmann
Jak dla mnie ten tusz, to same minusy:(
Zacznę od szczoteczki: 
- gruba, prawie na całej długości, co powoduje,
 że ciężko nią pomalować rzęsy w wewnętrznym kąciku oka
- ciężko też przez to, pomalować dolne rzęsy
- nabiera za dużo tuszu, co widać .

Według producenta:
"Szczoteczka (...) rozdziela rzęsy i nadaje im zjawiskową objętość!"
Widzicie tę "zjawiskową objętość"? 
 Bo ja nie ;)
 
Samo malowanie, to męka:(
Tusz się "mazia", szczoteczka niewygodna.
Pozostawia mnóstwo grudek! 
Wydłuża rzęsy owszem, ale po chwili niektóre z nich opadają na końcówkach, 
dając efekt odnóży muchy;)

W porównaniu z Eveline Volumix Fiberlast, wypada beznadziejnie.
 Podsumowując:
Nie polecam szczerze!
Moja siostra, od której go dostałam też go nie poleca:))
Oddała mi go w zamian za ten Eveline, ze słowami :
 "Przetestuj i wrzuć na bloga z przestrogą przed nim ";)

Plusy
Nie posiada
Minusy
- mnóstwo negatywnych opinii w necie  
- wysoka cena jak na taką jakość , ok. 30 zł
- niewygodna szczoteczka
- pozostawia grudki
- mazia;)
- ciężko się zmywa
- ciężko się nim maluje
- nie daje zjawiskowej objętości!

Sorki za czerwone i zaspane oczy - fotki poranne, tuż po pomalowaniu;)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Zdrowsza już jestem, więc biorę się za nadrabianie zaległości:))

41 komentarzy:

  1. tusz Rimmel też mnie nie zachwycił!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja od jakiegoś czasu szaleje i kupuje Lancome Hypnose ;) czy warty ceny nie wiem , ale pachnie obłędnie ;) Nie mam dużo kosmetyków , o wiele wiele mniej niz przeciętne kobieta to sobie choc na tuszu wetuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze, że jesteś z niego zadowolona!:D

      Usuń
  3. O, jestem zdziwiona, że Ci nie pasuje :O U mnie wręcz przeciwnie, ostatnio wychwalam Rimmela za tuszowe nowości, uwielbiam ten i ten ogórkowy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że u Ciebie się sprawdził:))
      Ale jak widać po wpisach i na innych blogach, czy portalach - ma marne opinie:)

      Usuń
  4. Miałam kiedyś, też mi nie pasił, po kilku godzinach mój się kruszył, teraz mam Gosh, rewelka, Pupa też dobry, najczęściej kupuje Meybelline, jakoś się przyzwyczaiłam, ale ostatnio jak były przeceny w Rossmanie, kupiłam L'Oreal, jeszcze nie próbowałam, leży i czeka w lodówce, na swój czas. Wracaj do zdrowia. A swoją drogą bardzo długie masz te rzęsy, stosujesz jakąś odżywkę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosowałam odżywkę FlosLek - nawet jest test na blogu :)) Po 2 miesiącach smarowania rzęsy mi podrosły! Szału z gęstością mi nie zrobiła, ale jednak urosły:))

      Usuń
  5. A mnie od tuszy Eveline przerzedziły się rzęsy, tak, że rzuciłam w cholerę! Oczywiście nie od razu, dopiero po drugiej mascarze zauważyłam, że z moich niegdyś gęstych i długich, sterczą smętne niteczki. Tak samo jak posypały mi sie paznokcie po ich odżywkach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz! Bo nie wszystko jest jednak idealne...
      A wypróbuj na rzęsy tę odżywkę co testowałam - FlosLek.. Może coś poradzi:))

      Usuń
    2. Mam już odżywkę, która pomogła, z Constanse Carroll
      http://multikosmetyki.pl/odzywki-do-rzes-i-brwi/2122-constance-carroll-odzywka-do-rzes-8ml

      A, i też mam teraz mascarę Rimmela, tylko inna jakaś, szczoteczka jak do podkrecania rzęs. Beznadzieja. Brudzi powiekę, za grubo kładzie tusz, dokładnie tak jak piszesz, trzeba się doczyszczać. Żałuję, że nie zostawiłam sobie szczoteczki po Eveline, bo tamta była idealna.

      Usuń
    3. Z Constanse Carroll też kiedyś używałam kosmetyki, tylko teraz jakoś nie wpadają mi w oczy:/

      I właśnie ten Rimmel tak jak napisałaś - brudzi, za grubo bierze tuszu...masakra.. Szczoteczka Eveline jest super!:D

      Usuń
  6. Ja za kosmetykami tej firmy nie przepadam. Lubię tusze Meybelline i te stosuję.
    Warto wiedzieć, żeby się nie skusić. Eveline ostatnio mi baaardzo podpadło /za kremy - kiedyś o tym napiszę/.
    Buziole, miłego weekendu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maybelline tez kiedys stosowałam, ale jednak Eveline wygrał:D
      A kremy to mam marne! Potwierdzam!
      Buziaki Basiu!!!

      Usuń
    2. W temacie kremów polecam polską Bielendę. Razem z serum robią prawie cuda!!!

      Usuń
  7. OOoo tak, wlasnie ja byłam jedną z tych osob, które czekają na pościaka w czerrrwonych szpilach :D hihihihihi
    Cieszę się kochana, że już zdrówko dopisuje :) :*

    Ja mam od kilku lat swój sprawdzony tusz i nie zamieniam go na żaden inny :) ale jak coś jest sprawdzone, to w sumie po co to zmieniać :P hehe

    Dzięki, że wpadłaś :)
    odpowiedz u mnie pod postem :)

    Buziaki i udanego weekendu :)
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, będzie, będzie ;))
      Mnie wkurza jak zmieniają składy tych naszych sprawdzonych kosmetyków! Albo nagle znikają z półek!

      Buziole!!!

      Usuń
    2. Nooo dokladnie, kiedyś dłuższy czas używałam podkladu Revlon i nagle wproadzili mu nową szatę graficzną i automatycznie zmienił się również pewnie sklad, bo od razu przestal mi pasować, już nie bylam z niego zadowolona tak jak wcześniej :/ i wkurzylam się wlasnie, bo dluuugo nie moglam znaleźć odpowiedniego fluidu, bo mam tlusta i świecącą cerę, a gdy już znalazłam i dosyć dlugo uzywalam go, zadowolona- to nagle ciach grrrrrrrrrrrrr :/ i znowu mozolne posuzkiwania kolejnego, ktory by mi podpasował.... :/

      Usuń
    3. No.... wybieranie podkładu, to męka...;)
      Idę ostatnio na łatwiznę i kupuję też coś taniego... ;)

      Usuń
  8. wypróbuj L'Oerala są najlepsze :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak patrzę na te porównanie i wydaje mi się, że Rimmel wyszedł Ci lepiej rzęsy są bardziej widoczne, jedynie musiałabyś jeszcze przeciągnąć, żeby grudki zniwelować.
    Ale wiadomo, jak Ty sama lepiej czujesz się w Eveline, to tym się maluj i nikogo nie słuchaj ;))
    Osobiście z Eveline nic nie kupuje,nie mam rozeznania.
    Ja już kiedyś pisałam, że byłam wieczną fanka Loreal Lash Architekt
    Ale teraz dostałam "cynk " że ponoć najlepsze w Douglas są Collistar Infiniti.Byłam w sklepie, raz wypróbowalam, potwierdzam -hicior!
    Kupiłam póki co córce w prezencie, a teraz sobie będę kupować, jak wykoncze obecny.
    Pozdrawiam niedzielnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia niestety zniwelowanie tych grudek, to masakra... Ciągniesz i ciągniesz,a wciąż nowe powstają...Ewentualnie po 5 minutach masz jako takie jedno oko;) A to dla mnie za długo.
      Ja lubię się szybko pomalować:))
      Może kiedyś te Twoje hiciory wypróbuję:)))
      Buziole!!!

      Usuń
  10. Ja też przetestowałam już wiele tuszy i zawsze coś z nimi jest nie tak. Niestety, dobry tusz musi kosztować. Chociaż, kupiłam kiedyś za namowaą córki tusz za 10 zł i ,o dziwo, był całkiem przyzwoity.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie wcale nie musi kosztować:))
      Eveline 15 zyla i jest super!

      Usuń
  11. A ja niestety nie mogę używać żadnego tuszu:)))Pozdrawiam i zdrówka życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To przynajmniej zaoszczędzisz ;))
      Pozdrowionka Reniu!

      Usuń
  12. Życzę Ci Edytko szybkiego powrotu do zdrowia. Ja także czekam na stylówę w czerwonych szpilkach. Pozdrawiam serdecznie.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję!!! Stylówka gotowa! Będzie wpis!
      Pozdrawiam serdecznie:))

      Usuń
  13. Dzięki Ci za tę recenzję. Ku przestrodze, aby nie marnować pieniędzy :(
    A tusz wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ten na pewno szkoda kasy, już lepiej Eveline kup - tańszy;)

      Usuń
  14. kusi mnie ten tusz :)
    zapraszam :)
    http://locastrica.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też jestem wierna marce Eveline, choć używam innego tuszu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całej marce, to wierna nie jestem... Podpadli mi parę razy;)

      Usuń
  16. Rzetelna recenzja :)!!! Ja od kilku lat uzywam tuszy z Maybellin i jestem z nich zadowolona :)!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez uzywałam Maybelline, ale zdradziłam je dla Eveline;)

      Usuń
  17. Ja juz przywykłam, ze krotkie cienkie rzesy mam i cudów nie bedzie... Wiec kupuje rozsądnie- miliona monet nie wydaje:) i ostatnio w ogóle kosmetyki eveline mi jakoś pasują:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez nie ma rewelacyjnych rzęs, ale Eveline w miarę je ułoży;)

      Usuń
  18. Miałam kiedyś jakiś tusz Rimmel i miałam podobne zastrzeżenia co do efektów. Najbardziej mnie te grudki denerwowaly:)

    OdpowiedzUsuń