sobota, 15 sierpnia 2015

Windsor w trampkach ;)

Jeszcze w takich rozjazdach jak w te wakacje, to nie byłam!
W  czwartek wróciłam z Wrocławia. Byłam tylko 3 dni :(
Miałam nadzieję na małe z kimś spotkanko, ale jak się mamę ostatnio widziało rok temu,
 to wiadomo jak wyszło;)
Wyjazd był typowo rodzinny.
I byłam jak nigdy sama. 
Syn mi się zbuntował i do babci pojechał wcześniej. 
Mąż na wyjeżdzie służbowym - ktoś musiał z psem zostać. I tak nam się wszystko pogmatwało.
A tu przede mną jeszcze dwa wypady - nad morze i na wschód (do teściowej;)).
Kiedy, to wszystko ogarnąć!:D
Musicie mi wybaczyć moją nieobecność i takie chaotyczne wpisy.
Do jesieni się chyba nie wyrobię;))
A wracając do Windsoru...
Chyba Królowa nie byłaby zadowolona z mojego stroju, ale portki i trampki, 
to wina kapryśnej pogody;))
Gdyby nie moi emigranci: siostry i szwagier - 
- pewnie nie miałabym okazji zobaczyć ulubionego domku monarchini:))
Wcale się jej nie dziwię, że woli Windsor od pałacu Buckingham. 
Całkiem inny klimat... i chyba spokój...
Mnie też się tutaj bardziej podoba:))
Tylko samoloty wybijały mnie z rytmu cofania się w czasie... ;)
Królowa powinna zaprotestować!
Żeby po jej niebie, tyle ich latało i spokój zakłócało! ;))
Pomijając huk podniebnych ptaków - cała reszta była wspaniała!
Zabrakło mi tylko jednej rzeczy do pełni szczęścia...
Widzicie te schodki prowadzące na wieżę?
Już wiecie o co mi chodzi?:D
Nie zdobyłam żadnej baszty!;))
Ale nic to...
 Pora się ogarnąć, bo tu zaraz będzie, sprawdzenie umundurowania:D
:D
Fota z żołnierzem być musiała...i z synem:D
Na koniec krótki spacer po mieście...
Podziwiałam drzewa w doniczkach...;)
Oraz wystawy ze starociami:)))
Królowa Wiktoria krzywo spojrzała na me trampki...
 Ale pewnie już gorsze rzeczy w swym życiu po życiu widziała ;))
 Kilka godzin, to znowu za krótko, żeby dokładnie wszystko pooglądać...
Łapałam każdy moment, każdy pałacyk, czy ładniejszy domek...;)
Odmówiłam sobie tylko spacerku tą aleją...
Jakoś mi się nie chciało;)
Za to na tę wieżę chętnie bym wlazła:D
Podobało mi się w tej Anglii....
W co drugim domku mogłabym zamieszkać...
Moje klimaty:)))

To do następnego dziewczyny!
Dzięki wielkie za gratulacje pod poprzednim wpisem:)))
Nawet zakwasów nie miałam, ale palec jeszcze spuchnięty;)
Chyba do końca lata koturnów już nie założę;) 
Co tam... Warto było:D
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Żakiet - Zara (stara kolekcja) 
Spodnie - Orsay
Top - H&M
Torebka- Sinsay
Okulary - bazar
Trampki - bazar
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

24 komentarze:

  1. Windsor piękny, a ogrody jeszcze piękniejsze. Jest co podziwiać :) Fantastyczna podróż, będziesz miała co wspominać. I chyba takie lato szalone :)) Ja tam lubię jak coś się dzieje i Ty chyba też :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana Ty szalona ;) nareszcie sie odnalazłas! Szkoda, że sie nie widziałysmy, ale dzieki za telefon, nie chce wiedzieć Twojego rachunku, dokładam sie jakby co....haha
    Wycieczki Zazdroszcze, pieknie tam,oglądam małe zdjecia na komórce, bo laptop zepsuty,ale i tak widzę, że fajnie bylo ;)
    To baw sie nad morzem,szalejesz normalnie w te wakacje!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Windsor chętnie bym zwiedziła, podoba mi się, ale ten ogród - przepiękny. Te wakacje chyba będą bardzo udane dla Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ Ci tej wycieczki zazdroszczę :) i zalatanych wakacji też, toż to same niezapomniane chwile dające kopa na zimę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczerze Ci zazdroszczę Taro :) Widać, że wyjazd bardzo udany i tyle udało Ci się zobaczyć.
    Cudne ogrody i Twój strój fantastyczny.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Rewelacyjnie, że tak czynnie spędzasz te wakacje, a zdjęcia piękne:-). Nigdy tam nie byłam, więc tym bardziej z wielką chęcią oglądam:-). Pozdrawiam ciepło, już z Córcią na pokładzie:-).

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna relacja. Nie byłam i chętnie bym pooglądała na żywo :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja bym poszła tą alejką zamiast na wieżę. Miałabym też ochotę strącić strażnikowi tę puchatą czapę i zobaczyć jego reakcję ;-D
    Syn jak zwykle zachwycony pozowaniem z mamusią i ciocią ;-)
    Żałuję, ale nie byłam jeszcze w Wielkiej Brytanii i raczej nie będę, dlatego dzięki, że zabrałaś mnie na wirtualną wycieczkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja też się zakochałam w Anglii:)))podobnie jak Ty nie mogłam się oprzeć sklepikom ze starociami:)))wyglądasz bardzo ładnie myślę że królowa nie miałaby się do czego doczepić:))))Pozdrawiam serdecznie:))))

    OdpowiedzUsuń
  10. fantastyczne wakacje! świetne zdjęcia na chwile przeniosłam się w te wszystkie miejsca razem z Tobą ;)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ładną wycieczkę sobie zrobiliście. Aleja bez końca to już chyba faktycznie za wiele;) I co Ty z tym strojem. Bardzo ładnie wyglądałaś;) Królowa pewnie Tobie zazdrościła luzu...kto by stale chciała być ubranym "na sztywno"?;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Fantastyczne krajobrazy, zazdroszczę Ci wspaniałych widoków.

    OdpowiedzUsuń
  13. No i super, że tak Cię nosi w tym roku z miejsca w miejsce. Cudowne to doświadczenia poznawać miejsca i ludzi. Wycieczka rewelacyjna, zdjęcia super i Ty na swoim miejscu :) Baw się więc cudnie, do utraty tchu bo kiedy jeśli nie teraz!

    OdpowiedzUsuń
  14. EEeee tam, sama by pewnie w tramposzach pośmigała, gdyby wypadało- więc na pewno by Ci wybaczyła ten luz i wygodę :) hehe
    Więc Ty w rozjazdach całe wakacje kochana- ależ Ci dobrze :D światowa kobieta z Ciebie :D

    Twój syn taki duży, czy Ty taka malutka kruszynka przy nim? :P hehe

    buziaki :*
    DAria

    OdpowiedzUsuń
  15. Tara nie przesadzaj. Londyn najlepiej zwiedza się w trampkach ;) (nigdy nie byłam, ale tak jest na pewno wygodniej :D!!!). Piękne miałaś wakacje i jak czytam jeszcze wiele atrakcji przed Tobą!!! Korzystaj z lata, bo zaraz się skończy :). W długie jesienne wieczory będziemy nadrabiać zaległości blogowe ;)!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne zdjęcia Taro...fajnie, że masz takie udane wakacje...buziaki...

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja też mam duże zaległości na blogach, bo jestem po dwóch wyjazdach, prawie 3 tygodnie mnie w domu nie było:) A mi się Twoja wakacyjna stylizacja podoba, taka wyrazista i optymistyczna:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Uśmiałam się, cudna relacja i Ty promienna na zdjęciach, Widać, że udany wypad.
    My byliśmy w Londynie w 2013 roku, ale jeszcze nie opisałam naszej wyprawy na blogu :)
    Moc buziaków!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne zdjęcia, super wakacje i fajną masz torebkę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale tam pięknie, zdjęcia bardzo mi się podobają i gdy znowu będę w Londynie koniecznie odwiedzę te miejsca! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam Cię, nawet na zdjęciach widać, że masz poczucie humoru. Nigdy nie byłam w Londynie.
    CZerwone spodnie wyglądają na Tobie niesamowicie. masz figurę jak nastolatka. No i mój zięć mega przystojny. Mam nadzieję, że w tej kwestii nie zmieniłaś zdania :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba będzie casting na synową, bo mam inne oferty:D

      Usuń
  22. DZIEWCZYNY SERDECZNIE DZIĘKUJĘ ZA WSZYSTKIE KOMENTARZE!!!
    JESTEŚCIE KOCHANE:)))
    NIE ZAPOMNIAŁYŚCIE O MNIE...;)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Jak ładnie :) Aż miło popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń