środa, 5 sierpnia 2015

Jak spotkałam Plantofelka:)))

I nie tylko, bo jeszcze Micha!
Ten cud udał mi się za sprawą moich sióstr, które odwiedziłam w Anglii.
Jak się okazało mieszkają one tylko godzinkę drogi od Cambridge.
A tam właśnie żyje sobie Plantofelek, czyli moja Rusałka
 i Michu, który robi jej te wszystkie wspaniałe foty na bloga!:)))
No cóż ja Wam mogę powiedzieć...
Naprawdę spotkałam prawdziwą Rusałkę!
Asia jest jeszcze śliczniejsza niż na fotkach!
Niezwykle delikatna, pełna wdzięku...
 Sprawia wrażenie ulotnej...
Jak elf... Wcale bym się nie zdziwiła,
 gdyby pod bluzeczką miała złożone skrzydełka:)))
A może ma?:)))
Już nie powinnam jej więcej chwalić, bo powie żem podlizuch...
Ale jak mogę nie wspomnieć o ślicznym uśmiechu, nogach do nieba...
Poczuciu humoru, inteligencji, niezwykłej naturalności...
No po prostu same zalety!
A do tego potrafi gotować!
Żałuję, że nie spróbowałam rogalików, którymi nas ugościła:D
Byłam zbyt przejęta:)))
A jeszcze jak Wam powiem, że razem z Michem są pozytywnie zakręconymi
 i zakochanymi na maxa wariatami, to już mi w ogóle będziecie zazdrościć ich poznania:))
 Od razu połączyły nas rozwiane włosy i śmiech do bólu:D
Moja siostra chciała się trochę wyłamać, 
ale w końcu i jej, wiatr zaczął układać fryzurę;))
Bo sesja być musiała!
Nawet, gdyby lało i grad walił, to foty i tak by były:D
Pogoda nam się na szczęście udała.
Każdy miał jakieś narzędzie do uwiecznienia tej niesamowitej chwili,
 więc jest teraz co powspominać i na nowo buzię cieszyć:D
Oczywiście foty były na bieżąco oglądane i komentowane:D
Bez tego ani rusz!
I gadałyśmy, gadałyśmy, gadałyśmy...
Uwierzycie, że wcale nie zwróciłam uwagi na miasto!
Liczyła się tylko Rusałka:D
Znowu był przystanek na fotki:D
Trzeba się było ładnie ustawić;))
Mus był się pooglądać i  podotykać ciuchów:D
W końcu "na żywo":D
I naśmiać się na zapas:D
Choćby z tego, że mi się halka spod kiecki, prawie pod majty podwinęła;))
I, że muszę wciągać brzuch, bo pączki ostatnio zrobiły sobie w nim gniazdko:D
Wszystkie trzy, od razu poczułyśmy się dobrze w swoim towarzystwie:))
I nie tylko my trzy, ale cała  ferajna!
Bo spotkanie zrobiło się rodzinne:)))
Od lewej: Michu, Plantofelek, Ja, Celinka, Jacek - mój szwagier;), Maciej (syn mój:))
Nawet nie wiem, ile na tej trawie spędziliśmy czasu...
Ale sporo, bo część towarzystwa zdążyła się zdrzemnąć;))
Wciąż gadaliśmy!
Wszyscy! Jak starzy kumple:)))
Oj... będę miała co wspominać na stare lata:)))
Syn twierdzi, że one już mi nastały;)
I już wiem, że Rusałki istnieją naprawdę!:D
Chwilo trwaj!!!!!!!!!!!!!!!!
Buziole dla Was dziewczyny!!!!
:D:D:D

Foty, oczywiście, przeszły obopólną autoryzację i akceptację;)))

Fot. MICHU, CELINA, JACEK, MACIEJ :)

40 komentarzy:

  1. Bardzo pozytywne zdjęcia! Świetne są takie spotkania, zwłaszcza dosyć przypadkowe :)

    Pozdrawiam,
    VANILLAMADNESS.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeważnie spontanicznie się umawiam. Nie zawsze wyjdzie, ale jak już, to jest rewelacyjnie:)))

      Usuń
  2. Kobito jesteś niesamowita!!!! Zwłaszcza z tą rusałką haha, przecież jak ja patrzę na moją drugą brodę na niektórych fotkach to sobie myślę że ja raczej do innego wodnego ssaka jestem podobna;);) Tak się cieszę że Ciebie poznałam i familię suuuper było a jak widzę te fotki z trawnika to mi się zaraz ta dziewuszka przypomina co nas chciała performensem na dobrą drogę sprowadzić a jak nie wyszło to od ignorantów wyzwała hahaha:):) Czadowo było, trzeba by powtórzyć kiedyś:) Co do rogalików Twoja strata, trzeba było jeść wysłać Ci nie wyślę bo mogłyby skisnąć po drodze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha:D Ty też!!! :D
      I pytam się jaka druga broda?! Rusałki nic takowego nie posiadają! :))))
      Baaardzo się cieszę, że udało nam się zobaczyć!!!

      Hihihi, tej kobiety, to najbardziej Celinka się wystraszyła. Myslała, że ona chce nas kwasem oblać :D A to na szczęście tylko jakaś nawiedzona dewotka była:D

      Rogalików spróbuję następnym razem:*

      Usuń
    2. No była nawiedzona!!! Naprawdę na początku sądziłam że to jakaś początkująca aktorka....;) Czytam któryś raz Twojego posta i tak na zmianę chlipię i kulam się ze śmiechu. Raz to się wzruszam i aż się zawstydzam tyle dobroci napisałaś...:* Ja też wstawiłam posta, udało się pomimo tej mojej łapy zdrętwiałej. Chyba tak ładnie nie opisałam, Ty masz większy talent do narracji:)

      Usuń
    3. Asiu! Jaki tam talent! Wiem, że byki robię;) Raz mi wyjdzie lepiej raz gorzej:D

      Ta kobita pewnie nadal po tym parku się snuje i ludzi straszy:D

      :*

      Usuń
  3. Nie mogę się nagapić!!! Asia jest prześliczna! Byłam pewna ponadto, że jest malutka!!!! :D Oj dziewczyny, ale miałyście fajnie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podłączę się bo tez mi się wydawało, że Asia to malutkie dziewczę, a tu pełna zakończenie. :-)

      Tylko Wam zazdrościć tego spotkania :-)

      Usuń
    2. Hihihi, bo to chyba ja taka malizna jestem:D Przy mnie wszyscy duzi:D

      Zazdrośćcie:D:*

      Usuń
    3. Nie jestem malutka ale nie jestem też żyrafą!!!;) Chociaż rozmiar nóżki mam konkret;) Jak ten internet jednak przekłamuje no;)

      Usuń
    4. Dla mnie byłaś malutka i drobniutka! A nogi naprawdę masz do nieba:D
      Internet Tobie dodaje wzrostu, za to mnie ujmuje zmarszczek;))

      Usuń
  4. Miłe spotkanie i pięknie wyglądacie.pozdrawi http://gray50plus50dresses.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. No to się spotkały dwie najbardziej roześmiane szafiarki blogosfery! Do Plantofelka często zaglądam, mimo że styl ma nazbyt szalony jak dla takiej poważnej pani jak ja ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha:D Dlatego tyle śmiechu było:D
      Plantofelek ogólnie jest szalony! Polubiłabyś ją na pewno! Bo ma dobre serducho:)))

      Usuń
  6. Ja Ci zazdrościłam tego spotkania jak tylko zajafki pokazałaś ;) a teraz to patrzę i patrzę na Was, bo taka pozytywna energia od Was obu bije i smiechu tyle, że gęba sama do monitora mi się uśmiecha :D Rewelacyjne spotkanko :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uśmiałyśmy się, że szok:)))) Nie dało rady inaczej, szczególnie, gdy się śmieszki zejdą:D

      Usuń
  7. Tara - najpiękniejszy Rudzielec i Plantofelek - cudowna Rusałka. To Ci spotkanie. No i Twoja prześliczna siostra i reszta towarzystwa. Co tu więcej pisać, wszystko widać na zdjęciach. Buziole!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, takie niespodziane spotkanie! Cud, że moja siostra tak blisko Rusałki mieszka! I tez się polubiły:D

      I my się kiedyś w realu zobaczymy:)))

      Usuń
  8. NOOO masz wielkie szczęście rudzielcu .....Cudowną familię, siostry megaśne, syna przystojniaka,męża tyż przystojniaka, wspaniałą mamę i radości moc z poznawania wspaniałych osób ! Ja zawsze wiedziałam że Asia to fajna dziewczyna jest i wyjątkowa tak jak TY ...dlatego spotkania ! Wyjątkowi się przyciągają haaa <3 Cudne foty i wielka radośc widziec takie mordki radosne :))))
    Uciski dla WSZystkich obecnych na fotkach i Wszytskich odwiedzających tego bloga ................POZDROWIENIA OGROMNIASTE <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. NO mam! Wiem:))))
      I cieszę się tym codziennie, i nic więcej mi już nie trzeba:)))

      Beatka... my już niedługo...?:D

      Usuń
  9. Rusałka to cudowne określenie :):):)
    Tak tak .... Asia jest niezwykle eteryczna .
    Nie powiem ze zazdroszczę spotkania . Każdej z was z osobna :):) i razem czemu nie :):):) No dzisiaj w wyjatkowo dobrym humorze sie obudziłam .... Po blogerskim spotkaniu .
    I muszę przyznać , choc nigdy bym w to nie uwierzyła wcześniej , ze dziewczyny znane z blogów stają sie tak bliskie , jak dobre stare znajome !
    Pozdrawiam wszystkie panie !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo od początku skojarzyła mi się z Rusałką!:D

      Aniu... nawet nie wiesz jak żałuję, że nie mogłam przyjechać i się z Wami spotkać! Naprawdę takie spotkania zbliżają!
      Ale miałyście szczęście!
      Będę wierzyć, że jeszcze się spotkamy!:))
      Z Rusałką za morzem mi się udało, to z Tobą też musi:D

      Usuń
  10. Ale spotkanie! Pozytywnie zakręcone laseczki, cud miód :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę, z przyjemnością bym Was obie poznała. Widać nić porozumienia. Swój swojego odnajdzie. Piękne fotki, pozdrawiam serdecznie blogerki Babooshka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Była chemia:)))
      Coś myślę, że my też byśmy się dogadały:D

      Usuń
  12. Osobiście nie śledzę bloga tej dziewczyny,weszłam do niej po Twoim spotkaniu i widzę bardzo fajną młodą osobę :) świetne ,oryginalne stylizacje+ uroda+ jak widać poczucie humoru :))
    No to fajnie,że było tak fajnie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Asia jest naprawdę wyjątkowa! A do tego ma też swój własny niepowtarzalny styl! Wszystko ze sobą gra! Nic wymuszonego:))
      Fajnie, że było fajnie...;))
      Szkoda, że mnie wczoraj z Wami nie było.. Też byłoby fajnie;D

      Usuń
  13. Ojejku Taro, jesteście wspaniałe !!! Panów też pozdrawiam :-) . Może i mnie kiedyś coś takiego się przydarzy ? Śledzę blog Plantofelka i też mi się bardzo podoba :-). Zyj Taro wspomnieniami aż do następnych miłych wydarzeń. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno Ci się przydarzy! Nawet nie pomyslałam, że uda mi się Asię zobaczyć, a tu proszę!
      Dziękuję Krysiu:)))

      Usuń
  14. Ależ macie piękne uśmiechy:) Zdjęcia to bomba energetyczna:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wyobraz sobie w realu jak było! :D

      Usuń
  15. ale z Was śmieszki, ja uwielbiam Plantofelka, dlatego szczerze zazdroszczę. Jej blog to jeden z moich ulubionych. Ale dziś właśnie dzięki jej wpisowi, trafiłam także do Ciebie :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  16. Co moge powiedziec - no zazdroszcze jak cholera i tyle...;);)
    Pozdrawiam Was wszystkich<3 A.

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie się Was razem ogląda :) Ja póki co w realu poznałam tylko Agę z bloga LA VIOLEETE i jestem przeszczęśliwa :) Aga jest ekstra! Ostatnio nie mogliśmy się nagadać i pewnie gdyby nie to, że była 12 w nocy, a my rano musieliśmy wracać, bo rano praca, to pewnie przegadalibyśmy całą noc :)
    A i ostatnio pokochałam Twój Bydgoszcz! Nie mogę się doczekać kiedy tam wrócę!!! Może wtedy nam uda się spotkać???
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Buzia sama się cieszy, jak się na Was patrzy!!! Cudowne z Was dziewczyny i najchętniej wpakowałabym się między Was na te foty ;)!!! Świat wcale nie jest taki wielki ;D!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Jeden z plusów internetu - możemy poznawać ludzi, których gdyby go nie było zapewne byśmy nie spotkali :) świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Oglądałam, podziwiałam tylko nie miałam czasu na komentarz. Cudowne jesteście.
    Buziaki posyłam...

    OdpowiedzUsuń
  21. Spotkać się z blogerką w realu to fantastyczna sprawa.
    Zazdroszczę Wam dziewczyny... świetne fotki, takie spontaniczne i naturalne.
    Bardzo zgrana z Was paczka i widać, że fajnie czuliście się w swoim towarzystwie.
    Śliczną, mega pozytywną Asię już znamy miło było zobaczyć również Micha-profesjonalnego fotografa :)

    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń