czwartek, 25 czerwca 2015

21 lat temu obiecał mnie nosić na rękach......

.....jeszcze daje radę...;))
 Trochę czasami narzeka....
A, że nie umiem gotować... i wciąż coś przypalam ;)
A, że nie prasuję, a na parapecie można znależć zaschłą pszczołę...
A, że nie mogę nic znależć i wiecznie mam wszędzie bałagan... ;)
Ale czyż nie wziął sobie księżniczki?!
Wszak ja czekałam na księcia:D
Więcej o sukni tutaj klik :))

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Suknia - projekt własny:)
Garsonka do cywilnego - butik
Bukiety - własnoręczne wykonanie, po spieprzeniu przez kwiaciarnię;))
Makijaż i fryz - własnoręczny;)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

61 komentarzy:

  1. piękna Scarlette, niec ten twoj Red nie narzeka....zawsze może zatrudnić służbę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, to samo mu wciąż powtarzam! :D:D:D

      Usuń
    2. No właśnie ! ja wiedziałam,że Ty mi kogoś przypominasz :)) młoda O"hara :) dokładnie tak !
      Złapałaś go na powalającą urodę...a teraz zaschła pszczoła ???? no wiesz ? Ja na jego miejscu poskarżyłabym się teściowej :))
      hihi :)

      Usuń
    3. hahaha :D Gosia, u mnie zasada "przez żołądek do serca" nie zadziałałaby... musiałam próbować czegoś innego :D hihihi, a na reklamacje juz za póżno:D:D:

      Usuń
    4. U mnie ta zasada działa :)) dobrze zje...i już wszystko gra :) ale na każdego faceta inny sposób :))
      mogłabyś zdradzić swoje sposoby....no chyba ,że wciąż go na urodę bierzesz :))
      ale ta zaschła pszczoła.....nie mogę o niej przestać myśleć hahahahaaaa
      Żartuję :) u mnie zaschłe muchy codziennie :) codziennie je zmiatam z parapetu...ale one się chyba w nocy dzielą przez pączkowanie !!

      Usuń
    5. Ja zdecydowanie test na żonę przeszłam w kuchni ;);)
      Moze byc i pszczoła na parapecie zaschnięta i mucha tez , byle dobry obiad na stole ;)

      Usuń
    6. Hahaha:D Ja ten test nie wiem, gdzie przeszłam;)))

      Gosia, na tę pszczołę odpowiedziałam, że czeka na pogrzeb:D:D:D

      Usuń
  2. Oj wziął sobie Księżniczkę, śliczną Księżniczkę z uroczym uśmiechem.
    Nieustającej miłości Wam życzę, zdrowia i pomyślności.
    Suknia boska, cudne wspomnienia. A Ty ciągle młoda i piękna a Książę bardzo przystojny i silny!
    Pozdrawiam Młodą Parę. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu!!! Jak się szuka księcia, to trzeba też się czuć póżniej księżniczką;))

      Usuń
  3. Znaczy dotrzymuje słowa. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten uśmiech na zdjęciach mówi wszystko :) Szczęscia na kolejne naście lat i tej samej radości, co w dniu ślubu, Wam obojgu życzę :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego najlepszego!! I na prawdę nic się nie zmieniasz dziewczyno!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anula, robię co mogę:D
      Dzięki!!!!

      Usuń
  6. Wow jaką Ty miałaś cudowną suknię. Wspaniale wyglądaliście i jacy byliście szczęśliwi. Nic się nie zmieniłaś, znów piękna,młoda i uśmiechnięta.. Widać, że po 21 latach miłość wciąż trwa.... Aż miło na Was patrzeć :)

    Wszystkiego najlepszego Wam życzę i kolejnych rocznic w zdrowiu i miłości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego się trzymam! Że wciąz jestem młoda i piękna! Kto mi zabroni:D
      Serdecznie dziękuję Madziu!!!!

      Usuń
    2. Oni nadal są i to jak! ;-)

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  7. Moja mama mówi " widziały gały co brały " ;)))) księżniczka musi być księżniczką, na rękach nosi i słusznie :)) Piękna para z was, chociaż księciunio zmienił się ale za to ty ciągle kwitniesz ii oto chodzi ;))) gratulację i samych szczęśliwości wam życzę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pewnie, że widziały! Też, to wciąż powtarzam:D
      Dziękuję Marzenka!!!!! Buziaczki:*

      Usuń
    2. Moja mama zapytała tylko przyszłego zięcia czy umie gotować, bo na mnie nie może liczyć ;)))))))

      Usuń
    3. Ale nie zraził się? :D:D:D

      Usuń
  8. 21 lat- piękny czas ! :) :) A Ty nic się nie zmieniasz kochana, wciąż radosna i uśmiechnięta- to właśnie w Tobie uwielbiam :)
    Wyglądałaś rzeczywiście jak księżniczka- suknia jest piękna <3 ja właśnie jestem na etapie szukania swojej... za nie cały rok sama wychodzę za mąż :)

    A prasować też nie lubię, więc mój lubypewnie też będzie miał powód do narzekania :P hehe ale cóż... musi się przyzwyczaić do tej myśli, już dawno go na to przygotowywałam :P hehehe

    O Wrocławiu pisałaś, że piękny... daleko od niego mieszkasz? :)

    Buziaki księżniczko :) hihihi
    Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się pomimo wszystko!:D
      Suknię miałam w głowie od nastu lat, a że moda w tamtych czasach nie bardzo mi pasowała, to musiałam ją sobie uszyć... A byłam też taka drobna, że nic na mnie w sklepach nie było;)))
      Ty masz teraz łatwiej! Na pewno będziesz miała piękną!!!

      A we Wrocławiu właśnie brałam ślub, bo tam mieszkałam!:D
      Traz jestem pod Bydgoszczą;)))
      :*

      Usuń
    2. Teraz jest tyle tych sukni, że aż ciężko się zdecydować na jedną- więc też nie dobrze :P hehehe
      ja chyba też będę szyć, bo oglądając suknie w salonach, z chęcią zmiksowałabym je, z jednej górę, z drugiej dół, z trzeciej materiał :) hehe

      Oooo to nie wiedziałam, że Ty z Wrocka jesteś :) :)
      A czemu aż do Bydgoszczy się wyprowadziliście?

      Usuń
    3. Daria, moja rada co do sukni - przymierzaj rozmaite! W różnym stylu, nawet w takim, w którym myślisz, że Ci nie pasuje, bądż go nie lubisz;) Wiem po siostrze, bo trzy lata temu szukałam razem z nią sukni dla niej! Wybrała koronkową i syrenkę - krój i materiał, którego nie chciała, a jak ubrała taką, to okazało się, że wygląda jak z bajki!:D
      Nawet mam w planach posta o tym poszukiwaniu sukni, zrobić;)

      Hehehe, jak ma się męża żołnierz, to niestety marne szanse na mieszkanie w jednym miejscu;)

      Usuń
  9. Ech cos czuje, ze mimo ze Ksiaze czasem narzeka, to nie zamienilby Ci na zadna inna..,);) Powiedz Mu, ze ma dbac o Ciebie i nadal Cie na rekach nosic. A zaschnetych pszczol przeciez Ksiezniczce sprzatac nie uchodzi...;);) Sto lat dla Was - wspolnych lat...
    Buziaki Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, mówi, że już za dużo we mnie zainwestował i nie opłaca mu się wymieniać;)))
      Pszczoły sprząta sam;))
      Buziaczki:*

      Usuń
  10. Ech Edytko, wciaż piękna i drobniutka, mężu zmężniał ;)
    No i sukienka prawdziwej księżniczki, która nie lubi gotować i sprzątać ;)
    Ale za to nosić na rękach, może się godzinami! Właśnie tak ma się czuć prawdziwa dama ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No...mężu, to mi solidnie zmężniał...Ktoś mógłby pomyśleć, że tak dobrze gotuję;D

      A damą każda z nas czasami powinna się czuć! Nie ma innej opcji!:))))

      Usuń
  11. Super, że wciąż daje radę! Zresztą jesteś taka szczupła :)
    Przepiękną suknię miałaś, podziwiam zwłaszcza, ze to twój projekt własny!
    Szczęścia Wam życzę :)
    Dzięki za odwiedziny i miłe słowa u mnie.

    Pozdrawiam,
    VANILLAMADNESS.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie musi się za bardzo wysilać:D

      Suknię musiałam wymyśleć i uszyć, bo moda wtedy była nie dla mnie;))
      Dziękuję:))))

      Usuń
  12. Obiecał i jak widać na zdjęciu nadal nosi:))))sądząc po Twoim optymizmie i ciągle uśmiechniętej buzi,to chyba tak bardzo mąż nie narzeka:))))serdeczności jubilatom przesyłam:)))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co prawda nosi już rzadziej, ale nosi:D
      Dziękuję Reniu:))))

      Usuń
  13. Przyznam się Tobie po cichutku że się wzruszyłam czytając i oglądając tego posta, takie jestem miękkie jajo no;) Przepięknie wyglądałaś w tej sukience taka drobniutka, no piękna:) A najlepsze że prawie się nie zmieniłaś!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na to liczyłam;))) Po tylu latach, to i ja się wzruszam... bo aż nie wierzę, że juz tyle minęło!:D

      Suknia musiała być delikatna, bo mnie było bardzo malutko;)))
      Teraz ciut przybrałam, ale mąż nie narzeka:D

      Usuń
  14. Kochana, mogłabym Twoje słowa przytoczyć na swoim rocznicowym poście. My musiałyśmy inaczej wabić naszych ukochanych, przez żołądek nie miałybyśmy szans. Ja nawet zupę raz przypaliłam i to całkiem niedawno. No w sumie to zapomniałam wyłączyć przed wyjściem no ale się przypaliła... W każdym razie Twój mąż to szczęściarz; nic się nie zmieniłaś !!! Życzę Wam kolejnych wielu lat w zdrowiu i szczęściu <3 <3 <3
    Buziaczki :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie Soniu! Jak w kuchni nam nie wychodzi, to musimy inaczej kombinować ;)))
      Dziękuję Ci serdecznie!!!!!
      Buziole!!!!

      Usuń
  15. Też miałam suknię własnego projektu :). Gratuluję tylu lat razem :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Aaaa gratulacje!!!! Wyglądałaś rzeczywiście jak księżniczka!
    Moja sukienka była też jakby własnego projektu, choć krawcowa zrobiła mi dekolt nie do końca jak chciałam, ale nie chciałam się już wykłócać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż raz w życiu trzeba:)))

      Usuń
  17. Czas się dla Ciebie zatrzymał kochana. Wygladasz pięknie i wtedy i dziś. Życzę Wam jeszcze wielu takich cudnych wspólnych lat. Czymże bowiem jest zaschnięta pszczoła czy przypalony obiad w porównaniu do takiej Księżniczki???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie! Taka pszczoła nie ma znaczenia;))
      Dziękuję!!!:*

      Usuń
  18. Obiecał, niech nosi...
    Wielu lat w szczęściu Wam życzę, mnie minęło...40 lat...
    Piękną miałaś suknię księżniczko...buziole...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejku...40 lat...pięknie...
      Dziękuję Basiu:*

      Usuń
  19. Wspaniale wyglądałaś Edytko, w dniu swojego ślubu!!! Suknia jest przepiękna, a Ty taka drobniutka i ten Twój promienny uśmiech!!! Twój mąż znalazł prawdziwą księżniczkę :D!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pewnie, że znalazł:D
      Dzięki wielkie:))))

      Usuń
  20. Świetny wpis, gratuluję!!! Super fotki :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Widziałam już na fejsie,lajkowałam . Nic się małpo nie zmieniłaś...utyj, zbrzydnij:P
    A tak poważnie, to piękna z Was para,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha:D Zmarchów mam więcej:D I oponkę;))

      Dziękuję!!!!:*

      Usuń
  22. No, teraz to już chyba Królowa, nie Księżniczka :D
    Wszystkiego najlepszego na dalszej drodze współnego żywota, amen :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O!!! No tak! Królowa! Po tylu latach, to się należy:D
      Dzięki:D

      Usuń
  23. Pięknie wyglądałaś w tej sukni, rzeczywiście jak księżniczka.
    Gratuluję rocznicy i życzę kolejnych i niech mąż dalej Cię nosi na rękach :)))) A pszczoła... drobnostka przecież...
    Gotowanie, hmm... u nas z reguły mąż gotuje, ja jem...:))

    OdpowiedzUsuń