sobota, 4 kwietnia 2015

Jakie wino do bigosu, czyli święta na luzie;)

Do bigosu wino wytrawne!
I koniecznie trzeba je przed  dodaniem spróbować...
Od razu lepiej gotowanie idzie:D
Lejemy tyle, ile zostało w butelce po degustacji;)))
Czyli bigos już mamy:D

Żurek jak widać na etykiecie, wystarczy tylko podgrzać;)

Ciasto też już napieczone:D
 W końcu od tego są cukiernie żeby w nich kupować:D

Jajka jeszcze!
Tradycyjne malowanie jajec i wszystkiego dookoła:D

Jedno jakieś niezadowolone...;)))
Kwiatki są!
Reksio jest!
A... Rudy... 

Chyba pora kąpieli przyszła, hehehe:D
Pies załatwiony:D
Jak widać po kąpieli już zadowolony;)
 Wszystko już gotowe:)))
Byle tylko pogoda w miarę była, to będzie git:)

Można sobie jeszcze powspominać...
Jak byłam brunetką, gdy mój synek był mały:D
Wielkanoc 2001
Jeszcze wierzył wtedy w bajki...
Przyszedł jednak moment, gdy powiedział:
- "A ja wiem, że Mikołaja nie ma! Czemu mnie kłamałaś?"
- " Synku, kiedyś Mikołaj był naprawdę, a gdy umarł, to rodzice przejęli jego rolę.
 Chcesz dostawać prezenty, czy już nie?;)))"
- " A Zając, to też Wy?"
- "No... my.. ;)"

Zając coś tam znowu przyniósł memu 16-stoletniemu już synkowi;)

Pogodnych i zdrowych Świąt dziewczyny!!!!!

39 komentarzy:

  1. Kocham Reksia. Wesolych Swiat zycze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reksio kocha wszystkich:)))
      Dziękuję:))

      Usuń
  2. Ciepłych w sercu , pełnych radości i wspomnień Świąt , pozdrawiam Dusia [ jednak rude Ci pasują ]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wzajemnie Dusiu!!!! Ciepłych i spokojnych świąt!!!

      Też myślę, że w rudych mi lepiej;)))

      Usuń
  3. hahaha
    Wariatka ,normalna wariatka !
    ciasta ,mimo,że piekę sama,też nam się zdarza kupić w sklepie....ale tego żurku z kartonu Ci nie wybaczę !!!
    co do wina-zrobiłaś mi smaka,mam takie przywiezione z Chorwacji jeszcze,chyba je zaraz otworzę :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi, Gosia...ale ten żurek w chlebku podam, to chyba będzie ciut uszlachetniony...;)))
      Wino z Lidla:D Nie jestem znawcą, więc kupiłam jakieś wytrawne... Ale przyznam, że wolę słodkie:D

      Usuń
    2. ten żurek to mi przeczytaj,co pisze z tyłu-jego skład,jak będzie bez E to Ci wtedy wybaczę :))
      tez miałam w chlebku żurek ,,,ale na rosole,jak Chrystus przykazał :)
      szkoda,że nie mieszkasz bliżej,zrobiłybyśmy warsztaty kulinarne u mnie +degustacja wina :))

      Usuń
    3. hihihi, przeczytałam:D oj tam... trochę E nie zawadzi... już uodporniona jezdem;)))
      Gosia ja tez żałuję... na tych warsztatach, to bym podjadała, piła i patrzyła jak gotujesz:D

      Usuń
  4. I bardzo dobrze, takie przygotowania to ja rozumiem! :D Powiedz tylko Taro kochana, bo nie mogę do tego dojść, co to za ogromne truskawki na zdjęciu z bigosem i winkiem? :D bo albo butelka mała, albo truchawy ogromne :D

    Wesołych, uśmiechniętych i zdrowych Świąt :* !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, te truskawy są na desce do krojenia!!! W Biedronce ja kupiłam :D Fajne nie?! :D
      Buziole!!!! Wesołych!!!!

      Usuń
  5. U mnie też już wszystko przygotowane. mocno w tym roku pracowałam /mały remont w domu/, właśnie wróciłam od siostry a więc świętowanie zaczynam...zdrowych, pogodnych, radosnych Świąt wielkiej Nocy dla Ciebie i Twojej rodzinki /dla Reksia też, ja mam jutro Atisika/...pozdrawiam, buziole...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ...i jeszcze zapomniałam dodać, ŻE JAJKA NAJ! TE BIAŁE MALOWANE...też takie mam...

      Usuń
    2. Oj, jak miałaś remont, to dodatkowa praca...
      Ale najważniejsze, że już jesteś Basiu obrobiona! To odpoczywamy:)))

      Hehehe, w tamtym roku nigdzie białych jajek nie mogłam znależć! W tym mi się udało!:D
      Buziole Basiu!!!!!

      Usuń
  6. A ja w kolejce do sowy nie dałam rade wystac. Brak mi było cierpliwości... Szkoda trochę, bo zjadlabym jakies dobre ciacho:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż jest specem od stania w Sowie:D

      Usuń
  7. Kochana rozwaliłaś system .....uwielbiam Twoje posty, uśmiałam się ...a tego mi brakowało i za to to Ci serdecznie dziękuję !
    Jaja najlepsze <3 Zdolna bestia z Ciebie :)
    Wspaniałych Świąt dla całej Twojej Rodziny i niech ta pogoda będzie :))) Radośc też niech będzie, dużo miłości i zdrowia moc, a ten niezwykły czas niechaj upłynie w rodzinnej atmosferze !

    Wielki buziak <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha:D Beatka proszę bardzo!:D
      Jaja juz podjedzone, bigos i reszta zostanie jeszcze na po świętach;)))
      Wesołych Świąt dla Was!!!!!!!!!!
      Buziaczki!!!!!

      Usuń
  8. Nooo kochana, widze u Ciebie praca pełną parą, wszystko już prawie gotowe :D a bigosem to tak dzisiaj się obżarłam, że nie wiem czy będę miała siły jeszcze jutro na niego patrzeć :/
    Ale winka z kolei z chęcią bym się napiła :D u mnie w lodówce chłodzi się już moje ulubione Carlo Rossi, ale czeka na jutrzejszy dzień :D
    Nie podobasz mi się jako brunetka- rudość w Twoim wydaniu zdecydowanie rządzi :)

    Radosnych świąt kochana :*
    DAria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już tez się obżeram:D
      I też się wolę jako rudzielec!:)))
      Buziole Daria!!!!

      Usuń
  9. Ciasto też kupuję ale barszczyk to już sama, no i jeszcze jakieś sałatki , jajka faszerowane , a i jeszcze chrzanik swojej roboty. To tyle, wystarczy :-)) Wesołych Świąt !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja barszczyk też kupuję:D
      Ale sałatkę robię sama... no z z pomocą męża - kroi:D
      Wesołych Grażynka!!!

      Usuń
  10. Ty jesteś git! ;)
    Jak nie lubię gotować, to muszę Ci powiedzieć, że żurek robię najlepszy na swiecie, uwielbiam ;) I zapraszam do spróbowania ;)
    Wesołych dla całej rodzinki!
    Ale wyrósł Ci chłopak ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, mnie też czasami coś wyjdzie;) Może kiedyś wpadnę na Twój żurek:D
      Syn, to mi się tak zestarzał, że nawet juz na dyngusa nie chodzi;)))
      Buziole Ola!!!

      Usuń
  11. No i wszystko git. Bigos wymiata ;) to winko, no no brzmi smakowicie. Kochana wesołych i pełnych usmiechu świątecznych godzin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że git! Winko z bigosem od razu lepiej smakuje, a raczej na odwrót:D
      Dziękuję Kasiu:)))

      Usuń
  12. Taaakie przygotowania to ja lubię, iście w moim stylu:) Chociaż zazwyczaj wyruszam z moją rodzinką do teściów w jedno święto, w drugie do rodziców i tak się bujamy:) Już się przyzwyczaili, że u mnie święta z domowym jedzonkiem by nie wyszły :) ( ach w tym roku zabrałam do mamy sernik mojej roboty - trochę przypalony, ale co tam zjedliwy był) Udanego obżarstwa poświątecznego Ci życzę, bo właściwie już po świętach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakbym miała bliżej do rodziców, to też bym jeżdziła:D
      Mnie się zawsze wszystko przypala;)))

      Usuń
  13. Reksik wymiata!!! Ma facet osobowość ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pojechałam do sowy w sobotę po 12 i zastałam figę z makiem :( musiałam się pocieszyć w innej cukierni. Ja swojego sierściucha jeszcze nie wykąpałam, ale już czas najwyższy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eeee... bo o tej porze, to juz nic nie ma! Mąż mój już przed dziewiątą jest w sklepie:D

      Usuń
  15. Wszystkiego najlepszego na poświąteczne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Love your post today, it woke childhood memories in me. Have a wonderful week, dear Lady.

    OdpowiedzUsuń
  17. Haha!!!! U mnie całkiem podobnie, tylko zamiast bigosu z winem, było wino z winem ;)
    Kolejne święta odhaczone ;)

    OdpowiedzUsuń