środa, 8 kwietnia 2015

Disco polo, Dakota i bobry... ;)

Co ma wspólnego Dakota z disco polo, a co bobry z Dakotą?
Od razu mówię, że disco polo z bobrami  nic;))
Dakota, to hotel-restauracja pod Bydgoszczą, 
który od pierwszego ujrzenia, zaskoczył mnie swą szaloną kolorystyką:D
Więc się nawet nie zdziwiłam, gdy ujrzałam go w filmie Disco Polo :D
Jeśli lubicie zakręcone pozytywnie klimaty, to film szczerze polecam!
Tak więc już wiecie co ma wspólnego disco polo z Dakotą;)
To teraz przejedziemy się koleją:D
Może nad Wisłę?
Lubię sobie tutaj powiać apaszką...klik
Rok temu o tej porze było ciut cieplej... i miałam dłuższe włosy;)
 Wiatr zafundował mi porcję rozmaitych fryzur;))
 Nie ma tak dobrze.... 
Jestem przygotowana na wszystko!
Ha!
Mam kapelusz! :D
A teraz wyjaśnienie co mają wspólnego bobry z Dakotą... 
Jak wiadomo w tej w Stanach także pomieszkują.
A do tej naszej, podbydgoskiej,  może się kiedyś  dogryzą;)
Bo to drzewo załatwiły właśnie bobry!
 Trochę się bałam, że mi tu jakiś zaraz wyskoczy;)))
I jak widać kapelusz wzięłam nie na darmo!
 Tak nagle gradem sypnęło, że przez moment miałam kożuszek w groszki:D
Mój fotograf (mąż) chciał czym prędzej biec do samochodu,
 a ja go niecnie zmuszałam do zdjęć!
"Strzelaj foty! Nie marudż!" :D
 Czego się nie robi dla "sztuki" ;)
 Na koniec jeszcze "mały" spacer po lesie;)
Trochę mnie już stopy bolały, ale na moje skargi, mąż odrzekł, 
że przecież mam buty z płaską podeszwą, więc nie powinnam narzekać;)))
Męska logika - buty na koturnie nie mają oddzielnie obcasów, więc traktują je jak płaskie;)) 

Tak więc kończę tym pozytywnym akcentem i jednym z przebojów z filmu Disco Polo:D

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kożuszek - Mohito
Spodnie - Motivi
Buty - Camaieu
Torebka - Atmosphere
Kapelusz - DIY
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

54 komentarze:

  1. Rany!!! Ile musialas przezyc by powstaly te foty!!! Dzielna jestes, grad najgorszy, chociaz nie wiem w sumie bo nigdy nie spotkalam sie z podgryzajacym drzewa stworem ;) Dobrze ze Ciebie nie dopadl;) A ten zajazd/hotel oryginalny bardzo. Kiedys znajoma byla w jakims miejscu ktorego nazwy nie pamietam a szkoda. Kazdy pokoj byl jak z innego kraju. Z Maroka, Szwecji...no obled, widzialam fotki. Wystroj byl niesamowity:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz jak się poświęciłam!!! Żaden potwór i żaden grad mi nie przeszkodził!;)))
      W tym zajeżdzie w środku jest raczej wszędzie westernowo:D

      Usuń
  2. Fantastyczne steki maja w tej dakocie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tam jadłam kiedyś, zestaw dla dzieci Bolek i Lolek:D
      Bo za stekami nie przepadam;)

      Usuń
  3. Świetne zdjęcia! A z tym kapeluszem - ha, ha - super, widzę, że jesteś przygotowana na każdą okoliczność. :)
    Fajny ten zajazd - chętnie bym sobie na jego tle zrobiła sesję na bloga ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ja zmarzluch jestem! Muszę być przygotowana na zmianę pogody, bo inaczej robię się marudna;))

      Wpadaj do Dakoty na sesję - zapraszam:)))

      Usuń
  4. A ja myślałam,że jesteś na wycieczce w jakimś westernowym miasteczku a tu proszę KNAJPA:))
    Twój mąz to skarb,że tyle fot Ci narobił!! i takie ujęcia,miszcz!!
    Nieźle te bobry wyrzeźbiły to drzewko:DD

    Dobrego poświętnego wszystkiego Taro!!
    buziole!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, no knajpa! Zwariowana;)))
      Mąż, to mi tylko na wypadach foty robi... ale dobre i to:D Na szczęście nie rozchorował się od tego gradu;))

      Wzajemnie Margo!!!! :*

      Usuń
    2. przeca szanowny Małżonek inną ma profesję więc jak na amatora i to na wyjazdach świetnie się sprawdza! :))))

      Usuń
    3. Zdradzę Ci tajemnicę...
      Ustawiam mu aparat na funkcję Sport (kilka zdjęć za jednym pstrykiem), mam więc z czego wybierać:D

      Usuń
  5. Bardzo fajna kurteczka. Całość super. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale świetna knajpka!!!zdjęcia cudne ,szkoda tylko ,ze taka pogoda ,porównując fotki z ubiegłego roku...różnica ogromna :)
    Pozdrawiam ciepło :)
    _________________________________
    www.stylowo40.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda naprawdę marna była... Wstrzeliliśmy się w chwilę spokoju...;)

      Usuń
  7. Zaglądam i sie cieszę :) ze i Ty zaczęłas podróże w dziwne zakątki ;);)
    Na szczęście u nas cieplej ;)
    Stylowo wygldasz , to mój ulubiony blogowy futrzak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo ten zakątek pod samym prawie domem! Raptem kilka kilometrów!
      Kurtka z frędzlami by do niego pasowała, ale za zimno było...

      Dzięki Ania!!!!

      Usuń
  8. Za klimat disco polo to ja jednak podziękuję..
    Ten kożuszek powinnaś nosić dopóty, dopóki się na Tobie nie rozpadnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, ja też tego klimatu nie lubię (choć przy kilku piosenkach mogę poszaleć;)), ale film mi się spodobał:D
      a kożuszek na pewno będę nosić do rozpadnięcia! jego lub mego:D

      Usuń
  9. Na początku myślałam, że to Western City w Karpaczu :) hehe Bardzo podobny ten hotel, w świetnym klimacie jest urządzony! :)
    Nooo to te bobry musiały mieć mega zębiska, że tak te drzewo pocharatały ;) hehe
    Fryzury to rzeczywiście czadowe ten wiatr Ci zagwarantował :P hehehehe
    Ale kożuszek jest boski <3 sama chętnie bym się w taki opatuliły przy tym zimnie grrrr :/

    Dot. posta u mnie..... fajnie, że nie boisz się tak esperymentować :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daria ja lubię czasami poszaleć z kolorami, ale bywam też stonowana:D

      A te bobry, to będziemy podglądać! Jeszcze tam podjedziemy sprawdzić czy to drzewo zwaliły!

      Buziole i dzięki!:*

      Usuń
    2. Ja Ciebie już zawsze będę kojarzyć jako szaloną rudą, energiczną i w kolorach :D hihihi
      nooo to koniecznie daj znać, co te bobry tam wymonciły :D

      Usuń
    3. Hehehe, a wiesz że dzisiaj tam podjechaliśmy! Będziemy je obserwować:D
      Dzięki!!!:*

      Usuń
  10. Ale odjazd! fajne meijsce;-))
    Na film to mnie nie namówisz raczej.
    Ty pozytywna bardzo dziś, mimo wiatru. Fryzury rzeczywiście często zmieniałaś w tym poście, hehe. Ładne te zielenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, pewnie fanką disco polo nie jesteś... ja tez nie:D Ale film całkiem niezły! Aktorzy się spisali!
      Dzięki!!!!

      Usuń
  11. Ale fajne westernowe miejsce i ciuchcia też bardzo mi się podoba. Ostatnio na zdjęcia też z kaszkietem chodzę - tak na wszelki wypadek, gdyby nagle wiatr się zerwał. Kolorki śliczne i co najważniejsze ślicznie w nich wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinnam się tam stawić w mojej frędzlowatej kurtce, ale za zimno na nią było;))
      Dziękuję Jolu:)))

      Usuń
  12. Uwielbiam futrzaki, a Twój ma rewelacyjny kolor który bardzo przypadł mi do gustu :) Bardzo ładnie w nim !
    Świetne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Futrzak sprzed paru sezonów, ale chyba jeszcze posłuży:D
      Dzieki!!!

      Usuń
  13. Kolory, kolory, wiosenne, tylko ten grad i wiatrzysko poo co??? Nawet bobry sie pochowaly.....
    Dobrze, ze Ty wytrzymalas napor wiatru i dzielnie nam tu te swoje futrzaki i kapelusze pokazujesz! Pieknie Ci z ta rozwiana grzywa:)
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania, prawie taki fryz jak Ty miałam! Tylko boki wygolić;)))
      Pokonałam wszystko i fotki są!
      Buziole!!!

      Usuń
  14. Ale masz artstyczne fryzury, extra!!!
    Ja jak zobaczylam reklame tego filmu, to powiedziała, ze nie ide
    A tu wszyscy chwala wlasnie
    Ciekawe czy mi sie uda jeszcze zobaczyc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gosia, ja też fanka disco polo nie jestem, ale podobał mi się. Taki pokręcony jest:)
      Hehehe, takich fryzur nie lubię;)

      Usuń
    2. ja nawet nie myślałam pod kątem fanki czy nie fanki disco polo,po prostu reklamy tego filmu nie przemawiały do mnie,ale nie słyszałam ani jednej złej opinii o tym filmie :)

      Usuń
    3. Bo on jest taki pozytywnie zakręcony - w stronę marzeń:))
      Odstresowywacz na pewno:D

      Usuń
  15. Film obejrzałam. Szału nie ma, d*** nie urywa, ale jest poprawny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No szału nie robi, ale można się pośmiać:D

      Usuń
  16. Chciałam obejrzeć ten film, ale mi nie wyszło..
    Zdjęcia cudne, a Ty na nich wciąż roześmiana, mimo wietrzyska, gradu i zimna:) Musisz być niezwykle pogodną osobą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się nastawiać pozytywnie do życia, choć nie zawsze jest łatwo...ale łapię chwile:))

      Usuń
  17. Ale fajny spacerek!!! Co tam grad, co tam bobry ;). Spacer z mężem po lesie mi się marzy :)!!!
    Jak już dzieci będą duże... ;P
    Uwielbiam Twoją pogodę ducha :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasz syn juz duży, to mnie mąż do lasu zabiera;)))
      Buziole!!!

      Usuń
  18. Filmu nie oglądałam ale jak polecasz...piosenka fajna...Ty świetnie wyglądasz, wiatr Ci służy...
    Zdjęcia na drzewie powalają...ile Ty masz pozytywnej energii....pozdrawiam serdecznie...buziole...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, to taki film na oderwanie się od rzeczywistości:)
      Dzięki wielkie!!!:*

      Usuń
  19. Pozytywnie zakręcony ten Twój post. Fajnie wyglądasz. Pozdrawiam serdecznie.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetne zdjęcia i mega pozytywny wpis:-), dokładnie taki, jak jego Autorka, pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie! Miło mi bardzo:)))

      Usuń
  21. Bardzo pozytywne miejsce! Pasuje do Ciebie :))))
    Świetnie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  22. Miejscówa kiczowata, lubię takie :D Na nowości nie chodzę do kina, ale jak już będzie w sieci, to zobaczę czy mi się będzie chciało obejrzeć, bo z disco polo to mi akurat baaaaaaaaardzo nie po drodze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi, mnie tez nie po drodze, ale ten film mi się spodobał - jest taki "niedosłowny" i wręcz fantastyczny;)

      Ile razy przejeżdżałam obok tej Dakoty, tyle razy mówiłam do męża, że chyba daltonista ją pomalował:D

      Usuń
  23. Ten film znajduje się u mnie na liście "do obejrzenia". Wiatr jest mega kreatywnym fryzjerem, w moim przypadku wymyśla takie rzeczy, że to przechodzi ludzkie pojęcie:-) A co do stylizacji, w takich kolorach wyglądasz kwitnąco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie pożałujesz jak go obejrzysz - można się przy nim wyluzować na maxa:))
      Dzięki:*

      Usuń