wtorek, 14 kwietnia 2015

Co łączy marynarza z Napoleonem?:D

Chyba mi odbija po wczorajszym znieczuleniu;)
Zaliczyłam wyrwanie zęba i zażyczyłam sobie szprycę na maxa!
Ze swą obolałą szczeną, czuję się dzisiaj jak sponiewierany marynarz;)
Ale w sobotę byłam zdobywcą jak Napoleon!
 Chyba specjalnie dla mnie odbudowali wieżę na ruinach zamku w Grudziądzu :D
Takie wspaniałe widoki z jej szczytu się rozciągają!!!
Troszeczkę wysoko.... ;)
 W środku same schody! Żadnej windy!:D
Prawie jak przed wiekami;)
 Na dole nowoczesny element, który bardzo mi przypadł do gustu - szklana podłoga!:D
Miałam nadzieję, że na górze też będzie... Niestety... nie zaryzykowali ;)
 Imponująca... prawda?:D
A jeszcze niedawno wyglądała tak:
Żródło klik
Z samego zamku niewiele pozostało, a szkoda...
 Byłoby co zwiedzać...
Dla ciekawskich więcej o zamku tutaj klik.
Może kiedyś dokopią się do jakiś lochów, bo takowe na pewno tutaj są!
Jaki zamek ich nie miał?;)
 Po zdobyciu zamkowego wzgórza w swym marynarsko-napoleońskim stroju,
 udałam się nad Wisłę.
Z tej perspektywy jest nieco inny widok na Grudziądz. Ale tak samo wspaniały jak z wieży:))
 Fotka dla potomnych - może za kilka lat odnowią i tę część ;)
 I fotka fotografa;))
 A wracając do ciuchów...
Wiem, że popełniłam grzech podwijając nogawki przy mym mikrym wzroście!
Ale po pierwsze nie chciałam ciągać spodni po brukach, 
 po drugie babki w latach 50-stych takie portki nosiły, a po trzecie miało wyjść marynarsko;)
Żródło
 Ale żeby nie wyszło banalnie, to dorzuciłam do tego mój napoleoński żakiet.
Taka jestem stylowa ;)
Albo zwyczajne lubię czasami namieszać, tak jak tutaj klik na zamku w Kwidzynie..
 i przejazdem w Grudziądzu;)
Żeby jednak była spójność, to małe podsumowanie:
1. Żakiet pasuje do zamku.
2. Część marynarska do fal na Wiśle...
 ... oraz do tej kotwicy;))
Czyli przede mną już tu jacyś marynarze byli;)
Znajdż kotwicę na tym zdjęciu ;)))
 3. A czerwona torebka pasuje do staroświeckich tramwajów (tramwai) ;)

Znowu się zakręciłam..;)
Na koniec polecam jeszcze lody na rynku w Grudziądzu!
Pyszne!

To do następnego razu dziewczyny:)))
Jak mi wróci uroda po wygojeniu szczęki, 
to na pewno Was jeszcze pomęczę swoją pisaniną i postacią :D
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Żakiet - Zara (sprzed kilku sezonów)
Spodnie - Reserved (zeszłoroczna wyprzedaż)
Top - H&M
Trampki - bazar
Torebka - Mohito
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

44 komentarze:

  1. Ooooo, aż mi się w głowie zakręciło:))
    Widoki dech zapierają, cudownie tam.
    Znalazłam kotwicę:)))
    A co do spraw ubraniowych, to jest jak dla mnie akurat w sam raz namieszane:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pogoda się udała! Dlatego takie widoki!
      Z tej kotwicy sama się uśmiałam... niespodziewanie na nią weszliśmy;)

      Usuń
  2. Stylizacja bardzo dobrze wpisała się w przedstawiony przez Ciebie krajobraz. Super.

    OdpowiedzUsuń
  3. Grudziądz tak blisko, a nigdy nie zwiedziłam...chyba czas nadrobić, bo sie trochę rozwinął:)
    A torebunia masz fantastyczna:) ukradlabym Ci ja!
    A kwidzyn to moje miasto rodzinne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tę wieżę dopiero co otworzyli dla zwiedzających - wejście jeszcze za darmo:D
      Torebunia, to tegoroczna wyprzedaż:D

      Moje rodzinne, to Chojnice:D

      Usuń
  4. Mam rodzine w Grudziądzu a nigdy nie byłam ... Kuzyni pouciekali ze wsi do miasta .
    Taka 5 woda po kisielu , ale spędzałam u nich , a właściwie ich rodziców z nimi wakacje ....
    Chyba przekonałaś mnie . Kupuje trampki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się na trampki dopiero w tamtym roku skusiłam...po latach...I nie żałuję!!! Tak więc namawiam szczerze! Pasują do wszystkiego:D
      A tę rodzinę odwiedż przy okazji, to wieżę zaliczysz z dziewczynkami:D

      Usuń
  5. Masz przecudowną czerwoną torebunię :)

    Pozdrawiam cieplutko !
    mixfashionworld.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Nigdy nie byłam w Grudziądzu i jest czego żałować. Piękne fotki, fajna krajoznawcza wycieczka, świetnie się na tą wyprawę ubrałaś, na luzie, wygodnie ale i stylowo. Trampki i paski i czerwona torebka, świetnie to gra. Pozdrawiam Babooshka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz! A wieżę zbudowali! Wart odwiedzenia:)))
      Dzięki wielkie!!!!!

      Usuń
  7. Wieża imponująca, miasto śliczne, jest co oglądać.
    Żakiet w tej wersji ze spodniami bardziej mi się podoba, podwinięte spodnie wcale Ci nie skróciły nóg czyli można podwijać, fason spodni super, fajnie w nich wyglądasz. Marynarz, Napoleon - namotałaś ale bardzo pozytywnie.
    Zdrowiej, mam nadzieje, że już jest O.K.
    Pozdrawiam...buziole...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miasto w centrum już mniej śliczne, ale lodziarnią nadrabia;)
      Żakiet pasuje mi do wszystkiego choć taki nietypowy:D
      Dzięki Basiu!!!!!

      Usuń
  8. Pięknie tam, Grudziądz robi wrażenie ;)
    Zawsze myślałam, że jesteś wysoka, a Ty kruszynka mała , a podwinięte spodnie sama noszę, uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ola ja malizna! Mówię zawsze mężowi, żeby mi z góry zdjęć nie robił, bo jeszcze mniejsza jestem;)

      Usuń
  9. Rany ile zdjec i jaka wieza!!! Piekna mialas wycieczke!!! Ciuchowo tez fajnie bo to cala Ty ja Cie taka lubie. Torebka super:) No i kuruj ta swoja biedna szczeke bo takie rwanie to nic fanego :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdjęć, to było jeszcze więcej! Trudno było połowę odrzucić;)
      Rwanie nie było miłe, ale nie bolało... tylko do teraz czuję się jak pobita;)

      Usuń
    2. Biedna :( Jak mi kiedyś facet wyrwał 6 to mi tego wogóle nie zabezpieczył. Zero szwów, zero opatrunku. Jak się rano obudziłam to myślałam że dostanę zawału. Cała poduszka we krwi, ja jak wampir i najgorsze że mi krew stale leciała. Mówię Tobie koszmar. Teraz jakby co będę się bała iść;)

      Usuń
    3. No to współczuję:((
      Ja też nie miałam szwów, ale pani doktor fachowiec (syna mi leczy;)). Na szczęście goi się wszystko dobrze:))
      Ten Twój doktor, to jakiś konował był...Szukaj nowego:))

      Usuń
  10. Nie nadążyłam za Twoimi opisami i zmęczyłam się. Oj, pokręciłaś, zestawiłaś i czuję się otumaniona jak Ty po tym zastrzyku. Zatem dziś już tylko zdjęcia obejrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, no trochę namieszałam... Dzisiaj juz mi lepiej, więc jestem bardziej zrównoważona..jak na mnie;)

      Usuń
  11. Trampki, jeansy i paski wszystko co uwielbiam. Zestaw idealny. Sam zamek i okolice robią wrażenie. Tęskni mi się za jakimś wyjazdem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego dnia pogoda była idealna...i na zamek i na trampki;))

      Usuń
  12. Wspolczuje zmaltretowanej szczeki - mam nadzieje, ze juz Ci lepiej..:)
    Ja dzis Cie lubie bardzo za kilka rzeczy;) Szczegolnie za podwiniete nogawki - uwielbiam bez wzgledu na wzrost i rodzaj obuwia (z trampkami cudnie);) Za "stylowe" namieszanie - Napoleon swietnie sie z tym marynarzem dogaduja i tworza piekna pare;) I za te wycieczke - bajeczne widoki z tej wiezy...
    Pozdrawiam. Anka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczena juz prawie do formy wróciła:D
      I cieszę się żeś mnie jeszcze bardziej polubiła! Czasami uda mi się namieszać tak, że nie tylko mnie się podoba:D
      Buziole!!!!

      Usuń
  13. Imponujące te widoki! Napoleon? Myślałam, że wystąpisz w tym trójkącie na głowie, który się z Napoleonem kojarzy :D Wieża odbudowana bardzo stylowo, w klimacie czasów w których powstała(chyba...).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, no nie mam takiej czapy! A szkoda! Własnie mi się przypomniało, że miałam! Mam foty, kiedyś wrzucę;)))
      Wieżę chyba odbudowali jak trzeba;)

      Usuń
  14. Ale piękne zdjęcia!!!,lubię tak z Tobą pozwiedzać:),wspaniałe widoki :),zestaw wycieczkowy :),podoba mi się :)
    ___________________________________
    www.stylowo40.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosna przyszła, to fotek w terenie będzie więcej:D

      Usuń
  15. Ja nie wierzę,że jakiś tam ząb mógł zabrać Ci urodę :)) pewnie tylko tak kokietujesz i wyglądasz jak zawsze wyjściowo :))
    Ale jak zobaczyłam Cię z tą czerwoną torebeczką-tylko jedno miałam skojarzenie-Tinki Winki !!
    Nogawkami się nie martw,podwijaj do woli i rozwijaj co chcesz.Mam wrażenie,że teraz jest moda na brak mody i noszenie co się chce ,a już w Niemczech jak teraz byłam -totalne bezguście i wszyscy szczęśliwi :) i takie coś akurat popieram

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wiesz Gosia...jakby mi jedynki wyrwali, to dopiero bym straciła na urodzie;)))
      Hihihi, Tinki Łinki może być... tylko mi tu nie mów, że bez gustu się całkiem ubrałam:D hehehe;)))
      Ale grunt, to się czuć, jak to zawsze powtarzam!:D

      Usuń
    2. nie,no miałam na myśli niemieckie społeczeństwo,zwłaszcza w naszym wieku-bezguście....a może właśnie luz i swoboda :)) mi się to podoba i brakuje mi tego u nas

      Usuń
    3. hehehehe;)
      Ostatnio zaczynam zauważać pozytywne zjawisko - luzackie babki w naszym wieku! Juz mi się parę w oczy rzuciło:D

      Usuń
  16. Ależ śliczne zdjęcia wyszły:) A Ty na nich najpiękniejsza i grzesz dalej podwijając te portasy, bo do trampek zarąbiście wyglądają

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki:)))
      To będę grzeszyć dalej;))

      Usuń
  17. Wyrwania zęba nie zazdroszczę!
    A wycieczka widzę udana, widoki cudne :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już doszłam do siebie;) Jestem gotowa na następną wycieczkę:))

      Usuń
  18. Haha... A ja miałam wieki temu chłopaka z Chojnic!!! Miałam go tam odwiedzić, ale zanim to nastąpiło, zerwał znajomość;P. Drań jeden ;). Ale to i dobrze, bo Misio to miłość mojego życia :D.
    Nigdy nie byłam w Grudziądzu!!! Kiedyś nadrobię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No widzisz! Bo podobno nigdy nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło;))))

      Usuń
  19. Wycieczka jak zawsze świetna i zestaw też mi się podoba. Wyglądasz w nim pięknie i baaardzo młodzieńczo :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetna wycieczka! Widoki obłędne - zazdraszczam :]
    Nie zauważyłam, by spodnie jakoś cię skracały. Wprost przeciwnie, wyglądasz świetnie :) Zwróciłam uwagę na torebkę - ale to pewnie przez to, że ja bardzo lubię czerwone torebki (ale to chyba zdążyłaś już wywnioskować :D). Tylko, że ja bez takiego długiego paska na pewno bym ją gdzieś zgubiła :) Wiem, że nie wszystkie mają, ale wtedy sobie przepinam z innej torebki :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Torebka jeszcze bardziej by Ci się spodobała, bo ma też długi pasek:D
      Tutaj mi bardziej pasowało trzymać ją w ręce;)
      Dzięki Asiu:*

      Usuń