piątek, 28 marca 2014

Groch z kapustą;)

Groch z kapustą, bo są grochy i jest zieleń, choć nie do końca kapuściana:D



Bo "sesja" w kuchni, w której zdarza się, że gotuję;)
No dobra, gotuję, bo muszę....więc nie zawsze mi wychodzi.
Szczególnie, że zamiast pichcenia wolę np. malować ściany - efekt za plecami:D


Malować paznokcie też lubię bardziej od gotowania, 
więc mąż mój nie trafił na najlepszy egzemplarz żony:D
Teściowa ma przeżyła ten fakt godnie, a że jest paręset kilometrów dalej,
 to jakoś to znosi;))
Nawet, gdy ją odwiedzamy, to się nie popiszę, bo zdarzyło mi się już przypalić potrawy przygotowane tylko do odgrzania:D
Ale zaplusowałam czasami!
Na przykład pomalowałam jej paznokcie na wesele wnuka!
Pierwszy raz w życiu miała manicure!
Taka jestem super synowa!:D
 
Sweter - Sh, H&M
Sukienka - Mohito  Kozaki - Camaieu
Torebka - Carry

Wracając do garów...
 Mąż mój już nie mówi:  - "Odsmaż mi pierogi na chrupiąco..."
Dodam, że pierogi gotowce;)))


:D:D:D

poniedziałek, 24 marca 2014

Kocim okiem witam wiosnę;)

Wiosnę chciałam przywitać tym postem już w piątek, ale jak prawie każdego miesiąca dopadł mnie limit internetu:/
Nic to, nadrabiam teraz:))


 Kocie okulary są jeszcze z letniej przeceny... chyba czekały na tę spódnicę:D
Ołówkową, "skórzaną", w realu zieloną, na fotkach turkusową - nabyłam na zimowych wyprzedażach w Mohito:))



 Połączeniem zieleni z panterką zainspirowała mnie Vintage Cat.
No dobra... bezczelnie od niej zmałpowałam!!!
Może usprawiedliwi mnie fakt, że ten tutaj wpis okrutnie mi się spodobał!:))


 A jako, że lubię łączyć retro ze współczesnością, to wyszedł mały misz masz:D




Przydałby mi się jeszcze turkusowy cadillac z lat 50-tych.
Pasowałby mi kolorem do kiecki, a stylem do okularów:D

Ostatecznie może być różowy - znalazłam na allegro!
W totka tylko wygram i jest mój!;))

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Spódnica - Mohito (przecena ze 149 na 79:))
Bluzka - Sh, Wallis
Kurtka -  Atmosphere, tutaj z futrzanym kołnierzem:)
Buty - Jennifer (już 3-letnie)
Torebka - Sinsay
Okulary - Carry

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

sobota, 15 marca 2014

Wiosenna cebulka:D

"Synu... moment! Poczekaj, aż się matka ogarnie! Strzel mi parę fotek!"



 "No dobra...Już się ogarnęłam! Strzeliłeś coś?"


" Plizzz... jeszcze ze dwie..."



 Sprawca tych fotek w okularach i poniżej;)))
Czas "sesji" - 2 minuty;)


 Wracaliśmy z badań w przychodni sportowej. Znowu mi dziecko urosło!
Niedługo w drzwi się nie zmieści - 186!!!
Jak na piętnastolatka, to chyba niezły wynik:D
Jest decyzja o zamknięciu paśnika czyt. lodówki - 80 kilo żywej wagi!!!
Trza ograniczyć żerowanie trutnia;)
Numeru płetwy nie będę podawać, ale uwierzcie... jest spory:D

Wiosenna cebulka w warunkach domowych.
Przy takiej pogodzie warto mieć na sobie kilka warstw.
Nie cebula, bom Mała - tak mnie wołają moje chłopaki (syn i mąż):D

Syn:
"Mała! Co Ty tam robisz na tym lapku, bo mi komp muli!!!"
"Mała! Pizza się przypala!!!"
:D

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kurtka - Mohito
Spodnie - Mohito
Sweter - Sh, H&M
Koszula - Sh
Apaszka - Sh
Buty - Camaieu
Okulary - bazar
Syn - DIY;)))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

środa, 12 marca 2014

Malachit winny, czyli zamieszanie z kolorami;)

Prościej - zieleń z fioletem:D


Pobuszowałam po necie i okazało się, że mój śmieszny sweterek z lumpeksu za 4 zł,
 nie jest taki zwyczajnie zielony!
Jest malachitowy!
Od razu poczułam się wyjątkowo:)))


Zaś sukienka ( znowu od siostry;)) nie jest zwyczajnie fioletowa,
 jeno winna!
Choć przy niej można by dyskutować, bo jedna ze stron z paletą,
 oznaczyła tę barwę, jako śliwkową:D


Żeby nie było zbyt dostojnie, zafundowałam im do towarzystwa rajty w kwiatki
 i moje ukochane butki-paskudki:D



Kolorowo mi się zrobiło... wiosno przybywaj!:)))


 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 Sweter - Sh, H&M
Sukienka - Orsay
Buty - Brako ( tutaj ich chyba pierwszy pokaz blogowy;)) 
Rajstopy - Reserved (chyba)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

sobota, 8 marca 2014

Zestaw na babskie wyjście.

Zestaw jest, wyjścia nie ma;)
Ale jest szansa, że za tydzień będzie!


A ja już strój wymyśliłam - trochę przewrotny,
 bo falbanki i kwiatki do wężowych spodni...
I co?!
Będę musiała za tydzień wykombinować coś nowego:D


Strój przewrotny i jakże pasujący do naszego, babskiego charakteru....
Bo czyż nie jesteśmy delikatne i subtelne, strzelając jednocześnie wężowym jadem...hehehe;)))
Tego jadu doświadcza zwykle mój mąż
 i zgadza się jak najbardziej z powiedzeniem - "Mężczyżni kochają zołzy":D



Butami już się chwaliłam.
Dodam jeszcze, że super frędzlują podczas chodzenia:D 



Żakiet dostałam od sióstr na urodziny i miało to być jego pierwsze wyjście.
Będzie miał jeszcze niejedno, bo od razu po założeniu poczułam z nim więż;))
Leży idealnie !


Tył ma rodzaj baskinki, a raczej turniury, bo ciekawie podkreśla pupę:D
No dobra... nie ma się co oszukiwać...
 Zima była łagodna, nie wszystkie zapasy zostały zużyte. Co nieco zostało;)))



Zołza życzy Wam w Dniu Kobiet umiejętności bycia zołzą:)))

Mała podpowiedż jak, to zrobić:

Mąż mój:
- "Co mi zrobisz na kolację?"

Ja:
- "To co zwykle."

- "Czyli?"

- "Czyli nic":D

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Żakiet - Atmosphere
Spodnie - Mohito
Buty - Camaieu
Korale - Lolita
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

czwartek, 6 marca 2014

Nordic Walking może być sportem wysokiego ryzyka...

Życie w realu znowu oderwało mnie od świata w sieci.
Same wiecie jak, to jest... Czasem słońce, czasem deszcz;)
Na szczęście jesteśmy znowu na prostej, więc  "ledz goł"!!!
Od marca zaczęłam ostro!
Wcześniej było nieco  lajtowo - brzuszki i skalpel z Chodakowską.
Teraz skalpel zamieniłam na kijki i dołożyłam zumbę:D


Przedstawiam swoją kijkową stylizację:D
Super trendy czapę pożyczyłam od syna i to ona stanowi
 zagrożenie w uprawianiu nordic walking...
A dlaczego? Rozwiązanie zagadki na końcu:D

Kurtka - Quechua, Legginsy - H&M, Rękawiczki - bazar, Buty - Quechua
O tej porze roku kurtka jest niezbędna.
Jej strażacki kolor powoduje, że jestem widoczna z daleka.
 Czyli jak się zgubię w lesie, to mąż mnie szybko znajdzie...
No... chyba, że będzie wolał mnie w nim zostawić;))


Najwygodniej chodzi mi się w legginsach - nic się nie majta wokół nóg;)
Rękawiczki - bo łapy mi marzną momentalnie i tracę w nich czucie.
Oczywiście są pod kolor butów - wszystko musi do siebie pasować;)

I oczywiście dobre buty! To podstawa!
Już przetestowałam, że moje muszą mieć twardą podeszwę.
Chodzę z mężem - żołnierzem, więc tempo mamy jak w wojsku i nie ma zmiłuj!


Uff...koniec!
Można się porozciągać i odetchnąć:)))


Myślęcinek
Rozwiązanie zagadki!
Nordic Walking może być sportem wysokiego ryzyka... gdy się go uprawia
w czapce kibicowskiej Śląska Wrocław na terenie Zawiszy Bydgoszcz:D
Na szczęście żaden kibic Zawiszy mnie nie dopadł;))


Kije - Gabel, Buty - Quechua
W kijki warto zainwestować i nie kupować byle jakich w Biedronce czy Lidlu.
Moje nie są  z najwyższej półki, ale mają to co potrzeba -
-  są lekkie, uchwyt nie jest śliski i mają rękawiczki.

Przekonałam do kijków największego ich wyśmiewacza -
- męża mego, więc może jeszcze kogoś się uda:D

Poniżej fajny filmik o prawidłowej technice chodzenia.

Warto też wiedzieć, jak "nie chodzić";)