sobota, 26 lipca 2014

Rajstopy w sprayu - Sally Hansen

To cudo kupiłam dwa lata temu na wesele siostry.
Wtedy w galerii zapłaciłam prawie 60 zł - teraz jest o połowę tańsze!
Już na wstępie mogę Wam te rajstopki, a raczej pończoszki polecić:)
Dla mojej mamy były wybawieniem w upale!
Wyglądała elegancko, jak w pończochach.

Tutaj klik można trochę o tym specyfiku poczytać :)

Na pewno nie jest, to coś do użytku codziennego - raczej na tzw. wyjścia.
Nie wiem jak wydajny jest ten spray.

Szybko się nakłada i nawet "maziając" byle jak, nie narobimy sobie smug:D

Po pierwszym "psiknięciu" może nas zaskoczyć mocny kolor,
 ale bez obaw - wszystko ładnie się rozsmaruje! 


Spray można nałożyć najpierw na rękę i rozsmarować lub od razu na nogi.
Jak komu wygodniej;)


 Jak widać kolor jest delikatny i jednolity.
Skóra nie jest błyszcząca, raczej satynowa.


 Niestety nie spełnił mych oczekiwań w jednym, najważniejszym dla mnie punkcie - nie pokrył plam bielaczych.


Niestety moje nogi nie są idealne.
 Przed paru laty pojawiły mi się na piszczelach białe plamy.
Niczym nie da się ich zamaskować - 
- samoopalacze, balsamy brązujące nie dają rady.
 Miałam nadzieję, że ten spray pomoże.
Troszeczkę je zabarwił, ale jednak nie do końca.

Jako, że im jestem starsza, tym mniej się pierdołami przejmuję, 
więc te plamiska snu z powiek mi nie spędzają, tylko się cieszę, 
że nie wywaliło mi ich np. na nosie... odpukać! :D

Ale wszelkie rady dotyczące bielactwa mile widziane:)))


 Te paski na stopach, to ślady po spieczeniu się na meczu syna;)




Spray zmywa się bez problemu.
 To jest jego plus, a zarazem minus;)


Podsumowując:

Zalety:
- ładnie barwi skórę
- ujednolica koloryt
- tuszuje delikatnie pajączki i inne drobne niedoskonałości
- nie pozostawia smug
- szybko się nakłada
- szybko wysycha
- jest w kilku odcieniach
- zmywa się bez problemu;)

Wady:
 - nie maskuje plam barwnikowych (bielactwa)
- zmywa się po pierwszym myciu ;)

Nie sprawdziłam jeszcze jak nogi wyglądają po upalnym dniu,
 gdy zakładamy nogę na nogę.
I w deszczu!;)
Nie mam też pewności, czy nie brudzi ubrań.


Mam nadzieję, że moja amatorska recenzja komuś się przyda:))

44 komentarze:

  1. Już je kiedyś widziałam ,jak dziewczyny na You Tube pokazywały.To właściwie coś dla mnie ,bo pasjami nie cierpię rajstop,od lat ich nie noszę :) Jest to jakieś rozwiązanie,popieram...aczkolwiek chyba nie kupię :)
    co do tych plam to nic mi nie wiadomo,nie wgłębiałam się ,bo nie miałam potrzeby / odpukać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go właśnie z powodu tych plam kupiłam. Ciut kryje, ale nie za bardzo;)
      Ale na jakieś wyjście polecam, bo nogi naprawdę ładnie wyglądają!
      Ciesz się, że plam nie masz! Pieruństwo nie wiadomo skąd się przyplątało!;)

      Usuń
    2. mam tez coś beznadziejnego,bo mam plamę na twarzy pod prawym okiem i to ciemną,może na zdjęciach nie widać.Jakbym się malowała,to korektor to zamalowuje,ale nie chce mi się.Wyczytałam w necie,że to jakas plama soczewicowata,byłam u dermatologa,to porażka,jakies tam kremiki mi przepisała,beznadzieja.Sama stosowałam kwas,na necie wyczytałam,ale mały efekt
      Także,każdy ma swój defekt :))

      Usuń
    3. Też mam ciemną plamkę pod okiem;) A o pieprzykach nie wspomnę, bo lubią mnie bardzo. Dlatego mocny filtr stosuję, żeby jakieś raczysko mnie nie dopadło..
      A dermatolodzy choroby skóry to leczą metodą chybił-trafił...:/ Też coś o tym wiem...
      Hehehe, damy radę z takimi defektami... Ludzie mają gorsze;))

      Usuń
  2. Hmm, ciekawy produkt, ale no właśnie nie wiadomo, jak się sprawdza, gdy +35 i z tym brudzeniem ubrań. Zakładasz np. białą sukienkę i magiczne rajstopy, a potem plamy na sukience...
    Może ktoś z komentujących już sprawdził i napisze o swoich doświadczeniach...
    Pozdrawiam Cię weekendowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu moja mama była nim zachwycona! Na wesele siostry chciała właśnie rajstopy założyć, a upał był, więc posmarowałam jej nogi sprayem. Była w siódmym niebie! Jest już po 60-tce i nogi wiadomo, że mają swoje wady w tym wieku ( ja juz też mam swoje;))
      Posmarowałam jej tylko do kolan, miała jasną sukienkę i nic o brudzeniu nie mówiła. Czuła się bardzo komfortowo:))

      Usuń
  3. Rajstop w upale nie zniosę i żadne zasady elegancji czy dobrego tonu nie są w stanie mnie zmusić do ich założenia i topienia się. Te w sprayu też do mnie nie przemawiają, bo i tak widać, że to jednak nie rajstopy. Za to nogi wyglądają na ładnie i równomiernie opalone, to duży plus.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie - jest plus, taka fajna opalenizna. A Ty masz super nogi i Ci żadne sztuczne rajty niepotrzebne!:)))

      Usuń
  4. Ja też w okresie letnim żadnych rajstop nie noszę, sprajów niestety nie lubię czy to imitacja rajstop czy opalenizny ;/ Kiedyś raz użyłam i byłam nie zadowolona, wolę się postarac w okresie letnim o opaleniznę i problem z głowy ! :)))
    Ale jeśli ktoś lubi to ok ! Fakt nogi wyglądają na fajnie opalone :)
    Kochana każda z Nas ma jakiś mankament, nie przejmuj się i już !!!!Gdybyś nie pokazała ja bym nie wiedziała nawet o Twoim problemie :)
    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatka, nic nie widziałaś, bo miałam długą kieckę! Nie przejmuję się, bo są inne, gorsze problemy czasami;))
      Mnie opalenizna nie urządza, bo te plamy bardziej jeszcze widać;) Ty, szczęściaro masz śliczną skórę:)))
      Buziole!!!!

      Usuń
    2. OJJJ Kochana nie do końca, ale nie będę tu pisała:))) Porozmawiamy to Ci powiem :)
      No nie narzekam, bo fakt są gorsze problemy :(
      TY masz piękne rude włosy które Uwielbiam, cudowny głos którego uwielbiam słuchac w telefonie hahhah, kochane wielkie serducho, piękne paznokcie masz i Kochany uśmiech masz, cóz znaczą przy tym wszytskim te dwie plamki, ale rozumiem Cię doskonale ! Chcemy byc pikne, a jak już mamy jakies niedoskonałości to chciałoby się chociaż muc je zatuszowac ! jak coś będę wiedziec to dam znac !:)

      Usuń
    3. Każda z nas coś ma, byle się tym zbytnio nie przejmować;))
      Hahaha, Beatka..."cudowny głos" - toś mnie zaskoczyła! Nie cierpię swojego głosu!:D
      A o paznokciach tez będzie jeszcze, bo też ostatnio nie były piękne;)
      Dzięki Ci wielkie za wszystko!!
      <3

      Usuń
  5. Ciekawy produkt, szkoda tylko, że tak szybko się zmywa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, to jest ten minus... Mogłby byc trwalszy:)

      Usuń
  6. Mam go nawet w domu ;)
    Ale teraz podobny do niego jest z Bielendy " Body Perfector z Bielendy ", te same działanie, słyszałam dużo pozytywnych opinii, może on ukryje nieznośne plamki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Dobrze wiedzieć! Że Bielenda coś takiego ma, nie wiedziłam!
      Wypróbuję:)))

      Usuń
  7. Masz rację dla dwóch plamek nie warto zamartwiać się , małe defekty ma każdy i je też , ale mamy przecież i plusy , dzięki za mały wykładzik [ mam za miesiąc ślub znajomej więc skorzystam] pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusiu jak najbardziej polecam!:)))

      Usuń
  8. ja mam samoopalacz w sprau i nakladam go rekawica. daje podobny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie się nigdy nie udało dobrze nałożyć samoopalacza, dlatego zaryzykowałam ten spray:)

      Usuń
  9. fajny produkt ale balabym sie że ubrudzi mi ubrania :D
    nowy post :) zapraszam
    http://martienna.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam tego typu spraye! Miałam kiedyś z Loreala był bardzo wydajny bo używałam go prawie co dzień i starczył na około 2 miesiące:) Dawał radę w upał i w deszczu, schodził dopiero po umyciu nóg mydłem:) Teraz mam W7 w odcieniu Medium i też się nieźle sprawuje a kosztował około 14 zł. Tych z Sally nie miałam ale efekt u Ciebie jest naprawdę świetny!! Co do plam, ja mam małe i kilka na plecach, ramieniu na nodze takie tycie, prawie się nie opalam, całe lato smaruję się balsamami brązującymi. Białe ślady wyrównuję brązerem w kremie z Inglota. Jest wodoodporny i dobrze się spisuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te moje plamy nic nie chwyta - takie pieruństwo...Może ten bronzer by dał radę;))
      To mój pierwszy taki spray i jeszcze nie we wszystkich warunkach przetestowany. Powinnaś wrzucić test swojego:))

      Usuń
  11. Znam, ale nie używałam:)
    Bardzo fajnie wygląda, jedynie czego się obawiam to, to że w upały ubrania mogą się pobrudzić, jak coś będziesz wiedziała daj znaka, bo rajtki wydają się świetne:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mama miała jasną sukienkę, ale za kolanko i nie zauważyła plam. Nie wiem jak byłoby przy krótszej;)

      Usuń
  12. Mam ten produkt, ale w musie- lepiej się nakłada i nie rozpryskuje na boki. Lubie i stosuję :)
    A na blizny można spróbować podkład do ciała Vichy.
    pozdr:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Rozmawialam z przyjaciolka na ten temat i bardzo narzakała. ja rowniez zobaczylam ten post i pierwsze zdjęcie jak bardzo intensywny kolor robi myslalam ze bedziesz narzekać a tu prosze. przeczytałam i w sumie moje nastawienie nieco sie zmienilo. kolor wyglada super. szkoda tylko ze efekt jest tak krótki. ale na takie wyjscia jak np studniowka czy jakies wesele wydaje sie super :)

    Zapraszam do siebie! Za każdą obserwacje odwdzięczam się obserwacją! :)
    http://gabrielakugla.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez jak psiknęłam, to się wystraszyłam:D Ale naprawdę fajnie się rozsmarowuje, aż właśnie szkoda, że od razu się zmywa...Ale na jakieś super wyjście polecam!
      Zajrzę;))

      Usuń
  14. również znam ale nigdy nie kupiłam i nie używałam, ale może warto wypróbować :)
    sama probuję używać jakis samoopalaczy ale zawsze kończy się to u mnie plamami, po prostu nie radzę sobie z ich nakładaniem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie samoopalaczy tez nie umiem nakładać! A to psiknęłam, rozsmarowałam i są rajstopki! Żadnych smug!:))

      Usuń
  15. Ale wynalazek! A majciochy w srayu są?:D :D Ja się smarować niczym nie lubię, już dawno niczego przyciemniającego nie używałam, ledwo balsam do ciała ogarniam. ale jakbym sie wybierała na jąkś imprę to dobrze wiedzieć, że takie coś istnieje. :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha,no kto wie... może i są!:D
      Ja się smaruję balsamem brązującym, bo z opaleniem muszę uważać;)) Kolagen już trzaska na potęgę:D

      Usuń
  16. Znam te cudo ale nie używałam, kiedyś jadąc na wesele miałam ochotę zakupić jednak zrezygnowałam bo bałam się, że pogorszę sprawę. Akurat wtedy udało mi się, bo deszcz padał i chłodno było więc rajstopki jak najbardziej przydały się :) U Ciebie efekt jest fajny, widać ładny odcień skóry, może następnym razem odważę się :) Jesteś ładną kobietą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja na wesele sobie tez nie psikałam, bo nie wiedziałam co mi wyjdzie, tylko na mamie eksperymentowałam:D
      Dopiero niedawno go użyłam;)
      hehehe, dzięki Marzenka:)))

      Usuń
  17. Oj to coś dla mnie:)))niedługo ślub mojego syna a ja mam uczulenie na rajstopy i do tego jeszcze ten upał:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu moja mama uznała ten spray za wybawienie!:))

      Usuń
  18. Od kilku lat nie mogę się zdecydować na wypróbowanie tych "rajstop", a teraz już zupełnie nie wiem, bo podobno Bielenda ma jakiś fajny produkt do nóg właśnie. Moje nożyska mają strasznie nierówny kolor, jakieś zaczerwienienia, plamki... a klasycznych cielistych rajtek nie znoszę. Tylko zastanawiam się właśnie jak z tym upałem i scieraniem się produktu...
    U Ciebie plam nie zakrył całkowicie (ale przecież i tak nie są bardzo widoczne!), ale reszta jest pięknie wyrównana i Twoje nóżencje prezentują się super! :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dla Ciebie byłby w sam raz! Takie delikatne zmiany tuszuje.
      Chyba dla Ciebie przetestuję go w upale:D
      Dzięki!!!:*

      Usuń
  19. oj uwielbiam ten produkt ,mam w dwóch odcieniach - dla opalonej i bladej skóry , Mistrz !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wiesz pewnie więcej o nim niż ja! :)) Ja tylko parę razy go użyłam, ale zgadzam się - fajny jest:))

      Usuń