sobota, 3 maja 2014

Dlaczego latarnie lepiej zdobywać w spodniach:D

Dlaczego lepiej w portkach?
 Odpowiedż na poniższej fotce:D


Widziałam już panie w szpilkach i krótkich spódniczkach,
 które zrezygnowały z wejścia na szczyt  po ujrzeniu takiej drabinki:D
Ja zdobywałam już latarnie w kieckach,
 ale w długich - zawsze można z nich szarawary zrobić;)


Pogoda nie sprzyjała podziwianiu widoków... no i szyba!
Lubię latarnie, z których można się wychylić;)



Gdy na moment wyszło słońce, widok był od razu lepszy.
Tylko zmarszczki na czole mi wyszły!;)



Schodki były naprawdę wąskie i mijanie się na nich było małym wyzwaniem.
Szczególnie gdy sobie człowiek przypomniał,
 jak one są przytwierdzone do ściany i że w zasadzie wiszą w powietrzu:D





Widok na wiszące schodki od dołu:D

Krynica Morska
 Gdy przyjechaliśmy do Krynicy Morskiej - temperatura wynosiła 18 stopni.
Myślałam, że w swojej kolorowej cebulce będę mogła spokojnie spacerować .
Całe szczęście, że wzięłam płaszcz i buty na zmianę;)
Gdy wyjeżdżaliśmy po paru godzinach było tylko 9 stopni!



Wiało solidnie co słychać i widać na poniższym filmiku:D
Miało, to swoje plusy i minusy - płaszczyk pokazał, że jest bombką,
 a włosów w domu nie mogłam rozczesać:D



Poświęciłam się jednak i jak prawdziwa szafiarka pokazałam "swoje wnętrze":D



Fotki z moimi chłopakami muszą być!
Młodszy jak zawsze chętnie pozuje:D



Pożegnanie z morzem w wietrznej fryzurze:D



Zaliczyliśmy jeszcze wejście na Wielbłądzi Garb.
Klik  dowiedziałam się przy okazji, że jest to najwyższa
stała wydma w Europie;)



Wiatr szalał i tutaj - nawet mi wąsy doprawił:D
Ale dzięki niemu widać kolczyk - dalszy ciąg kulek z szaliczka;)



Jedyne spokojne miejsce było w szuwarach;))



Na koniec muszę się pochwalić, że latarnia w Krynicy Morskiej była tą ostatnią, którą zdobyliśmy!


Wszystkie zdobyte oprócz tej Kikut, która jest zamknięta dla zwiedzających.
Nasze pozostałe zdobycze poniżej:))


Miłej i słonecznej Majówki Wam życzę!!!

 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Płaszcz - Mohito
Spodnie - Orsay
Sweter - H&M
Tunika - Motivi
Torebka - Mohito
Szaliczek - Sh
Kolczyki - Orsay (chyba)
Okulary - bazar
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

62 komentarze:

  1. Podziwiam Was za te latarnie:)))zdjęcia są super:)))śliczny płaszczyk:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już koniec latarni...zostały jeszcze te za granicami;)

      Usuń
  2. No to super majówkę miałaś,ja mam nad morze 600 km,szkoda :(
    więc Ci zazdroszczę wyprawy !
    no i te zdobycze latarniane,wow !
    co do spódniczki na schodkach-nic co ludzkie nie jest nam obce,także to jeszcze pół biedy,ale do szpilek na takich wyciczkach się nie przekonam :) a Ty wyglądałaś extra profesjonalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plus tych moich przeprowadzek - parę lat temu do morza miałam nawet 30 km:D
      Hehehe, przyznam, że na tę drabinkę wolałabym wchodzić w szpilkach niż w mini:D
      Latarnie się skończyły...jak tu żyć...;)))
      A jako szafiarka, trza wyglądać wszędzie;)))

      Usuń
    2. jak tak lubisz zwiedzać,to przyjeżdżaj do mnie,oprowadzę Cię po śląsku opolskim :))
      wpisz Kędzierzyn na grafik wakacyjny :)

      Usuń
    3. Zapamiętam Kędzierzyn:D Może na starość na śląsku wyląduję...kto wie...;)

      Usuń
    4. To ja mam jeszcze 50 lat czekać???
      Przyjedz wcześniej ;))
      Wsiadz do pociągu,ja cie odbiorę
      Pomyśl o tym na wakacje,oficjalnie zapraszam

      Usuń
  3. zazdroszcze cuownych widoków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszędzie można znależć coś pięknego:)

      Usuń
  4. You are brave! Up those stairs are an exercise of courage, dear Lady! I really enjoyed your video, it's great watching you on the move. Love, love it!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Rosy!!!
      I'm glad you liked the movie :)
      Regards hot!

      Usuń
  5. Gratuluje !!! Nie każdy może sie pochwalić takim wyczynem - z Polskich byłam tylko w Kołobrzegu , Niechorzu, Gąskach i w Koszalinie na wzgórzu matki boskiej po trzykroć przedziwnej ! A ta wydma to w Łebie?!?! Naprawde mam ochotę na wyjazd nad polskie morze ... W tym roku nie damy juz rady , ale może na przyszły rok .....
    I wredny ten twój fotograf ;);););
    A swoją drogą swoją ładne połączenie kolorów i groszki :):):) siostro a do Krakowa Cie nie ciągnie ??!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co tam moje wyczyny w porównaniu do Twoich... pustyni i całej reszty niczym nie przebiję;)))
      Ta wydma, to jest w Krynicy. Te w Łebie są całkiem inne i też warto je odwiedzić! W Łebie polecam ośrodek Filarówka, byliśmy w nim już dwa razy:D
      Do Krakowa mnie ciągnie zawsze, ale jakoś nam nie po drodze...ale na pewno jeszcze i tam się udamy!
      Siostro, może gdzieś się spikniemy kiedyś:D
      Buziole:***

      Usuń
    2. właśnie próbuję CIę wyciągnąć w czerwcu do Krakowa :)

      Usuń
    3. Byłoby super, ale nie wiem czy dam radę:))

      Usuń
  6. Czy Ty Tara mnie zaskakujesz? Chyba nie! Znów latarnia. Brawo!!!
    Widzę, że wiatr silny, u mnie wczoraj było bardzo zimno i deszczowo, dzisiaj jest szansa na poprawę, od rana świeci słonko.
    Panie w szpileczkach i mini to ja też czasami widuję na szlakach turystycznych ha!ha! Kiedyś takie były w Ogrodzieńcu, męczyły się strasznie. Pozdrawiam i też miłej niedzieli Ci życzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, też szpilko i minimaniaczki widziałam w ciekawych miejscach - niezły widok:D
      U mnie dzisiaj znowu zimno! Czekam na cieplejsze dni...
      Miłego dnia Basiu:*

      Usuń
  7. Fajnie, wiosennie wyglądasz :) I strasznie zazdroszczę majówki nad morzem, bo moim marzeniem jest pojechać nad morze w jakimś innym terminie niż lato i najlepiej wtedy, kiedy pada! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)))
      Byłam raz na plaży, gdy zaczęła się burza! Ale zwialiśmy szybko! Morze fajnie jest zobaczyć nie tylko latem, jest całkiem inny klimat...Polecam:)))

      Usuń
  8. piękne zdjęcia,zazdroszczę wyprawy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Masz racje zdecydowanie lepiej w portkach:)
    Świetna sprawa z tymi latarniami, a morza zazdraszczam Ci okrutnie, uwielbiam je a mam tak daleko :(:(:(
    Ty, stosownie do sytuacji, wygodnie, prosto i na luzie:):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ode mnie 3 godziny nad morze:D
      Portki na wycieczkach najlepiej się sprawdzają, ale trzeba trzymać szafiarski fason i zawsze jakiś ciuch wymyślić;))

      Usuń
  10. Skoro latarnie już zdobyte (gratuluję i zazdroszczę!), to dla odmiany proponuję... bunkry. Tam Ci wiatr fryzury nie popsuje ;-) a nawet wilgoć skręci loczki!
    Mój mały też tak chętnie pozuje z mamusią, co było widać nad rzeką.
    U nas tego dnia było 5 stopni! W piecu czym prędzej paliłam!
    Raz wybrałam się nad morze w lutym, wytrzymałam na plaży 15 minut i nigdy więcej :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe, parę bunkrów już też zaliczyłam, ale chyba będzie trzeba rzeczywiście na nie postawić:D
      Nasze chłopaki widzę podobne, ale może im kiedyś przejdzie;))
      Ja też, gdy jest tak zimno zbyt długo na plaży nie wytrzymuję:D

      Usuń
  11. Świetna wyprawa, nad wodą to widzę, że wiało trochę. Fotki super!

    OdpowiedzUsuń
  12. latarniany szlak zaliczony - gratuluję i przyznam szczerze, że troszkę zazdroszczę!
    pięknie Ci w drodze na szczyt latarni, jak i na szczycie, na wietrze i z wąsami, a już szczególnie pięknie prezentujesz się w szuwarach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szuwary, to chyba moje miejsce;)
      Teraz przydałoby się zdobywać te zagraniczne...może jakąś się kiedyś uda:))

      Usuń
  13. Wiedziałaś pewnie, że ta latarnia jest czerwona bo spodnie idealnie się dopasowały :-)) Fajne takie wycieczki. Ja weekend spędziłam w mieście ale nie było źle. Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie wiedziałam! Aż się uśmiechnęłam , gdy ją zobaczyłam:D
      Każdy weekend może być ekstra - ważne żeby go spędzić tak jak mamy ochotę!
      :*

      Usuń
  14. Gratulacje! Co teraz będziesz zdobywać? Jak daleko masz do naszego morza?
    Pamiętam chyba 2 majówki nad morzem, Jakieś kilkanaście lat temu. Było tak ciepło jak latem.
    Bardzo ładnie Ci w tym zielonym kardiganie :)
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie nie wiem...chyba dalej zamki;) Do morza mam 3 godz. samochodem:D
      Dziękuję Soniu:*

      Usuń
  15. Aaaale Ci zazdroszczę tej wyprawy :)
    Ale wejść bym się chyba bała :) Nie lubię takich wąskich przejść, z resztą ze mną nikt by się nie minął :D :D :D :D
    Dobre ubranie! Rzeczywiście byłoby co pooglądać gdybyś miała krótką kieckę :)))))
    Super wyglądałaś, świetny ten szaliczek! Taki inny i kolorowy jak lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weszłabyś na pewno! Ale te schodki rzeczywiście były wąskie i nawet ja czułam się niepewnie...
      Hehehe, w krótkiej kiecce byłyby niezłe widoki:D
      Dzięki Asiu:*

      Usuń
  16. WSPANIAŁE MIEJSCE!

    pozdrawiam:*
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale fajna wycieczka (pomimo pogody). A ja w ten weekend zdobywałam latarnię morską w Niechorzu i jeden pan przy kasie też miał taki paszport. Wyjaśnił mi że zdobywając wszystkie otrzymuje się odznakę. To prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę! To trzeba było paszport kupić! To prawda z tymi odznakami! Syn ma już brązową, za zdobycie wszystkich polskich latarni jest chyba srebrna, a kilku zagranicznych złota! Dokładnie nie pamiętam, ale coś w tym stylu:D

      Usuń
  18. Też męża chciałam namawiać na morze majówkowe, ale nie było szans, ciut za daleko jak na jednodniowy wpad. Ale za to też wylazłam na wieżę:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No...Ty masz ciut za daleko, żeby w jeden dzień obrócić...Ale za to masz pustynię!
      Ciekawe na jaką to wieżę wlazłaś:D

      Usuń
  19. Witaj! Taro - mistrzyni w zdobywaniu latarni i nie tylko, takie wycieczki są cudne. W moim długim życiu, mam wiele podobnych na kącie. A Ty śliczna jak zawsze z wąsami, rozwiana lub nie... już tęskniłam za Twoimi optymistycznymi postami. Pozdrawiam Cię ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, Ty to masz takie wycieczki, że ja im nie dorównam! Też uwielbiam Twoje relacje oglądać:)))
      Miło mi ogromnie, że troszeczkę Ci dzień rozjaśniłam tym wpisem:)))
      Buziak wielki:**8

      Usuń
  20. Coraz bardziej lubię Twoje wycieczki,swietnie sié Ciebie czyta,ogláda!!
    Plaszczyk rewelacja!!
    Pozdrowienia :)
    __________________________________
    www.stylowo40.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To się bardzo cieszę! Na pewno jeszcze jakieś będą:))

      Usuń
  21. ciekawe zdjęcia, fajnie się ogląda
    pozdrawiam cieplutko

    www.magadish.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że Ci się spodobało:)

      Usuń
  22. Gratuluję zdobycia wszystkich latarni i pięknych nadmorskich wycieczek. Widoki cudne, a Ty w zielonym kardiganie wyglądałaś prześlicznie. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziękuję, dziękuję!!!! :)))

      Usuń
  23. Super wyprawa <3 Gratuluję skompletowania wszystkich latarni i zdobycia tytuły latarnika :-))) Portki faktycznie to najlepszy wybór na takie wspinanie! Ale nie tylko po latarnianych schodach, tylko większości stromizm, również miejskich :D Rany, przypomniało mi się, jak kiedyś człapiąc nad kratą od metra pięknie mi spódnicę zarzuciło i to jeszcze z masą turystów dookoła... niezły był show haha ;-)
    A groszkowy szal masz świetny, pięknie zgrał się z resztą zestawu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uświadomiłaś mi właśnie, żem taki tytuł uzyskała!;)
      Hahaha, spódnicę do tego pewnie miałaś szaloną, to mieli widoki podwójne! Ja za to w mini na wielbłądzie jechałam!:D
      Dzięki wielkie za miłe słowa:*

      Usuń
    2. ...w mini na wielbłądzie!!! CZAD!!! <3 :*

      Usuń
  24. Kochana, jak ja Ciebie lubię oglądać i czytać ;))
    Jak prawdziwa szafiarka pokazać swoje wnętrze - no śmiałam sie do rozpuku ;)
    A te schody - można się ich bać, ale Ty dałaś radę, dobrze, że w spodniach ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! Ja Cię też:))
      A schodom każdym dam radę!;)

      Usuń
  25. kochana widać, że na wycieczkę byłaś doskonale przygotowana :)
    na sportowo ale z klasą
    pozdrawiam
    Kasia
    http://nieperfekcyjnakasia.blogspot.com/.

    OdpowiedzUsuń
  26. no , no latarnie zdobywamy tylko w spodniach ! :D uwielbiam Cię w zieleni <3 !

    pozdrowionka !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, w spódnicy też juz zdobywałam;)
      Dzięki:)))

      Usuń
  27. na wycieczki zawsze portki - raczej jestem wierna temu zamysłowi, ale podziwiam, podziwiam panie w krótkich spódnicach i obcasikach byle nie w góry bo i takie panie zamysły mają - i to się już raczej kłóci

    OdpowiedzUsuń
  28. O, widzę,ze syn jest kibicem Ślaska :) Brawo! Cała Polska w cieniu Ślaska!

    OdpowiedzUsuń