poniedziałek, 17 lutego 2014

Maylo:D

Zostałam ciocią!!!


Śliczny prawda?
A wiecie, że jeszcze niedawno leżał w rowie, na mrozie, wygłodniały i bliski śmierci?
Niestety są ludzie bez serca, którzy porzucaja takie maluchy bez skrupułów...
Maylo miał szczęście! Ktoś nie przeszedł obok niego obojętnie...
A ktoś inny dał mu dom:)))

Maylo, Aga i Citek w tle:D
Maylo mieszka u Agi:D
U tej Agi, z którą w zeszłym roku  w końcu się spotkałam, po wielu latach znajomości z Wizażu:)
I która znowu nie strzeliła sobie ze mną fotki!
Aga, naprawdę ślicznie wyglądasz, nawet bez makijażu:D
Ale następnym razem masz być przygotowana, bo nie daruję!;)))
I jeszcze raz dziękuję za spotkanie! 
I wygłaskaj zwierzynę ode mnie:))))
Czorta szczególnie:D


 Maylo nadrobił i zapozował z ciocią:D


Ciotka go trochę wymęczyła, ale dał radę;))


Jak mu się znudziła zabawka, to się zabrał za ręce ciotuchny -
- ząbki godne piranii i mamy darmową akupunkturę:D



"No dobra, jeszcze jedna poza i starczy":D


"I tak jestem śliczniejszy od ciotki":D
To mówiłem ja, Maylo:D


Mam nadzieję, że serducha Wam zmiękły i wybaczycie mi tak długą nieobecność?:)))
Byłam we Wrocławiu u mamy, a tam z internetu korzystam sporadycznie.

 Za to korzystałam z szaf sióstr!
Koszula w kratkę pożyczona:D

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Koszula - H&M
Top - Top Sectret
Spodnie - Orsay
Skarpetki - bazar;))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

57 komentarzy:

  1. ja Ci nie wybaczam i juz !!!!!!!!!!! Mial szczescie piesiaczek naprawde jak pomysle ile takich maluchow nie ma takiego to mi sie srce kraje z bolu!!!! Dobrze ze jestes i jak mozesz to maszeruj do mnie, bo czekam na porade na przerobke. Buziaki kochana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe:D Chyba zacznę ze swoim lapkiem wszędzie jeżdzić, syn miał swego, ale mi nie chciał pożyczyć...szuja!;)))
      Podobno dobre uczynki do nas wracają...złe też...więc może ten ktoś, kiedyś...zostanie ukarany...

      Buziaki:* Byłam...cosik poradziłam;)

      Usuń
  2. Oj, moje rozmiękczył na maxa:) Cudowny jest, nie rozumiem ludzi którzy wyrzucają bezbronne zwierzaki na ulicę, to nie ludzie.
    A Maylo to farciarz, on o tym wie, i będzie kochał swoją Panią miłością bezgraniczną:):):)
    Wyglądasz świetnie, chyba Ty i Maylo na równi dobrze się bawiliście:):)
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już kocha!!! Ciotkę może troszeczkę też:D
      A takich ludzi, to bym też na mrozie potrzymała....to by ich może nauczyło...szkoda, że to nierealne:/
      Buziole:*

      Usuń
  3. Ja wybaczam, chwile spędzone z mamą bezcenne a jeszcze można coś pożyczyć / sama przyjemność/....
    Maluszek jest cudny, widzę, że lubi ciocię, miał biedak szczęście, znalazł kochający dom....pozdrawiam cieplutko Ciebie, Agę i uroczego maluszka....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie...szkoda tylko, że sióstr nie było w tym czasie...ale nie można mieć wszystkiego;)
      Maylo ma szczęście:D

      Usuń
  4. Witaj Kochana! Aż bym go chciała potarmosić, przytulić... Prześliczny psiak. Ty też widzę w bardzo dobrej formie, uśmiechnięta, pełna energii. Pozdrawiam Cię bardzo ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihihi, od tarmoszenia dostawał więcej energii i gryzł na maxa:D Ale jest kochany:D
      Dziękuję Basiu:*

      Usuń
  5. U mnie na osiedlu ze dwa Maylo - jakaś nowa moda na takie imię (za cholerę nie wiem co oznacza, zasze mam ochotę spytać właścicieli tych piesków :D) A do Wrocka CHYBA wpadnę za dwa dni. :):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to za dwa dni!!!!!! A mnie juz tam nie ma!!!
      Sivka, gdzieś się musimy kiedyś zjechać:D

      Też nie wiem co Maylo znaczy, ale do tego czorta pasuje jak ulał:)))

      Usuń
    2. Nooo, tak wypadło :( (mąż ma szkolenie, a ja dziecko na wagary i fru - nie byłam ze 3 lata!) Musimy :D

      Usuń
    3. Szkodaaaa...że mnie już tam nie ma:(
      Może jako babuleńki się kiedyś spotkamy;))

      Usuń
  6. Dobrze, że piesek znalazł nowy dom. Śliczny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozumiem ze ta osoba z wielkim serduchem co sie zatrzymała byłaś Ty ?' skoro druga która dała dOm jest Aga ( bez zdjecia ?!?!)
    No zrób sesje zdjęciową w ciuszkach sióstr ! Fajne są :):)

    Ps . Moja mama tez kiedyś tak sie zatrzymała - w 3 Króli przygarnęła kociaka , noce spadały wtedy do -20 i pomyślała ze taki maluch nie przeżyje . Co dziwniejsze moja mama nie lubi za bardzo zwierząt , psa którego mieliśmy w domu sie bała ... Do konca ( tez przygarnięty , rodowodowy Chart Afgański porzucony przez właścicieli , którzy pojechali na wakacje i z zagranicy nie wrócili )
    Kotka Tina dożyła słusznej starości blisko 20 lat i najbardziej płakała właśnie moja mama ....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I oczywiście zastanawiałem sie gdzie Cię poniosło ;)
      Dobrze ze wróciłaś !

      Usuń
    2. Jezdem, jezdem:D
      Niestety, to nie ja go znalazłam, ale "stety", że miał szczęście być uratowany!
      Aczkolwiek zdarzyło mi się parę zwierzaków pielęgnować...ostatnio zajączka, którego przyniósł mój synuś;) Zajączek był u mnie króciutko, bo przekazałam go pani weterynarz, ale pamietam go do dziś - najśliczniejsze zwierzątko jakie w życiu widziałam!!!
      A tacy ludzie, jak Twoja mama mają naprawdę dobre serce...Bo nie myślała o sobie, że nie lubi kota czy psa, tylko go zwyczajnie ratowała:)
      Aga też ma takie serce - wielkie:))))

      Usuń
  8. Oczywiście że wybaczamy:))wizytę u mamy trzeba przeżyć po swojemu a nie z internetem:))ludzie przygarniający zwierzęta mają wyjątkowo dobre serce:))ślicznie wyglądasz uśmiechnięta jak zawsze:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu:)))
      Aga jest super dziewczyną i pewnie niejednego zwierzaka jeszcze uratuje:)))

      Usuń
  9. Gdyby ludzi z tak dobrym sercem, jak Aga było więcej, to świat byłby na prawdę piękny :) Piesiu jest przesłodki, aż widać, że szczęście od niego bije :) A nieobecność wybaczamy Ci kochana, czasem każdemu przyda się chwila odpoczynku od bloga. A szafę siostry też uwielbiam :) hehe Gorące pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie jest tak różowo...takie życie.
      Szafa siostry kryje takie skarby, że hoho!!!;))

      Usuń
  10. o matko....ja już sobie myślę GDZIE ONA JEST????
    na tak długo zostawić blogosferę??
    skandal :))
    śliczny psiaczek i dobrze trafił! a kotek całkiem jak mój Lucuś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hhahaha:D A ja sobie wyjechałam:D
      Trochę wolnego od bloga dobrze robi;))
      Kotki Aga ma nawet trzy!!!

      Usuń
  11. Ślicznie wyglądasz w tych kolorkach. Psiaczek słodki - widać, że polubił Ciocię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba polubił:D
      Dziękuję Jolu:)))

      Usuń
  12. Jaka sympatyczna psinka:) Cieszę się, że znalazł nowy dom. A Twoja dzisiejsza stylizacja jakby odzwierciedlenie radości z nowego domownika, podoba mi się ostatnio taki odcień różu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście! Trafnie to ujęłaś! Chyba się wstrzeliłam w nastrój tymi kolorami:)))

      Usuń
  13. Śliczny psiaczek :)Dobrze, ze miał szczęście. Jak można wyrzucić takie cudo? Fajnie cie widzieć:) Brakowało mi twojego usmiechu.
    Pozdrawiam cieplutko :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie nie wiem, jak można tak wyrzucić pieska...? Ale był twardy i się nie dał mrozom:))
      Pozdrawiam Cię Soniu:*

      Usuń
  14. A Ja już chciałam alarm wszczynac !!!OJJJJJ Kochana Jak mi brakowało Twojego uśmiechu i optymizmu bijącego ze środka Osóbki Twej <3
    Cieszę się że już Jesteś i to z podwójną radością !!!
    Psina cudna ! Fajnie że są tacy ludzie jak Aga ! :)))
    Ściskam WAS obie i siostrę też !!! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej! Beatka! Cieszę się, że tęskniłaś:))))))
      A Aga, to złota dziewczyna!!!! Moje siostry też, przez tę szafę i nie tylko;))))
      Buziole:****

      Usuń
    2. OJJJJ bardzooooo się stęskniłam za Tobą <3

      Usuń
    3. Beatka oby do lata! :D

      Usuń
  15. Dobrze, że Ciebie nie dopada zimowa chandra i można na Ciebie liczyć w kwestii regularnych postów, więc wybaczam ten krótki przestój! Psiak przesłodki, aż żałuję, że moja Lula wyrosła. Ale ale, ten Maylo to będzie kawał pieska! Łapy ma spore! Jak dobrze, że ma dom! Z chęcią przygarnęłabym jakieś niechciane zwierzę, ale na razie trafiła mi się tylko koszatniczka, którą Lula szybko by "zabawiła" na śmierć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie nie dopadła...choć dzisiaj zaczepia...pogoda paskudna;)
      Mój Reksio też juz starszawy...takie szczeniaczki daja dużo radości, ale i kłopotów:D A koszatniczkę chciał mój syn! Na szczęście mu przeszło - starczy mi zwierząt do opieki;)

      Usuń
  16. Już wiem czemu się ten zbój tak nakręca, może być mieszanką jamniora, więc Reksio ma brata. Dziś wet go uspokoił jak mama szczeniaka, no nie powiem chciałam go lać :) Za to teraz leży koło mnie jamnik aniołek! A i tak co wyrośnie to będzie :) A ja już myślę o naszym kolejnym OBOWIĄZKOWYM SPOTKANIU :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, to się będziesz miała:D Pocieszę Cię, że Reksio jako szczeniak też tak szalał, a teraz jest bardzo spokojny...:D
      A spotkanie kolejne musi być! Wszak nie mogę nie widzieć jak Maylo wyrósł!:)))

      Usuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. A to spryciara z Ciebie, zakręciłaś się wokół szafy sióstr(y):-))) Koszula bardzo się podoba i piesiunio także ( bardziej) :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma jak szafa sióstr...szkoda, że jest tak daleko;))
      A że piesio bardziej Ci się podoba, to wybaczam:D

      Usuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Cała i zdrowa to najważniejsze :) słodziak z malucha jest, ludzie bez serca są jak można taką psinę zostawić!!! ładnie Ci w tej koszuli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No! Ja zdrowa i Maylo też:D
      Tym ludziom, to się jeszcze czkawka odbije:/

      Usuń
  21. Uroczy psiak, widać, że teraz już szczęśliwy:))
    Fajna, energetyczna czerwień i pasuje do kraty:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najszczęśliwszy na świecie!!!!:D

      Usuń
  22. Jaki słodki pies! Gratuluję cioci. Co do ludzi bez serca, to ksiązkę możnaby napisać. Ja też swojego psa uratowałem przed śmiercią i jestem z nim do dzisiaj :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te uratowane psiaki kochają nas chyba podwójnie:D
      Dziękuję:))))

      Usuń
  23. Jaki przesłodziak z Maylo, achhh! :-)))))) I szczęściarz, dobrze, że wszystko skończyło się dla niego tak pozytywnie! A Ty maylowa Ciociu przepięknie wyglądasz :-)))) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęściarz na maxa i to podwójnego!!! U Agi ma jak w raju:D
      No i ciotki tez fajne;)))
      Buziaki:*

      Usuń
  24. Cudowny psiak, świetne zdjęcia. Bluzkę zabierz siostrze, jest idealna dla Ciebie. Swietnie się preentujesz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:))) Bluzkę zostawiłam, ale żałuję, że nie mieszkam bliżej...pożyczałabym częściej:D

      Usuń
  25. Nie rozumiem, jak można wyrzucić takiego ślicznego psinkę z domu. Moja Sarunia także została wyrzucona z samochodu przy 20stopniowym mrozie. Ludzie są gorsi od zwierząt. Dobrze, że ma taką fajna ciocię. Serdecznie pozdrawiam.
    http://balakier-style.pl/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie, to jest też nie do pojęcia:(
      Dobrze, że są jednak ludzie, którym los takich nieszczęśników nie jest obojętny:)
      Maylo nie dość, że ma ciotki, to naprawdę wspaniały dom:D

      Usuń
  26. Bardzo się cieszę, że odwiedziłaś rodzinkę i Agę, i ten kochany Wrocław :)) Maylo jest śliczny ( te uszka! <3) , a Aga ma wielkie serce.
    A Ty jak zawsze- radosna i pełna energii! I podobają mi się skarpetki pod kolor spodni hehe :D
    Buźka Edytka, mam nadzieję, że i my się wkrótce zobaczymy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu kochana Agę polubiłabyś od razu! I Maylo także:D
      Skarpetki mają nawet serduszka od spodu;)
      Też bym strasznie chciała się z Tobą spotkać!!! Musi się udać:D

      Usuń