poniedziałek, 30 grudnia 2013

Zaczarowany...świąteczny spacer po Toruniu...

W drugi dzień świąt wybraliśmy się na spacer do Torunia...
Coś, to miasto w sobie ma... jak dla mnie... magicznego...



Mogłabym w nim zamieszkać i codziennie przechadzać się uliczkami Starego Miasta...


Odkrywać coraz to nowe kamieniczki...


I takie piękne drobiazgi...:))



Nawet toruńskie więzienie ma swój urok;))



Przenoszę się w czasie... i odpływam...:)



Ubrałam się w róże dla gołębi, a one obżarte przeniosły się na dachy...:(
Tym razem nie było karmienia;)


Za to moje chłopaki zrobili sobie ze mną fotki:D

Syn pełna powaga...jak zawsze...
No dobra przyznaję... zgodził się na pozowanie za frytki z  "McDo...":D

Dziewczyny życzę Wam wszystkiego co najlepsze
 w Nowym Roku!!!
Fajowych zakupów, mnóstwa pomysłów
 i spełnienia niespełnionych jeszcze życzeń...:D

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kożuszek - Mohito
Torebka - A wear
Spódnica - Rascimento
Kozaki - Deichmann
Rękawiczki - bazar
Golf - Kapphal
Róża - Reserved
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

sobota, 28 grudnia 2013

Turkusowe futerko i truskawka:D

Spodziewałyście się choinki na świątecznym spacerze?
Będzie na końcu:D

Mamy już wiosnę tej zimy, to może być jeszcze odrobina lata:D
Taka super truskawa pojawiła się na Wyspie Młyńskiej w Bydgoszczy!
Ledwo się do niej do foty dopchałam, tak ją dzieciarnia obległa!



A spacer miał być spokojny, dostojny... z nutką retro...
- w moim nowym, turkusowym, ekstra futerku od Mikołaja!!!!


Prawda, że jest fajowe?!
Wypatrzyłam je w Mohito, przecenione, gdy wraz z "Mikołajem" robiłam świąteczne zakupy;)


Futerko nie dość, że ma fantastyczny turkusowy kolor,
 to do tego jest mięciutkie i leciutkie:)))


Muszę wpaść do tego sklepiku po świętach...jeszcze w nim nie byłam..;)


W pierwszy dzień świat jak widać, nie siedziałam za stołem non stop,
 tylko biegałam po schodach i spalałam kalorie;)





Jest futro, to musi być godna biżuteria do niego!
A jak jest biżuteria z drogich, "szlachetnych" klejnotów, to pasuje do niej król:D



I na koniec choinka... Cóż mogę powiedzieć...
Najbrzydsza i najsmutniejsza jaką w życiu widziałam...
Bydgoscy "rajcy" się nie postarali;)

Naszyjnik - Medicine
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Futerko - Mohito
Spódnica - Mohito
Sweter - Sh
Kozaki - Deichmann
Rękawiczki - Auchan
Naszyjnik - Medicine
Torebka - Vintage, po babci:))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

czwartek, 26 grudnia 2013

Świąteczna sukienka w bombki:))

W biegu.... cały dzień....
Bo nagotować kilka dań na jedną godzinę, to ponad moje siły...
Ale i tak w tym roku poprawiłam swój czas, bo kolacja wigilijna opóżniona była tylko 45 minut, 
a nie o godzinę jak w zeszłym;))
Doszła za to wpadka innego typu, która co jakiś czas mi się zdarza -
- zapomniałam postawić na stół jednego z dań:D
W tym roku był, to makaron z makiem - zrobiony o południowej godzinie, pieczołowicie zapakowany w folię, czekał w lodówce;)
Kiedyś zapomniałam o pierogach.
 Polepione w listopadzie, schowane do zamrażarki... 
Oświeciło mnie  w trakcie kolacji, gdy chciałam sobie kilka nałożyć:D

24.XII Wigilia:D

Pomimo wszystko zasłużyłam na prezenty od Mikołaja!
To coś turkusowe pojawi się w następnym wpisie:D


O takiej halce marzyłam od dawna!
Nie udało mi się jej wygrać u Rosy, to zamówiłam u Mikołaja;)


Synek też coś matce pod choinkę podrzucił:D

 A dla mnie prezenty?! 
Będę tak długo świecił oczami aż sobie o mnie przypomną!

 To dla mnie! To dla mnie! To dla mnie!

 No w końcu! 
Nowe łóżko... może być... nie na darmo pogryzłem stare...hehehe;)))


 O! Jest i coś do gryzienia...cwaniaczki;))
To wtrąciłem się do wpisu pani, ja - Reksio:D


Sukienka w bombki, no bo to chyba ani groszki ani kropy?:D

Mam nadzieję, że miałyście udane Święta?
Moje takie były, choć z dala od części rodziny - na szczęście jest skype:)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sukienka - Mohito
Kolczyki - chyba Orsay
Kapcie - Auchan;))
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Zezowaty renifer, świateczny makijaż i inne;)

Nie... ten zezowaty renifer, to nie ja:D


 Wrzucam stare fotki, bo nie mam weny do robienia nowych.
Zajmują mnie ostatnio takie przyziemne sprawy jak sprzątanie i gotowanie...
Perfekcyjna P.D. nie byłaby ze mnie dumna... nie wszystko wypucowałam na błysk...;)


Mój świąteczny makijaż jest w zasadzie codzienny.
Nie mam talentu do wizażu, więc staram się malować bezpiecznie
 tzn. nie przesadzać.
To są moje podstawowe kosmetyki do malowania na co dzień i od święta.
Jak widać szału ni ma;)
Nie jestem  maniaczką makijażową, a po latach doświadczeń wiem co mi pasuje, a co nie.

Podkład - Max Factor, Krem - Nivea Beauty Visage, Kredka, Konturówka - Max Factor,
 Pomadka - Wibo 08, Tusz - Eveline
Krem i podkład ulegają zmianie, ale kredki i konturówki Max Factor używam od lat.
Niedawno odkryłam tusz Eveline - Max Factor 2000Calorie może się przy nim schować;)
Pomadki Wibo, to też moje ostatnie odkrycie!
Dobra jakość i trwałość, a do tego niska cena;)
Ta na fotkach ma nr 08.



A zezowaty renifer jest tutaj i to nie jeden, a całe stado:D


A za oknem wiosenna pogoda w grudniowy dzień:D



Mikołaje już niosą worki pełne prezentów:D


Chwila relaksu;)))







Wszystko prawie porobione...
 Zwierzyna oporządzona - Reksio wykąpany,
teraz pani musi się zabrać za siebie:D




Magicznych Świąt Wam życzę....
oraz moc zdrowia i radości
w Nowym Roku:)))