sobota, 5 października 2013

Kura - Paryżanka;)

Kura siedzi w domu i nic nie robi, ale to nie znaczy, że ma "nie wyglądać ";)
Anonim z poprzedniego wpisu uświadomił mi, że jestem gwiazdą tylko w domu.
Ale jednak gwiazdą!
Każda z nas ma prawo tak się czuć. Polecam ten stan:D


Ja nakleiłam sobie kawałek Paryża na drzwi  przedpokoju
 i czuję się Paryżanką ile razy idę do kuchni obierać ziemniaki;))

Czuję się Paryżanką ile razy przeglądam się w lustrze i poprawiam roztrzepaną fryzurę przed wyjściem do Biedronki:D


Z paryskim wdziękiem sunę mopem po podłodze....


Czuję się powabnie nawet w kaloszach, rozciągniętym swetrze i podartych dżinsach...
wszak jestem przy Montmartre;)


 Z paryską gracją przypalam zawsze synowi pizzę... na gotowym spodzie;)


Z paryskim szykiem podaję mężowi obiad, a on niezmiennie mówi: " Znowu schabowy....",
"Znowu mielone....", "Znowu Pomysł Na Winiary"...
Albowiem gotuję tylko to, co jako tako (to już po japońsku) umiem:D


Nawet w śmiesznej apaszce w myszki, zamiast pereł od Chanel, 
 można Paryżanką być:D

Jeśli ktoś nie potrafi cieszyć się życiem i tym co ma,
 to nawet pod wieżą Eiffla będzie marudził;)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sukienka - Only
Sweter - H&M
Apaszka - Sh
Buty - Jennifer,CCC
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

69 komentarzy:

  1. ojej jaki piękny strój ! :) na prawdę Francja - elegancja ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Twoje opisy! Z wielu mieszkających w Paryżu kobiet to takie paryżanki jak z psiej dupy... Ty Tara masz klasę i polot! I to coś nienazwanego :)
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to coś każda z nas ma! tylko nie wszystkie to uwalniamy! nie ma się czego bać;)
      dziękuję za te słowa:))

      Usuń
  3. Tara i tak trzymaj!!!
    Gdybyś zrobiła fotki w dresie to i tak wyglądałabyś jak milion dolarów! Masz swój sposób na modę i zawsze umiesz dostosować się do sytuacji. Jak się "pracuje" w domu to niektórym się wydaje,że powinien pachnieć olejem i domestosem chyba:P
    znajomości japońskiego zazdraszczam:)))
    buziaki:**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten japoński tak mi jakoś łatwo wchodzi...;))))
      może niektóre pachną olejem...ale ja mało gotuję:D
      lubię ciuchy od zawsze i zawsze wyglądałam ciut inaczej... choć, to dziwne, bo nie lubię się z tłumu wyróżniać...nieśmiała jestem:D
      Buziaki Margo! Miłej niedzieli!

      Usuń
    2. A widzisz Tara jak pozory mogą mylić:)))) wcale a wcale nie wyglądasz na nieśmiałą osóbkę:)))
      Niedziela miła była,podziękował:))
      Dobrej nocy!

      Usuń
  4. Jesteś najwspanialszą Paryżanką. Nie zmieniaj się. Uwielbiam bywać u Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Prawdziwa Francja elegancja :) szyk, klasa, figura i modelka, paryżanka we wszystkim dobrze wygląda więc coś z niej masz :) iiii zgadzam z ostatnim zdaniem, też to jest moje motto :) pozdrawiam wesołą kobietkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co! jak zechcę jestem Francuzką, a jak mi się nie chce to nie;)))
      Pozdrawiam drugą wesołą kobietkę:D

      Usuń
  6. wiesz jak to się mówi:
    nie obrzucaj nikogo błotem,bo możesz nie trrafić a i rączki sobie pobrudzisz :))
    a Ty nie jestes kura domowa tylko haus menager :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zgadza się! tak jak dobro do nas powraca...tak i zło;)
      hihihi, tego menagera mam na fejsie w zawodzie wpisanego:D

      Usuń
  7. Tyle optymizmu od Ciebie bije:)))))masz całkowitą rację jesteś tym kim się czujesz:))wyglądasz ślicznie:)))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. życie jest za krótkie żeby się pierdołami przejmować:D

      Usuń
  8. Czasami zastanawiam się dlaczego innych boli nasza radość...
    Apaszka w mychy jest świetna. W pierwszej chwili myślałam, że to bluzka wiązana na szyi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo niektórzy już tacy są, a jak im z tym dobrze, to niech sobie tacy będą:D
      apaszka poprawia humor na 100%:D

      Usuń
  9. Ja też jestem gwiazdą w swoim domu, ale dobrze mi z tym i tak samo jak Ty poprawiam fryz jak idę do biedronki!
    Lubię Ciebie jeszcze bardziej, a ten filmik z frędzlami, bajka, nawet jeśli mamroczesz pod nosem, chciałam bym Ciebie spotkać na żywo ;))
    Wyglądasz jak prawdziwa Paryżanka, z rudym lokiem !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, Ola byśmy sobie pogadały w drodze do Biedronki:D
      bycie gwiazdą, to stan umysłu, hehehe, nie trzeba być w Holiłódzie, aby nią być;))))

      Usuń
  10. ach ci anonimowcy, niewiedzieli na kogo trafili, potargalas ich za uszy ze hej, wielkie brawa Taro a dlaczego nie ma filmiku ze znana gwiazda filmowo.domowa TARA bis bis bis!! Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niektórzy ludzie po prostu muszą i lubią komuś szpilki wbijać... tylko nie mogą pojąć, że nie na wszystkich te szpilki działają... mnie rozśmieszają:D

      Usuń
  11. Świetnie wyglądasz,a niektórzy anonimowi nie rozumieją,że trzeba się gdzieś pokazać i przeczytać o swoich wyczynach
    "modowych" jakiś optymistyczny komentarz typu "Piękna jesteś niesłychanie najpiękniejsze masz ubranie itd."
    KLAUDIA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no! to właśnie o to chodzi! a dzięki temu możesz gdzieś coś napisać :D
      dzięki mnie Twój świat stał się lepszy!

      o wpół do drugiej w nocy poświęciłaś dla mnie swój czas... dziękuję:D

      Usuń
  12. Cudny, optymistyczny post i świetny pomysł ze zdjęciem :-))) A apaszka w myszki w wielu sytuacjach bardziej się sprawdzi niż chanelowskie świecidełka :-) Pozdrawiam serdecznie - z Paryża!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o! a ja nigdy w Paryżu nie byłam!:D
      dziękuję za miłe słowa!

      Usuń
  13. O Diddle!!! - to te myszki :)

    Niby żartem a tekst, który napisałaś jest bardzo mądry. Wiesz, jest wiele kobiet, które uważają, że chodzenie do pracy sprawia, że są kimś i je określa. To by znaczyło, że bez pracy są nikim? Oczywiście nie wiem, czy pracujesz. Ale jeśli nie i masz takie podejście to po prostu chylę głowę i żałuję, że więcej kobiet nie uważa, że bez "stałego zajęcia" są mniej warte :) Właśnie sztuką jest mieć życie poza tym wszystkim, zainteresowania, hobby i przede wszystkim umiejętność zagospodarowania sobie tego czasu tak by być szczęśliwym. Bo nikt za nas nie przeżyje naszego życia i dopasowywanie go do poglądu innych jest po prostu nienormalne :)

    Ślicznie się prezentujesz, wiesz? Dla mnie pierwsza klasa, nawet lepiej niż niejedna Paryżanka.


    Aaaaa. I wiesz, co? Byłam pod Wieżą Eiffla i strasznie marudziłam.. bo mi nogi odpadały :D :D :D I zamiast cieszyć się widokiem to ja narzekałam mężowi jak mi źle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, marudo:D ale przyznam Ci się, że też czasami marudzę...nie byłabym bez tego prawdziwą babą!
      Asiu ja nie pracuję od dawna - odkąd mąż mnie na drugi kraniec Polski wywiózł do swej jednostki, musiałam się zwyczajnie z pracy zwolnić, bo dojazd 600 km nie wchodził w grę;)
      mogłabym codziennie narzekać na swoją sytuację, bo nie pracuję w zawodzie, nie mieszkam tam gdzie bym chciała, ale jaki ma to sens... różnie się w życiu układa...trzeba się nim cieszyć... to, że kobieta nie pracuje zawodowo nie oznacza, że jest czymś gorszym... podobnie jest, gdy kobiety nie mają dzieci, z różnych przyczyn, albo są singielkami... cała reszta świata wkłada je do jednego wora, tych mniej wartościowych... a każdy ma prawo żyć tak jak mu pasuje i reszcie nic do tego:D

      hihihi, w Paryżu mogłabym się wtopić w tłum Paryżanek;)))

      Usuń
    2. Jestem tego zdania, że należy zrobić co najlepsze z tego, co nam przyniesie los :) Starać się obrócić wszystko w jak najlepsze :) Szczęście to stan umysłu i na pewno nie powinno być uwarunkowane od tego, co ludzie myślą.
      Nie lubię tego wsadzania w jeden worek. Za każdym człowiekiem kryje się historia, która doprowadziła go do danego stanu, czy sytuacji w jakiej żyje. I na pewno nie można oceniać nikogo po tym, co tu i teraz bo wszystko jest czegoś konsekwencją!

      Baba musi marudzić, ale w granicach rozsądku :) I pewnie, że byś się wtopiła! Jestem tego pewna :)

      Usuń
  14. Dress for the summer version look so classy and chic! Love it!
    You have a great sense of style.


    Google + / Twitter / Bloglovin / Check out BASI


    Cassandra | Backtofive
    http://backtofive.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. jest Pani bardzo pozytywną osobą, Syn ma świetną mamę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. syn coś na razie nie docenia co ma;)
      bardzo Ci dziękuję za te słowa:))

      Usuń
  16. Tara uwielbiam Twoje poczucie humoru i Twoj dystans do samej siebie.
    Szkoda, ze nie wiedzialam, ze jestes takim fachowcem od fototapet. Marzyla mi sie taka w jadalni, ale fachowiec mowil, ze sciana krzywa i dalam sobie spokoj.
    A co do mody, to uwazam, ze wlasnie najwiekszy szyk jest wtedy, gdy w domu wygladasz pieknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, rzebyś wiedziała co ja jeszcze potrafię zrobić....malowanie, przyklejanie kasetonów do sufitu, skręcanie mebli...;)))
      sama sobie przyklej tę fototapetę na fachowca nie patrz:D

      Usuń
  17. Jak zwykle, wyglądasz świetnie, zachwycił mnie sweterek w kropy i apaszka, jakie śliczne myszki ha!ha!
    Kura domowa może też wyglądać, a czemu "nie"!!! A tak na marginesie to Ty jesteś PANIĄ DOMU i już....
    Pozdrawiam sedrecznie i miłego tygodnoia Ci życzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sweterek z apaszką się polubiły:D
      Basiu, Pani Domu ze mnie marna, bo marnie gotuję i sprzątam, nie lubię prasować...hehehe, mąż mój ma ze mną nie najlepiej;))

      Usuń
  18. Popieram, popieram! W sumie jestem zadowolona, że chodzę do pracy i przez to "muszę wyglądać", ale mam mnóstwo strojów (np. przykusych sukienek), których do pracy założyć nie mogę, więc stroję się w domu. Czasem bardzo żałuję, że tych moich ulubionych szmatek nie mogę nosić zawsze i wszędzie. Nie posiadam ani jednej pary dresów, bo nawet po domu lubię chodzić ubrana przynajmniej względnie. A mężom przecież przyjemniej patrzeć na nas wystrojone niż owinięte w szlafrok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak, bo czasami jak kobiety nie pracują zawodowo, to uważają, że już nie muszą wyglądać:D zdarza się...ale jak im to nie przeszkadza, to też dobrze...to ich wybór...cieszą się innymi rzeczami:))
      a ja mam dresy:D ale staram się być zawsze podmalowana;)

      Usuń
  19. Tym wpisem pozamiatałaś owego anonima, jesteś kobietą z klasą, czy to sunąc do Biedronki, czy zadając szyku w Paryżu; mąż może być z Ciebie dumny (i Ty z niego też); nie jest łatwo zostawić część swojego życia, żeby pójść za partnerem. A poza tym człowiek nie jest swoją pracą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, czasami mówię, że gdybym miała niefajnego męża, to rzuciłabym go w diabły i nie tułała się po Polsce...ale mam super syna, w miarę męża (za bardzo ich chwalić nie można;)), wszyscy odpukać zdrowi, to na co mam narzekać? a to, że lubię ciuchy, to coś złego? nikomu tym krzywdy nie robię...a jak to komuś przeszkadza, to jego problem;))
      a w życiu nie zawsze ma się wszystko;)

      Usuń
  20. Ochhhh TY piękna paryżanko :))) Polubiłam i można rzec pokochałam od pierwszej chwili, od pierwszego wejrzenia, bo czyż kobieta, kobiety nie może, otóż może i to jak ...hahhh:) Sprawiłaś mi TYM postem wielką radośc, Uwielbiam jak piszesz !!!! Jesteś cudowną kobietą i Ja to wiem bo miałam wielkie szczęście Cie poznac i Jestem dumna że znam taką babkę jak TY !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Wszystko co napisałaś to szczera prawda, trzeba umiec cieszyc się życiem, które sobie wybrałyśmy, bo przecież nikt nas nie zmusza do bycia ,,Kurą'' Też Jestem ,,Kurą'' ale za to jaką szczęśliwą i nie muszę ani sobie i nikomu nic udowadniac, wiem ile jestem warta, co nie znaczy że mam nie wyglądac, wręcz przeciwnie to wielka sztuka prowadzic dom i byc przy tym elegancką i zadbaną kobietą, żoną i mamą :)))
    Uściski <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beatka, to się strasznie cieszę, że poprawiłam Ci humor:D ja też jestem ogromnie dumna i szczęśliwa, że Cię poznałam w realu:)))
      To naprawdę tylko od nas samych zależy, czy będziemy szczęśliwe w życiu, czy nie...bo można mieć wszystko: pracę, wypasione mieszkanie, kupę kasy ...i być niezadowolonym...a czasami człowiek ma naprawdę niewiele, a cieszy się że jest zdrowy, ma fajne dzieciaki i w miarę męża;))
      Buziaki:* Trzymaj się zdrowo przede wszystkim:))))

      Usuń
    2. Święte słowa Kochana :))) Często jest tak że mamy wszystko, a tak naprawdę nic nie mamy :( Kasa raz jest, a raz jej nie ma, wypasiona chata to nie wszystko, ale atmosfera w tej chacie ważna jak diabli !!Ważne aby miec z kim to życie dzielic w doli i niedoli i to cholernie wielkie szczęście jest, a co najważniejsze tego nie kupimy za żadne pieniądze !:))) Miałam, mam koleżankę ...miła wszystko, kasę, chatę dwie córki i męża, męża miała albo tak jej się wydawało(pamiętasz tą dziewczynę co nas obsługiwała w Białej, rozmawiała ze mną?) teraz ma córki pannice, a ona jest sama :( Bardzo fajna dziewczyna, znamy się bardzo długo i to co ją spotkało nie fajne jest, dlatego mimo iż nie mam wypchanego portfela to nie narzekam, mimo iż nie mam wypasionej chaty też nie narzekam, nie jestem łasa, wystarczy mi to co mam, no morze chciałabym odrobinę więcej zdrowia, ale i tak ogólnie nie ma tragedii :))) Znam wiele przykładów z życia i wiem że w życiu jest tak że nie można miec wszystkiego, a sztuką jest byc zadowolonym z tego co daje życie, umiec cieszyc się z pozoru błahych rzeczy, pomagac, kochac i byc kochanym !:) Wówczas bogactwem wielkim sami jesteśmy !;)

      Usuń
    3. Beatka, Ty to zawsze tak pięknie napiszesz:)) właśnie o to chodzi! cieszyć się tym co mamy! ja też znam takie kobiety...zgorzkniałe...bo im coś w życiu nie wyszło, a może i wyszło, ale nie potrafiły tego docenić...
      Beatka Ty jesteś doskonałym przykładam takiej radości życia:D Naprawdę! Ja Cię szczerze podziwiam:)))

      Usuń
  21. Jesteś the best, ach te anonimy ... !!! Najważniejsze, że dobrze się czujesz, a do tego tryskasz pozytywną energią i kobiecym wdziękiem! Włoski są śliczne! Pozdrawiam Cię gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo dziękuję za miłe słowa...ktoś o kogo nie dbam nie jest wstanie sprawić mi przykrości...i tyle;)

      Usuń
  22. Popłakałam się ze śmiechu - oczywiście, tego pozytywnego :) Zazdroszczę tak optymistycznego podejścia do życia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że tusz miałaś wodoodporny;)) przy takim podejściu dłużej w zdrowiu żyjemy:D

      Usuń
  23. Uwielbiam takie tematy i dyskusje wokół :D "Uwielbiam" ludzi którzy sie wp....ją w cudze sprawy i tak łatwo wydają opinie o innych. Czasy się zmieniły, wolność mamy, heloł! Każdy se może robić i nie robić jak mu się chce lub nie! :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, co najśmieszniejsze, to mnie to śmieszy:D ktoś się męczy żeby mi szpilę wbić, ami to po prostu lata:D

      Usuń
  24. Pozdrowienia Paryżanko - trzymaj tak dalej! ; )

    OdpowiedzUsuń
  25. Figurę na pewno masz "paryską" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, dzięki:D ale dieta nie paryska;)

      Usuń
  26. Sweterek przeuroczy, optymistyczne groszki świetnie do Ciebie pasują - Paryżanka jak malowana :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Naprawdę ktoś ci dowalił od kur domowych ??!!!
    A zreszta czy kura domowa to taka zła fucha ??!!
    Ma sie wiecej czasu żeby sie
    Pindzyć przed lustrem i gwiazdorzyć w przedpokoju :))
    Buhahahahaha
    A tak serio , dobrze ze masz dystans do siebie i swiata !!! Tak trzymaj dziewczyno !!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, anonim od gwiazd w domu myślał, że mi dowali:D
      nie wiedział, że mnie, to mówiąc brzydko - wali;))))
      Tak trzymam:D

      Usuń
  28. Ślicznie wyglądasz. W Twoim przypadku jednak, cokolwiek ubierzesz wyglądasz pięknie, bo uśmiech masz przepiękny. Jesteś niezwykle radosna osobą. Bardzo lubię do Ciebie zaglądać:)
    Buziaczki :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Soniu staram się...trzeba się cieszyć tymi szczęśliwymi chwilami:))

      Usuń
  29. Wyglądasz bardzo elegancko i stylowo w tej sukience. Przepiękny masz sweterek, który dodatkowo ożywił cały zestaw.
    Najważniejszy w życiu jest optymizm i nie przejmowanie się co ludzie mówią czy co o nas myślą: bądźmy sobą i róbmy to co lubimy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze sweterka jestem szczególnie zadowolona:)) I grunt, to dobry humor:D

      Usuń
  30. Oh wow! How pretty! Loved your blog and will come back for sure! I find it very inspirational...

    Oh, I just started following you on GFC and Bloglovin by the way! Hope you come by my blog sometime too! Would love to know what you think about it, and maybe follow me back if you like it? We can also follow each other everywhere else;)!

    These are my links hun <3:
    Instant Milk link
    Facebook page link
    Twitter link
    Bloglovin link

    xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you for your comment, I'm sure Cie visit:)
      Greetings:D

      Usuń
  31. Wonderful, dear friend! You are wonderful indoors, and out of it too. You are a great inspiration! There is a giveaway on my blog. Happy week.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks Rosy! I have no luck in competitions;)
      But is worth to try:)))

      Usuń
  32. Cudna, śliczna Paryżanko! Tak się w moim życiu złożyło, że też jestem od niedawna kurą domową... i co mam czuć się gorsza, a niby dlaczego? Poznałam podczas choroby mnóstwo cudnych osób dzięki założeniu bloga. Pamiętasz, pisałam do Ciebie, jak byłam jeszcze anonimowa, powołując się na moją córkę - Vintage Cat. Po kolei porządkuję moje wspomnienia z podróży, nadal podróżuję, bawię się modą, także poprawiam włosy, biegnąc do Biedronki.mimo że obecnie nie chodzę do pracy, nie siadam do śniadania bez makijażu... No dosyć o mnie. Taro jesteś tak cudnie pozytywną osobą, zakręconą w swoim świecie i tak trzymaj. Na zdjęciach wyglądasz obłędniaśnie. Pozdrawiam Cię ciepło!

    OdpowiedzUsuń