wtorek, 17 września 2013

Różowa jesień...

Wrzesień miesiącem awarii;)

 Po awarii sprzętu nastąpiła awaria organizmu, który chciał mi powiedzieć, że pora zakładać skarpetki...
Czyli jak już mogłam skorzystać z komputera i w końcu zrobiłam fotki, to się przeziębiłam i nie  "kciało"  mi się nic;)
Jakby było mało, to doznałam kontuzji w sporcie podobno nieurazowym - nordic walking;)
Przekonałam się, że maszerowanie z mężem żołnierzem, to nie to samo co spacerek z grupką rozgadanych bab:D
Po  kilku, prawie 10-kilometrowych wypadach, w czasie godzina z kawałkiem - stopy mi wysiadły... ścięgna ponaciągałam czy cuś;)
Mam nauczkę...
Po pierwsze: nie trza było chłopa na kijki namawiać.
Po drugie: trza se było kupić lepsze buty;)

Ale żyję!
W końcu po wielu trudach i mozołach wstawiam nowego "wpisa" w mojej nowej, różowej!

Oto ona!
Przeceniona ze 159 zł na 49 !!!
Takie zakupy lubię najbardziej. :D
Pisałam wcześniej o niej ramoneska ( Sivka się przeraziła! hahaha;)), ale jako że nie ma klap, zamka po skosie i  paru innych ważnych drobiazgów, a na dodatek nie jest  czarna!
To chyba jest zwyczajną kurteczką;)



Już wiem, że zamiast różowych okularów można założyć coś innego różowego:D
Naprawdę od razu robi się weselej.
Nawet ta mgła za oknem i wyjście na spacer z psem w deszcz nie są takie straszne;)
Wiem już także, że kurtka pasuje mi do wszystkiego - nawet do turkusowych kaloszków!
Szczególnie, że mym schorowanym stopom jest w nich ostatnio najwygodniej;)


Reksio czeka cierpliwie na spacer:D
Aczkolwiek jakby umiał mówić, to powiedziałby:
- "Babo, sprężaj się, bo mi zaraz zbiorniki puszczą !";))

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kurtka - Reserved ( wyprzedaż sierpniowa 2013)
Spodnie - Reserved (wyprzedaż zimowa 2013)
Top - Auchan;)
Koturny - Zara
Kaloszki - Decathlon
Torebka - Primark
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

38 komentarzy:

  1. cudowna kurteczka :)i jeszcze ten kolor :) buźka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczna kurteczka! Kiedyś uwielbiałam taki odcień różowego. Najbardziej podoba mi się zestaw z kaloszkami:)
    W sumie to Ci zazdroszczę; mój mąż nie chce ze mną chodzić z kijkami :(
    Pozdrawiam cieplutko:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zazdrość...stopa mnie boli non stop;)
      podejrzewam Soniu, że w takim różu jest Ci ślicznie:))

      Usuń
  3. Prosze powiedz mi , ze z tymi kijami nie chodziłaś w tych koturnach !!!!!!!!
    Kurtała super , mimo ,że różowa ... Oj ok , oswajam róż :))
    I bardzo cieszę sie ze już jesteś !!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w koturnach, to bym połamała te nogi!!! hehehe, adidasy miałam, takie do biegania...powinnam mieć buty do nordic walking;)
      hehehe, róż da się oswoić:D
      też się cieszę, że już jestem, choć ciężko mi wszystkie Was poodwiedzać...tyle wpisów napowstawało,że szok!;)

      Usuń
  4. u mnie też dziś różowo :) świetne spodnie i kurtka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że dotrę i obejrzę:))

      Usuń
  5. Cieszę się, że już jesteś, och te awarie...
    Cieszę się również, że zdrowiejesz, spotr to ponoć zdrowie ale te kontuzje, mój zięć jest /przez sport/ po 2 operacjach kolana...
    Kurtka świetna, ma super kolor, lubie tak wesoło....
    Reksio bardzo grzeczny i...cierpliwy...pozdrawiam serdecznie w deszczowy i zimny wtorek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, niestety...niby sport, to zdrowie...mój syn - piłkarz, też wiecznie obity i co trochę jesteśmy na ostrym dyżurze...złamany jak na razie miał tylko palec;) mam nadzieję, że Twój zięć już sprawny, bo moja siostra też jest po dwóch operacjach kolana, to wiem co to znaczy...:)
      Reksio panią zna...wie, że w końcu wyjdzie...a kurteczka poprawiacz humoru skuteczny;))

      Usuń
  6. Ja mogę chodzić z mężem, pod warunkiem, że ja na lekko, on z plecakiem i oporządzeniem, wtedy szanse są mniej więcej wyrównane :)
    Fajna kurtka, chociaż nie ramoneska ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja myślałam, że też mogę z nim chodzić, bo po górach dałam radę! ale jednak tempo takie narzucił, że wysiadły mi stopy...
      hehehe, pomyślałam o niej ramoneska, bo króciutka, a to jednak o tym nie świadczy...dokształciłam się:D

      Usuń
  7. No! wreszcie jesteś:*! i tak ślicznie wyglądasz!
    Kurtka giciorska! i w sam raz na te pochmurne jesienne dni! Stworzyłaś bardzo smaczne połączenie.
    Aaa, no i przecena dobra! te ubrania to zawsze ceny mają zawyżone, a tak naprawdę to one tyle warte co po %.

    heh, no widzisz, z żołnierzami to lepiej nie zadzierać. znaczy się z ich kondycją. ;D.
    mam nadzieję, że już wszystko dobrze ze zdrowiem?
    Jeszcze chcę napisać, że masz takie piękne włosy, jaki ładny skręt!
    i że zdanie pod zdjęciem z Reksiem poprawia mi dzień!!! :D
    :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też myślę, że producenci robią nas w konia z tymi cenami...a my ich jak kupujemy na wyprzedażach:D
      kurtka rzeczywiście rozjaśnia mi dni;)

      hehehe, zdrówko lepiej, ale stopa na razie musi odpoczywać - kijki czekają do wiosny...
      a włosy częściowo na termolokach, a częściowo skręt samoistny...jak mają dzień to się kręcą lepiej;))

      hihihi, Rudzia, ja często fotki robią przed porannym wyjściem z Reksiem...a to wyjście wypada tak ok.10-11-stej... przyzwyczajony jest, ale jak już jestem ubrana, to myśli, że minutka i wychodzimy;))
      cieszę się, że Ci z Reksiem poprawiliśmy dzień:D:*

      Usuń
  8. Kamień z serca - to nie ramoneska:)) A taki róż (fuksjowy) to ja lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi, jednak nie, aczkolwiek w tym kolorze byłaby ciekawa:D fuksjowy róż też mój ulubiony!

      Usuń
  9. Nareszcie jesteś. Na poczatku bardzo dziekuje za wszystkie komentarze u mnie :-)). Jesli chodzi o
    " awarie" to tak to jest jak sie wali, to na łep i na szyję :-))
    Najważniejsze, że wyglądasz pieknie i radośnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. staram się powoli nadrabiać zaległości...bardzo mi szkoda jak mnie coś omija:))
      a z tymi awariami, to rzeczywiście tak jest;)

      Usuń
  10. no nareszcie jestes...kurtka przesliczna a spodnie mnie zauroczyly, buzka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie ciężko mi ogarnąć wszystkie blogi...jeszcze u Ciebie chyba nie byłam;)

      Usuń
  11. Dobrze,że ja nie mam bloga,masz jeden z głowy;)))
    super,że jesteś Tara,brakowało tu Ciebie w blogosferze!!!
    pięknie wyglądasz,kwitniesz,kurtka świetnie rozpromienia....nie znikaj na tak długo....awariom mówimy stanowcze NIE!!!
    buziaki:**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, jeszcze nie dotarłam do wszystkich:D
      dzięki Margo, że o mnie nie zapominasz!
      buziak wielki:*

      Usuń
  12. Tyle różnych niepowodzeń a Ty wyglądasz cudnie:))))))piękna kurteczka i ten kolor:)))Pozdrawiam serdecznie i dużo zdrowia życzę:))))))

    OdpowiedzUsuń
  13. wow kolor kurteczki zajefajny :) i tak własnie powinna wyglądać jesień na ulicach, kolorowa i wesoła :) świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale wróciłaś z klasą!
    Dobrze, że jesteś cała i mam nadzieję, że szybko wyzdrowiejesz!
    Pięknie Ci w tych kolorkach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki Ola:))
      chodzę, aczkolwiek obcasy na dłuższe dystanse odpadają;)

      Usuń
  15. Piekny kolor kurteczki. Ja kocham sie w kolorach wiec zazdroszcze zakupu. Dla Sivki wstaw odzielne zdjecie przerobione na czarno biale klimaty :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że nie pomyślałam o takiej fotce!;)
      a kurteczka naprawdę jest fajna, do tego delikatna w dotyku:)

      Usuń
  16. oj,co do Twojegu sportu-idź szybko zakup dobre buty,firmowe koniecznie,szkoda,że nie ma teraz okresu przecen,bo ja tak właśnie zrobiłam.No i pamiętaj o rozgrzewce lekkiej przed nordikiem i potem na koniec rociaganie :)tak mówią,żę to chroni przed kontuzjami :) ja akurat wóciłam z biegania-godzina czasu,ale już wciągnełam dwa lody :)
    kurteczka fajna,kolorek optymistyczny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie...zrobiłam błąd i nie kupiłam odpowiednich butów:(
      rozgrzewka też była kiepska...kurteczka została mi na pocieszenie;)

      Usuń
  17. No , no - co się tu wyrabia : ))))

    OdpowiedzUsuń
  18. No nareszcie Taro dotarłam do Ciebie. Po powrocie nie potrafię się opamiętać. Ziiiiiiiiiiimno mi! Kurteczka śliczna, ja lubię kolory, więc porywam. Twoje włosy są przecudowne! Też nie zdążyłam jeszcze do wszystkich dotrzeć. Życzę zdrówka i uważaj na kontuzje, coś o tym też wiem... Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też coś o tym wiem;) też jeszcze wszystkich nie ogarnęłam i miotam się po blogach...dzięki za odwiedziny:))

      Usuń