piątek, 5 kwietnia 2013

Dyngus w śniegu;)

Pada śnieg... pada śnieg... dzwonią dzwonki sań... Ups! To nie te święta!;))


Byłam u rodziny we Wrocławiu.
Zanim armia, za sprawą męża żołnierza zaczęła mnie rzucać po kraju, mieszkałam sobie za tymi kamienicami:))

Świąteczny spacer postanowiłam  okrasić  odrobiną koloru:D
A mój brat - ten mniejszy... no dobra, mąż mnie zabije... - ten chudszy;)).. humoru. 




Nie wiem dlaczego takie puchy na Rynku...;)
Nikt się nie chciał chlapać w fontannie...wszak mamy wiosnę!;)


Trza było dokonać śmigusa śnieżnego.
Przyznaję, że wolę taki od wodnego... ;)




Wielkanoc 2013 będziemy wspominać długo...;)

*****************************************************
**********************************************
Kurtka - Nike
Buty - Deichmann
Kapelusz - wyrób własny;)
Rękawiczki - bazarek
Apaszka - Sh
**************************************
******************************************************************

29 komentarzy:

  1. No tak można było sobie pomylić jakie to świętą teraz obchodzimy...
    Dobrze, że Ciebie optymizm nie opuszcza.
    pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak naprawdę, to jestem pesymistką z optymistycznym zacięciem;)

      Usuń
  2. Najważniejsze, że mogłaś poszalec z bratem na śniegu, rodzinne spotkania są bardzo ważne na naszym życiu.
    Mam nadzieję, że mąż -żołnierz Cię nie zabił i to czytasz. podobają mi się czerwone dodatki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rodzinę widuję bardzo rzadko, więc zawsze się cieszę, gdy ją odwiedzam..:)
      mąż żołnierz mi odpuścił...hehehe, ale muszę uważać;)

      Usuń
  3. Twój usmiech, włosy i świetny kapelusz super ożywiają tą ponurą pogodę :)
    w wolnej chwili zapraszam http://myblackandwhitefashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj temperamentu i poczucia humoru nie można ci odmówić !!!!
    Fotki cudowne ;)))
    I świèta cudOwne ;)
    A fontanna lodem nie tryskała ??!!
    Pozdrawiam
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fontanna o dziwo nie zamarzła!
      a śmiech, to zdrowie, więc w tym ponurym czasie pogodowym trza się jakoś ratować;))

      Usuń
  5. Tobie to nawet zima w kwietniu nie straszna:))))roześmiana i zadowolona i tak trzymaj:))))pięknie się prezentujesz taka kolorowa w tym śniegu:)))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo tak trzeba! nie ma co się umartwiać, grunt, że zdrowie dopisuje...a odrobinka koloru pomaga na chwile depresji;)

      Usuń
  6. Świetna Bożonarodzeniowa sceneria :-))). Uwielbiam takie płaszczyki, są lekkie i ciepłe. Wiem, bo sama mam taki. Pozdrawiam i" byle do wiosny " :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie - zmarzlucha, taki płaszczyk, to ideał!
      byle do lata już teraz:)))

      Usuń
  7. O tak! Będziemy wspominać ale we wszystkim trzeba znaleźć pozytywy, Wrocław w śniegu też ładny i jeszcze frajda ze śnieżkami....Ty lepiej uważaj, bo mąż się obrazi...widzę, że mimo zimna humory Wam dopisywały...pozdrawiam cieplutko i czekamy cierpliwie na wiosnę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrocław zawsze jest ładny!!! mąż na szczęście jest łagodnego charakteru...zabije mnie humanitarnie;))

      Usuń
  8. ależ promiennie wyglądasz! do tego Wrocław... nawet ten śnieg mi nie przeszkadza ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie we Wrocławiu nic nie przeszkadza:))

      Usuń
  9. Jesteś boska. Uwielbiam Cię:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj tak, to pamiętna Wielkanoc! Ale ważne, żeby nie tracić dobrego humoru! Muszę Ci się przyznać, że to za sprawą Twoich kolorowych ubrań nabrałam chęci na czerwone spodnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, to czekam na fotki w tych czerwonych portkach!:D

      Usuń
  11. ha,ha...no faktycznie fajnie było :)nie ma co marudzić,wnukom będziemy te świeta opowiadać :)
    ja w tym dniu zrobiłkam dłuuuugi spacer :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieję, że więcej takich białych wiosennych świąt nie będzie;)
      jak dłuuugi spacer, to chyba ponad 10 kilosów?:D

      Usuń
  12. Wy to jak nastolatki na zdjęciach wyglądacie :) Super energia bije ze zdjęć i w dodatku w swoim kapeluszu rozświetlasz krajobraz szaro-bury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami trzeba poszaleć jak nastolatki:))

      Usuń
  13. Przepiękny kapelusz! Pozdrawim serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Hey dear I really like your blog! What about following each other? Also on bloglovin and facebook if you want...just let me know :3 <3

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję:))
    Thank you:) I'll look:)

    OdpowiedzUsuń
  16. What's up, every time i used to check web site posts here in the early hours in the dawn, since i enjoy to gain knowledge of more and more.

    Stop by my weblog: авиарейсы москва ашхабад

    OdpowiedzUsuń