niedziela, 27 maja 2012

Sceny balkonowe...

Sceny raptem dwie...bardzo grzeczne... pozowanie i podlewanie:D


Mój balkon jest podobny do mnie...roztrzepany...


Domowa zieleń też jest roztrzepana ;) I koniecznie musi być wytrzymała, bo podlewam, gdy omdlałe liście wołają wody:D
Poniższa "noga słonia" polecana dla roztargnionych  - wystarczy napoić ją raz w miesiącu!


Zielona, cieniowana, ażurowa bluzeczka z lumpeksu oczywiście:D
Reszta - starocie...
Spodenki dokładniej widać tutaj :-))
Chyba już lepszych nie kupię...


 *************************************************************************
Bluzka - Sh , 4 zł
Spodenki - Camaieu
Torebka - Mohito
Kolczyki - C&A
Espadryle - z dna szafy;)
********************************************************

czwartek, 17 maja 2012

Zgrzeszyłam w lumpeksie;)

Przyznaję się do grzechu... 
W lumpeksie rzecz się działa...Wisiał sobie na wieszaku...
Nawet go zdjęłam, pomacałam, pooglądałam...i odwiesiłam..
Miętowy, ażurowy sweterek...
Wszak mięta hitem tej wiosny jest! A ja tak niecnie postąpiłam...
Ale cóż na to poradzę -  w mięcie jak śmierć wyglądam!
Trudno nie będę modna...


Znowu założyłam stare ciuchy... następny grzech;)
Mam jednak coś nowego, lecz starego!
Apaszkę z tego lumpka! Za zeta!



Jeśli myślałyście, że na tej apaszce są banalne kwiatki, to niespodzianka!:D


Nie mogłam jej zostawić! Same się pycho cieszy na widok  myszatych:D

*************************************************************************
Żakiet-kurtka - Orsay
Sukienka - Only --> tutaj bliżej:)
Buty - Jennifer, CCC
Torebka - Vintage, z dna szafy
Kolczyki - Orsay
Apaszka - Sh
**************************************************

niedziela, 13 maja 2012

Majówkowo....Hel i Rozewie...

Pierwsza wycieczka majówkowa pokazana od końca i z opóżnieniem;)

Plaża w Jastrzębiej Górze - piękna, wietrzna i zimna...

Kurtka - Stradivarius, Spodnie- Wrangler, Torebka-Mohito, Baleriny- Platino

11 stopni  nie pozwoliło mi ubrać bikini:D




W piłkę można pograć zawsze i wszędzie...
Mąż kibic, syn bramkarz... zmuszona zostałam zaakceptować wszechobecność piłki nożnej w domu i poza nim;)




Pamiętacie, że nałogowo zwiedzam latarnie?
Mam paszport zdobywcy. Oczywiście mąż też, a syn zdobył już nawet brązową odznakę:D



Jeszcze kilka zostało niezdobytych...:))


Synku stań z mamusią do zdjęcia!!!;)))




Aby cieszyć się takim widokiem, trzeba pokonać mnóstwo schodów...ale warto:))


 Słitaśna fotka do albumu;)


W drodze do fokarium...



Karmienie fok bardzo pomysłowe... Myślałam, że opiekunowie rzucą zwierzynie parę kilo śledzi i tyle... A tutaj niespodzianka.. Mały pokaz pielęgnacji i niestresującej tresury.. Okazuje się, że taka foka jest całkiem kumata - jak pies:D
Każda do karmienia podpływała do swojej kolorowej figury.



Niestety ta była wypchana...oczka ma takie smutne...


Nie ma się co dziwić...foka nigdy nie miała i  nadal nie ma lekkiego życia...



Muzeum Obrony Wybrzeża, było pierwszym etapem naszej wycieczki:)
Klik--->tu



Syn łaskawie ustawił się z matką do fotki.
13 lat, to ciężki wiek...;)

Chwila oddechu w ziemiance dowódcy kpt.Przybyszewskiego.
Wiecie, że po wojnie komuniści go zabili...

 Tak nas przywitała Zatoka Pucka....

Wyprawa zajęła nam cały dzień - wyjazd spod Bydgoszczy g.7.00 - powrót 20.30:)

wtorek, 8 maja 2012

Zamki, zamki...tajemnice....

Skrzynia niegdyś pełna skarbów znajduje się w zamczysku na Kujawach.





Kawał zamku się zachował w tym Radzyniu...



Okazało się, że zamki wcale nie są opustoszałe...
W każdym jakaś impra:D
Miodu byśmy się opili i wina...ale niestety nie przyjechaliśmy konno jeno pojazdem mechanicznym;))





Coś dla fanów "Pana Samochodzika":))
Sama byłam zaskoczona odkryciem, że w tym zamku kręcono film!




W sali tortur mąż się zemścił...;)





Baszty muszą być zdobyte!



Wyjście na wieżę dla niektórych łatwiejsze...dla innych trudniejsze:D





Na drugą wieżę już mój mąż nie wyszedł...bał się zaklinowania;)



Korytarze...korytarze...bez GPS-a z moim brakiem orientacji ginę na zamczysku;)




Odziałabym takową suknię...:)))










Widzicie tę kładkę na wieży?
Poniżej ja na niej, a za mną mąż z lękiem wysokości:D
Dziwny ten jego lęk, bo z samolotu ze spadochronem skakał, a na wysokości paru pięter panikuje;)


Tajemnicze schody...zakręcone na maxa! Im wyższa wieża tym bardziej pokręcone!


I nareszcie na górze...Widoki fantastyczne!









Postawa musi być!;)


Zauważcie, że miecz był prawie tej wysokości co rycerz...





Zachęcone(eni)  do zwiedzania?:)))
Bo miecz czymam...;)

************************************************
Żakiet - Zara
Koszulka - Diverse
Spodnie - Orsay
Torebka - Atmosphere
Buty - Platino

*****************************************************************