czwartek, 16 lutego 2012

Tłusty Czwartek

Nawiązując do mojego poprzedniego walentynkowego wpisu - przeciw Tłustemu Czwartkowi ktoś protestuje?:D
Wkurzają kogoś tony pączków w sklepach?
Mnie nie, choć za pączkami nie przepadam;) 
Aczkolwiek powinnam je zacząć jeść, bo coś mi tu i ówdzie nie przybywa...a nawet ubywa... Po 40-ce hormony zaczynają walić i powinnam ciała nabierać...a u mnie na odwrót:( 
Cieszę się, że mogę się obżerać i nie mam problemu z nadwagą, ale jednak ze dwa kilo by się zdało...
Własny  tłuszcz wypycha naturalnie zmarszczki;)))


Właśnie przez to, że przez zimę schudłam, wlazłam w stare dżinsy! Zawsze, to jakiś plus:D
Minus z kolei taki, że jak nic nie przytyję, to trza będzie zmarszczki wypchać kwasem...
A, to wychodzi drożej niż nowe dżinsy;)


Tunikę i kolczyki kupiłam na wyprzedaży w Orsay-u.
Torebkę wyszperałam ją na allegro.


No, to teraz po pączusiu!!!
I oby nam w cycki poszło:D
Przynajmniej mnie;)


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Tunika - Orsay, wyprzedaż 20 zł
Spodnie - Wrangler
Buty - Deichmann
Torebka - z allegro
Kolczyki - Orsay, 5zł
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

44 komentarze:

  1. :-))) w te cycki to najbardziej he he

    OdpowiedzUsuń
  2. Zawsze coś ;) Albo dzinsy albo zastrzynki.. no nie ma takiego momentu by kobiecie dogodzić ;) jak byłam za chuda w latach liceanych to szukałam sposobu by ciut przytyc jak juz przytylam to kombinuje jak tu schudnac nadal objadajac sie m.in paczkami w pieciu roznych smakach jakie zakupiłam dzisiaj ;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. o tak, ta wersja bardzo mi się podoba :) słodyczy mi nie wolno jadać, ale dziś zrobię wyjątek i uczczę tłuściocha pączusiem i zjem go z intencją "coby mi w cycki poszło" ;)
    a tak w ogóle wyglądasz super zgrabnie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o matko....ja już w cyckach nie mam miejsca,ja tez bym poprosiła w zmarszczki :)

      Usuń
    2. hihihi, dziewczyny ja potrzebuję tu i tu;)))

      Usuń
  4. Żeby tylko w cycki to OK, ale zaraz w bryczesy lezie:( Smacznego!!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja już się najadłam pączków sklepowych,a teraz rosną te domowe,myslę,że tak w okolicach 19tej będę dalej jadła pączki :)
    pozdrawiam i smacznego!

    OdpowiedzUsuń
  6. absolutnie nie protestuję:-))) choć normalnie nie jadam pączków bo idą mi w uda:-((
    to w Tłusty Czwartek nie odmawiam sobie,żrem tyle,aż mi niedobrze i wtedy czuję się dobrze:-))
    i czekam do następnego Tłustego:-)))

    OdpowiedzUsuń
  7. z tego obżarstwa zapomniałam napisać,ze tunika super!!

    OdpowiedzUsuń
  8. dziewczyny, choć nie przepadam za pączkami, to zjadłam trzy! i liczę na te cycki! byle nie bryczesy! i byle nie dupsko!;))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jako, że sklepowe pączki mi nie służą absolutnie, a domowych jakoś nikt nie robi, to ten tłusty czwartek u mnie zupełnie nie tłusty :/
    A ja poproszę metodę na przepchanie tłuszczu z ud w cycki i będzie git ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdzieś widziałam filmik o tym przepychaniu;) ale Ty w udach nadmiaru tłuszczu też nie masz!:D masz akurat!!!

      Usuń
  10. Tłusty czwartek = tłusty tyłek:D Mówi się trudno i je się dalej :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Niech Ci idą gdziekolwiek sobie zamarzysz:)
    Ja zjadłam dwie sztuki wspólnie z Zuzkiem, zdecydowanie wolę faworki, miałam robić ale bolący ząb i dentysta pokrzyżował plany, tłusty czwartek przesuwam na sobotę;)
    Fajnie wyglądasz chudzino;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też wolę faworki! niestety pomimo obżerania się krówkami nic mi ani w biedra, ani w cycki nie idzie...;)

      Usuń
  12. A tam nawet zmarszczki mają swój urok jeśli właścicielka jest w taaaaaaaaaaakich jeansach. Ja tanm wolę cebularze od pączków..

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak pomyślałam, że skoro nie tyjesz to:
    a). działanie hormonów jeszcze przed Tobą
    b). masz dobrą przemianę materii i metabolizm działa jak należy
    c). może powinnaś zbadać tarczycę?
    Bardzo mi się podoba ta tunika :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to chyba ta przemiana materii, bo moje siostry też są szczupłe i większość kobiet w rodzinie..a te hormony tarczycy mam w planie zbadać, bo mama choruje, więc wiem, że potrafią wiele złego uczynić w organiżmie:)

      Usuń
  14. Fajne buty! Rzekłabym,takie fetyszystyczne:-)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ty masz ale fajnie - możesz bezkarnie jeść i jeszcze chudniesz. Ja się tak nie bawię!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe, czasami chciałoby się przytyć..naprawdę!:D

      Usuń
  16. Te Twoje stare dżinsy dają radę, oj dają :D
    A ja pączków nie jadam. Nie lubię . Z przymusu nie lubię- szkodzą mi drożdże, więc od lat unikam tych lukrowanych kulek jak mogę tylko i z biegiem czasu pączek przestał mi smakować po prostu, więc chociaż jakiś plus hehe ,nie obżeram się ;))
    Choć pewnie gdybym mogła, to bym jadła często :D
    Fajna ta tunika, pasuje do Ciebie :)))
    A co do kwasu na szczęście coraz tańszy ;-)))) ale Ty się nie przejmuj, bo wyglądasz naprawdę świetnie !
    No.
    :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też niezbyt lubię :)
      Tara, jeszcze nie chwaliłam Twoich butów, sznurowane kozaki są the best!

      Usuń
    2. chciałam takie sznurowane ze skóry, ale drogie jak diabli;)

      Usuń
    3. Rudzia, na zabiegi estetyczne są nawet promocje, hehehe więc niedługo mogą być tańsze od ciuchów;)

      Usuń
  17. jak to schudlas ? ty szczupla jestes... buuu a ja nie chudne chodz powinnam ... ciesz sie ze ci te dobroci nigdzie nie wchodza ;):)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami są momenty, że wchodzą..w dupsko;)

      Usuń
  18. Ja lubię pączki i niestety w przeciwieństwie do Ciebie nie chudnę będzie dobrze jak nie przytyje. Śliczna torebka i kolczyki.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja kochana mimo tuszy zjadłam tradycyjnie 1 sztukę. Ty to masz dobrze, możesz jeść dowoli i tak pięknie wyglądasz.Pozdrawiam i nie przeszkadzają mi ani Walentynki / sama w domu miałam dekoracje na to święto / ani pączki na Tłusty Czwartek.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i bardzo fajnie! bo szczęściem innych też trzeba się cieszyć..ja lubię patrzeć na zakochanych:) dziękuję serdecznie:))

      Usuń
  20. Ja mam na odwrót na zimę przybieram na masie o zgrozo, więc co do pączuszków ograniczyłam się do jednego symbolicznego :) Ale po Twoim wpisie mogę się chociaz pocieszać odnośnie tych zmarszczek heheh

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe,bo to prawda! zawsze część idzie w zmarchy;)

      Usuń
  21. no kochana, figury to Ci chyba każda z nas zazdrości :D
    teraz jeszcze gorzej, bo post się zaczął! :))

    PS. extra kozaki.

    OdpowiedzUsuń
  22. Jak ja lubię wyprzedaże w Orseyu, też zawsze coś tam wygrzebię. Lubię też takie tureckie wzory na ciuchach i Ciebie też lubię :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajnie ! Podoba mi się ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Z jakiegoś powodu umknął mi ten wpis u Ciebie :) Bardzo ładna bluzeczka, świetnie w niej wyglądasz. Zazdroszczę Ci kozaków, lubię takie wiązane na całej długości :)

    OdpowiedzUsuń
  25. dzięki dziewczyny:)))
    Asiuniu mnie czasami też posty umykają:D

    OdpowiedzUsuń