wtorek, 10 stycznia 2012

W ciemności...

We Wrocławiu byłam... Klimat mi tam służy bardzo..Ledwo wróciłam w kujawsko-pomorskie, a już zawaliło mi zatoki...



Syn jak zawsze "chętnie" z matką pozuje;)

Płaszcz - Zara, Kozaki - Deichmann
Płaszcz tutaj, kozaki tu:)

We Wrocławiu odwiedziłam rodzinę i strasznie żałuję, że miałam tak mało czasu...
Nawet nie miałam  okazji na latanie po sklepach...Za to byłam w kinie:D
"W ciemności" Agnieszki Holland naprawdę wart obejrzenia. Więckiewicz jest niesamowity, a cały film trzyma w napięciu..

Miałam też ważne zadanie do spełnienia - pomoc siostrze w wyborze sukni ślubnej !
Oblatałyśmy parę salonów, kilka godzin przymierzania..i zostały dwie do wyboru!
Co chyba przewidywalne..siostra wybrała sukienki z materiałów i fasonów, w których się wcześniej nie wyobrażała...
Nie będę zdradzać jej wyboru...dowiecie się w sierpniu:D
Jeśli mi pozwoli, to wrzucę parę fotek. A może być ciekawie, bo stara siostra podrzuciła jej pomysł na kolorowe buty:D
Na dodatek jej narzeczony ma fantazję i też zapragnął nietypowego obuwia;)

W co ja mam się ubrać na wesele?!!!! ;)

16 komentarzy:

  1. No, nareszcie wróciłaś :D Oj, pamiętam to szukanie sukni ślubnej. też miałam wizję i plan i... nic z nich nie zostało po pierwszej przymiarce :D Będę czekała z niecierpliwością, żeby zobaczyć Wasz wybór.

    OdpowiedzUsuń
  2. faktem klimat we Wro jest jakis taki bardziej specyficzny. Snieg spadl wszedzie tylko nie tu, we wrzesniu obudziło sie lato a po polsce juz w kozakach smigali gdy ja w japonkach pomykałam :))
    Ja swoja kiecke sluba znalazlam za pierwszodniowym podejsciem. Co prawda na samym lkoncu dnia, w ostatnim salonie ale weszlam i powiedzialam "o! to ta! :D".

    OdpowiedzUsuń
  3. Trochę słabo widać ale ładny ten płaszczyk ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dłuuuuugo się na Ciebie czekałooooo ! :*
    Kochana moja ,nie narzekaj na Kujawy ! To taka piękna kraina ! :D Ale wiadomo ,każdy kocha swoje rodzinne strony :D
    Wrocław z resztą też jest piękny i kiedys mam nadzieję tam pobyć na dłużej :))
    Najważniejsze, że spotkałaś się z rodziną ,miałaś udanego Sylwestra ,no i pomogłaś siostrze w wyborze sukni ślubnej :))) Jednak starsze siostry się zawsze przydają hehehe :D
    A z wyborem to zazwyczaj tak bywa ,moja Młoda też miała inne wizje na początku . Choć i tak nie wybrała tej ,która mi się podobała,ale to wiesz :)
    Całe szczęscie ,że mnie to ominęło ,w sensie wyboru i biegania po salonach i przymierzania :D
    Buzki kochana , naprawdę miło Cię znów widzieć !

    OdpowiedzUsuń
  5. jak Cię znam to coś wymyslisz na to wesele ,olśnisz nas i pewnie będziesz się dobrze bawić :)

    uśmiałam się jak zobaczyłam zdjęcie z synem :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witaj Tara! Zazdroszczę Wrocławia i ciekawie spędzonego czasu....ja mam infekcje i podle się czuje....pozdrawiam..

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie wyglądasz na tle tej ogromnej choinki. Fajna sprawa pomagać przy wyborze sukni, a synowie to często wybierają dziwne pozy. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Oho, no Wrocław wrażenia może zapewnić :) Na film Agnieszki też się wybieram, teraz chyba szybciej po przeczytaniu paru dobrych słów

    OdpowiedzUsuń
  9. Byłaś w Sylwestra na Rynku? Oglądałam w TV i tak jakoś mi przemknęło, że być może Cię zobaczę:D We Wrocławiu biegun ciepła podobno jest. Albo ciepli ludzie mieszkają!:D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ooo też miałam mieć kolorowe buty tzn fuksjowe ale jakoś nie wyszło... Nie wiem nawet dlaczego, chyba czasu zbrakło, no i trochę to wina mojego lenistwa, bo białe sobie leżały i czekały. I również brałam ślub w sierpniu;)
    Sciskam Cię serdecznie:*
    P.S. Uwielbiam Więckiewicza!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Sivka, to prawda, że we Wrocławiu jest najcieplej! a w kilku miejscach w Polsce już mieszkałam, więc wiem co mówię;)w Sylwestra na Rynku nie byłam,bo tak nam się fajnie gadało,że nie chciało się wychodzić:D

    Patrycjo naprawdę warto obejrzeć ten film!

    Reniu mam jeszcze jedną siostrę singielkę, więc może jeszcze kiedyś jej pomogę;)

    Bastamb mnie też infekcja dopadła:( wracaj do zdrowia szybko!!!

    Gosiu już szukam na necie! a wybawię się na pewno! syna muszę jeszcze nauczyć tańczyć:D

    Rudzia wiadomo, że starsza siostra to jest TO:D
    Kujawy mi ostatnio nie służą...hehehe, ale mam nadzieję, że jeszcze tu pomieszkam;)
    Mnie też ominęło mierzenie, bo szyłam swoją suknię i jej wizję miałam już wcześniej;)

    Erillsstyle, to miałaś szczęście z kiecką;) siostra dopiero na trzeci dzień trafiła na swoją:)

    Alcyna jak mnie nie ma w necie, to wyjechałam, albo pragnę samotności chwilowej;))
    Właśnie siostra też miała swoją suknię umyśloną, a okazało się, że wygląda w niej nijako...
    Fotki na pewno wrzucę:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Judy może siostrze też się znudzi szukanie butów, bo to też niełatwe;)
    A Więckiewicza lubię coraz bardziej z filmu na film:D
    :*

    OdpowiedzUsuń
  13. Ale Cię nie byłooooo ... No, ale przynajmniej wytłumaczenie masz dobre ;) Zazdroszczę tego wybierania sukni, ale może mi mnie się poszczęści, bo akuratnie dysponuję jedną sztuką wolnej siostry :))

    OdpowiedzUsuń
  14. oj Wrocław my love :)
    a to, że tam ciepełko, i nie tylko w pogodzie to najprawdziwsza prawda!!!
    miło Cie widzieć w Nowym Roku

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też we Wrocławiu szukałam swojej sukni ślubnej! :) W końcu uszyła mi tamtejsza krawcowa :) Ech, to był czas :)
    Wklejasz zdjęcia z Wrocławia, a mnie się serce kraja. Tęsknię za miastem, w którym przeżyłam swoje najlepsze momenty w życiu :)
    A tak oprócz tego, to jak zwykle, pięknie wyglądasz! I świetne buty, ale to już też pisałam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wyglądasz bardzo młodziutko jak na swój wiek, nigdy bym Ci tyle nie dała :) w Bydgoszczy też penie są jakieś blogerki, może na Modnej Polce kogoś znajdziesz, a takie spotkania są bardzo budujące :)

    OdpowiedzUsuń