wtorek, 29 listopada 2011

Andrzejkowa - koronkowa...

Koronkową wypatrzyłam na allegro.
37 zł + przesyłka - oparłybyście się?:D
W sobotę wystroiłam się, wymalowałam, ujarzmiłam nieco fryzurę i byłam gotowa na Andrzejki !
Syn łaskawie strzelił mi parę fotek przed wyjściem. 
Wypchnął  starych za drzwi i miał chatę dla siebie;)


Z biżuterii założyłam tylko srebrne kółka - sukienka grała pierwsze skrzypce:))
Kopertówka lumpeksowa, a buty z CCC - nowe.
Za butami troszeczkę się nalatałam. Moja chuda stopa ze wszystkich wypada, a buty miały być do tańca, a nie do siedzenia;)
Ale trafiłam na swoje! Pomimo 9-centymetrowego obcasa (-1 na platformę) są wygodne. Nogi spuchły mi dopiero po paru godzinach skakania;)



Powiem krótko - lubię tańczyć...i to bardzo:D



Muzyka była z lat 80-tych i 90-ch !!!


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sukienka - AX, allegro, 37 zł
Buty - CCC, 89zł
Kopertówka - Sh
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

sobota, 26 listopada 2011

Suknia ślubna 1994

Sama ją sobie wymyśliłam....Chciałam wyglądać jak mgiełka;)


Suknię szyłam u krawcowej. Wyszła prawie idealnie tak jak chciałam. Miało być dużo tiulu (pięć lub sześć warstw ma spódnica) i  bez koła. Miało być zwiewnie..Falbany wokół ramion miały bardziej opadać i je odsłaniać..- to nie wyszło;)
Krawcowa ciągle zmniejszała mi tę suknię, bo co przymiarka, to byłam chudsza.
Z przepracowania i stresu, zjechałam do 38 kilo... z 42;)

W czerwcu stuknęła nam 17-sta rocznica:) + 3 lata przedślubne;)

Podobno jeśli ślub i wesele nie są idealne, to małżeństwo będzie szczęśliwe...
Może coś w tym jest;)
Założyłam perły na szyję, choć moja mama przekonywała mnie,że przynoszą pecha.
Moje były sztuczne, ale jednak ;)
Największą porażką były  wiązanki ślubne.
Te na zdjęciach zrobiłam własnoręcznie:))
Owszem, miałam zamówione i wymarzone. Do długiej sukni miała być kaskada z czerwonych róż, a do cywilnego kulka ze stokrotek.
Z kwiaciarni mój przyszły mąż przyniósł mi dwie wiąchy!!!
Dwa metrowej długości wiechcie!!! Jak na pogrzeb!!! Myślałam, że wywalę go razem z tymi kwiatami:D
Po 15 minutach otrząsnęłam się i  z wiechci, zrobiłam  dwie kulki - różaną i stokrotkową:))


W kościele doznałam lekkiej konsternacji w czasie gratulacji księdza.
Albowiem powiedział do mnie: "Może być Pani dumna z tak pięknego męża"!
Czyżby mundur go zauroczył;)
Wpadką okazał się pierwszy taniec ! Marzyłam o walcu...Niestety...mąż mój doznał takiego stresu "tanecznego", iż był zdolny tylko jeden na jeden zapląsać;)


Do cywilnego kupiłam prostą garsonkę. 
Zwróćcie uwagę na me szerokie ramiona - poduchy rządziły!



Sama się uczesałam i umalowałam.
Z obawy przed  baranimi loczkami wolałam nie oddawać się w ręce fryzjerki.
Chciałam wyglądać naturalnie.
Mój szczery uśmiech na każdej ślubnej fotce jest też jak najbardziej naturalny:D
Ten poniżej już ciut zmęczony, bo z czwartej rano;)


Przypomniało mi się jeszcze, że podczas naklejania weselnych naklejek na butelki, skleiłam sobie dwa palce. Dodam, że używaliśmy Super Glue:D
Na szczęście po chwilowym szoku, udało się odłączyć kciuk od wskazującego;)
Palce u stóp przeżyły swoje na weselu.
Po całonocnych tańcach, gdy zdjęłam szpilki na 9-centymetrowych obcasach, me biedne paluszki wyprostowały się dopiero po kilku minutach;)

Jak sobie pomyślę, że minęło już tyle lat, to nie mogę uwierzyć...
Na 15-stą rocznicę ślubu dostałam od męża drugi pierścionek zaręczynowy...
Może jeszcze trochę ze sobą wytrzymamy...;)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Suknia - projekt własny, szyta na zamówienie
Garsonka - gotowa
Wiązanki - własny projekt i wykonanie:)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

piątek, 18 listopada 2011

Nie cierpię listopada, czyli żałoba po lecie...

Znowu za oknem wampirza pogoda...Ani jednego promyka słońca..mgliście i ponuro...Tęsknię za latem!!!


Seledynowa kamizelka jest nadzieją...oby do wiosny :)
Buty do obejrzenia tutaj:)


Mam nareszcie rękawiczki za łokieć ! Grzeją moje chude kończyny i zapobiegają odpadnięciu na listopadowym chłodzie (na mrozy mam coś cieplejszego;)).


Próby zmieszczenia się w kadrze:D
Odrobina głupawki jeszcze nikomu nie zaszkodziła;)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kamizelka - Sh, 4zł
Rękawiczki - Outlet, 5,89 zł
Spódnica - Sh
Buty - Deichmann
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

środa, 16 listopada 2011

Zestaw do latania:)


Oczywiście nie jest, to zestaw do latania jak ptak ! Jedynie do zwykłego kurzęcego lotu...po bułki, ziemniaki, napoje i inne produkty niezbędne do przeżycia rodzinie;)


Nowością w nim są "zdekatyzowane" legginsy firmy New Look za całe 4 zł - oczywiście do nabycia w lumpeksie;)
Oraz sweter w stylu kardiganu, nabyty w eleganckiej, bydgoskiej galerii Drukarnia:)
Sweter ów zdobyłam podstępem (mąż mój tak twierdzi, nie wiem dlaczego...;)) podczas wybierania koszuli właśnie dla niego...
No cóż..Podczas zapłaty za ową koszulę, pani ekspedientka zapytała męża mego, czy zechce wybrać sobie sweterek do tejże...Mąż mój odrzekł, że nie reflektuje, na co ja przytomnie odrzekłam, iż ja owszem:D
Po czym pogalopowałam po upatrzony, minutę po wejściu, sweterek:))
Dodam - przeceniony z 199 zł na 69 !!!
A mąż mój podejrzewa mnie o jakoweś podstępy! Jakżebym  mogła! ;)))



Te trzy tomiska są winne mej nieobecności na niektórych witrynach w sieci:)
Koleżanka mi je pożyczyła i bardzo zachwalała..Początek pierwszej części wydał mi się nudnawy, ale jak się akcja rozkręciła, to kurcze bloga i fejsbuka poświęciłam!
Ale już kończę !!! Będę znowu częściej:)))))

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Sweter,kardigan - Royal Collection
Sweter - H&M
Legginsy - New Look, Sh
Kozaki - Emu, allegro
Wisior - zegarek vintage, kompozycja własna:)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

piątek, 4 listopada 2011

Nowe koturny i stare ciuchy...


Nowe koturny wypatrzyłam w galerii - przecenione ze 199 na 99 zł .
Są ze sztucznej skóry, a futerko wyściela cały środek:)



Reszta ciuchów była już wielokrotnie, ale nie w tej kombinacji.




Muszę się jeszcze pochwalić moją rudą czupryną,  która  zmienia odcień w zależności od oświetlenia...
Czuję się jak kameleon;))

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kozaki - Bata
Kurtka - Orsay
Sukienka - Zara
Torebka - Dorothy Perkins, Sh
Kamizelka - Sh
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

wtorek, 1 listopada 2011

Stateczny listopad...



Jako, że każda kobieta powinna mieć w szafie czarne, eleganckie spodnie, to i ja mam..
Zakładam je od wielkiego dzwonu, bo czuję się w nich tak jakoś statecznie, żeby nie powiedzieć dojrzale;)
Kurtkę podarowała mi siostra po remanencie swej szafy.. Dodam, że szafa mej siostry jest jak Sezam.. tyle w niej skarbów:D

.

A co do nowej szaty bloga, to mam nadzieję, że nie przeżyłyście zbytniego szoku:D
Kolorów mi się zachciało i kropeczek...Jak są męczące, to piszcie szczerze!
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Kurtka - prezent
Spodnie - allegro
Torebka - Vintage, po babci:)
Buty - Deichmann
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

ThimbleLady  mnie wyróżniła !!! Z całego serca dziękuję!
Zawsze jest mi szalenie miło, gdy ktoś o mnie pomyśli:))

Zasady zabawy:                                                           
1. Napisz kto przyznał Ci nagrodę                                                
2. Napisz 7 przypadkowych faktów o sobie           
3. Nominuj 15 blogerek   

Pewnie znajdzie się jeszcze parę rzeczy, których o mnie nie wiecie...na przykład, to, że:
1. mam na imię Edyta...i nie lubię zdrobnienia Edzia;)
2. wygrałam konkurs recytatorski w podstawówce "Balladą o trzęsących się portkach":D
3. lubię jeść w nocy:))
4. przez długi czas byłam uzależniona od dwóch gier online - Ogame, a póżniej Plemion;
5. za kierownicą jestem typową blondynką... na kursie dwa razy pomyliłam gaz z hamulcem i to na skrzyżowaniu, "Pani Edyto, czy widziała pani tramwaj?" - było częstym  zapytaniem mego instruktora; mylę lewą stronę z prawą i wchodzę w zakręt na trójce.. trzy razy oblałam egzamin - dwa wymuszenia i górka (silnik mi zgasł).. na razie zrobiłam sobie przerwę;)
6. wymyśliłam swoją suknię ślubną - o dziwo jeszcze jej na blogu nie pokazałam;)
7. planuję prowadzić tego bloga ile się da:D

A ponieważ wiem, że większość z Was nie lubi takich zabaw, to za karę nominuję wszystkie, które odwiedzam!!! I róbta z tym co chceta;))