środa, 26 października 2011

Wariacja na temat lat 20-tych;)


Wyszperałam w lumpeksie kapelusz - zwykły, aksamitny za 7 zł:)
Zaczęłam kombinować co by tu do niego przyczepić..Wygrzebałam z szafy starą woalkę ze ślubnego kapelusza mojej cioci:))
I tym sposobem na chwilę przeniosłam się w czasie...


.


Inspiracją makijażu były oczywiście lata 20-te..z dużym naciskiem na słowo "inspiracja";)
Starałam się też stworzyć fryzurę retro , ale moje świeżo potraktowane farbą L`oreal  odcień "Paprika" włosy nieco się buntowały.




Żeby było bardziej klimatycznie..odrobina sepii..




***********************************************************************
Kapelusz - Sh, Woalka - Vintage
Szal z futra - od kurtki;)
Płaszcz - Zara
Rękawiczki - Sh
Buty - Prima Moda
Torebka - allegro
Kolczyki - prezent
*************************************************************************

czwartek, 20 października 2011

Kolorowe kwiaty

Na jesień, brzydką pogodę, zimno czy zwyczajnie kiepski humor - moim lekarstwem jest kolor.
Nawet, gdy jestem ubrana na szaro, to zawsze coś barwnego staram się przemycić. Czasami wystarczy mi tylko pomalowanie ust na czerwono:)


Kozaczki nabyłam dzisiaj w lumpeksie za 21 zł - nowiutkie z metką!
Są ze sztucznego zamszu. Może nie najmodniejsze, ale myślę, że taka klasyczna szpilka i krój zawsze są na czasie.
Bluzka (outlet) - całe 9,50:))


Kolorowe kwiaty na fotce powyżej stały się wyrażniejsze, dzięki Alcynie. Podrasowała mi ją troszeczkę:D


Na koniec mój stary kapelusz z turkusowym kwiatem, który bardzo się polubił z bluzką. Noszę go nadal, pomimo, że nie można go wpasować w żaden były ani aktualny trend;)
Mam taki kaprys i już:D

**************************************************************
Bluzka - Outlet, 9,50zł
Spódnica - Vintage, z dna szafy
Kozaki - Sh, 21zł
Kapelusz - Vintage,własnoręcznie (dosłownie w rękach) uszyty, (kwiat H&M)
*********************************************************

wtorek, 18 października 2011

Rudzielce na spacerze:D


Rudzielec pierwszy jest coraz bardziej zadowolony ze swoich rudości i  coraz bardziej  przekonany, że powinien urodzić się rudy:D
Zapuszcza włosy. Będzie rudzielcem długowłosym i rozczochranym. Aczkolwiek zakupił wsuwki i postara się tworzyć artystyczne upięcia...


 Pod swoją fantastyczną rudą kurtkę, musiał upchnąć gruby, stary sweter, bo pomimo słoneczka, którego go tak sprytnie wygładziło, zimno było jak diabli;)


Rudzielec drugi zwany Reksiem, a w chwilach napięcia Rudą Szują - dziwnie spoglądał na swą panią, która wdzięczyła się do aparatu zawieszonego na krzaku:D



Podobno psy upodabniają się do swoich właścicieli, a może odwrotnie;)



 Rudzielec nie mógł sobie poradzić z ustawieniem aparatu i pięknym słońcem.
Podciąga więc ostatnie zdjęcie pod artystyczne;)

*********************************************************************
Kurtka - Stradivarius
Spodnie - Wrangler
Buty - Emu, allegro
Sweter - Cropp
Okulary - chyba C&A
*************************************************************************

czwartek, 13 października 2011

Swetrzyskoooo!

Dwa tygodnie chodziłam koło tego swetra...Kolor mnie po prostu zaczarował !!!
Do tego ta miękkość, i  ciepło - 70% angory!!!
Jedyne co mnie odrzucało, to jego rozmiar. Mam uraz do wielgachnych rzeczy.
Został mi z lat 80-tych, gdy panowała moda na "za duże" ciuchy. Tonęłam we wszystkim! A jeszcze każdy mi wmawiał, że im większą rzecz zakładam ,tym mniej widać moją chudość. Dopiero po latach odkryłam, że jest dokładnie odwrotnie,;)
Trzeba po porostu nosić rzeczy w swoim rozmiarze, wyeksponować zalety, ukryć wady - wtedy wygląda się najlepiej.
Uczę się tej sztuki do dzisiaj;)



Co więc zrobić  zza dużym swetrem? Przeznaczyć na koc lub pokombinować;)
Zaznaczenie talii jest chyba niezłym pomysłem..

Sweter - Vintage,Sh Legginsy - H&M Pasek - Carry

Można opuścić pasek na biodra, choć jest to ryzykowne - skraca nogi.
Jednak przy legginsach i kozakach pod kolor mogę chyba zaryzykować:D

Oczywiście trzeba też myśleć o zdrowiu i jesienią ubierać się na cebulkę.
Pod swetrzysko można coś upchnąć, zakręcić szal wokół szyi, rękawiczki..

Torebka - Reserved, Szalik - Camaieu, Kozaki - Brako
Coś mi  się nie za bardzo zgrało, więc pasek i torebka poszły do wymiany;)
Nie wiem czy do końca podkreśliłam zalety, a ukryłam wady - pewnie fachowiec stylista miałby jakieś zastrzeżenia, ale bardzo dobrze się czuję w takim zestawie, a to też jest  ważne.

Torebka - Atmosphere, Pasek- C&A

Nie żałuję, że skusiłam się na ten sweter . A drogi był - 11 zł!!!
I chyba prawdziwy vintage - nawet ma poduszki w ramionach - hit lat 80-tych:)))

P.S. Zajrzałam na Kobietnik   , a tam Alcyna  napisała świetny artykuł o modelowaniu sylwetki! Dowiedziałam się paru nowych rzeczy.
Warto zajrzeć:))

***********************************************************************

wtorek, 11 października 2011

Pomieszanie z poplątaniem


Troszeczkę namieszałam..Jest skóra, jedwab, bawełna, groszki, pepitka, frędzle, a  do tego zając:D
To taka moja lużna wersja elegancji ze szczyptą humoru.


Jedwabny szaliczek w groszki nabyłam oczywiście w lumpeksie za całe 4zł !
Bluzka z zającem - siostra bluzki z kotem;)
Szare rajstopy - z braku beżowych w szufladzie, stały się moimi ulubionymi;)


Tak odziana, wybrałam się z mężem do kina na "Bitwę Warszawską 1920".
Film zrobiony z rozmachem, ale chyba niepotrzebnie w 3D..Obraz chwilami się rozmywał. Sceny batalistyczne bardzo efektowne - podobały mi się. Obejrzałam pięć części "Piły", więc odrobina krwi i wnętrzności nie robi na mnie wrażenia - popcorn zjadłam cały;)
Niestety Natasza mnie zawiodła. Starałam się do niej nie uprzedzać, ale jej krótkie dialogi przekazywane omdlewającym głosem i dwie miny na krzyż (półuśmiech, półotwarte usta) nie zrobiły na mnie wrażenia.. Chyba powinna zostać przy tańcu i śpiewie. Ale może się nie znam;)
Pomimo Nataszy warto film obejrzeć.


A jeśli ktoś woli zamiast siedzenia w kinie ruch, to polecam kijki - mam już swoje:))

******************************************************************
Kurtka - Stradiviarius
Torebka - Mohito
Bluzka - Carry
Spódnica - Reserved
Buty - Jennifer, CCC
Szaliczek - Sh
******************************************************************

czwartek, 6 października 2011

Biegi przełajowe...;)

Na wstępie muszę się usprawiedliwić - wszystko przez  neostradę i sport.
Neostrada przestała lubić mojego laptopka, a jak już od nowa polubiła, to siedziałam na stronie syna.
Syn mój zapełnił mi  czas w każdy weekend (mecze), a na dodatek zabrał się za bieganie.
Ja też się wzięłam za siebie i zapisałam się na Nordic Walking, zwany potocznie "kijkami":)) A , żeby tego było mało, to zapisałam się jeszcze w moim Domu Kultury do programu "Żyję zdrowo na sportowo".  Bo po 40-stce trza się jakoś trzymać;)
Mam więc "kijki", aerobic i basen !
Daję radę! Chociaż po przejściu pierwszych 6 kilometrów z kijkami, czułam na drugi dzień "zawiasy" w "biedrach";)
Kurde, nie mam czasu na strojenie  i  strzelanie sobie sesji !!!
Dzisiejsze fotki są sprzed tygodnia.
Z Wojewódzkich Mistrzostw w Biegach Przełajowych:)
Syn mój biega amatorsko i bardzo się ucieszył, że nie finiszował w ogonie, tylko w czołówce - był 23:D
Dopingowałam go z całych sił i nawet ubrałam się w jego pomarańczowe barwy:))




.




.


Dzisiaj mój sportowiec startował w Gminnych Mistrzostwach w Przełajowych Biegach Sztafetowych - wygrali, a to oznacza  w przyszłym tygodniu Mistrzostwa Powiatowe...
A w sobotę i w niedzielę mecze. Będę trzymać kciuki, żeby wyłapał wszystkie piłki:)

 
Tutaj siedzę, gdy mnie nie ma:) 
Stworzyłam drużynie stronę , która zajmuje mi coraz więcej czasu:)


**********************************
Bluzka z kotem - Carry, tutaj kot z bliska;)
Spódnica - Vintage, tutaj dowód;)
Torebka - Atmosphere
Baleriny - Clara Barson, CCC, tutaj bliżej widać:)
*****************************************************