niedziela, 24 kwietnia 2011

Święta na rolkach:))

Rano było oczywiście śniadanko i muszę pochwalić  męża, który sam je przygotował:))


A po południu spalanie kalorii .Odpowiedni strój na rolki w moim stylu:)


Ochraniacze ,to podstawa ,bo w moim wieku łatwo się połamać.
Osteoporoza  pewnie zżarła mi część kości, więc trza o nie dbać;)


Syn jako bardziej wywrotny, został okaskowany;)


Trochę się zmachaliśmy...


Objechaliśmy na rolkach kawał Myślęcinka.
Mąż mój "nierolkowy",  zaliczył szybki marsz :)

Jeśli ktoś miałby  ochotę odwiedzić nasz Leśny Park Kultury i Wypoczynku, to tutaj jest o nim wszystko.


*************************************************************

Tunika - Allegro
Narzutka - Sh
Legginsy - H&M
Okulary i kolczyki - Orsay

*****************************************************************************

piątek, 22 kwietnia 2011

Kuchenne rewolucje...ale na głowie;)

Kto po cichu myślał, że długo w tych blond pasemkach nie wytrzymam - miał rację:)
Walnęłam sobie na nie saszetkę czerwieni Palette !


Wyszło pomieszanie z poplątaniem, ale chyba tak się sobie bardziej podobam:D
Chyba zamiast słońca wolę ogień we włosach;)


Szukałam miejsca żeby najlepiej uchwycić kolor włosów i padło na kuchnię.
W tle moje miejsce dowodzenia i ulubiony sprzęt kuchenny;)



Reklama Lubelli;)
Zaraz się biorę za obiad. Może tym razem nic nie przypalę;)


Pogodnych i leniwych Świąt dziewczyny !!!

 ...

środa, 20 kwietnia 2011

Mam spódniczkę haftowaną...


Zauważyłam ,że zaczynam obrastać w spódnice...Szczególnie,że w moim jedynym Lumpeksie trafiają się perełki. Co prawda nie za złotówkę...ale 8 zł, to chyba też okazja;)
Spódniczka jest z lnu ,na podszewce. I jako ,że lnianej rzeczy nigdy nie miałam - proszę o radę . Jak ją prać?!
Że ciężko prasować, to już wiem;)


Powinnam chyba założyć do niej coś beżowego.. w kolorach ziemi..Jedyne co znalazłam w tym stylu, to moje ślubne butki.
Wygrzebałam je spod sterty pudełek, bo ostatnio miałam je na sobie prawie 17 lat temu..


To już było za dużo beżu jak na mnie, więc reszta rzeczy musiała mieć konkretne kolory:)


W sumie top i torebka, też są w barwach natury, tylko żywszych. Bo przecież taka zieleń, to jak trawa, a  róż ma kolor fuksji;)
Żeby utrzymać się do końca w temacie  - klipsy  w formie kwiatków. A, że mają kupę lat, to chyba już nie muszę pisać:))


 Przy okazji widać moją walkę z samowyzwalaczem (nieskoordynowane pozy) i czasem.. na strzelenie kilku fotek...Zawsze w trakcie ktoś do mnie dzwoni;)


Jeszcze nie lato, więc na wierzch trzeba coś zarzucić np. rozpinany sweterek .
Via Margutta

Za te włoskie pantofelki dałam pół wypłaty. Są bardzo delikatne i już nadgryzione zębem czasu...Służyły mi do ślubu cywilnego:)


Top jest wiązany na szyi - wyszperany na allegro.

****************************************************************
  • Spódnica - Sh
  • Top - Vero Moda ,allegro
  • Sweter - Reserved
  • Torebka - allegro
  • Klipsy - Vintage, z dna szkatułki
  • Buty - Via Margutta, Vintage

poniedziałek, 18 kwietnia 2011

House manager

House manager ...I nawet kura domowa brzmi dumnie ;)

Koszula - Orsay, Buty - CCC
Kurtka - Zara, Torebka - Atmosphere, Pasek - C&A, Kolczyki - Vintage, Spódnica - Allegro

Niestety, manager nie znalazł chętnego do mycia okien
 i musiał wykonać zadanie sam;)
Ale, już w innym zestawie - dżinsy i  t-shirts ;)

piątek, 15 kwietnia 2011

Roztrzepana...

A Wy znowu przy kompie?!:)))

Taką mam minę ,gdy czegoś zapomnę;))
Ostatnio - ugotować ziemniaków do obiadu.
Hehehe,mina mego męża...bezcenna;)
Cień zdemotywował mnie, czy odwrotnie?
Ciut grubszy ode mnie;)
Jako, że wyciągnęłam z szafy starą bluzkę ,to zrobiłam sobie starą mą fryzurę..
Wniosek - już nie jestem taka śliczna, ale daję radę...
Tylko mina Scarlett  mi nie wychodzi;)
Miało być bez spódnicy - tylko legginsy i bluzka.
Wydawało mi się ,że bluzka ma długość tuniki. Tak dawno jej nie nosiłam, że zapomniałam jak wygląda:)
Dołożyłam więc spódniczkę.


 
  • Bluzka - Vintage, z dna szafy
  • Legginsy - Reserved
  • Spódnica - Sh
  • Baleriny - CCC
  • Torebka - Atmosphere
  • Wisior - chyba H&M
  • Kolczyki - Orsay

środa, 13 kwietnia 2011

Strój roboczy sprzed lat;)

Bo z zawodu jestem położną:)
W 1991 zaczęłam pracę  na oddziale noworodków.Na tej fotce mam ok. 23 lat i jeszcze wszystkie zęby;))


To co trzymam w ręku ,to świeży, nowy człowieczek;)
Nie dzieje mu się krzywda - to tylko kąpiel:))


Ten maluch w inkubatorze ,też jest bezpieczny .Ma okularki na oczach ,bo poddawany był zabiegowi fototerapii.

A ja za tę kitę na plecach dostałam opiernicz od przełożonej.
Według niej  powinnyśmy być łyse i bez paznokci;)


Pracowałam  z najlepszą przyjaciółką Anią , z którą znam się od przedszkola:D


Piguły w akcji;)))

Jako,że teraz wszyscy o wszystko się czepiają ,to wyjaśniam ,że powyższa fotka była zrobiona  po dyżurze. Żadnemu dziecku nie stała się krzywda ,nie uszkodziłyśmy żadnej pacjentki, a te dwie strzykawki zostały zutylizowane;)

sobota, 9 kwietnia 2011

Biedronka

Podobno zakupy w Biedronce są teraz trendy;))


Zdjęcia zrobił mi wczoraj syn :)
Dzisiaj myślałam ,że padnę jak weszłam do Gosi - ona też z torbą !!!
Gospodynie domowe rządzą !!!


Syn strzelał mi foty pod Biedronką, a ludzie pewnie myśleli, że jakaś  świrnięta jestem...Kto, to widział sesję w takim miejscu i na dodatek o ósmej rano;)
Ale jak trafiłam na szary płot doskonale pasujący jako tło do szarego płaszczyka, to  musiałam mieć fotkę!

Pod płaszczykiem sukienka, którą dokładniej można obejrzeć tutaj :)


A pałętałam się tak z rana po Bydgoszczy, bo byłam z synem w Przychodni Sportowej.
Co pół roku młodzi zawodnicy  są mierzeni, ważeni i oglądani przez lekarzy .
Dzięki temu wiem ,że syn mi rośnie jak na drożdżach;)
Przez ostatnie 6 miesięcy urósł 6 cm ! Ma 12 lat i 167 cm wzrostu:)
Z wagą też już mnie przegonił...Tak więc w domu jestem już najmniejsza...no chyba ,że wezmę pod uwagę psa,żółwia i chomika;)

***************************************************************
Żółta foliówka - Biedronka;)
Płaszczyk - Mohito
Sukienka - Zara
Buty - Deichmann
Legginsy - H&M
Apaszka - Vintage,z dna szafy
Torebka - Allegro ,tutaj:)
**************************************************************************

środa, 6 kwietnia 2011

Druga odsłona starej bluzki...

Spełniam życzenie Pani La Mome ...
Przedstawiam bluzkę w innej odsłonie  i z bliska:))

Przypominam ,że ma już swoje lata...jakieś dwadzieścia..
Jest delikatna ,półprzeżroczysta i w taki właśnie kwiatowy wzór..
Żeby staruszce było rażniej ,towarzyszą jej równie wiekowe kolczyki .


Była już w parze z dżinsami - teraz kolej na spódnicę.


Ołówkową  kupiłam jakiś czas temu na allegro . Jest ciut przyduża, ale po dodaniu paska - akurat .



Moje nowe butki z CCC pasują nawet do podłogi i krzesła ;))


Rajstopy zwyczajne ,cieliste, zwane babcinymi - lubię takie..

Co do włosów ,nadal mam mieszane uczucia.
Ale zauważyłam ,że dylematy  "pofryzjerskie" dopadły nie tylko mnie .
Z nastaniem wiosny  dziewczyny się pościnały ,porozjaśniały ,a teraz myślą co dalej;)
Mnie się cały czas wydaje ,że te moje pasemka są z "leksza"  tandetne...
I cały czas kusi mnie  RUDY!

O taki !

Uwielbiam rudzielce:))

***************************************************************
Bluzka - Solar ,Vintage ,z dna szafy
Spódnica - Allegro
Buty - Jennifer
Kolczyki - srebrne ,Vintage
Pasek - C&A
*************************************************************************

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Wykopaliska

Wykopaliska ze względu na wycieczkę do Biskupina i bluzkę,
którą wygrzebałam w szafie podczas wiosennego remanentu;)
Co prawda nie jest  ona tak stara jak  sam Biskupin ,ale do Vintage zaliczyć ją już można;)
20 lat ,to już jest coś ,a przez ten czas założona raptem kilka razy.
Aż cud ,że jej nie wywaliłam...
Jakoś nigdy nie miałam do niej przekonania,
ale po każdym sprzątaniu na półkach zostawała...
Pogoda była wczoraj wymarzona na jakiś wypad  w teren.
Do tej starej bluzki, którą niżej będzie widać dokładniej,
założyłam kurtkę po synu ,dżinsy i saszki .
Znowu nie miałam okazji ubrać nowych butów...
Ale przecież nie będę ganiać po lesie na obcasach;) 
Aczkolwiek  niektórym paniom ,to nie przeszkadzało,
bo widziałam  aparatki  w czarnych, eleganckich szpilkach na 10-cm obcasach !
Romantycznie..z mężem na tle zrekonstruowanego częściowo Biskupina:)
Sąsiedzi nie mieli wtedy do siebie daleko;)
Chata podzielona była na kilka  mieszkań...taki nasz parterowy apartamentowiec;)
Apartament składał się z efektownej sypialni,
spiżarni oraz mini-obórki dla zwierzaków:)
Do tego salon z aneksem kuchennym;)
I oczywiście taras !

Jak ktoś za bardzo podskakiwał, to trafiał tutaj;)
Budynek  na czas pracy myśliwego...a być może służył też w innym celu...
Jak ktoś miał dosyć rodziny i sąsiadów - zaszywał się w kawalerce:)
Mój syn modelem nie będzie...Nie cierpi zdjęć;)
A jak już  łaskawie zapozuje ,to musi matce rogi zrobić;)
A ustawialiśmy się do fotki na tle scenografii, 
którą zbudowano do "Starej Baśni":)
Po drodze spotkaliśmy zwierzaka...była ,to  sprytna koza,
która zgrabnie przeskakiwała  ogrodzenie  zagrody.

W tle muzeum ,a na pierwszym planie prawie ekologiczny kosz na śmieci;)
Piec chlebowy...
Nie miałabym ,jako "Biskupinka" czasu na pierdoły,
bo od rana trzeba było myśleć o pieczeniu podpłomyków i zbieraniu jagód.

Zdjęć z muzeum nie posiadam, bo jak zwykle zapomniałam załadować baterii...

Więc coś sprzed muzealnej gabloty:D
Stoimy przed kośćmi 35-letniej kobiety . 
Mąż mówi do mnie :
- Tak będziesz właśnie kiedyś wyglądała...
A ja na to:
- Kochanie...myślisz ,że ocenią mnie na 35 lat!!! 
To super! Dzięki za komplement:)))

******************************************
Bluzka - Solar,Vintage
Kurtka - Zara ,po synu;)
Spodnie - Wrangler
Torebka - Atmosphere
Buty - Butik
*********************************************************