środa, 20 kwietnia 2011

Mam spódniczkę haftowaną...


Zauważyłam ,że zaczynam obrastać w spódnice...Szczególnie,że w moim jedynym Lumpeksie trafiają się perełki. Co prawda nie za złotówkę...ale 8 zł, to chyba też okazja;)
Spódniczka jest z lnu ,na podszewce. I jako ,że lnianej rzeczy nigdy nie miałam - proszę o radę . Jak ją prać?!
Że ciężko prasować, to już wiem;)


Powinnam chyba założyć do niej coś beżowego.. w kolorach ziemi..Jedyne co znalazłam w tym stylu, to moje ślubne butki.
Wygrzebałam je spod sterty pudełek, bo ostatnio miałam je na sobie prawie 17 lat temu..


To już było za dużo beżu jak na mnie, więc reszta rzeczy musiała mieć konkretne kolory:)


W sumie top i torebka, też są w barwach natury, tylko żywszych. Bo przecież taka zieleń, to jak trawa, a  róż ma kolor fuksji;)
Żeby utrzymać się do końca w temacie  - klipsy  w formie kwiatków. A, że mają kupę lat, to chyba już nie muszę pisać:))


 Przy okazji widać moją walkę z samowyzwalaczem (nieskoordynowane pozy) i czasem.. na strzelenie kilku fotek...Zawsze w trakcie ktoś do mnie dzwoni;)


Jeszcze nie lato, więc na wierzch trzeba coś zarzucić np. rozpinany sweterek .
Via Margutta

Za te włoskie pantofelki dałam pół wypłaty. Są bardzo delikatne i już nadgryzione zębem czasu...Służyły mi do ślubu cywilnego:)


Top jest wiązany na szyi - wyszperany na allegro.

****************************************************************
  • Spódnica - Sh
  • Top - Vero Moda ,allegro
  • Sweter - Reserved
  • Torebka - allegro
  • Klipsy - Vintage, z dna szkatułki
  • Buty - Via Margutta, Vintage

15 komentarzy:

  1. sliczniutka i bardzo wiosenna ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie wyglądasz i tak już prawie letnio;). Kocham tego typu spódniczki już nie mogę się doczekać kiedy wyjmę pudła z lnianymi spódniczkami na lato ....

    OdpowiedzUsuń
  3. rad co do prania lnu nie znam, ale wiem, ze lepiej się toto prasuje, jak nie wyschnie do końca i wyprasujesz takie lekko wilgotne (pamiętasz jeszcze jak się pieluchy terowe prasowało ;)) Ja moimi ślubnymi butami to najchętniej bym w coś pierdyknęła. W życiu nie miałam tak niewygodnych butów. A Ty wyglądasz ślicznie i bardzo już letnio (jakoś tak to słowo dwuznacznie brzmi, ale wiadomo, o co chodzi) :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Edzia po prostu ŚLICZNIE!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama haftowałaś,przyznaj się:))

    OdpowiedzUsuń
  6. ja już nie mam swoich butów z cywilnego :( ale sukieneczka jest :)
    spódniczka śliczna,lubię takie,jednak nie lubię lnu :(
    fajnie dobrałaś kolorki do tego beżu

    OdpowiedzUsuń
  7. A dla mnie bardzo podobają się Twoje włosy. W sumie jak nie okiełznam swoich prostownicą, to mam bardzo podobne:)
    Poza tym wyglądasz niesamowicie świeżo i jakoś tak radośnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. Judy,dziękuję:)) mnie niestety w prostych włosach jest paskudnie, więc już się pogodziłam z tą szopą;)
    a wyglądam radośnie,gdy widzę słońce za oknem:))

    Gosia,ja też nie przepadam za lnem, ale ta spódniczka jakoś tak mi w ręce wpadła:))

    Sivka,no dobra..przyznaję się;))

    Aga,dziękuję!!! wiosna jest,nie może być inaczej!

    Retrostyl,dzięki:))

    Alcyna,wiem o co chodzi;))
    Tetrowe pieluchy pamiętam doskonale! Trochę się ich naprasowałam;)

    Anula,to radż jak je prasować!:D

    Ooliskaa,dziękuję serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  9. baaaardzo mi się podoba ! świeżo , radośnie ,kolorowo !
    nie wiem jak sie pierze lniane rzeczy, kiedyś pracowałam w pralni chemicznej i ludzie przynosili do czyszczenia lniane ubrania , bo gdy sami uprali ,to rzeczy się niszczyly.

    OdpowiedzUsuń
  10. pani wiosna - ślicznie wyglądasz, promiennie i lekko,
    uwielbiam len i wybaczam mu okropne zagnioty i trudności z prasowaniem

    OdpowiedzUsuń
  11. cute!



    xoxo from rome
    K.
    http://kcomekarolina.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapraszam do udziału w konkursie, który odbywa się u mnie na blogu!
    Do wygrania wysokie, żółte szpilki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Spódnica - WOW!A buty przypominają mi dawne czasy - też kiedyś miałam podobne;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Spódnica, mimo, że zupełnie nie pasuje do mnie, bardzo mi się podoba. Pewnie dlatego, że jest słodka a jednocześnie nie jest jakaś pretensjonalna. A 8 zł to na pewno nie za dużo :)

    OdpowiedzUsuń