wtorek, 25 stycznia 2011

Płaszczyk z wyprzedaży:)

Mój prezent urodzinowy od męża ,a właściwie i od syna ,bo Młody podczepił się bezczelnie żeby nie wydawać kieszonkowego;)

Oczywiście prezent wybrałam sobie sama ;)
Płaszczyk  wypatrzyłam w Zarze .Po przecenie z 399 na 199zł:))

Urzekł mnie kapturem:D
Jest ogromny!!! Od razu skojarzył mi się z pelerynami  średniowiecznych dam...
Narzucały na suknie długie peleryny i zakrywały twarze ogromnymi kapturami.
Płaszczyk jest krótki ,ale mam chociaż kaptur;)

Mąż od razu  spytał:
- Ale chyba nie założysz do niego tego głupiego kapelusza?
Jak to nie?! Jak tak!
Stwierdziłam ,że dopiero kapelusz nadał mu charakteru:))

*************************************************************
Płaszcz - Zara
Kapelusz - rękodzieło własne:))
*******************************************

20 komentarzy:

  1. no płaszczyk całkiem niezły :)
    http://marionetkamody.blox.pl/html

    OdpowiedzUsuń
  2. rewelacyjny taki wielki kaptur. Zawsze zastanawiam się, po co w bluzach, kurtkach etc. kaptury, skoro z trudem zakrywają potylicę tylko. A ja mam mały czerep w sumie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudny prezencik....pięknie Ci....kapelusik rewelacja....no to Tara dawaj te foty w bieli....pozdrawiam.....

    OdpowiedzUsuń
  4. Jodełka? Uwielbiam takie klasyczne wzory, ogromne płaszcze i kaptury. Świetny jest!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze raz wszystkiego najlepszego z okazji ponownego uzyskania wieku czynnego prawa wyborczego!

    Ja za plaszczem z kapturem juz trzecia zime chodze, ale jeszcze nie wychodzilam. Toz kaptur to podstawa zimowego odzienia! A malzonkowi powiedz, ze jak bedzie poddawal w watpliwosc twoje kapelusze, to mu jego czapke od munduru schowasz i zobaczymy czy jego przelozeni sie zgodza ze z gola glowa lepiej... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaglądam do Ciebie regularnie, świetny blog, jesteś piękna! Dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale kaptuuuur!:))A mąż niech się wstydzi-takiego słownictwa używać!:)))

    OdpowiedzUsuń
  8. fajny prezent!
    a moja kasa z urodzin z sierpnia jeszcze leży i czeka na pomysł :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Gosiu ,a ja raz się przeleciałam po Galerii i wpadł mi od razu w oko:D

    Sivka - bezczelnie obraził mój kapelusz!!!;)

    Aga ,kurcze...wiem:)))

    Purefashion - dzięki:)

    Mrs_L - dobry pomysł...schowam mu beret;)
    A takiego kaptura ,to jeszcze nie miałam!

    Sandrula - zawsze będzie modny!

    Biurowa - podejrzewam ,że będę go nosić długie lata...;)

    Bastamb - muszę wrzucić te w bluzce:))

    Alcyna,ja też mam mały łepek;))
    A pod ten kaptur nawet kapelusz wejdzie:))

    Kaś - dzięki:))

    OdpowiedzUsuń
  10. Co za kaptur, cudo. Mrs L dobrze mówi, jak jeszcze raz obrazi kapelusz, to nastrasz małżonka że jego czapkę spotka nieszczęście :)

    OdpowiedzUsuń
  11. płaszczyk super niby klasyczny wzór, a jednak przez ten wielki kaptur wygląda jakos inaczej, można z nim i w nim poszaleć :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Thomblelady ,chyba dobrych parę latek w nim poszaleję:D

    Nurka ,on wszystkie moje czapy obraża! Ale jakoś je znosi;))

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ładny płaszcz. I to z Zary :) Cena naprawdę niezła :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dlaczego kaptur zasłania kapelusz?
    Czy będzie zdjęcie w kapeluszu bez kaptura?
    Pozdrawiam,
    Adrian.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Usunęłam własny post z bykiem;)

    Adrian ,tutaj jest kapelusz w całej krasie:)http://turkusowykwiat.blogspot.com/2011/01/oczywiscie-ze-kwiat.html

    Asiuniu ,też myślę że mi się trafił nieżle:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten kapelusz strasznie cię postarza.

    OdpowiedzUsuń
  18. Eve-er-green ,dzięki za szczerość:))
    Trudno...tak go lubię,że jakoś to zniosę;)

    OdpowiedzUsuń