niedziela, 30 maja 2010

Moda wraca - legginsy ...

Legginsy też już kiedyś były i to nawet w kwiatki !:))
Nosiłam rozmaite : krótkie ,długie ,gładkie i wzorzyste .
Na fotce powyżej, do fioletowych ,kwiecistych, nosiłam obcisłą super mini:))
Był rok chyba 1992 i mego brata wzięli w kamasze;)

A do krótkich w paski zakładałam wszystko, począwszy od t-shirtów ,a skończywszy na żakietach.
Na zdjęciu wyżej mam na sobie mój maturalny żakiecik z baskinką.
Szkoda ,że nie widać go dokładniej. Szyłam go u krawcowej według własnego pomysłu:))
Acha! I szykuję imprezę imieninową - rok chyba 1993;)

A niżej na fotce ,jestem już "żonata i dzieciata" - 1999;)
Chyba teraz też mogłabym się tak ubrać i byłabym na czasie:))

Kurde ,co ja zrobiłam z tą sukienką?Nie trza było jej wywalać...;)

piątek, 28 maja 2010

Z archiwum...czyli netoperek...

Z archiwum ,bo fotka sprzed roku , gdy udzielałam się na Stylio.pl ;)
A "netoperek" , to wiadomo - bluzka:))

Ten zestaw stworzyłam ,po moich najbardziej owocnych zakupach w lumpeksie!
Spódniczka za całe 4 zł ,a netoperek chyba 3zł!!!
Pasek jest już z allegro ,a kolczyki dorysowane w Paincie:))
Bo pasowały mi tutaj czerwone kulki ! A nie miałam takowych...;)

Idealne czerwone kulki udało mi się zdobyć w Orsay!!!

********************************************************************
Bluzka - Sh
Spódnica - Sh
Pasek - Allegro
Buty - Reserved
Pończochy - kabaretki z dna szafy;)
Kolczyki - Orsay
*****************************************************************************************************

czwartek, 27 maja 2010

Nude...

Mój ulubiony kolor ,ale jedynie na paznokciach:))
Bo pomimo , że wszelkie delikatne barwy są teraz bardzo modne ,to ja się w nich w ogóle nie czuję...
Co innego lakier do paznokci...Nie dość ,że praktyczny ,bo nie widać jak coś odpryśnie ,to wygląda niezwykle elegancko...

Skusiłam się na Sally Hansen ,bo był z przeceny;)
Na zdjęciu , mam położoną jedną warstwę bez żadnych innych dodatków.

Plusy tego lakieru ,to pędzelek ,bo jest płaski i świetnie maluje.

Minusy - robią się smugi ,czyli nie kryje idealnie.
Szybko odpryskuje - na drugi dzień .
Po nałożeniu 2 warstw - po dwóch dniach dziwnie popękał na powierzchni:/

Podsumowując -jest ,to lakier jednodniowy:/

wtorek, 25 maja 2010

Dzień Mamy:))

1969 - moja mama zawsze modna...Gdy miała 19 lat nosiła mini i malowała kocie oko:))

Była bardzo młodą mamą - w wózku siedzę sobie ja:))

W latach 70-tych , oczywiście nosiła szwedy!!! I była super laską:))
Śmiem twierdzić , że nawet najzgrabniejszą konduktorką PKS-u we Wrocławiu !

Była zapracowaną ,ale szaloną mamą!!! Te maluchy ,to ja i brat;)
Ciuchy lubiła od zawsze - mam ,to po niej;)
Na tej fotce ma perukę .Mało kto o tym pamięta ,że lata 70-te ,to szał na sztuczne włosy...


Poczucie humoru nie przemija z wiekiem:))
Ten kto powiedział , że po 30-tce nie wypada robić pewnych rzeczy , niech siedzi przy piecu i ceruje skarpetki;)
Moja mama lubi się powygłupiać!!!

Sama siebie nazywa Babcią Kiepską:))
Uwielbia dżinsy i sportowe koszulki.

Urodziła czworo dzieci ,pracowała bardzo ciężko aż do emerytury ,pokonała raka ...
Skąd bierze siłę nie wiem...

Ale wiem chociaż jedno...śmiech ,to zdrowie:))

Z okazji jutrzejszego Dnia Matki , życzę mojej mamie zdrowia i siły!!!

A wszystkim innym mamom - cierpliwości, spokoju i poczucia humoru:))

czwartek, 20 maja 2010

Wszyscy mają urodziny bloga - mam i ja !!!

Na kilku blogach przeczytałam o ich pierwszych urodzinach ,więc z ciekawości zajrzałam do swego archiwum....
Kurde ! Przegapiłam pierwszą rocznicę!!! 3 maja strzelił mi roczek:))

Jako pierwszą, zamieściłam fotkę turkusowej sukienki :))
Szukałam kreacji na wesele i na allegro wpadła mi w oko taka...

Poniżej , mój pierwszy zestaw z serii Wehikuł czasu:))
Czyli lata 20-te ,lata 30-te...

Jeszcze rok temu nie miałam pojęcia o istnieniu szafiarskich blogów.
Trafiłam przypadkiem na Stylio i tam zaczęłam wrzucać swoje fotki . I tam też właśnie odkryłam kilka fascynatek ciuchowych i ich Szafy;)
Założyłam więc swoją:))
************************************************************************************************************************
Turkusowa sukienka - Asos
Buty - Prima Moda
Kolczyki - Orsay

************************************
Kapelusz - uszyty własnoręcznie ,bo częściowo ręcznie;)
Bluzka - Reserved
Spódnica - Reserved
Buty - Brako
Rękawiczki -Sh
************************************************************************************************************************

wtorek, 18 maja 2010

Sieć...z turkusem:)

Kolczyki dostałam w prezencie od swoich siostrzyczek:))
Sukienko-tunikę kupiłam jeszcze latem na wyprzedaży w Galerii Dominikańskiej.
Jest cieniutka i delikatna jak sieć.

Tak ,przyznaję się bez bicia!!! Lubię galerie handlowe ,a najbardziej w okresie wyprzedaży:))

W sobotę koleżanka urządziła babską imprezę ,więc w końcu miałam gdzie w tej tunice wyjść;)
Buty nie do końca mi pasują...Przydałyby się jakieś gladiatory czy "cuś"...Ale uszły w tłoku;)


Pasek też jest z letniej wyprzedaży.

Miałam sobie jakiegoś "fotoszopa" strzelić ,bo znowu mam fotkę z lampą..
Kurze łapy widać dokładnie ,ale przecież póżniej z tym szopem na twarzy nie wyjdę;))
A może kiedyś wpadnę na którąś z Was przypadkiem i byłaby siara...

Przypomniało mi się jak rozpoznała mnie kiedyś w Galerii Focus - wizażanka:))
Jakiś czas temu udzielałam się intensywnie na forum Wizaż...
Podeszła do mnie i zapytała ,czy przypadkiem się skądś nie znamy..
A ja głupio odpowiedziałam ,że na pewno nie ,hehehe.
A ona na,to ,że chyba z forum...
Ło matko...zaraz sobie pomyślałam ,że pewnie mam resztki kebaba w zębach i rozmyty makijaż!
Bo dopiero co jadłam;)
Spotkanie było niesamowite ,a dziewczyna bardzo sympatyczna.
Nie mogłyśmy dłużej pogadać ,bo ja byłam z moimi chłopakami ,a ona też nie miała czasu...

Także...nigdy nie wiadomo;)
Pilnujcie się dziewczyny ,bo nie znacie dnia ani godziny:))

**********************************************************
Tunika - Orsay
Legginsy - H&M
Pasek - Camaieu
Buty - CCC
Kolczyki - prezent
**********************************************************************************************************************************************************************

sobota, 15 maja 2010

Retro na maxa ,czyli róże ,perły i koronki...

Podczas grzebania na półce z ciuchami ,wypadło moje koronkowe bolerko...
Zrobione własnoręcznie - wycięte ze starej bluzeczki;)

No i wzięło mnie na przebieranki;))
Fryzurę mam jak zwykle roztrzepaną ,ale zamotałam na niej resztki koronkowej bluzeczki.

Fotka z serii romantic...;)

Ta jeszcze bardziej romantic...:))
Na półce ,obrazek namalowany przez moją zdolną siostrę Celinę...

Jako ,że mamy w modzie trend kwiatowy ,założyłam różane kolczyki.
A bukiet dostałam od męża! Kwiaty bez okazji - uwierzycie?!;))

Zapraszam na kawkę:))

I na spacer Montmartre....;)

Zaszalałam i zakleiłam drzwi w przedpokoju francuską uliczką!
 Tym sposobem spaceruję sobie po Paryżu , nie wychodząc z domu;))

*******************************************************************************************
Sukienka - z dna szafy
Bolerko - robota własna
Rękawiczki - SH
Buty - Prima Moda
Pończochy ze szwem - jakiś sklep
Perły - sztuczne i zerwane , ze starej szkatułki;)
Kolczyki - Rosmann
*************************************************************************************************************

wtorek, 11 maja 2010

Za czerwone i za długie ...!

Oto moje wampirze pazury:))

Hodowla własna sprzed 2 lat...Aż je uwieczniłam wtedy ,bo wiedziałam ,że nieprędko się takich szponów doczekam...;)
Jako pani domu, od razu mówię - da się w nich zrobić wszystko ! Kwestia przyzwyczajenia:)

Lakier na fotkach jest jednego koloru ,ale moje amatorskie fotografowanie powoduje takie przekłamanie. Prawdziwy odcień jest na pierwszym zdjęciu.

Co się tyczy lakieru ,to przestałam kupować te tzw. długotrwałe .
Parę razy pokusiłam się o Astor i Maybelline .
Miały trzymać się na paznokciach kilka dni ,jednak już na drugi dzień odpryskiwały..
Czasami dłużej utrzyma się lakier za 4 zł niż ten za 20:/
Bardzo sobie chwalę Lovely z Rossmana . Są tanie ,ale w miarę trwałe i fajnie się nimi maluje.
Pędzelek ma wygodną długość i powierzchnię.
Z wyższej półki lakierów nie znam - są ciut za drogie;)

niedziela, 9 maja 2010

Zwierzak na meczu;)

Na mecz syna mego trzeba się było poważnie ubrać...
Szalony zwierzak pasował idealnie;)

Do tego zakręcone kolczyki - prezent od siostry:))

I moje kochane Pumki , które niestety są już na wykończeniu...
Lubię je za ten wzór retro:)

W zasadzie powinnam się ubrać na zielono - w barwy klubowe syna:))
Niestety ...z zieleni lubię jedynie odcienie turkusowe...
I zieleń w naturze;)

Tę fotkę strzeliłam sobie po meczu ,żeby synowi wstydu nie robić.
Miało być luzacko , ale z pozowaniem u mnie kiepsko;)

Zdjęcia są sprzed tygodnia .Jeszcze siostrę miałam przy sobie...
Kurcze, jeszcze niedawno plotłam jej warkoczyki ...
Czas stanowczo za szybko pędzi...

Maciej w akcji !!!
Jest bramkarzem i nie ma lekko...Otrzaskany i obity jest non stop..
Ale zgodnie z zasadą "Trza być twardziochem ,nie mięciochem" - nie narzeka;)
Na ostatnim meczu został skopany po głowie ,po nogach i doznał kontuzji nadgarstka...


Sezon wiosenny rozpoczęty i mecze rozgrywane są co tydzień.

Dzisiaj siedzę w domu i czekam ...Ktoś musi chłopakom obiad przygotować;)
Lepiej żeby mecz był wygrany...w przeciwnym wypadku żli są obaj - tatuś i syn:))
Mam wtedy przechlapane - reszta dnia ,to gadka na temat strategii następnego starcia...
Rany! Żeby mi tylko strojów drużyny nie przywieżli!
Hehehe ,mam wtedy dwie pralki prania i godzinę prasowania;)

********************************************************************************************************
Top - Butik
Sweterek - Reserved
Spodnie - Wrangler (noszone na okrągło aż do zdarcia;))
Buty - Puma
Torebka - Atmosphere
Kolczyki - Rękodzieło
Okulary - Orsay

***********************************************************************************************************

czwartek, 6 maja 2010

Zwiedzając Bydgoszcz...po schodach;)

Majowy weekend spędziłam aktywnie :)
Odwiedziło mnie rodzeństwo i wybraliśmy się na zwiedzanie miasta...

Poniżej fragment Wyspy Młyńskiej ...

"Schody ,schody ,schody , schody...jak w Casino de Paris..."
Okazuje się ,że w Bydgoszczy jest mnóstwo schodów:))

Jakby nie było widać ,to stoję na schodach;)
Oprócz nich jest tu kupę takich wąskich uliczek...

Znowu schody...
Syn mój buntownik zawsze matce rogi pokaże;))

I znowu schody...;)

Nasza trójca:)) Do kompletu brakuje najmłodszej siostrzyczki Celinki...
Mieszka "za morzem" ,więc widujemy się baaardzo rzadko..

Troszeczkę nas te schody wymęczyły...Gołębia chyba też;)

Pomimo bólu nóg ,po przejściu całego miasta ,stanęłyśmy w pozach modelowych...oczywiście na schodach;)
W tle atrakcyjny Kazimierz...Wielki:))

Brat mój pragnął zgłębić tajemnicę Enigmy;)

A na koniec dostałyśmy po kwiatku od synka mego:))

Koronka, perły z dna szafy ,a na dodatek ćwieki ,czyli kogel-mogel :)
Torebka Primark z allegro - wylicytowana za 27 zł!

Bladolice me stópki.. nie za bardzo podkreśliły urodę bucików z CCC;)

Bluzeczkę Troll nabyłam na allegro za całe 15 zł. Strasznie mi się spodobał ten koronkowy nadruk...
I ogromny jej plus - nie wymaga prasowania:))

P.S.Tego posta piszę od wczoraj i napisać nie mogę...!
A to mi wcięło zdjęcia ,a to mi przeszkadza syn albo mąż ...

********************************************************